IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Atelier i dom mody Pirce

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :


W centrum miasta mieści się Dom Mody Pirce. Dwupiętrowy, elegancki budynek z białą elewacją i wejściem na głównej ulicy, którego pilnują dwa kyarry, siedzące po obu stronach schodów.
Po wejściu do środka człowiek znajduje się w owalnym holu, w którym jest swego rodzaju recepcja. Jednak z wielu pracownik zaopiekuje się klientem i poprowadzi do wybranego miejsca. Na prawo, za przeszkloną szybą widać z holu atelier. Suknie, sukienki, garnitury, na wieszakach, czy manekinach.

Na lewo idzie się do sali pokazowej, z długim podestem i rzędem krzeseł po obu stronach, a także sporą ilością miejsca na zorganizowanie przyjęcia.
Na piętrze domu mody są pracownie krawieckie, gabinety Odette, jak również i jej matki, sala konferencyjna, księgowość itp.

Cennik dla pań:
- suknie balowe - 80 do 200 kredytów
- sukienki koktajlowe - 50 do 100 kredytów
- sukienki biznesowe - 20 do 60 kredytów
- suknie ślubne - 80 do 250 kredytów
- spódnice - 10 do 50 kredytów
- eleganckie koszule i bluzki - 10 do 60 kredytów

Cennik dla panów:
- garnitur wyjściowy - 70 do 200 kredytów
- garnitur biznesowy - 40 do 150 kredytów
- garnitur codzienny - 40 do 80 kredytów
- garnitur ślubny - 100 do 200 kredytów
- frak - 90 do 200 kredytów

Pracownicy fabularni:
 
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mistrz Gry
Liczba postów : 858
avatar
Alexander Willoughby
Zaśmiał się głośno, co rozeszło się echem po budynku.
- Nie chcesz mieć romansu z panem ministrem i dołączyć do wianuszka kobiet? - było to pytanie retoryczne. Odette bardzo dbała o reputację. Zresztą on też nie chciał wywołać skandalu. A jeżeli ktoś dowiedziałby się o tym co ich łączy... Wybuchłby skandal roku.
- Jest... wyjątkowa. Inna. Denerwuje mnie jej nastawienie do świata, jej nawyki... Jej... Maszyno, Odette, znam ją dwa dni, a nie mogę przestać o niej myśleć.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Odette popatrzyła się na niego jakby chciała wymownie powiedzieć, że czasami za bardzo do wszystkiego podchodzi racjonalnie. I uśmiechnęła się tajemniczo, kręcąc głową. Miała ochotę zaśpiewać "Alex się zakochał, Alex się zakochał", jak małe dziecko, ale wiedziała, że w jego przypadku to nie było to. Willoughby się nie zakochiwał. Ile już było kobiet, które potraktował jak nagrodę?
- Jesteś jednym z najinteligentniejszych mężczyzn jakich znam, a czasami tak głupiś...
Wyciągnęła czarną sukienkę. Prostą, na grubych ramiączkach, za kolano. Jedynie przy dekolcie była delikatna koronka.
- Może być?
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 858
avatar
Alexander Willoughby
Gdyby mu powiedziała, że to miłość - wyśmiałby ją. To była zbyt skomplikowana relacja by nazwać ją tak błahym uczuciem. Nie znosił tej baby, ale za wszelką cenę chciał udowodnić, że nie jest tym za kogo go uważa. Może to zwykły egoizm.
- A ty jesteś zbyt podobna do mnie. - zaśmiał się - Tak, może być. Idealna. - przeszło mu przez głowę, że jedyną ozdobą Faith w tej sukience będą jej rozpuszczone włosy i mocne spojrzenie.
- Dziękuję. Wyślę ci czek. Chodź tu. - zaśmiał się i pocałował ją w czoło. - Przyślij jutro do ratusza. I dorzuć jakąś elegancką apaszkę, Amanda ma w weekend urodziny.

zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Uśmiechnęła się. A uśmiech miała strasznie podobny do niego. Westchnęła i pokiwała tylko głową.
- Dobrze. Miłej nocy. - objęła go na chwilę i wypuściła, przez okno jeszcze patrząc jak idzie ulicą. Był najbliższą dla niej osobą, a wiedziała o nim tak niewiele.

zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
/początek

Cudowny nieświadom faktu, że jego drugie dziecko zostało poczęte, w pogodnym nastroju, udał się do atelier po odbiór ślubnego garnituru. W końcu nie zostało już wiele czasu do wielkiego dnia. Umówiony więc na konkretną godzinę, przekroczył próg zakładu, rozmyslajac co za niespodzianke sprawić Isie? Nie wiedział jaka sukienkę kupiła, więc nie wiedział czy przydałyby się rękawiczki, czy może jakis kapelusz? To musiała mu zdradzić...
- Panno Pirce, dzień dobry - Jeżeli wystawiła dłoń do całowania, to to uczynił - Isa mi wspominała, że kupiła suknie ślubną, możliwe, że tutaj?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
/

