IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Atelier i dom mody Pirce

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :


W centrum miasta mieści się Dom Mody Pirce. Dwupiętrowy, elegancki budynek z białą elewacją i wejściem na głównej ulicy, którego pilnują dwa kyarry, siedzące po obu stronach schodów.
Po wejściu do środka człowiek znajduje się w owalnym holu, w którym jest swego rodzaju recepcja. Jednak z wielu pracownik zaopiekuje się klientem i poprowadzi do wybranego miejsca. Na prawo, za przeszkloną szybą widać z holu atelier. Suknie, sukienki, garnitury, na wieszakach, czy manekinach.

Na lewo idzie się do sali pokazowej, z długim podestem i rzędem krzeseł po obu stronach, a także sporą ilością miejsca na zorganizowanie przyjęcia.
Na piętrze domu mody są pracownie krawieckie, gabinety Odette, jak również i jej matki, sala konferencyjna, księgowość itp.

Cennik dla pań:
- suknie balowe - 80 do 200 kredytów
- sukienki koktajlowe - 50 do 100 kredytów
- sukienki biznesowe - 20 do 60 kredytów
- suknie ślubne - 80 do 250 kredytów
- spódnice - 10 do 50 kredytów
- eleganckie koszule i bluzki - 10 do 60 kredytów

Cennik dla panów:
- garnitur wyjściowy - 70 do 200 kredytów
- garnitur biznesowy - 40 do 150 kredytów
- garnitur codzienny - 40 do 80 kredytów
- garnitur ślubny - 100 do 200 kredytów
- frak - 90 do 200 kredytów

Pracownicy fabularni:
 
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Wsunął na tą Adonisową klatę t-shirt i zarzucił marynarkę. No! To do domciu! Zarzucił torbę na ramię, futerał ze skrzypcami przerzucil przez plecy i odwrociwszy się, napotkał spojrzenie Odette. Uśmiechnął się szeroko.
- Będę się chyba zbierał, mam zajęcia od 8.00 — rzekł nieświadom zachwytu jego torsem - Pomoc coś przenieść, zanieść?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Tak, mnie na łóżko zanieś!
A poważnie to przez chwile się ni odezwała, by zaraz się uśmiechnąć. Odette Pirce, zachowujesz się jak głupia trzpiotka.
- Nie, nie potrzeba. Pracownicy wszystkim się zajmą.
I stała jak ten słup. Prawie by się ośliniła z zachwytu.
- A to się jutro nie wyśpisz. - powiedziała, stwierdzając ze gada głupoty.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
- A, to ok- uśmiechnął się na ten swój Fabianowy sposób.
Jakby nic się między nimi nie stało, jakby nie całowali się namiętnie skryci w jej gabinecie, jakby takie rzeczy przytrafiały mu się całkiem często. W końcu sama wspomniała, że to zabawna wpadka, nie?
- A...bym zapomniał. Mam z kolegami z grupy zespół...i będziemy w piątek urządzać małą potańcówkę w Claudette, z okazji zakończenia sesji egzaminacyjnej. Wiem, że trochę nie twoje klimaty, bo trzecia strefa..ale Morgan nadal jest w remoncie, a niektórych uczniów mogą nie wpuścić do Black Paradise. Wpadnij jak będziesz chciała - dodał na koniec.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Trzecia strefa? Miałaby pojechać do trzeciej? On sobie chyba kpi. Chociaż gdzieś tam ją zżerała ciekawości jak by to było. Ubrałaby się w jakąś skromna sukienkę i przy odrobinie szczęścia nikt by jej nie poznał.
- Hmm.. dobrze, zastanowię się. - obiecała z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
- Och, zobaczysz, będzie wesoło. - zapewnił ją, ucieszony, że impreza się powiększy. Im więcej tym weselej - Nie pobalujemy za długo, bo musimy się zwinąć przed 22, żeby nie złapały nas patrole...- dla Fabiana zawsze było fajnie. Ucieczka przed policją, też byłaby zabawna !
- To do zobaczenia - uśmiechnął się szeroko, podszedł do niej i pochylił się...by musnąć ustami jej policzek. Witał się i żegnał tak z koleżankami z roku, to czemu nie z nią?
-Cześć Odette! - machnął jej i wyszedł z atelier.
Nie był burżujem, więc ruszył sobie na piechotkę do domu.

