IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Szpital i przychodnia lekarska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 20 ... 38  Next
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
First topic message reminder :

Składający się z wielu budynków kompleks szpitalny zajmuje niema cały kwartał ulic. Od południa jest podjazd dla karetek, wejście do przychodni znajduje się od wschodniej strony. Od północy, oddzielony od pozostałych, jest oddział psychiatryczny.
Szpital to jedyne miejsce w Centrum, w którym mogą przebywać po zmroku obywatele Trzeciej Strefy bez obaw o aresztowanie czy niewybredne docinki.


____________________

"Ale się nie udało", miała ochotę powiedziec.
- Ale zyję - wybrała mniej inwazyjną wersję.
- Chodź tu - wyciągnęła do niej rękę, chcąc Kendrę przytulić. Powinna czuć się źle po takiej reakcji? Pewnie tak. Poczucie winy, coś takiego. Zamiast tego.. nie czuła nic. Miała wrażenie, że zna schematy postępowania i je wykonuje, ale nic wiecej.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
/kawiarnia

Traciła i odzyskiwała przytomność, nie wiedząc co się z nią dzieje. Pamietała huk i impet uderzenia, ale nie zdążyła poczuć bólu. Przez chwilę widziała nad sobą twarz Josha i chciała powiedzieć, by nie wspominał o ciąży, ale nie była w stanie. Nie wiedziała czy powiedział czy nie, nie słyszała tego.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
<- kawiarnia

Miałby ryzykować jej życie, bo boi się co ludzie powiedzą? Nie ma mowy. Nie wzialbywzialby na siebie tej odpowiedzialności. Wspomniał jedynie ratownikom by tej informacji nie rozdmuchali, zresztą było ogromne ryzyko, że Em straci ta ciążę.
Pozostało mu czekanie. Nie wiedział czy dzwonić do Nicolasa. Na pewno nie teraz
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Obrażenia:
Zmiażdżona proteza ręki, uszkodzona proteza nogi (oderwana od ciała, ledwo się trzyma), utrata przytomności, stan krytyczny. Wyrzucając jedną z najgorszych kostek, straciłaś dziecko. Nie ma potrzeby pisania o tym w ślepym losie. Poronienie nie pomaga jednak lekarzom w wykonywaniu ich obowiązków. Odczepione zostały wszystkie protezy.
- 1,2 - Spora utrata krwi, osłabienie, narządy zostały obtłuczone.
- 3,4 - Wstrząs mózgu. Bardzo mocne osłabienie. Trzeba było operować na żebrach, które uciskały płuca. Stłuczenia.
- 5,6 - Wybity ząb. Jedyneczka, jedyneczka, smaczna jak malinowy krem! Jakiś pręt przebił nerkę, trzeba było ją usunąć. Ponadto liczne potłuczenia, osłabienie.

Siedzisz w szpitalu co najmniej miesiąc, chyba że lekarz (fabularnie, inny MG) zadecyduje inaczej. Na forum jest aktualnie środek tygodnia 2-8 kwietnia.


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sro Lis 04, 2015 8:58 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
5 - Wybity ząb. Jedyneczka, jedyneczka, smaczna jak malinowy krem! Jakiś pręt przebił nerkę, trzeba było ją usunąć. Ponadto liczne potłuczenia, osłabienie.

Kadłubek bez zęba! Tego jej było trzeba, na prawdę. Wpakowano w nią sporo morfiny wiec nie kontaktowała do końca. Przespała całą resztę dnia i noc, faszerowana środkami przeciwbólowymi.
Zakładam, że Josh poinformował Nicolasa, a potem albo on albo szpital - Olivera.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
/po przeskoku - kwiecień 2866

