IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 SS !- Sinclair & Silverton

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16, 17  Next
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
First topic message reminder :

Średnie mieszkanie Fabiana "Bożyszcze"Sinclaira i Dave'a Silvertona
Mieszkanie ma trzy pokoje, dwa mniejsze i jeden większy. W kuchni jest wystarczająco dużo miejsca, by postawić stół i cztery krzesła. W łazience za niewielką ścianką jest mały kącik do prania, z pralką i kilkoma sznurkami podwieszonymi pod sufitem.
Sprzęty:
- duża kuchnia węglowa
- duży bojler
- żelazko
- chłodziarka z eterem
- pralka

Pokój Fabiana : z oknami na podwórze. Wyposażenie : Pojedyncze, wygodne łóżko, biurko, krzesełko, szafa, stojak na skrzypce, biblioteczka zawalona książkami i nutami.


Ostatnio zmieniony przez Fabian Sinclair dnia Pon 29 Lut 2016 - 12:09, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
- Mhmm... - zamruczała tylko przed pocałunkiem. Oddała go z pełnym zaangażowaniem, równie stęskniona. Mogłaby się tak do niego tulić każdego dnia. Każdej minuty swojego życia. Objęła chłopaka za szyję, a palce zaraz wplotły się we włosy nad karkiem. Calowała go spokojnie, nieco nawet leniwie, wiedząc, że przecież mają dla siebie dużo czasu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Zamruczał z przyjemnością, gdy wplotła palce w jej włosy, zdecydowanie mu się to podobało.
Mieli czas. Mogli więc rozkoszować się niespiesznymi pieszczotami, delektując się każdą chwilą. W końcu pierwszy raz mieli już za sobą, gdzie poprzednio dążyli szybko do samego aktu, ciekawi jak to naprawdę jest. Teraz już, bogatsi w tą wiedzę, mogli działać spokojniej.
Mógł więc całować ją, testując co jej bardziej odpowiada, silnymi dłońmi błądzić po jej ciele, badając gdzie dotykać by wzburzyć krew w jej żyłach.
- Pani pozwoli... - uśmiechnął się złowieszczo po kilku płomiennych chwilach, chwycił ją w biodrach i z łatwością podniósł, tak że musiała go oplesc udami.
Łóżko pana Skrzypka może nie było tak wygodne i wielkie jak panny Pirce, ale z pewnością Odette nie miała prawa narzekać, gdy wylądowała na nim na plecach, a jej ukochany nad nią, nie przerywając pieszczot
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Oj tak, mogli się już teraz nawzajem poznawać, wiedząc ogólnie co i jak. A i wstydu będzie pewnie nieco mniej, rozluźnią się.
Fabian skutecznie powolutku podniecał delikatną Odette, która przy niektórych dotknięciach mruczała mu rozkosznie.
Zaśmiała się, gdy wziął ją na ręce, od razu oplatając go w pasie udami, bo nie chciała wylądować na ziemi. Nie ujmując Fabianowi siły w tych seksownych bickach!
Kiedy tylko znalazła się na łóżku, a jej ukochany nad nią, wsunęła mu dłonie pod koszulę, przesuwając po plecach, a jej noga oplotła jego na wysokości łydki. Czuła się tak dobrze, tak idealnie bezpieczenie w jego ramionach. To było jej miejsce w tym złym świecie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Dla Sinclaira, to wszystko, miało pewien posmak zakazanego owocu. Być może dlatego, że przede wszystkim, od początku byli przede wszystkim dobrymi przyjaciółmi, którzy jako artyści rozumieli się praktycznie bez słów, a to co się teraz odbywało było bardzo przyjemnym dodatkiem. Dodatkiem, a nie podstawą. Być może dlatego tkwiło mu gdzieś z tyłu głowy, że było to w pewien sposób "nieodpowiednie", co tylko rozpalało wyobraźnie i zmysły, potęgując doznania. Dodajmy jeszcze drobny mezalians między nimi i mieszanka wybuchowa gotowa.
