IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Atelier i dom mody Pirce

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 11, 12, 13  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :


W centrum miasta mieści się Dom Mody Pirce. Dwupiętrowy, elegancki budynek z białą elewacją i wejściem na głównej ulicy, którego pilnują dwa kyarry, siedzące po obu stronach schodów.
Po wejściu do środka człowiek znajduje się w owalnym holu, w którym jest swego rodzaju recepcja. Jednak z wielu pracownik zaopiekuje się klientem i poprowadzi do wybranego miejsca. Na prawo, za przeszkloną szybą widać z holu atelier. Suknie, sukienki, garnitury, na wieszakach, czy manekinach.

Na lewo idzie się do sali pokazowej, z długim podestem i rzędem krzeseł po obu stronach, a także sporą ilością miejsca na zorganizowanie przyjęcia.
Na piętrze domu mody są pracownie krawieckie, gabinety Odette, jak również i jej matki, sala konferencyjna, księgowość itp.

Cennik dla pań:
- suknie balowe - 80 do 200 kredytów
- sukienki koktajlowe - 50 do 100 kredytów
- sukienki biznesowe - 20 do 60 kredytów
- suknie ślubne - 80 do 250 kredytów
- spódnice - 10 do 50 kredytów
- eleganckie koszule i bluzki - 10 do 60 kredytów

Cennik dla panów:
- garnitur wyjściowy - 70 do 200 kredytów
- garnitur biznesowy - 40 do 150 kredytów
- garnitur codzienny - 40 do 80 kredytów
- garnitur ślubny - 100 do 200 kredytów
- frak - 90 do 200 kredytów

Pracownicy fabularni:
 
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 2573
avatar
Theresa Reebentoff
Po opuszczenia szpitala potrzebowała paru dni na odpoczęłam od tego całego usilnego leczenia jej. Odpoczywała dużo, od czasu do czasu zaglądając do Confiteoru. Głównie jednak skupiała się nad swoimi planami. Cóż więc przeszkadzało jej, by dostarczyć sobie odrobinę rozrywki? Właśnie czymś takim było pojawienie się na pokazie. Podejrzewała, że pojawią się jej byli koledzy i koleżanki z redakcji. Cóż. Liczyła na to. Aż zaśmiała się w duchu, jadąc windą, na myśl, że spotka tu Marchanta. Nie zamiarzała mu niczego ułatwiać. Zwłaszcza, że ugodził ją na wskroś swoją obojętnością w ostatnich miesiącach. Myślała, że łączą ich trochę bardziej skomplikowane relacje niż przełożony-pracownik. Myliła się. A nie lubiła tego.
Do atelier weszła prezentując swoją theresowatość w stu procentach. Stukot obcasów, elegancka kreacja, dobrze ułożone włosy, idealny makijaż, zielone aroganckie oczy i papieros tlący się w czerwonych ustach. Z lekkim uśmiechem przywitała hostessy by potem dać się zaprowadzić na odpowiednie miejsce. Leniwym spojrzeniem powiodła po uczestnikach pokazu. Mruknęła w duchu, jak zadowolona kotka. Kto wie. Może nawet będzie zabawnie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 347
avatar
Aurora Osel
Nim pogasły światła pomachała do Henryka na powitanie ale ten jej chyba nie zauważył. Skupiony był na Fanny ale minę miał taką jakąś hmm niewyraźną. Najwidoczniej ta kobieta znowu nie doceniała jaki skarb się jej trafił.
W końcu usiedli i światłą przygasły. NA wybiegu pojawiły się modelki i biedny Romesey musiał słuchać szeptanych do uszka komentarzy na temat damskiej mody.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2018
avatar
Henry Marchant
- Nieszczere byłyby wtedy, gdybyś nadal je na mnie wymuszała. - odparł. Zamknął się kiedy podszedł do nich kelner. Henry niczego nie zamawiał. Pokaz się zaczął, światła zostały przygaszone. Poprawił się na krześle i obserwował pierwszą modelkę, choć nie był zainteresowany dzisiejszym wydarzeniem, wcale a wcale. - Wnioski są takie... - Nie mogło mu to przejść przez gardło. On, samiec alfa miał mówić takie rzeczy? - Że jest mi bez ciebie źle. I nie powinno to tak wyglądać.
Przeklął w myślach. Musiała zadawać tyle trudnych pytań? Potrzebował ją do kilku rzeczy, o których teraz sam przed sobą się nawet nie przyzna (i nie chodzi tu o zbereźności!). Na domiar złego, mignęła mu gdzieś Theresa przed oczami. Na krótką wymianę spojrzeń Alexandra i Fanny uwagi nie zwrócił.
- Bo jesteś moją żoną. Wspomniałaś, że nie chcesz żebym cię ograniczał, więc mam kilka propozycji. Ale nie będziemy rozmawiać o tym w tym miejscu.
Zauważył zaraz kuzynkę. Miał zamiar podejść do niej później. Była chyba ostatnią osobą, którą podejrzewał o to chęć nadepnięcia mu na piętę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 110
avatar
Byron Schneider
/Muzeum

