IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 SS !- Sinclair & Silverton

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16, 17  Next
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
First topic message reminder :

Średnie mieszkanie Fabiana "Bożyszcze"Sinclaira i Dave'a Silvertona
Mieszkanie ma trzy pokoje, dwa mniejsze i jeden większy. W kuchni jest wystarczająco dużo miejsca, by postawić stół i cztery krzesła. W łazience za niewielką ścianką jest mały kącik do prania, z pralką i kilkoma sznurkami podwieszonymi pod sufitem.
Sprzęty:
- duża kuchnia węglowa
- duży bojler
- żelazko
- chłodziarka z eterem
- pralka

Pokój Fabiana : z oknami na podwórze. Wyposażenie : Pojedyncze, wygodne łóżko, biurko, krzesełko, szafa, stojak na skrzypce, biblioteczka zawalona książkami i nutami.


Ostatnio zmieniony przez Fabian Sinclair dnia Pon Lut 29, 2016 1:09 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
W sumie to i badania krwi niewiele jej mówiły. Z westchnieniem odłożyła teczkę, wzięła torbę i wyszła z mieszkania. Zamknęła drzwi na klucz i wzięła go ze sobą co by dać Fabianowi.

Zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
/domek

Dostała zaproszenie od Fabiana, toteż ubrała się ładnie i stawiła się przed drzwiami Sinclaira. Zapukała, a gdy tylko otworzył dostał buziaka na dzień dobry.
- Cześć, co tu tak smakowicie pachnie?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
On też był ubrany całkiem, całkiem, ale też nie pod krawatem, nie przesadzajmy. Spodnie, które były stanu znośnego i koszula, którą pewnie kupił u Odette, tudzież dostał, ze spinkami, które dostał na urodziny, co by jej miło było!
-Cześć. - uśmiechnął się po tym cmoknięciu - Kiedyś mówiłaś mi, że lubisz roladki. To zrobiłem. - rzekł z dumą - Znaczy próbowałem. - dodał po chwili - Znaczy tak jakby to roladki, ale oj tam, ważne by w smaku były dobre !
Był w kuchni trochę niegramotny, gdyz matka do tej pory mu gotowała, on tylko uskuteczniał te swoje piekielnie ostre zupy. Well...
Ważne było to, że zrobił pseudo-roladki, miał dobre wino i mieli wolną chatę ! Żadnych współlokatorów, służących i kryptobraci Ministrów.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Lekko ze zdziwieniem uniosła brwi ku górze, lecz nadal się uśmiechała. Ale wymyślił! Aż była ciekawa czy mu wyszły.
- Spróbuję to ocenię! - zaśmiała się, wchodząc głębiej do mieszkania za Fabianem.
- Nie wiedziałam, że z ciebie taki kucharz. Ciastka, teraz roladki... Az mam kompleksy. - kolejny śmiech. Nie było tajemnicą, że Odette nie garnęła się do gotowania.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Skrzypek wybuchnął tym swoim charakterystycznym śmiechem, który Odette tak lubiła. Znowu było jak wcześniej, jakby widmo nieuleczalnej choroby nigdy się nie pojawiło, jakby nie położyło się cieniem na ich szczęściu. Znów był pełen energii, pasji, życia. Był po prostu sobą.
- Nie jest - przyznał - Ale głupio na randkę zrobić kanapki, nie ? - wyszczerzył się i poszedł zajrzeć do piekarnika. - Hmmm...już chyba gotowe
Roladki były roladkami...no na pewno nie z nazwy. Bo o ile miało się okazać, że w środku były zupełnie w porządku, tak na zewnątrz...być może Sinclair je zrolował, ale nie użył wykałaczek! Więc niektóre się dziwnie przykurczyły, inne całkiem rozwinęły.
-Hmmm...to chyba nie powinno tak wyglądać, co ? - zapytał medytując nad naczyniem
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
W sumie roladki to lepsza opcja niz na przykład makaron z jajkiem czy coś. Chociaż pewnie Odette by nie wybrzydzała.
- Nawet kanapki można podać tak, żeby robiły wrażenie. - stwierdziła.
Podeszła do Fabiana i spojrzała na roladki, które za bardzo zrolowane nie były.
- A użyłeś nitki? Albo wylałaczek? Wiesz, mięso samo się trzymać nie będzie. - wyglądała jakby powstrzymywała chichranie. - Ale ważne żeby było smaczne! - klepnęła go po ramieniu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Spojrzał na nią zdziwiony. Sznurki? Wykałaczki? To trzeba?! Przecież zrolował je taaaaak mocno!
- Cóż... W takim razie to wiele tłumaczy. Właśnie się zastanawiałem, po diabła ten sznurek, przecież mi nie pouciekają! - pogładził się po podbrodku.
- Nic to! Zaraz to naprawimy! - sięgnął po kilka borowek i powbijał je, tak że wyglądały jak oczka- Patrz, gapią się blagalnie. Musimy je zjeść.
Proste? Proste
