IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Atelier i dom mody Pirce

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 11, 12, 13  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :


W centrum miasta mieści się Dom Mody Pirce. Dwupiętrowy, elegancki budynek z białą elewacją i wejściem na głównej ulicy, którego pilnują dwa kyarry, siedzące po obu stronach schodów.
Po wejściu do środka człowiek znajduje się w owalnym holu, w którym jest swego rodzaju recepcja. Jednak z wielu pracownik zaopiekuje się klientem i poprowadzi do wybranego miejsca. Na prawo, za przeszkloną szybą widać z holu atelier. Suknie, sukienki, garnitury, na wieszakach, czy manekinach.

Na lewo idzie się do sali pokazowej, z długim podestem i rzędem krzeseł po obu stronach, a także sporą ilością miejsca na zorganizowanie przyjęcia.
Na piętrze domu mody są pracownie krawieckie, gabinety Odette, jak również i jej matki, sala konferencyjna, księgowość itp.

Cennik dla pań:
- suknie balowe - 80 do 200 kredytów
- sukienki koktajlowe - 50 do 100 kredytów
- sukienki biznesowe - 20 do 60 kredytów
- suknie ślubne - 80 do 250 kredytów
- spódnice - 10 do 50 kredytów
- eleganckie koszule i bluzki - 10 do 60 kredytów

Cennik dla panów:
- garnitur wyjściowy - 70 do 200 kredytów
- garnitur biznesowy - 40 do 150 kredytów
- garnitur codzienny - 40 do 80 kredytów
- garnitur ślubny - 100 do 200 kredytów
- frak - 90 do 200 kredytów

Pracownicy fabularni:
 