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Az jej się gorąco zrobiło! Jak ten głupi Fabian na nią działał! Tak nie powinno być.
- Dobrze. To cześć. - odpowiedziała i pomachała mu jeszcze na odchodne. Pożegnała się z Ann i również pojechała do domu. Limuzyną, bo mogła!

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 110
avatar
Byron Schneider
Odrzucony, niechciany, zniechęcony (jak ta Isleen Callahan), postanowił, że nic tu po nim. Wyszedł razem z ojcem, który coś do niego mówił. Być może nieistotne.

ZT x2?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
/początek

Termin ślubu zbliżał się nieubłaganie. Musiał w końcu wyrwać się z transu pt "dom-praca" i zająć się przygotowaniami. Do Fanny miał tylko piętro wyżej, mogli omówić szczegóły wesela w każdej chwili. Natomiast garniturem musiał zająć się teraz, zwłaszcza, że będzie szyty na miarę. Miał dość specyficzną budowę ciała, więc i tak by musiał przerabiać gotowe zestawy. A ślub...cóż no, jest to okazja.
Wszedł więc do środka, będąc tu w zasadzie pierwszy raz i zagadnął jakaś ekspedientkę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
salon piękności --->

Chciała wejść tu tylko na chwilę, rzucić okiem czy wszystko jest w porządku, ale Ann zatrzymała ją odnośnie jakiś dokumentów.
A na dole w recepcji przywitała pana Granta młoda blondynka, uśmiechając się od ucha do ucha. Porozmawiali zapewne chwile, ten wytłumaczył o co chodzi. Dziewczyna była trochę niepocieszona, że nie był umówiony, ale to juz panienka Pirce zdecyduje co z nim zrobić. Poszła do swojej pracodawczyni i powiedziała co jest grane. Odette stwierdziła, że wywołała sobie kyarra z pustyni i powiedziała, że może wejść.
- Dzień dobry, panie Grant. - powiedziała z serdecznym, wyuczonym uśmiechem, kiedy wszedł. - Gratulacje z powodu ślubu!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Grant kyarrem. Nieźle.
Joshuah uciął sobie miłą pogawędkę z blondyneczką i ruszył na spotkanie z Pirce. Do tej pory nie miał przyjemności z nią rozmawiać. W sumie dobrze, że nie wiedział, że Pirce za nim nie przepada, nawet go nie znając !
- Dzień dobry, panno Pirce - powitał ją swoim jakże ciepłym uśmiechem, bo czemu by nie - Dziękuję. Ja właśnie w tej sprawie. Chciałbym na tą okoliczność, mieć garnitur szyty na miarę.
Miesiąc czasu powinien chyba starczyć, by się wyrobiła ?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Pirce pokazała Grantowi wygodny fotel przed biurkiem, a sama opadła na swój.
- Oczywiście. Jeżeli ma pan czas to dzisiaj zbierzemy miarę i przymierzy pan te, które mamy na stanie. Chciałabym zobaczyć w czym panu dobrze.
Wzięła czystą kartkę, żeby robić notatki.
- Ma pan jakieś specjalne życzenia? Kolor, gatunek materiału? Jakieś specjalne... hm... bajery? - zaśmiała się. Dobra, chwila prawdy. Musi się poznać na Grancie. To że był udawaną elitą to nie znaczy, że z taką nie warto utrzymywać przynajmniej neutralnych stosunków. Jak na razie mogła powiedzieć, ze ma fatalny gust do kobiet.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Usiadł sobie wygodnie naprzeciwko Odette.
- Właśnie dlatego chce by był szyty na miarę. jestem dość...specyficznie zbudowany, więc zawsze trzeba było przerabiać gotowe zestawy - wyjaśnił
A o co mu chodziło, to Odette zobaczy jak zacznie go mierzyć.
- Och, prawdę mówiąc nie znam się na tym zbytnio. Raczej bym stawiał na coś klasycznego. Zdam się na Pani gust.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Oh, będzie mogła pokombinować! Chociaż pewnie na wiele ekstrawagancji Grant sobie nie pozwoli to może mu wciśnie nieco droższy materiał? Taki kaszmir zamiast wełny?
Pokiwała głową.