Odette była w atelier, wybierając suknie, które miały być w tym miesiącu ustawione w oknie wystawowym. Pracownice przebierały manekiny, a projektantka dumała nad jedną z błyszczących kreacji z ostatniej kolekcji. Wtedy kiedy czuła się źle rzucała się w wir pracy. Człowiek od razu inaczej funkcjonuje, kiedy nie myśli całymi dniami nad tym co go dręczy.
- O, dzień dobry panie Grant! Samanto, pójdź proszę do magazynu, przy wejściu jest garnitur pana Granta.
Dziewczyna odłożyła na stoliczek poduszeczkę na szpilki, którymi się posługiwała przed chwilą.
- A owszem, wiem którą dokładnie wybrała. Ba, ma ją już u siebie w domu. Domyślam się, że chciałby pan jej kupić jakiś prezent ślubny? - uśmiechnęła się szeroko.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Pokiwał głową.
-, Tak, wspominała o tym. Oczywiście powiedziała, że zobaczę ją dopiero w dzień ślubu... Ale tak jak mówiłem, chciałbym jej sprawić jakiś drobiazg, a nie mam pojęcia co byłoby jej ewentualnie potrzebne do kreacji - tu się uśmiechnął delikatnie - Zdałbym się więc na Pani gust.
On był mistrzem protez, ona fatałaszków. Ważne żeby Isie prezent podpasował
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Oh, prócz pieniążków za garnitur pan Grant zostawi też trochę drobnych za prezencik! Takich klientów Odette lubiła!
- W takim razie sugerowałabym coś drobnego. Może koronkowe rękawiczki? Pokażę panu co mamy. - obeszła ladę kasową i schyliła się za nią. Były tam półeczki, na których ułożono pudełka z rękawiczkami. Wzięła trzy i rozłożyła rękawiczki przed panem Grantem. Jedne gładkie białe z koronką na brzegu, drugie całe z koronki, trzecie były identyczne do długich z tą różnicą, że sięgały do łokcia.
- Sugerowałabym te. - wskazała na leżące po środku.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Nigdy nie widział by Isa nosiła rękawiczki...ale w sumie rzadko kiedy widywał narzeczoną na galowo. No i w końcu to ślub, prawda?
Przyjrzał się im, zastanawiając się czy podpasują Callahan. Nie mógł kolejny raz kupić biżuterii, dopiero niedawno kupił jej perły.
- Cóż, zawierzę Pani wiedzy i gustowi, ile one kosztują? - zagadnał
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Sądzę, że w Zigguracie noszone rękawiczki tylko na ślub, wielkie bale albo na motor. A te ślubne były delikatnie i przewiewne.
- Piętnaście kredytów. - powiedziała. W sumie nie było to ani mega drogie, ale też nie tanie. Niektórzy w trzeciej strefie nawet tyle w ciągu tygodnia nie zarabiali.Tymczasem Samanta wróciła ze spakowanym garniturem, który położyła na lądzie obok Odette.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Oj tam oj tam, nie będzie narzeczonej żałowaćżałować, skoro go na to obecnie stać To tylko rękawiczki, a być może się ucieszy.
- Dobrze, wezmę je - zgodził się, zerknawszy na swój garnitur ślubny. Od kiedy Isa obiecała, że obstawi lokal ludźmi z policji i nikt spoza listy nie wejdzie, był nieco spokojniejszy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Odette uśmiechnęła się, słysząc jego decyzje.
- Jestem pewna, że pana przyszła małżonka się ucieszy.
Bo która kobieta nie cieszy się z eleganckich i pięknych prezentów?
- Zapakuję panu na prezent. Razem będzie 140 kredytów. - powiedziała, biorąc różowa wstążkę. Czyżby mu coś opuściła? Hoho! Ale tak było w przypadku garniturów czy sukienek ślubnych, że schodziła trochę z ceny.
Wprawnymi ruchami związała elegancko wstążkę i podsunęła pudełeczko Grantowi.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
No miał taką nadzieję ! W końcu po to kupował, by sprawić jej przyjemność ! No i jak miło, że mu opuściła, dzięki temu będzie mógł...pewnie coś jej kupić w najbliższym czasie
- Interesy z Panią to przyjemność, panno Pirce.
Pewnie teraz żałowała, że nie zaprosiła go na pokaz, hoho! Choć Grant nawet chyba nie zanotował, że był jakiś pokaz i licytacje.
Zapłacił, pożegnał się, zebrał klamoty i poszedł