Dlatego nieskończenie przyjemne i podniecające było, gdy rozpinał guziki jej sukienki, gdy ta zsuwała mu koszulę z ramion, gdy miedzy przyspieszonymi oddechami i cichymi westchnieniami, poznawali siebie od zupełnie innej strony, pokonując kolejne granice. I z pewnością był wniebowzięty, gdy w wyniku tych roszad, wylądował w końcu na plecach i to Odette była górą
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
To, że najpierw stali się naprawdę bliskimi przyjaciółmi stworzyli fundamenty do związku, w którym jedna i druga strona czuła się pewnie i bezpiecznie. Nie obawiali się, że druga osoba zrani. Do zaufania bezgranicznego jeszcze na pewno sporo brakowało, ale i tak był to bardzo duży zapas.
Kiedy w końcu wylądowała na nim, w baaardzo seksownej bieliźnie. A w zasadzie jedynie staniku i pończochach, bo Fabian jakim cudem ściągnął jej sukienkę z matkami. Da rade? Da! A teraz miał przed oczami bardzo miły widok, Odette z błyszczącymi oczami i nieco rozczochranymi włosami powolnym ruchem ściągnęła stanik. Uśmiechnęła się, ewidentnie zadowolona z siebie i pochyliła sie, by pocałować swojego chłopaka. A i jednocześnie ręce podążyły do miejsc strategicznych, bo mimo że był rozbudzony to na pewno było mu jeszcze bardziej przyjemnie.
Po zabezpieczeniu się, bo młodzi rodzice nie byli jeszcze świadomi, że Fabian w zasadzie tylko dolewał do baku i, nie daj maszyno, wyjdą bliźniaki, chcieli być odpowiedzialni!
Potem już tylko rozległo się mrucząco - jękliwe westchnienie, kiedy Odette z Fabianem byli tak blisko jak tylko mogą być dwie kochające się osoby.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Tylko niespieszne pieszczoty, sukcesywne rozpalanie się do czerwoności, psychiczny komfort i pełne zaufanie, mogły zagwarantować, że tą noc będą wspominać bardzo długo.
I kiedy było tak doskonale, jak tylko być mogło, kiedy zmysły już szalały, kiedy finalna przyjemność zbliżała się nieuchronnie, przewrócili się tak, że Odette leżała na plecach, oplatając go udami. I na końcu ciała zsynchronizowały się w pełni, palce zacisnęły się na ciele do granic bólu i przyszło spełnienie, będące wisienką na torcie i ukoronowaniem tej upojnej nocy.
Opadli na pościel, z trudem łapiąc oddech, lecz nie odsuwając się od siebie. Pocałował ją finalnie i wtuliwszy nos w jej mokre włosy, zamruczał z przyjemnością, a potem zaśmiał się cicho. Czuł się, jakby przebiegł sprintem z teatru do własnego mieszkania !
- Uooooh...to było szaleństwo – wydyszał z błogim uśmiechem


Ostatnio zmieniony przez Fabian Sinclair dnia Wto 21 Cze 2016 - 19:19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Czy mogła to przyrównać do pierwszego razu? Owszem, było wspaniale, choć tysiąc razy lepiej. Teraz gdy mogli się zrelaksować i w pełni poczuć drugą osobę. Kiedy bijące serca i westchnięcia zgrały się w jednym rytmie, a błyszczące oczy wpatrywały się z błogością i oddaniem w ukochaną osobę.
Opadła w końcu obok Fabiana, choć nadal będąc wtuloną w jego bok.
- Mhmm... wspaniałe...