Jak większa część męskiej populacji tego miasta, nie był szczególnie zainteresowany pokazem mody przygotowanym przez pannę Pirce. Kojarzył Odette, ale to wszystko, nie wdawał się zbytnio w relacje z tą młodą kobietą. Nie mieliby pewnie również o czym rozmawiać. Niemniej jednak, status społeczny wymagał pokazywania się na podobnych pokazach. Ponoć miał być jeszcze zaplanowany jakiś bankiet, kiedy skończy się ta cała farsa, ale uznał Byron, że na tę część całej imprezy, po prostu nie pójdzie. I tak nikt nie zauważy jego nieobecności oprócz...
Tak. Na sali była również Antonina, razem z rodziną. Młodsza jej siostra zachowywała się odrobinę podobnie, choć było to zachowanie o wiele lepsze niż pierworodnej Bertramów.
Na domiar złego, został usadzony w niedalekiej od niej odległości. Zauważył również siostrę swojego znajomego, Gertruda. Kiwnął jej głową na powitanie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Odette odetchnęła nieco z ulgą, kiedy pierwsza z modelek wróciła za kulisy i pokazała jej oba kciuki uniesione w górę, z szerokim uśmiechem.
Projektantka patrzyła jak Annabelle daje znać kolejnej modelce, że to jej kolej. Zresztą one wiedziały, jak zwykle. Za to Ivy  denerwowała się jeszcze bardziej.

Trzecia modelka pojawiła się już w sukni wieczorowej - KLIK. Teraz dopiero zaczynało się to shiny elegance. Prawdziwy błysk wejdzie na salony!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
Obróciła w palcach trzymany kieliszek. Była ciekawa co też zamierzał jej powiedzieć.
- Jakie są? - popatrzyła na niego. Trochę jak harpia czekająca aż będzie mogła rozerwać swoją ofiarę. Powinien się tu przed nią miotać, błagać o wybaczenie. Zamilkła gdy dokończył. Miotał się. Choć nie tak, jakby tego oczekiwała. Dumnie uniosła podbródek jakby zamierzała zaraz powiedzieć mu coś nieprzyjemnego. Wbić szpilę taką, że bolałoby przez wiele dni. Ale milczała.
Więcej już chyba z niego nie wyciągnie. Nie teraz. Upiła spory łyk szampana i odstawiła kieliszek. Wokoło można było zauważyć coraz więcej znajomych twarzy. Musiała przyznać sama przed sobą, że poczuła satysfakcję, choć nie usłyszała dokładnie tego, czego chciała. Położyła dłoń na opartej o blat stolika dłoni męża splatając palce z jego.
Pojawiła się kolejna modelka. Tym razem kreacja była inna. Błyszcząca, opływająca. Wydawała się lekka, była dobrze dopasowana, zwiewna. Fanny zamrugała oczami zachwycona.