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 91
avatar
Annabelle Hardy
/

Siedziała przy swoim biurku nad projektami, które zdecydowanie dziś jej nie wychodziły. Była pewna, że poprawi to, co nie przypadło Odette do gustu. Może wymyśli coś innego? Nic co mogłoby zostać wystawione na pokazie, ale zawisło by na jednym z wieszaków, dla klientek średniego szczebla.
Dlatego z ołówkiem w dłoni, wodziła po kolejnej kartce, szkicując sukienki. Tym razem jednak, zamiast tworzyć coś dla dorosłych, skupiła się na dziewczynkach w wieku Lorrie.
Niestety Ann dalej cierpiała z powodu bólu głowy, wyciągając z torebki proszki i popijając je wodą. W pracy wodą, nadrobi jak dotrze do domu. Odrywając się od papierów, uniosła głowę na głos krawcowej. Znowu jakiś problem? Ann wstała od biurka, słysząc o niedoborach w materiałach. Nie dotarły? Przecież zamawiała.
Udając, że nic jej nie dolega, ruszyła za kobietą, by wyjaśnić sytuację.

zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
/

Odette miała na głowie sporo spraw. Postawiła sobie konkretne cele, a po drodze wydarzyło się tyle rzeczy... Wpierw Fabian wylądował w szpitalu, potem dostała wiadomość o śmierci Annabelle. A teraz od dwóch dni okropnie się czuje i wymiotowała juz dwa razy. Najprawdopodobniej czymś się struła i teraz na żołądku jej to siedzi.
Dziś projekty leżały z boku, na stole za to rozłożone były wszelakie próbki materiałów, które Odette musiała wybrać do końca tygodnia, mimo że kompletnie nie miała na to nastroju.

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
/

Z jednej strony Odette była naprawdę szczęśliwa, spełniona jeżeli chodzi o miłość. Z drugiej strony idąc do pracy i nie mogąc porozmawiać z Annabelle... był w tym jakiś smutek. Atelier działał jakby inaczej. Ciszej, wolniej. Każdy robił to co musiał, ale to nie było już to. Odette wiedziała, że będzie musiała się rozejrzeć za asytentką.
A dzisiejszego dnia siedziała nad czymś specjalnym dla Fabiana. No przecież mimo tego że będzie grał na balu to będą tam razem. Wiec siedziała w fotelu i wyszywała czarną marynarkę delikatnymi, złotymi elementami.
Oczywiście poza tymi obowiązkami, które musiała dopełnienić.

Zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
/

Odette mimo tego, że nie czuła się najlepiej to twardo chodziła do pracy. Chociaż najchętniej schowałaby się pod kołdrą z paczką krakersów i butelką wody. Miała wrażenie, że boli ją dosłownie wszystko. A to był dopiero początek! Gdzie następne osiem miesięcy!
Poszła wpierw do swojego gabinetu, gdzie sprawdziła swój grafik na dzisiejszy dzień. Musiała zaakceptować wszystkie tkaniny. Już tak na amen, w następnym tygodniu zacznie się szycie. A jeszcze miała w głowie parę pomysłów. Kiedy ona to zrobi? W dodatku nie ma żadnego, wielkiego "wow" na finał pokazu. Będzie ewidentnie robiła na szybko! Przez hormony czuła się rozkojarzona, nie mogła się na niczym skupić.
Poszła do pracowni i z krawcowymi i stylistką ostatni raz sprawdzały jakoś, kolor, wytrzymałość tkanin. Wszystko było w jak najlepszym porządku. Cztery garnitury mogły zacząć się szyć. Jeszcze dwa plus coś specjalnego. Nie zdąży z tym do października, za maszynę. Dobrze, że nie podawała żadnych informacji w prasie. Podrzuci cokolwiek Marchantowi na półtora miesiąca przed pokazem, kiedy to zaczyna się planowanie strony organizacyjnej, a nie trwa jeszcze szycie.
Dziewczyna po akceptacji wszystkich próbek zagoniła krawcowe do roboty i poszła do swojego gabinetu. I nagle coś ją oświeciło. Może to trochę przez to, że patrzyła się na pierścionek zaręczynowy na swoim palcu, a może przez to, że w myślach pojawił się pan redaktor naczelny i jego upodobanie do złota.
W oparach wiśniowych cygaretek (bo kto wtedy wiedział o szkodliwości papierosów na ciążę...?) szkicowała jak najęta. Swoją perłę w koronie.

zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Atelier i dom mody Pirce
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 13 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Centrum-