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 780
avatar
Romesey Hannon
Romkowi aż serce stanęło przy pytaniu Aurorki. A której najlepiej by wyglądała? A bo on tam wiedział? Zrobił wielkie oczy i już chciał wzruszyć ramionami, ale skutecznie się powstrzymał.
To chyba było jedno z tych podchwytliwych pytań, o których krążyły legendy w męskim gronie. Wybierzesz nie tą co jej się podoba i już masz problem!
- W każdej.
Odpowiedział z uśmiechem, licząc na wybrnięcie z sytuacji. Bez gadania złapał za wskazaną przekąskę i położył sobie na talerzyku. Jakoś nie miał apetytu!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 347
avatar
Aurora Osel
Aurorka lekko zmarszczyła brwi słysząc taką odpowiedź ale zaraz się rozjaśniła, no bo przecież mężczyzna miał rację, każda z tych sukienek leżałaby na niej doskonale. Uśmiechnęła się więc do Romka, który jak widać potrafił zręcznie sobie radzić z młodymi kobietami.
Włożyła do ust jedną z przekąsek i kątem oka lustrowała co się działo na sali.
- Spróbuj, jest naprawdę doskonała.- zachęciła Romka do jedzenia i zatrzymała kelnera by do posiłku szampana zgarnąć z tacy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
Antonia została zmuszona do uprzejmej rozmowy z dziewczynami w swym wieku, na które trafiła w drodze do wybranego kąta, gdzie stało puste krzesło, jak specjalnie dla niej.
Wymusiła na sobie uśmiech i podjęła rolę przyjaznej rówieśniczki, zgadzając się z rozmówczyniami, że koniecznie muszą wybrać się razem na podwieczorek. Tak, tak, najlepiej do Confiteoru. Rozmawiając już kilka minut, Tonia rzeczywiście poczuła czyjś wzrok na sobie i odwracając głowę, dostrzegła Alexandra. Odwróciła jednak oczy szybciej niż on i napiła się szampana, żegnając koleżanki.
Już sama skierowała się ku bufecie i odetchnęła głęboko nad kanapkami, rozglądając się za rodzicami. Ten wieczór nie może skończyć się tak słabo. Musi wyjść z upragnioną sukienką.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 110
avatar
Byron Schneider
- Niekoniecznie. Myślę, że będę częstszym pani klientem jeśli chodzi o męskie garnitury. - uśmiechnął się. Poobracali się parę razy, potańczyli.
- W istocie. Dziękuję za taniec. - I to by było na tyle. Poszedł sobie gdzieś.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
-A będzie mi w takim razie bardzo przyjemnie jeżeli zostanie pan moim klientem. Sądzę, że mogłabym zaskoczyć pana pewnymi rozwiązaniami.
Pewnie wymienili ze dwa słowa, przetańczyli tyle ile to było uważane za poprawne i Odette ruszyła dalej w tłum. Dostrzegła w nim tę młodą dziennikarkę. Podeszła do Emmy, witając się z uśmiechem.
-I jak podobał się pani pokaz? - zapytała.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 72
avatar
Ferdinand Bertram
Bertramowie powojowali na parkiecie przez dwa kawałki wygrywane przez muzyków prowadzonych przez młodego, zdolnego Sinclaira. Potem żona dołączyła do grona kobiet, aby oprócz oczywistego tematu, jakim były pokazowe kreacje, ale też omówić wpadki modowe, co poniektórych pań i wymienić uwagi, kto właśnie za bardzo holuje sobie szampanem.
Ferdinand uraczył się whiskey w towarzystwie znajomego sekretarza z Ministerstwa Urbanizacji. Potem kurtuazyjna rozmowa z właścicielem manufaktury wyrobów gumowych. Złożył ofertę na finałową sukienkę, która tak spodobała się i żonie i Tonii.
W końcu dostrzegł córkę, cokolwiek dość jeszcze poruszonej. Podszedł do córki, która właśnie opuściła grono swoich rówieśniczek.
- Przypomnij mi. Czy już przeżywałaś niedogodności dnia następnego po wieczorze z szampanem? Czy pracuje na pierwszego w życiu kaca? - Zapytał uprzejmie swoje dziecko.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
Emma zdecydowanie nie mogła brać udziału w licytacji sukienki, która zrobiła tak ogrome wrażenie na większej części gości. Zauważyła, że nawet niektórzy mężczyźni kiwali głową z uznaniem. Może i nie znali się na fatałaszkach, ale przy takiej kreacji musieli przyznać, że jest niesamowita.
Chwilę po zakończeniu pokazu, Emma wdała się w rozmową ze starszą kobietą siedzącą o dwa krzesła dalej. Wychodząc z inicjatywą, dziennikarka musiała przecież poznać opinie gości, chcąc relacji z jednej i drugiej strony. Od kuchni i jako gość.
Kilkuminutowa rozmowa szybko się zakończyła, gdy po kobietę przyszedł syn. Nawzajem życząc sobie dobrej nocy, Emma odwróciła się i dostrzegła podchodzącą Odette.
- Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Piękne suknie, piękne modelki. Ostatnia widzę jest numerem jeden! Jak długo trwały przygotowania?
Uśmiechnęła się do kobiety, przechodząc do pytań, które były podstawą jej wizyty tutaj. Rozchwytywana panna Pirce może jej szybko uciec do innych gości.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Dziwnie się czuła przez cały ten wieczór. Może to wina sukienki, która musiała być ładna, dla wszystkich tych, którzy zatrzymywali na Emmie swój zaciekawiony wzrok. Bo przecież była z niej dziewczyna urodziwa. Nie byle jaka.
Pierwszym co spotkało Emmę były drgające powieki. Mogła to doskonale zauważyć jej rozmówczyni, sama Cassell czuła tym samym niesamowity dyskomfort jakby jakieś robaczki chodziły jej po samych końcówkach rzęs. Mięśnie zaczęły się napinać, trwało to chwilę, w końcu nie mogła wypowiedzieć zebranych w myślach słów i nie wiadomo kiedy znalazła się na podłodze, drgając na całym ciele.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
Zastanawiając się nad kanapką, Tonia myślała tak naprawdę tylko o rozmowie z Alexandrem. Zaczynając się obawiać, że wkrótce mężczyzna podzieli się relacją z rodzicami nastolatki, Betramówna nie miała ochoty na nic. Wyrzucając sobie głupotę, aż się wzdrygnęła nerwowo, słysząc głos ojca obok.
Podniosła na niego oczy i zrobiła niewinną minę. Co to za pytania w ogóle? Tonia przełożyła kieliszek z jednej dłoni do drugiej i uśmiechnęła się, próbując udawać, że nie jest zdenerwowana.
- To tylko jeden kieliszek.
Wytłumaczyć się także pragnęła i mając nadzieję, że rodzice nie zauważyli jej zniknięcia z sali, popatrzyła w bok za mamą. Czuła się jakby miała na czole wypisane przyznanie się do winy. Do drugiego kieliszka i do całowania z Alexandrem.
Jakiś huk odwrócił jej uwagę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Uśmiechnęła się z wdzięcznością, tak naprawdę będąc dumna ze swojego dzieła. Dzisiejszy pokaz udał się w stu procentach.
-Od czasu jak projekty z mojej głowy zostały przelane na papier... jakieś pół roku, może trochę więcej. Samo szycie sukienek to jakieś pięć miesięcy. Można się domyślić, że najdłużej robiliśmy suknię diamentową. Każdy kamień był przytwierdzany osobno, nie było mowy o pomyłce.
Mówiła spokojnie, kiedy dostrzegła, że z rozmówczynią dzieje się coś dziwnego. Nim jeszcze upadła Odette zdołała powiedzieć:
-Panno Cassell, wszystko w porządku?
Potem jednak spanikowana rozejrzała się po sali.
-Jest tu lekarz?! Annabelle, dzwoń po pogotowie! - krzyknęła do asystentki.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
Emma zamrugała kilkukrotnie, chcąc pozbyć się dziwnego uczucia. Brakowało w jej diecie czegoś, że zaczęła czuć się dziwnie? Nabierając głębokiego oddechu, uniosła dłoń do oczu i opuszkami palców dotknęła jednej powieki, pamiętając jednak o swym makijażu, którego nie powinna rozmazać.
Słuchała Odette z uśmiechem, który zaczynał być coraz bardziej sztuczny.
- Tak..
Zdążyła odpowiedzieć, chcąc przeprosić Odette i zniknąć na moment w łazience. Może usiąść i napić się wody? To przez zaduch w pomieszczeniu? Nim się jednak ruszyła, film jej się urwał i nawet nie wiedziała jak pada na ziemię z głośnym hukiem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Oooooo do diabła! Ostatnio jakaś epidemia padaczki panuje? Ostrym smagnięciem smyczka zakończył melodie, zaskoczył ze sceny i dopadł Emmy i Odette.
- Dajcie coś twardego, trzeba zablokować jej szczęki! — przytrzymał dziennikarke, uprawiającą taniec wyciągniętej z wody ryby. Jeszcze sobie główkę obije i co?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 72
avatar
Ferdinand Bertram
Pokiwał głową na słowa Antoni. On uzna, że wierzy, ona, że przekonała ojca. Rodzinna sielanka.
- Mam nadzieję, że dzisiejszy wieczór spełnił twoje oczekiwania. - Chciał coś dodać, gdy w innej części sali nastąpiło poruszenie.
- Toniu znajdź matkę - przykazał stanowczo córce.
Sam skierował się w miejsce, gdzie padła dziennikarka.
- Jeżeli pan może, niech ją przekręci na bok, żeby się nie zadławiła.
Pomyślał, że to niefortunne zakończenie takiego wieczoru.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 135
avatar
Alphonse Carrot
No i wydarzyło się coś, czego w ogóle nikt nie potrafiłby chyba przewidzieć. Przynajmniej on nie potrafił. Przejście z pokazu mody na bankiet było gładkie i dobrze zorganizowane. Zdążył to nawet zanotować, ładnie ujmując to w zdania. Carrot obserwował Odette podchodzącą do Emmy i zanim ta druga upadła i zaczęła drgać zdążył poczuć ukłucie zazdrości. Że się tak dobrze wstrzeliła na indywidualną rozmowę z projektantką mody!
Alfie strasznie bał się podchodzić bliżej ale przemógł się i przecisnął przez tłum, tak aby mieć lepszy podgląd na sytuację. Jakby nie patrzeć to jego koleżance z pracy działa się teraz jakaś krzywda. Tyle że Alfie nie miał pojęcia jak jej pomóc ale wykorzystać tę sytuację chyba będzie potrafił, bo Pierce jakby nie patrzeć powinno zależeć na artykule w Kronice.
- Emmm-ma!
Zapiszczał. Próbując dopchać się do krawędzi tłumu. Chyba przypadkiem nadepnął Maude na stopę! Ktoś rzucił za nim komentarz o smrodzie ale Alfie starał się to puścić mimo uszu.
I niestety zaczął się ze stresu pocić. Tak bardzo chciał odegrać bohatera, a tymczasem już usłyszał głos jakiegoś chłopaka i dorosłego faceta, którzy najwyraźniej wiedzieli co robić w takiej sytuacji.
- Mm, moja koleżanka! J-jak jej pp-pomóc?
Zapytał gdy już udało mu się bezceremonialnie dopchać do "sceny".
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 91
avatar
Annabelle Hardy
Annabelle mogła wreszcie wyjść zza kulis i dać sobie na moment przerwę w pracy. Zacznie się ona na nowo, gdy bankiet się skończy i trzeba będzie przypilnować służby porządkowe.
Jeśli miałoby znowu coś zginąć... Kobieta wolała dopilnować wszystkiego sama.
Teraz, rozmawiając z jedynm gościem, popijała szampana, odprężona i uśmiechnięta, póki krzyk Odette nie zaalarmował jej o wypadku. Od razu biegiem ruszyła do telefonu za sceną i połaczyła się z centralą, która zaraz przełączyła rozmowę do szpitala.