Nicolas nie został powiadomiony tego samego dnia. Dopiero gdzieś pod wieczór dostał telefon od Granta, który jednak kazał mu siedzieć w chałupie, bo po takim wypadku i tak by obcego w zasadzie nie wpuścili. Nie przespał jednak ani jednej minuty w ciągu tej nocy i miał podkrążone oczy. Wypalił chyba całą paczkę papierosów, których miał dość. Nie pił, może jedynie ze dwie szklaneczki, dzięki którym na pół godziny mu się przysnęło, albo przynajmniej tak mu się wydawało. Pojawił się na drugi dzień. Kręcił się przez chwilę po oddziale, nim nie zdecydował się wejść do sali, na której leżała Emily. Widząc ją taką bezbronną w szpitalnym łóżku aż ścisnęło go za serce. Cały czas przechodziło mu przez głowę, że pewnie centymetry dzieliły od tego, że mógł stracić kolejną, ważną osobę w swoim życiu. Nieco egoistyczne myślenie, ale po tym co przeżył nie chciał już  uczestniczyć w żadnym pogrzebie przyjaciela, przyjaciółki, ukochanej.
Podszedł nieco bliżej, lekko dotknął palcami jej dłoni.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
Ból wracał, coraz cieżej jej było spać, a jej ciało się tego domagało. Nicolas trafił na jedną z krótkich chwil względnej przytomności Emily. Jako takiej, bo nadal była otumaniona.
Spojrzała najpierw w okolice swojej ręki,otwierajac z trudem przekrwione oczy, a potem w górę, na Nicolasa. Ledwo go poznała, bo ledwo co widziała. Usiłowala się uśmiechnąć, ale nie było to obecnie tak łatwe.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Uśmiechnął się słabo, czując łzy pod powiekami. Dlaczego to ją spotkało? Sam czuł się bezsilny, bo wiedział, że w niczym jej nie pomoże. Pogłaskał ją pod dłoni opuszkami palców.
-Zamknij oczy... posiedzę chwilę z tobą. - powiedział półgłosem. Przysunął sobie krzesło blisko łóżka. Cały czas dotykał jej dłoni.
-Nie mogę długo zostać, wolałbym, żeby twoi rodzice i Olivier mnie tu z tobą nie zastali.
Nie było potrzeby dokładania sobie kłopotów. Jeszcze by dali sobie z Blackiem w mordę, i co wtedy?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
Bez sprzeciwów zamknęła oczy, bo tak bylo jej łatwiej. Nawet mruganie było trudne.
- Wiem.. - rzuciła tylko, bo rozumiała dlaczego nie może zostać zbyt długo. Nie zamierzała go o to prosić.
Dopiero po chwili ciszy, gdzie mógł myśleć, że Emily zasnęła ta znów podniosła na niego wzrok. Tym razem już bez uśmiechu.
- Nicolas.. - glos miała cichy - Jestem.. byłam.. w ciąży.. - musiała mu to powiedzieć. Teraz, tym bardziej teraz, gdy nie musieli podejmować żadnych decyzji na ten temat. Poczucie winy rozlewało się po niej powoli, ale tak na prawdę.. nic nie zrobiła. Tylko chciała. Tylko o tym mówiła, tylko to planowała, tylko myślała jak przejść to wszystko tak, by Nicolas się nie dowiedział. Gdzie się schować na tydzień po zabiegu, by dojść do siebie. Nie powinna czuć się winna temu, co chciala zrobić a nigdy.. nie zdążyła. A jednak. Ciężko było patrzeć na mężczyznę obok siebie i wiedzieć, że on nie ma pojęcia.. A ona nie zamierza mu nigdy tego powiedziec.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Nie odrywał od niej wzroku, bojąc się, że z każdą następną sekundą może jej się pogorszyć. Nie było co mówić, że wyglądała dobrze, że szybko się wyłożenie. Dlatego milczał.
Kiedy powiedziała o ciąży mogła poczuć, że jego dłoń gdzieś ucieka. Nie potrafił nawet powiedzieć co w tym momencie poczuł. Złość? Nie, to się nie pojawiło. Raczej niewysłowiony żal. Była z nim w ciąży, mieliby maleństwo... teraz nie myślał racjonalnie, nie o tym, że to dziecko miałoby przerąbane w życiu. Nigdy nie planował mieć dzieci, ale po słowach Emily czuł jak szpilek wbijają mu się w serce.
Złapał z powrotem jej rękę.
- Nie myśl o tym. To nie twoja wina.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
/dzień po (prawie jak pigułka)