- Dobrze... jeszcze proszę mi powiedzieć opcjonalną kwotę w jakiej mam się zmieścić i przejdziemy do mierzenia.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Trochę ostatnio zaszalał w kasynie, był nawet na plusie można rzec...a taki garnitur, jak porządny to nie raz założy. No i chciał by na jego widok Isa, chciała z niego zedrzeć ten garniturek!
- Myślałem tak do...nie wiem, 150 kredytów? - zaproponował.
A jeżeli Odette wzięła się za mierzenie, to się mogła zdziwić.
Nie dość, że Grant okazał się wysoki, bo miał przeszło 180cm (jak się wyprostował, a przez pracę miał tendencję do przygarbienia ramion) to ramiona miał zadziwiająco rozbudowane, ze względu na charakter pracy. Nogi miał dość zwyczajne...no chyba, że Odette kazała mu wyskoczyć ze spodni czy podwinąć nogawkę, to odkryła, że miał tylko jedną nogę. Znaczy żywą, nie protezę.
Czyli w gotowych zestawach jak spodnie były w porządku, tak marynarka to poszerzania. Jak marynarka dobra, to spodnie wisiały.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Pokiwała glowa. Dobra cena, będzie miał porządny garnitur. A ona zarobi! Zawołała pomocnicę z miarą, sama zaczęła zapisywać liczby na kartce.
Obeszła Granta do okoła. Pewnie w porównaniu do niego była niziutka.
- Ale ma pan dobrze zbudowane ramiona i ręce. Faktycznie, marynarkę musiałby pan mieć i tak przerabianą, jeżeli chciałby Pan gotową. Sofie, przynieś mi te trzy marynarki z atelier, trzeba zobaczyć jaki kolor panu Grantowi pasuje. - uśmiechnęła się. Dopisała kilka uwag do swoich notatek.
- A pana przyszła żona nie myślała, żeby przyjść po suknie? - zagadnęla. Ot, może będzie miała podwójny zarobek.
Pomocnica wróciła z trzema marnarkami.
- Pewnie będa panu ciasne w ramionach, ale to nic.
Podała mu pierwsza marynarkę, klasycznie czarną, że srebrnymi guzikami.
- To jest klasyczna forma. Dobrze panu w czerni, ale... chce pan zobaczyć co ja proponuję?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Ha! No przecież, że ma ! I mogła sobie myśleć co chciała, ale BYŁ lekarzem. Nawet jak większość jego pracy oparta była na robotyce i mechanice, to miał ogromną wiedzę z dziedziny neurologii i ortopedii. W końcu bez tego ani rusz, w przypadku protetyki. To subtelna sztuka łącząca...och i tak Franka nie będzie czytać tego pierdolenia, więc whatever.
- Isa? Być może przyjdzie, ze swoją świadkową. - powiedział, choć nie zastanawiał się nad tym do tej pory. pasowałoby mu do Isy, by mieć sukienkę, która sprawi, że gościom kapcie z nóg pospadają...no ale marka Pirce to była najwyższa półka. A jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze.
Powinien jej zasugerować, że opłaci suknie? Nie potrafił czasem swojej narzeczonej rozszyfrować. Nie był pewien czy ta się ucieszy, czy się wścieknie.
Istotnie marynarki były za ciasne. Kto by pomyślał nie?
-Zdam się na Panią - odparł uprzejmie, oglądając się w lustrze.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Franka przeczytała to pierdolenie i chce znać dalszą część tej bajki!
Pirce chwile się zastanawiała. Po czym podała mu marynarkę od fraku w ciemno granatowym kolorze.
- Co pan myśli? Sądzę, że garnitur można nosić na co dzień, frak juz nie. A ślub to idealna okazja. Ma Pan ciemne włosy, ciemne oczy i ich oprawę. W takim ciemnym granacie jest panu bardzo dobrze, ale to już jak pan się czuje. Bo raczen zrezygnowałabym z jakiś krzykliwych kolorów. Na pewno żaden niebieski, żadne bordo.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
To nie była jego bajka. Znaczy, jemu się wydawało, że wszystko jest w porządku.
-Nie, nie na pewno nie bordo - zaśmiał się cicho, obserwując siebie w lustrze.
Był pod tym względem typowym facetem. Dobrze leży ? Nie wygląda jak debil? Bierem!