Karetka w drodze!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Odette mając zerowe doświadczenie w takich sytuacjach, odsunęła się, nie chcąc przeszkadzać osobom, które o wiele lepiej wiedziały co robić. O dziwo był wśród nich Fabian, co przyjęła z lekkim zaskoczeniem, ale przecież nie czas się nad tym teraz zastanawiać!
Biedna, biedna, panna Cassell! Odette miała nadzieję, że szybko przyjedzie karetka.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Fabian posłuchał Ferdinanda i po otrzymaniu czegoś twardego, włożył między szczęki kobiety i przełożył ja na bok (ach te muskle)
Spojrzał na Alfiego. W czym mógłby pomóc?
- Eeeee... Przynieś szklankę wody, co? — przyda się, jak się obudzi
Wyglądał podczas ataku tak samo? Słabo!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
Gdzieś zaczęło się zamieszanie. Kilka krzyków, nawoływanie o wezwanie karetki. Fanny może i była wciąż obrażona. Nie miało to jednak wpływu na ciekawość, która potrafiła ją ogarnąć zawsze i wszędzie. Wstała szybko z krzesła, złapała kieliszek z szampanem i ruszyła w stronę tłumu. Stanęła na palcach, żeby lepiej widzieć, potem przeszła obok i znowu wyciągnęła się żeby popatrzeć. Ach, to ta Cassell! Nałykała się czegoś? Karetka została już wezwana. A gdzie Henry?!