Wtuliła nos w zagłębienie jego szyi, obejmując ręką w pasie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Było cudownie ! A najlepsze było to, że nie musiał się teraz ubierać i cichaczem wymykać, bo przecież mieli mieszkanie do pełnej dyspozycji! Powrót Dave'a tej nocy był wysoce wątpliwy, bo pan Silverton rzadko wracał do domu. Nie groziła im tam też nieplanowana wizyty pani Pirce, Ministra Zboka ,tudzież miłej, ale jednak kręcącej się po pokojach Evy. Jak przyjemnie będzie się obudzić ze swoją rozkoszną projektantką u boku!
Pozbył się zużytego zabezpieczenia, które i tak nie było mu już teraz potrzebne, o czym rzecz jasna jeszcze nie wiedział. Był tak skonany, że nawet się nie szykował na repetę, temat został wyczerpany, ehehehe.
- Dyntka. Nie mam nawet siły się podnieść - parsknął śmiechem wyraźnie zrelaksowany - Możemy tu zostać przez tydzień?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Zachichotała, nie mogąc przestać się uśmiechać. Co ta ekscytacja i podniecenie robią z ludźmi! Szalone hormony, choć w tamtych czasach mało się o hormonach w sumie wiedziało.
- Taaak, siedzieć cały tydzień w łóżku i jeść jabłka, truskawki i pomarańcze. I popijać winem. - odpowiedziała, nieco rozmarzona. Choć nie mogli sobie na to pozwolić!
- Ale musi nam wystarczyć do jutrzejszego ranka. - podniosła się na łokciu i cmoknęła go w policzek.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Jutrzejszy ranek też brzmiał świetnie. Gdy spędził nic u Odette, ta miała nogę w gipsie i w ogóle to było takie wymykanie się na dziko, tuż po świcie. A teraz mogli się rano wylegiwać, zjeść śniadanie w łóżku i nigdzie się nie spieszyć!
- To i tak świetnie... - i serio miał zamiar przegadać z nią całą noc, by omówić wszystkie sprawy niecierpiące zwłoki, wymienić poglądy, idee, podzielić się pomysłami... Ale cóż.. Pani Pirce dała mu niezły wycisk! Oczy mu się zamykały same!
-Zdrzemniemy się chwilkę? - zamruczał jej do uszka, musnąwszy płatek ustami I przytulił ją do siebie . Była taka rozkosznie ciepła!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Budzenie się przy ukochanym, takie niespieszne, że świadomością, że można poleżeć i nacieszyć się sobą, była naprawdę kusząca. Więc czemu tej pokusie się ulec?
- Tak. Wymęczyłeś mnie. - powiedziała cichym, rozbawionym głosem, obracając się do niego tyłem i pozwalając by ją przytulił. Było jej tak dobrze, kiedy czuła jego ciepło za plecami i spokojny oddech tuż przy uchu. Młodzi kochankowie zmęczeni miłosnym maratonem zasnęli w swoich ramionach.

Nad ranem Odette wtulona w Fabiana poczuła, że coś jest nie tak. Cholernie nie tak. Jakby coś jej podchodziło do gardła. W pewnym momencie musiała wyjść z łóżka i pognała do łazienki. Zamknęła drzwi, zza których słychać było stlumione odgłosy wymiotów. Czyżby Fabs schrzanił roladki? Może te borówki do mięsa były złym pomysłem? Kiedy żołądek przestał się buntować, Odette owinęła się ręcznikiem i usiadła na brzegu wanny, czując ze jej niedobrze.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Nieskończenie miło było leżeć tak z dziewczyną, wsłuchiwać się w jej spokojny oddech, a wczesnym rankiem stwierdzić, że ta nadal tu jest, nadal jest rozkosznie cieplutka i nadal jest wtulona plecami w jego tors.
Trochę mniej miło, jak nagle wystrzeliła do łazienki i zwróciła nieszczęsne roladki! Usiadł na łóżku wciąż zaspany i niemiłosiernie rozczochrany. No nie ! Struł swoją kolacją, swoją damę !
Gdy ta już siedziała, otulona ręcznikiem wszedł do środka, dzierżąc szklankę wody z cytryną i podał jej, cmoknąwszy w czubek głowy.