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Czasami nie wiedziała czy się śmiać czy uciekać. Pomysły Fabiana rozbrajały ją na łopatki.
- To trochę straszne, kiedy jedzenie patrzy się na ciebie z talerza. - stwierdziła rozbawiona, obserwując obserwujące ją kawałki mięsa z borówką. - No dobra, dawaj je, próbujemy.
Usiedli zapewne do stołu, z talerzami.
- Eeej, dobre jest. -stwierdziła po pierwszym kęsie - A nie wygląda. - parsknęła śmiechem. .
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
No cóż, z pewnością nuda jej z nim nie groziła ! Tyrpnął borówkowe oko widelcem, parsknął znów śmiechem i usiedli do stołu. Dobrze chociaż, że wina nie dało się w tym wypadku spartaczyć !
- No, nie jest źle ! - stwierdził mile zaskoczony, mimo, że jego roladka wyglądała jak rozdeptana kuropatwa.
I pewnie jedli, śmiali się z tych jego roladek i rozmawiali o tym co się działo ostatnio.
- Słyszałaś o tej strzelaninie w drugiej strefie? - zagadnął, gdy roladka już była tylko wspomnieniem
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Może mistrzostwo świata to nie było, ale naprawdę były smaczne. Trochę praktyki i będą jeszcze lepsze! W sumie to i tak Fabian gotował lepiej od niej!
- Hmmm? Nie. Nie miałam czasu na czytanie gazet nawet.
A brat w ministerstwie wcale nie równał się temu, że wszystko o mieście Odette wiedziała.
- Co się działo?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Upił łyk wina i odłożył kieliszek na bok. Nie był specjalnie pijący, więc było to raczej na smaka.
- Nooo, całkiem głośno o tym ostatnio. Ten doktorek od protez Grant, dostał kulkę od trzeciostrefowca. I ta strachliwa babeczka z cukierni w drugiej strefie, tam gdzie kupowałem kiedyś eklerki, póki nie zamknęła interesu...też zdaje się oberwała, ale chyba nic poważnego. W każdym razie nie wiem co gorzej doktorek przeżył, czy to kulkę, czy awanturę jaką mu urządziła po tym wszystkim żona - zarechotał , ale po chwili nieco spoważniał - W każdym razie przez głupi wyskok jakiegoś oprycha, się nasilą patrole, Grant jest dość popularny i lubiany. To idealny pretekst, by jeszcze bardziej ukrócić smycz.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Otworzyła szerzej oczy. Nawet polubiła pana Granta to i było jej szkoda słyszeć takie wieści.
- Myślałam, że takie rzeczy tylko w trzeciej strefie się dzieją. - pokręciła głową - Dobrze, że nic poważnego im się nie stało. No teraz na pewno pojawi się jeszcze więcej patroli.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
- Och, myślę, że sama kula nie zrobiła doktorowi za wielkiej krzywdy, tego samego dnia go puścili do domu. Ale wrzaski pani Grant o bycie sukinsynem, to słyszałem dwa piętra wyżej - parsknął śmiechem. Przysunął się, by zacząć się bawić kosmykiem włosów Odette, nawijając go sobie na palec. Nie miał pojęcia, czego używa panna Pirce, ale jej włosy nie dość, że lśniły, to jeszcze były takie mięciutkie! Magia normalnie!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Wychodziło na to, że cała Odette była mięciutka według Fabiana. Policzki, cycki, włosy. Taki chodzący obłoczek pełen słodkości.
- No w sumie... Po co łaził do obcej baby, nie? Pewnie zazdrosna była. Zwłaszcza, że są młodym małżeństwem.
Ekhm, może nie wiekowo, ale stażowo jak najbardziej!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Mięciutka Odette. Brzmi tak źle, że autorka aż parsknęła śmiechem.
- A łaził ? - zdziwił się, bo przecież nic takiego nie powiedział. No, ale może Odette jednak coś tam słyszała, albo sobie dopowiedziała, hehe.
- No nie wiem. Krzyczała coś o braku odpowiedzialności, chęci owdowienia jej, o tym, że zostałaby sama z dzieckiem...takie tam - machnął wolną ręką, bo drugą wciąż się bawił, z uśmiechem pełnym niewinności.
No, ale mniejsza, nie będą przecież rozmawiać o jakichś tam protetykach. Stęsknił się za nią ! W sensie za Odette, nie za panią Grant.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Wzruszyła ramionami. Odette była typową panienką lubiącą słuchać plotek. Kto wie co jej tam ostatnio Vivi podczas robienia paznokci nagadała!
- Znaczy awantura na całego.
Zerknęła na jego palce miziające ją po włosach. Uśmiechnęła się lekko i uniosła rękę czemu dotknąć jego policzka.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Dobrze, że Odette nie wierzyła w plotki na jego temat, które sprzedała panna Morano. A jeszcze nie wiedzieli jaki artykuł o nich wysmażyła Podszewka, ehehe. Podejrzewamy, że Sinclair zwyczajnie się tym nie przejmie i pośmieje się z tego serdecznie.