No bardzo dziękuję za ewakuacje, ale następnym razem wolałabym nie być ewakuowana na dzień następny.
A więc następnego dnia Grant powrócił. Nie miał zamiaru wchodzić do Emily, z pewnością była teraz wyczerpana, a w sumie mogła nawet nie odzyskać przytomności.
Przy okazji zabierania papierów od Esme do domu, zaczepił Doriana, by zapytać o stan pani Black.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Rodzice Emily zjawili się jeszcze w dniu wypadku. Ojciec nie mógł zostać, bo miał obowiązki, ale zdołał podziękować doktorowi Grantowi, który pomógł jego córce zostać przy życiu. Kiedy Nicolas zjawił się u Emily, jej matka wyszła akurat wypić kawę. Mało spała, to zrozumiałe. Brat Emily miał ją odwieźć do domu żeby się przebrała, odświeżyła. Złośliwy los chciał, żeby kobieta wróciła do sali córki kiedy ta odbywała intymną rozmowę ze swoim przyjacielem.
- Och... - mruknęła sama do siebie, kryjąc się niekompletnie za drzwiami, które dla większej prywatności córki zamknęła. Czy słyszała coś konkretnego? Nie wiadomo. Odwróciła się na pięcie i pomaszerowała korytarzem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Zauważył panią Moore  (?), więc uścisnął Dorianowi dłoń i ruszył w jej kierunku.
- Pani Moore, dzień dobry - podszedł do zmęczonej kobiety - Emily już się obudziła? Powinna Pani odpocząć, dobrze się nią tu zajmą...- zaproponował.
Pogadali chwilę, dowiedział się, że Emily jest już przytomna i że panią Moore odbierze brat poszkodowanej.
Pożegnał się grzecznie i ruszył w kierunku wyjścia