- Och, chyba nie podeszły ci te borówki, co ? - zapytał skruszony, bo mogła się struć wyłącznie przez jego kulinarie. - Już zacząłem parzyć miętę, powinna ci pomóc. I zrobię jakieś lekkie kanapki, żebyś mogła zjeść cokolwiek.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Czuła się okropnie. I w sumie też trochę głupio. Tutaj raptem drugi raz spali ze sobą, a takie cyrki się odstawiały. Nic tylko się pochlastać.
- No juz mi trochę lepiej. - powiedziała, cała blada. Wzięła szklankę i powoli napiła się wody. Uśmiechnęła się słabo. - Ale ja w życiu niczym się nie strułam. Dziwne. - wzruszyła lekko ramionami. Podniosła się, postawiła szklankę na umywalce i przemyła twarz. Widzieć swoją kobietę rano bez jakiegokolwiek makijażu - to dopiero oznaka zaufania!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Dobrze, że Odette bez makijażu wyglądała równie słodko! Bo jakby była zbyt duża różnica, to kiedyś Sinclair mógłby się wystraszyć, że z obcą babą spał.
- Może jelitówka? - podsunął, bo wtedy nie byłaby to wina jego kolacji, ha! - Ostatnio harujesz, możliwe, że to znak, żebyś odpoczęła .
Nie było to dla niego strasznie obrzydliwego, powiedzmy, że był przyzwyczajony.
-Chodź, położysz się, a ja ogarnę śniadanie - objął ją ramieniem i cmoknął w policzek, z głośnym "mua!"
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
- Dasz mi coś do ubrania? - spytała. No przrciez nie będzie leżeć w łóżku nago. Ani w ręcznikiu, ani w sukience. Zresztą, chciała z nim jeszcze trochę posiedzieć!
- Jesteś kochany. - stwierdziła.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Cóż no...nie miał damskich fatałaszków. Wszystkie ubrania po Bonnie, po prostu oddał potrzebującym. Odette musiała się więc zadowolić jego koszulką, która i tak była na nią sporo za duża, więc mogła się w niej czuć jak w koszuli nocnej.
A potem już leżeli w łóżku, jedli jakieś lekkie kanapki, by nie drażnić żołądka Odette i rozmawiali, bo wczoraj nie mieli na to czasu.
- W teatrze przygotowujemy się do koncertu in memorian Provaldiego . Rany, ile bym dał, by kiedyś zagrać solowe skrzypce w "Wiośnie". - podparł policzek na dłoni i sięgnął po kanapkę - Ale to już pierwsza klasa, tylko najlepsi dostają ten kawałek - wcisnął kanapusię do ust
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
I bardzo dobrze, czuła się o wiele przyjemniej, kiedy miała na sobie jego koszulkę. 
- Oh, to taki piękny utwor. Ej dla mnie jesteś skrzypkiem pierwszej klasy. A w teatrze na pewno niedługo cię docenią. To tylko kwestia czasu. I pamiętaj mi powiedzieć datę premiery to przyjdę. - napiła się miętki.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
- Hoho, to nie takie proste - zaśmiał się - Ale oczywiście nie spocznę, póki mi się nie uda - szeroki uśmiech wykwitł na jego twarzy - Skoro mówimy o premierach, to xx mam ten występ z Evelyn Crimson w kabarecie. - przypomniało mu się - Będę miał jedną solówkę i jeden duet. Dasz radę przyjść?
Oczywiście, że chciał by przyszła! W końcu chciał by jego kobietka podziwiała jego występ
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Oj tam, miał taki talent, że nawet jezeli coś nie było proste to prędzej czy później osiągnie cel.
- Jasne, że przyjdę.  Jakbym miała to przegapić! W końcu jestem twoją największą fanką.- uśmiechnęła się szeroko.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Jak miło, że Odette tak uważała! Nawet jeżeli myślała tak, bo była w nim po uszy zakochana. Nic nie działa bardziej motywująco niż wsparcie drugiej osoby.