- Trzeba jej podłożyć coś pod głowę! - ktoś krzyknął.
- Trzeba ją przytrzymać! - odezwał się inny samozwańczy specjalista.
- Trzeba pilnować, żeby nie odgryzła sobie języka! Jak to zrobi, będzie już po niej, wykrwawi się na śmierć! - kolejny pocieszający głos.

Tymczasem Alphonse naprawdę zaczynał śmierdzieć. To już nie były żarty, sprawa robiła się tak poważna jak padaczka Emmy. Pot zmieszany z odorkiem kilkudniowego nie mycia się zaczynały mieszać się, tańczyć ze sobą namiętne tango roztaczając się wokoło, docierając do nozdrzy zebranych ludzi. A biedak przepychał się dalej zupełnie nieświadomy tego, jakie szkody wyrządza nieszczęsnym bogaczom i ich nosom. K6 losowa:
1- Carrot tak się przepychał, że ktoś w końcu kopnął go w zadek tak, że chłopak wywrócił się na Annabelle.
2- Jakaś spanikowana dana popchnęła Alphonse'a na Ferdinanda.
3- w całym zamieszaniu ktoś rozlał sos do mięsa. Podłoga w kilku miejscach nie tylko się lepi, ale też można się na niej poślizgnąć. Ofiarą tego pada Romek. To ślizg i wywrotka roku.
4- Alphonse zbliża się do Fanny, której obiad podchodzi do gardła. Lepiej szybko znajdź toaletę!
5- Ktoś potrąca Tonię. Ta upada rozdzierając sobie sukienkę na dużą roślinę doniczkową przewracając ją. A ta wpada na kolejną i kolejną... prosto na Odette.
6- Carrot tak śmierdzi, że to nie do wytrzymania. Wszyscy się od niego odsuwają, chociaż jeszcze kilka osób nie zlokalizowało źródła odoru. Młodym adeptem sztuk dziennikarskich zainteresowała się ochrona.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
6 - Carrot tak śmierdzi, że to nie do wytrzymania. Wszyscy się od niego odsuwają, chociaż jeszcze kilka osób nie zlokalizowało źródła odoru. Młodym adeptem sztuk dziennikarskich zainteresowała się ochrona.