Ostatnio zmieniony przez Fanny Marchant dnia Sob Lis 28, 2015 2:24 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Przekrzywił głowę na bok. Jak dla niego ta sukienka była za bardzo świecąca. Jakby tak skierować na nią światło, to cała by się świeciła!
Niemniej jednak wyszczerzył się do Odette i uniósł kciuk ku górze. Like!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
- Nudne.
Odpowiedziała jednoczesnie ojcu i matce, która już mogła zacząć planować w co ubrać swą pierworodną. I chociaż pani Bertram miała klasę i styl, to jednak często nie trafiała w gusta Toni, która miała ochotę nie na coś stonowanego, a wystrzałowego, by wszystkim wyszyły oczy z orbit.
Siedząc jak na szpilkach, zignorowała niedaleki towarzystwo Byrona, chociaż dobrze zauważyła, że jej antypatia się pojawiła, od razu podnosząc ciśnienie. Jeszcze nie wywietrzało jej z głowy wspomnienie bezczelnych uwag w galerii.
Na szczęście pojawiła się modelka w sukni, która zwalała z nóg. Tonia z podziwem spojrzała na kreację, postanawiając już, że musi ją mieć! Popatrzyła na matkę znacząco.
Będzie o nią błagać!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2018
avatar
Henry Marchant
Podejrzewał, że to jeszcze nie koniec, ale poczuł sie uspokojony. Miał nadzieję, że nie przyjdzie jej do głowy kontynuować ten cyrk i prędko wróci do domu.
- Z kim został William? - ponowił pytanie. Coś mu przyszło do głowy, ale zrezygnował z tego szybko. Zerknął na kolejną kreację. Była ładna. Świeciła się. Mógł o niej powiedzieć tylko tyle, że wyglądała jak ślubna.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2573
avatar
Theresa Reebentoff
Theresa paliła papierosa, siedząc przy jednym ze stolików. Zielone oczy wydawały się zapamiętywać każdy szczegół, każdą twarz, każdy wyraz. Od obserwacji oderwała ją kolejna sukienka, prezentująca się na modelce. Ładna, dobrze skrojona, kobieta. Reebentoff wiedziała już, że z pewnością zostawi tutaj parę kredytów, te kreacje były tego warte.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
Oderwała wzrok od pięknej sukienki by znowu spojrzeć na Henry'ego. W ogóle jej nie słuchał! Zacisnęła pomalowane bordową szminką usta.
- Już ci mówiłam. Z Polly, u Diany - miała ochotę go uszczypnąć. Tak, żeby wreszcie zaczął ją traktować poważnie!
Znowu popatrzyła na sukienkę. Chciała coś powiedzieć, ale nie mogła. Była przecież ciągle obrażona. Za to oczy mówiły "kup mi".
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 72
avatar
Ferdinand Bertram
Ferdinand uśmiechnął się jednym kącikiem ust słysząc uwagę córki. Tonia nie należała do osób, które dałyby się wtłoczyć w klasyczne ramy. Dobrze, niech nie będzie kolejną salonową lalką.
Następna suknia spowodowała takie poruszenie. Bertram mógł się założyć, że dla połowy zgromadzonych pań będzie nowym przedmiotem pożądania, a dla reszty nazbyt ekstrawagancją i tematem do krytyki.
- Och, nieco, nieco zbyt krzykliwa - stwierdziła pani Bertram, choć zauważyła jak się oczy jej córki zaświeciły. I wcale nie odbijały blask sukni.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2018
avatar
Henry Marchant
Był pewien, że mu nie mówiła, ale się nie odezwał. Mógł sobie zapomnieć! Nakładała mu do głowy tyle negatywnych wspomnień i przemyśleń, że miał do tego pełne prawo.
- To po bankiecie po nich pojedziemy. - wtrącił zanim zobaczył "ten wzrok".
- Nie jest zbyt... świecąca? - zapytał, kiedy dostał tym blaskiem po oczach. Ale jego żona była jak sikorka.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
Mógł? Nie mógł! A niby to było dla niego takie ważne.
- Zaraz. Czy ja powiedziałam, że wracam do domu? - chciała na dłużej wbić w niego wzrok, ale sukienka za bardzo ją przyciągała. Strzepnęła popiół do popielniczki. Te rozkoszne frędzle tak ładnie falowały przy każdym kroku modelki. srebrne nici odbijały światło mieniąc się niczym gwiezdny pył.
- Zbyt świecąca? Jest subtelna.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Jeżeli pierwsza z nieco odważniejszych sukienek spotkała się z takim poruszeniem to co dopiero kolejne? Zwłaszcza ta jedna, jedyna, którą Odette miała zamiar zrobić mały skandal.
Młoda kobieta złapała Fabiana za ramię, wbijając mu paznokcie zrobione przez Vivien. Och, och, męskie ramię, które jest oparciem dla stremowanej kobiety!