Nie, nie rzucił się na nią, jak wygłodniały samiec, trzymany w klatce, w okresie rui. Przykrył jej dłoń swoją i uśmiechnąwszy się, w ten swój charakterystyczny sposób, musnął nosem wnętrze miękkiej, Odettowej łapki.
Przecież, na zębatki to nie chodzi o to, by się od razu dobierać, nie rozkoszując się drobnymi gestami! To jest dobre dla takich...Alexandrów, o!
- A ty zrobiłabyś mi o coś takiego awanturę? - roziskrzone, brązowe oczy przeniosły się z jej dłoni, na jej twarz.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Chyba nikt by nie podejrzewał te dwójkę o szybki, dziki numerek. Są na to zbyt słodcy!
Młoda projektantka uśmiechała się leciutko, wpatrując się w swojego ukochanego.
- Jakbyś dał mi powód żeby była zazdrosna.... to moooże. - pomiziała go kciukiem po gładkim policzku.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Zdecydowanie to był za wczesny etap znajomości, na takie szybkie numerki. Byli ze sobą niewiele ponad miesiąc i tylko zdążyli spłodzić potomka!
Zaczął cicho się śmiać.
- Zazdrosna? O mnie? - no...może miała kiedyś ku temu powody, ale teraz? - Toć ja ci oddany, Królowo Złota, bezgranicznie ! - a nie byłby sobą, gdyby teraz nie zsunął się z krzesła, na kolana, jakże teatralnie
- Niech mnie anthwale na kawałki rozszarpią, lub stado dziki x'abarili stratuje, jeśli kłamię!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Pokiwała lekko głową.
- No oczywiście, skarbie. - pacnęła go palcem w nos. No jak tu nie być zazdrosną o takie przystojnego, inteligentnego, utalentowanego, umięśnionego... chłopaka. No jak? Odette wpadła jak śliwka w kompot!
- Mój najdroższy książę, przecież wiem! - zaśmiała się, kiedy padł na kolana. Oparła ręce na jego ramionach, pochylając się do przodu.
- Ty i tak nie potrafisz kłamać. - uśmiechnęła się.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
No... Czasem potrafił,  co odkryła już Emily. Robił to jednak nie w złej wierze.  Częściej mijal się z prawdą... ale jednak.  Jednak Odette nigdy nie okłamał i tak miało zostać.
- No przecież -  uśmiechnął się szeroko,  gdy ta oparła się dłońmi o jego ramiona.  -  Książę Fabianeirro,  jak to mnie mianowała mała Jo.  -  sprostował ze śmiechem,  przybliżył się i wtulil się nosem w zaglebienie w jej szyi.
Idealnie
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
I teraz wszyscy robią głośne AWWWWWW.
Odette zaśmiała się cicho pod nosem.
- Mój Fabianeirro. - objęła go ramionami - Jak w jakimś starym podaniu o książętach Zigguratu. - uśmiechnęła się i zamilkła, opierając policzek na jego włosach.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Wdychał z wyraźną przyjemnością zapach jej perfum i wsluchiwał się w jej cichy oddech.
- Nadobne księżniczki, książęta na mechanicznych koniach, bale, honorowe pojedynki... - powiedział cicho - To musiały być klawe czasy, nie?
Śmiał podejrzewać, że wielu wolałoby żyć w takich czasach, a nie w państwie policyjnym.
- Ty mogłabyś być tylko i wyłącznie Królową, księżna czy księżniczka mają w sobie zbyt mało majestatu ... Królowa Odette, brzmi zacnie! - zaśmiał się i odchylił głowę, by spojrzeć jej w oczy.

Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
No to się rozmarzyli! Chociaż oni mogliby żyć w takich romantycznych czasach. Idealnie by pasowali.
- Oh, dziękuję. Ale przesadzasz. - spojrzała mu w oczy, dotykając delikatnie policzka. Zakochała się po uszy w tym uroczym skrzypku i nie obchodziło ją to co sobie myślą inni. Nie chciała go stracić.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Podejrzewamy, że w jakich czasach by się nie urodzili, to by się w końcu odnaleźli. Ale fakt faktem, obecne czasy nie sprzyjały romantyzmowi. Na szczęście ta dwójka zdawała się tym nie przejmować.
-Ja, przesadzam? - uśmiechnął się szeroko i błogo.
I miejmy nadzieję, że Dave nie postanowi nagle wrócić do domu, bo druga połowa tego zakręconego domostwa, wychyliła się do swej oblubienicy i pocałowała tęsknię, jakby co najmniej ćwierć wieku na to czekał
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
SS !- Sinclair & Silverton
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 17Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16, 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa :: Dzielnica 1-