Odette czekała jak na szpilkach, mając nadzieję, że karetka szybko przyjedzie i przyjęcie będzie mogło popłynąć swoimi torami. Żeby tylko ludzie jej nie pouciekali! Nagle stawała się irracjonalnie zła. Głupia Emma, nie miała kiedy padaczki dostać?
W dodatku jeszcze ochrona się ruszyła, bo jakiś młodziak rozrabiał. A to bardzo dobrze! Od tego w końcu jej matka ich wynajmowała!
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Pośród całej tej wrzawy, Emma zaczęła się ślinić. Ślinić tak mocno i wywracać oczy na tył głowy, że można by sądzić, że chciała puścić komuś padaczkowe oczko. Fabian przywitał się z wydzieliną gruczołową młodej dziennikarki kiedy próbował coś przy niej zrobić. Parkiet oznaczony był płynami z jamy ustnej panienki Cassell. Śliniła się tak mocno, ze można się było przejrzeć w tej tafli, podobnej teraz do jeziora. Niedługo potem przyjechała karetka i odpowiednie do tego osoby, zajęły się Emmą tak jak trzeba, ale...

K6:
- 1 - Nic.
- 2 - Nic.
- 3 - Ratownicy układają dziennikarkę na noszach, lecz och! Jeden z nich przewraca się na jej ślinie. Nosze razem z Emmą szybują w górę. Na kogo... spadnie na tego bęc?
- 4 - Kompletnie nic.
- 5 - Nic.
- 6 - I jeszcze raz nic się nie dzieje.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
- 1 - Nic.

Emma śliniła się jak opętana, na szczęście nieświadoma kompromitacji i poruszenia jakie wywołała wokół swej osoby. Nieprzytomna w końcu doczekała się przyjazdu karetki. W ruch na pewno poszła wielka strzykawa i dziennikarka przestała urządzać potańcówki na podłodze, odpływając i zamykając oczy. Dobrze, że chociaż sanitariusze mieli nieco pary w rękach i jej nie strącili z noszy, po drodze do wyjścia.
Panna Cassel będzie winna podziękowania Fabianowi!

dam sobie zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
To było straszne! Fanny widziała jak wojsko przed wojną tłukło na śmierć jakiegoś niewinnego człowieka. Widziała, jak podczas wojny ktoś wykrwawiał się na śmierć. Ale nigdy jeszcze nie widziała, żeby ktoś aż tak się ślinił! Temu nie było końca, Emma jakby zamieniła się w fabrykę płynów ustrojowych.
- Na wszystkie maszyny...! - aż zakryła dłonią usta, kiedy ratownicy zajmowali się dziennikarką. To było straszne.

K6 losowe: Na ślinie też można fiknąć koziołka
1- Ferdinand
2- Odette
3- Fanny
4- Byron
5- Tonia
6- Alphonse


Powrót do góry Go down
Liczba postów : 72
avatar
Ferdinand Bertram
- 2- Odette

Ferdinand obserwował dramatyczny wypadek panny Cassell. W końcu zjawili się medycy i zabrali biedaczkę. A Bertram chętnie poszedł upolować whiskey z lodem. Musiał przy tym zrobić duży krok nad jeziorkiem śliny dziennikarki. Niestety nie wszyscy zdołali fortunnie uniknąć płynów ustrojowych na posadzce.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Och, Fabian został osliniony. No cóż, mogło być gorzej. Mogła go orzygać, nie? Gdy zrobiło się już nieco spokojniej i zabrano biedna Emme, mógł wytrzeć rączki.
- Kończymy imprezę czy grać dalej? - zagadnal cicho do Odette
W końcu show must go on!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Odette się ruszyła, żeby powiedzieć ratownikom, by dołożyli wszystkich starań, aby panna Cassell doszła do siebie. Jednak nie było jej to dane, ponieważ odezwał się również i Fabian. Odwróciła się do niego przy czym poślizgnęła się w pantoflach na mokrej plamie, a potem padając tyłkiem na ziemię. Wyglądała na solidnie wkurwioną.
-Fabian, pomóż mi. - powiedziała wściekła jak osa, wyciągając do niego ręce. - Oczywiście, że graj! - powiedziała, kiedy już ją dźwignął do góry. Przytrzymała się tych muskularnych ramion chłopaka i aż zachciało jej się westchnąć.
-Potem zatańczymy, pójdę się tylko przebrać. - powiedziała, po czym jak stwierdziła tak zrobiła. Ona poszła się przebrać, a personel porządkowy szybko zabrał się za wyczyszczenie podłogi, zarówno ze śliny jak i z jakiegoś sosu pieczeniowego który rozlał się przy stoliku. Jeszcze ktoś się na nim poślizgnie!
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Atelier i dom mody Pirce
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Miasto :: Centrum-