- Wygląda dobrze - Odette pewnie miała wprawę w obsługiwaniu facetów, więc z pewnością da sobie radę !
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Bardziej dwuznacznie to zabrzmieć nie mogło! Odette nie obsługuje facetów! Ona ich upiększa, hehehe. Pimp my men.
- To myślę, że to mamy! W takim razie zapraszam w następnym tygodniu na przymiarki. - uśmiechnęła się. No, już, uciekiej!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
No i git! Poszło szybciej niż myślał. Kto by pomyślał, że da się namówić na jakże oligącki frak !
- Przyszły tydzień...chwileczkę - wyciągnął kalendarz i otworzył go, wkładając okulary na nos. Terminarz miał wypełniony praktycznie po brzegi. Ciekawe kiedy ten chłop spał?
- Eeeeyyy... - przerzucił kartkę. Dobra...zje coś na szybko między Nortonem a panią Dumpsey. Albo daruje sobie spotkanie z terapeutą....raz nic mu się nie stanie. - Mogłoby być w środę o 13.15 ? Przepraszam, że tak wybrzydzam, ale mam dziebko zawalony tydzień.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Zmarszczyła brwi i podeszła do biurka, żeby spojrzeć w terminarz. Gdzie Annabelle kiedy jest potrzebna, ona znała to na pamięć!
- Hmmm.... Może być. Środę mam luźniejszą. W takim razie jesteśmy umówieni. Nie będzie pan zawiedziony, panie Grant. - podeszła jeszcze do mężczyzny, żeby uścisnąć mu dłoń, kiedy założył swoją marynarkę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Odetchnął z ulgą. Jakby miał rozwalić któryś z dni w tym tygodniu, to by chyba zwariował. Tak mało godzin w dobie ! A w ogóle to nie chciał się narażać na gniew Isabeli, jak ich spotkanie zostanie przerwane tudzież przesunięte przez dyżur/nagłe wezwanie/sprawy biznesowe/cokolwiek. Ostatnio mieli dla siebie bardzo mało czasu, głównie przez jego pracę. No, ale jak się już pobiorą (czemu coś mu się przewróciło w żoładku? Stresik?) , to będzie nieco lepiej.
- O to akurat jestem zupełnie spokojny - pozwolił sobie na uprzejmy komplement, uścisnąwszy drobną dłoń ostrożnie. Nie chciał jej palców połamać czy coś. Miała taką małą łapeczkę! -Ach! Bym zapomniał. Jakby moja narzeczona szyła tutaj suknię, proszę dać mi znać. Chciałbym jej zrobić mały prezent, ale muszę znać fason kreacji.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Popatrzyła się zdziwiona, ale potem uśmiechnęła się. Ooooh, jakie to słodkie, chce jej zrobić niespodziankę! Może jednak Pirce polubi Granta!
- Oczywiście, dam znać. W takim razie do zobaczenia panie Grant.
Pożegnali się, Odette dokończyła swoje obowiązki i wyszła z domu mody.

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1292
avatar
Charlotte Moncreiff
< apartament

Pojawiła się w atelier z Idą, która też musiała przecież coś nowego na występ Szarloty kupić! Jeśli ktoś miał przyćmiewać gwiazdę wieczoru, to tylko zaprzyjaźniona aktoreczka.
Kwadrans po czasie, ale z wielkim uśmiechem, szansonistka pojawiła się w holu, podchodząc do recepcji i zapowiadając umówioną wizytę. Miała nadzieję, że Odette ma w zanadrzu coś wystrzałowego.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
/początek

W recepcji powitała kobiety jedna z pracownic, oferując od razu szklankę soku z kostkami lodu dla ochłody. Zaraz po schodach zeszła Odette, z uśmiechem przyklejonym do ust i czekoladowej, zwiewnej sukni. Zastukała obcasami.
- Charlotte! Ido! Jak was wspaniale widzieć! - przywitała każdą z nich cmokiem w policzek i zaprosiła gestem do atelier.
- Cóż was do mnie sprowadza? Mówiłaś przez telefon coś o występie?
Trzeba się więcej dowiedzieć o okazji!
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Atelier i dom mody Pirce
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Centrum-