- Ostatnio sporo się pozmieniało. Masz pojęcie, że jak byłem na oddziale to zamknęli Paradise? Ponoć na remont, mam nadzieję, że tak jest...Poznaliśmy się tam, pamiętasz?
Ona wypiła jakiegoś drinka, on wodę, bo był w pracy, nawet się umówili na dzień następny, a ta dała mu wtedy kosza i nie przyszła, ehehehe.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Przełknęła kawałek kanapki.
- A to słyszałam. Ciekawe co tam Pearson wykombinuje. Może wróci ma stałe do klubu? Wiesz, rzadko się o nim słyszało, a teraz nagle remont? Ciekawa jestem jak zmieni.
Kiedy wspomniał o tym, że poznali się w Paradise to aż uszy jej poczerwieniały. 
- Jak ja mogłam wtedy nie przyjść na to spotkanie. No głupia jakaś. - zaśmiała się nerwowo, a potem wtuliła w Fabiana.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Spojrzał na nią zdziwiony. To on wtedy dostał od niej kosza? Ha! To dość zabawne , nawet nie wiedział!
- Prawdę mówiąc byłem pewien, że zapomniałaś - wybuchnął śmiechem - Też mi się to zdarza, więc się nie przejąłem zbytnio. Dostałem od Ciebie kosza, no nie !
Chociaż czy on traktował wtedy to spotkanie jako randkę? W końcu wtedy poza Emily świata nie widział.
- Ostatecznie jednak odnaleźliśmy się, więc łaskawie puszcze to w niepamięć !
Niewiele brakowało, by ten związek nigdy nie zaistniał. Odette mogła mu nie zaproponować gry na pokazie co odnowiło znajomość, Emma mogła nie dostać ataku padaczki, co było powodem wściekłości i upicia Odette, co skutkowało niespodziewanym wybuchem namiętności projektantki, on mógł nie odpuścić sobie Emily i nie dać szansy szczęściu. Dużo mogło się zdarzyć !
A jednak leżeli tu razem, po upojnej nocy, zapatrzeni w siebie. Tylko jeszcze nie wiedzieli, że za jakieś dwa tygodnie cały ich nowy, idealny świat stanie na głowie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Zaczęła się śmiać i nie mogąc wydusic z siebie słowa jedynie pokiwała głową. Dopiero potem ruszyła się i usiadła na nim.
- Przepraaszam. - śmiała się i dała mu buziaka w nos - Ja czasami naprawdę jestem okropną osobą. - przeczesała mu włosy palcami. Tak uroczo wyglądał z tą niesforną grzywką.
- Widzisz, zmieniłeś mnie na lepsze, kto by pomyślał. 
Pogilgotała go w bok. Chyba czuła się już lepiej. Znaczy może to faktycznie roladki stanęły jej na żołądku? Dziwne!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
No to mógł sobie pogratulować, że swoją prostolinijnością i spontanicznością, przebił nadęta, eliciarską powłoczkę Odette i wydostał z niej, to co Pirce miała w sobie najlepsze.
- Ty, okropna? Ciężko mi to sobie wyobrazić - zaśmiał się, gdy usiadła na nim. Ajajajaj, czy ona wiedziała co teraz czyniła? Wszak on był pełen energii, wypoczęty a nie miał już trutki na bociany!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Chyba nie wiedziała! Brak doświadczenia, te sprawy... Siedziała na nim rozbawiona i tak jak ona próbowała go gdzieś tam połaskotać troszeczkę, tak pan Sinclair zdaje się chciał ją połaskotać w... udo? 
- Widzisz, jesteś urodzonym optymistą, a to się udziela. - kolejne DŹG. Teraz chyba trochę ogarnęła co jest grane i spojrzała się na Fabsa unosząc brwi do góry.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
SS !- Sinclair & Silverton
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 15 z 17Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16, 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa :: Dzielnica 1-