Tymczasem Anja, jedna z bardziej przebojowych modelek, wyszła w kolejnej sukni wieczorowej, która na pewno spotkała się z kolejną falą westchnień - KLIK.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
No nieźle! Nawej jak Odette miała paznokcie ostre jak brzytwy, to i tak mu to nie przeszkadzało. Uśmiechnął się szeroko i pogładził ją po pleckach (co nie było łatwe, bo górna część ramienia była atakowana pazurami)
- Nie stresuj się tak, wszyscy oszaleją na punkcie tych sukienek - szepnął krzepiąco
Choć według niego, nadal były za świecące. No, ale był muzykiem, nie musiał się znać na modzie. Dwóch artystów nam się tu dobrało !
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 135
avatar
Alphonse Carrot
Carrot był tak zaskoczony tym że Emma go dostrzegła, że w pierwszej chwili nie mógł z siebie wydusić słowa. Odzyskał mowę w gębie jednak umiarkowanie szybko.
- Dobry wieczór Emmo.
Ale na nic więcej nie było czasu. Światła przygasły i zaczął się pokaz. Muzyka zaczęła grać więc Alfie przecisnął się przez tłum szukając sobie w miarę dogodnego miejsca do obserwacji. Nie chciał obok nikogo siadać i ryzykować wykrycie smrodku, dlatego przystanął w wejściu skąd też miał dobry widok na wybieg dla modelek.
Na samej modzie znał się jak dama do towarzystwa na życiu we wstrzemięźliwości, czyli w ogóle. A propos życia we wstrzemięźliwości - Alphons oglądając modelki naprawdę bardzo starał się zwracać uwagę na ubiór i zapamiętać jak najwięcej szczegółów by mieć o czym pisać. Niemniej jednak każda kolejna modelka która wychodziła na wybieg była ładniejsza od poprzedniej i Alfie zaczął łapać wypieki na twarzy. Miał wrażenie że ogląda gazetkę z gołymi Paniami, z taką jedynie różnicą że "porno" chodziło, uśmiechało się szeroko i było ubrane. Przełknął głośno ślinę, orientując się że nieco za bardzo rozdziawił usta.
A gdy dojrzał, cały pokaz przestał mieć znaczenie. Liczyła się tylko ona i to w nią uparcie się wpatrywał, choć ręce bardzo chciały opisywać to czego oczy już nie widziały.

Chociaż odwrócił jednak głowę na kilka chwil gdy na wybiegu pojawiła się boska wręcz idealna kobieta ubrana w świetlistą i prześwitującą sukienkę. Wyobraził sobie w niej Reebentoff i zrobiło mu się bardzo, bardzo gorąco. Przełknął głośno ślinę.


Ostatnio zmieniony przez Alphonse Carrot dnia Sob Lis 28, 2015 4:13 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 223
avatar
Vivien Morano
Vivi zmarszczyła nosek. A co tu tak wali uryną i biedą? Spojrzała cierpko na Alphonsa. Niby z gęby normalny, ale zionęło od niego starą skarpetą, wytarzaną w starej kobiecie. Przesunęła się dalej. Skandal! Że też takich tu wpuszczają ?! Brrrrrr...
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 135
avatar
Alphonse Carrot
Alphonse był tak pochłonięty osobą Reebentoff, że nawet nie zorientował się że ktoś go wyczuł. Gdyby Vivi zwróciła mu uwagę... ale na szczęście dla Alfiego tego nie zrobiła.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
- Jest boska.
Odpowiedziała mamie z szerokim uśmiechem, jakby w ogóle nie słysząc jej opinii o krzykliwym wyrazie sukienki. Tonia widziała ją już na sobie i nie zamierzała odpuścić, co rodzice na pewno zdążyli już po jej minie zauważyć.
Nastolatka z żalem pożegnała modelkę, niestety przy kolejnej już nie będąc aż tak bardzo zachwycona.
Musiała przyznać, że była ładna, ale przy poprzedniej właśnie tylko ładna.
- Ta mogłaby być krótsza.
Stwierdziła, robiąc krytyczną minę i mrużąc oczy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 780
avatar
Romesey Hannon
Romek oglądał sukienki, bo musiał, wcale a wcale nie zwracając uwagi na te wszystkie szczegóły o których szeptała mu Aurorka. Kiwał jednak głową, bo biedny nie miał zbyt wielkiego wyboru.
Kiedyś ojciec mu powiedział, że w takich sytuacjach należy kobiecie przytakiwać i żal oraz znudzenie zapijać alkoholem, dlatego napił się znowu szampana i zaczął myśleć co by było gdyby nagle zza kulis wyskoczył athwal.
Wszyscy wpadliby w panikę a te gogusie w skrojonych garniturach uciekaliby pierwsi. Tylko Romek stawiłby czoło zagrożeniu, wyszarpując z kieszeni bat i chroniąc Aurorę swą piersią, pokazałby drapieżnikowi gdzie raki zimują.
Oj jakby ona w podzięce całowała, oj całowałaby!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
Emma nie tylko w sukienki się wpatrywała. Nadstawiała także ucha na szepty osób siedzących niedaleko niej i zerkała od czasu do czasu na kobiety, patrzące z większym lub mniejszym podziwem na pracę panny Pirce.
Uśmiechając się pod nosem na poruszenie jakie wywołała biała suknia, popatrzyła na pożądliwe spojrzenia i namawianie partnerów na zakup. Chwilę przyglądała się Marchantom, potem Bertranównie, Aurorze Osel w towarzystwie odkrywcy. Dlaczego sama się wokół niego nie zakręciła?
No nic, musiała stwierdzić, że para ładnie razem wyglądała i skupić się na kolejnej sukience. Ładna, mogłaby taką ubrać, ale przy pensji dziennikarskiej to nie miała jak sobie na to pozwolić.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 664
avatar
Odette Sinclair - Pirce
Popatrzyła się na Fabiana, uśmiechając się do niego z wdzięcznością. Jednak się też nieco odsunęła, w pretekście, by poprawić ramiączko modelki, która zaraz miała wychodzić. Sinclair jej się podobał, ale gdzieś tam ta myśl, że powinna mieć starszego i bogatego była jej wpajana od dziecka.
-Idź!

Na podest weszła długonoga, naprawdę piękna modelka w krótkiej, wyzywającej sukience - KLIK. Odette cicho zachichotała, kiedy zobaczyła zgorszenie na twarzy jednej z matek małżeństwa Marchantów. Nigdy nie potrafiła rozróżnić, która to Maude, a która Konstancja. To było towarzystwo jej matki, a nie jej. Modelka nawet puściła oczko w tłum, może zerkając na Byrona? Oj, przypadek, przypadek!

Kiedy modelka w czarnej sukni wracała, kolejna czekała już na wyjście. Teraz suknia ślubna poszła na podest - KLIK. Coś kompletnie nowego, wyszukanego, bardzo drogiego.
Koniec pokazu? Oj nie, chociaż modelka w sukni ślubnej zatrzymała się więcej razy niż reszta, pokazując się od każdej strony.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
Widząc ostatnią kreację, oczy Fanny zaświecił jeszcze bardziej. Nie chodziło bynajmniej o samą sukienkę a o biżuterię na ciało, którą miała na sobie modelka. Westchnęła cicho. To srebro, te drogie kamienie, och...! Na moment zapomniała jaka jest obrażona.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 72
avatar
Ferdinand Bertram
Ferdinand odchylił się na oparcie krzesła. Żona zdążyła wysłać mu spojrzenie, gdy stwierdził, że Tonia pięknie wyglądałaby w błyszczącej sukience. Na pewno później będzie mu wyrzucać, że zbyt łatwo ulega pomysłom córki, właściwe obu córek.
- Kochanie, ale ta jest śliczna i elegancka. - Na chwilę pani Bertram zamilkła, gdy zobaczyła krótką i czarną sukienkę. - Och, te ubrania są coraz krótsze. To dobre dla młodych - zawyrokowała.
- Niewątpliwie panna Pirce na tym akurat się zna - odpowiedział żonie. Czarna sukienka była interesująca, a raczej wskazywała ciekawy trend.
Ferdinand odprowadził wzrokiem modelkę w sukni, ślubnej nie poświęcił już tak dużo uwagi. Za to spojrzał po zgromadzonych i dostrzegł dziennikarzy. Oczywiście, że ich nie mogło zabraknąć.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Atelier i dom mody Pirce
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Centrum-