Ostatnio zmieniony przez dr Joshua Grant dnia Sro Lis 04, 2015 10:31 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
Ścisnęła delikatnie jego dłoń, na ile była w stanie. Nie, to nie była jej wina, niezależnie od tego jak mocno się starala by jednak było inaczej. Teraz mogła cieszyć się jedynie, że przeżyła. Choć z powodu bólu na razie było jej do tego daleko.
Czy matka coś słyszała - raczej nie. Emily mówi ledwo szeptem. Odwróciła spojrzenie na drzwi gdy te się otwarły, ale ledwo co widziała na taką odległość.
Nie odzywała się, bo okropnie ją to męczyło. Zamknęła znów oczy i żałowała, że nie może się nawet normalnie przytulić. Chyba umarłaby z bólu.
- Cieszę się, że przyszedłeś.. - może na chwilę przysnęła, ale zaraz obudziła się i skrzywiła. Czy nie mogłaby dostać więcej morfiny? Postanowiła jeszcze trochę wytrzymać, dopóki Nicolas tu był.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Nie wiedział co ma powiedzieć. Siedział chwilę, kiedy nie zauważył, że drzwi się poruszyły. Mignęła mu jakaś starsza kobieta. Matka Emily? W sumie nigdy jej nie widział. Przeniósł wzrok z powrotem na Em.
-Chyba twoja rodzina się kręci. - powiedział półgłosem.-Pójdę, przyjdę jutro.
Wstał i pochylił się nad nią, całując delikatnie w czoło.
-Śpij. - szepnął jeszcze.
Potrzebowała dużo odpoczynku. Będąc przy drzwiach zerknął na nią jeszcze raz. Kara boska za ten ich romans? Jeszcze to dziecko, które się nie narodzi. Nicolas musiał sobie to poukładać w głowie.
Wyszedł, kierując się w przeciwną stronę niż pani Moore. Szedł zamyślony, nie zwracając uwagi na otocznie. W pewnym momencie jak nie przypierdolił w Granta...! Aż musiał mu się ramienia uwiesić, bo by się potknął i leżał jak dlugi na środku korytarza.
-Cześć..
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Grant aż się zatoczył, gdy Nico wpadł w niego w miłosnym uścisku. Aż mu się we łbie zakręciło. Te emocje!
- Nico, do cholery! - syknął - Patrz jak łazisz. I co ty tu robisz, chcesz się władować na rodziców Emily lub Olivera? - roztarł sobie czoło.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
-Sory. - skrzywił się, rozmasowując sobie ramię. - Właśnie wychodzę.
Widać było, że był z lekka w szoku. Jakby znowu mu ktoś zmarł. No bo... no w sumie zmarł. W ogóle nadal nie ogarniał tej informacji. Nie potrafił przetrawić.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Popatrzył uważnie po przyjacielu. Głupi jak but, bo głupi, ale mimo wszystko przyjaciel. Rozejrzał się.
- Chodź - chwycił go za ramię i poprowadził w boczny korytarz. Usadził go na krześle. Widział, że jest z nim źle.
- Musisz być silny. I nie robić nic głupiego. - powiedział do niego, obserwując go - Wyliże się z tego.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Nicolas dał się poprowadzić w jakiś korytarz. Czo ten Grant. Szarpie nim i ustawia jak chce.
-Kurwa, Grant, straciłem żone i brata, jakby miał zrobić coś głupiego to już dawno bym to zrobił. I uważam, widziałem jej matkę się kręcącą dlatego wyszedłem.
Usiadł na krześle.
-Wiem, że się wyliże, to silna babka. Ale... ona była w ciąży.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Twarz mu nieznacznie drgnęła, gdy wspomniał o ciąży. Nico nie mógł wiedzieć, że Josh już o tym wiedział i namawiał Emily, by nie zabijała tego dziecka. Los okazał się przewrotny i sam pozbył się owocu namiętności tych dwojga.
...Nie. Nie obciąży go świadomością, że Emily nie chciała tego dziecka i chciała przed nim zabieg ukryć. Zabierze tą tajemnicę ze sobą do grobu
Położył mu dłoń na ramieniu.
- Przykro mi, Nick...- no bo co mógł powiedzieć więcej ? - Posłuchaj. - usiadł obok - Nie zrozum tego źle...ale...- zawahał się -...no chyba oboje nie byliście na to gotowi...i nie będziecie. Nie usłyszysz ode mnie, że dobrze, że poroniła, tego nie powiem i nigdy bym tak nie pomyślał. - w końcu sam stracił córkę. - Czasu już nie cofniesz.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Prychnął pod nosem. Nie dlatego, że Grant go denerwował, ale dlatego, że miał skubany rację. Przecież w życiu nie planowałby dziecka, na pewno nie z żonatą kobietą. Ale jak już się pojawiło i tak szybko zgasło, jakby ktoś dmuchnął w płomień świecy... miał mętlik w głowie.
-Wiem. Wiem, że... dobrze, że nie będziemy mieli dziecka, ale... ja... nie wiem. Kurwa, nie mieści mi się to wszystko na tę chwilę w głowie. Em leży w okropnym stanie w szpitalu, a ja teoretycznie przez jakiś czas byłem ojcem, ale w wyniku wypadku poroniła. To tylko brzmi tak logicznie, a ja nie potrafię tego ogarnąć. - gadał, patrząc się w podłogę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Wziął głęboki oddech, słuchając tego co ma do powiedzenia. Choć starał się jak mógł, by obronić dziecko Emily przed nią samą, tak teraz gdy poroniła...pomyślał, że natura sama zadecydowała.
- Wiem Nick.- powiedział spokojnie - Wiem, że teraz nie potrafisz tego pojąć. Nie myśl o tym. Ciesz się, że nie stało się coś znacznie gorszego. - a nie chwaląc się, on miał udział w tym, że Nick nadal będzie mieć kochankę! Ufamy, że Fitzroy nie miałby nic przeciwko, że robił pani Black usta-usta
- Słuchaj Nick. Nie możesz się tu tak kręcić. Wiem, że teraz myślisz, że masz w dupie co inni pomyślą, że nic już nie ma znaczenia poza Emily, wiem że tragedia cię przesłania zdrowy rozsądek. WIEM! - bo wiedział aż za dobrze. - ...ale musisz się uspokoić. Nie pomożesz jej tym, ani sobie. Wiesz jakie jest podejście rządu do uranium, twój silnik i tak już jest blokowany a te plotki nic a nic ci nie pomogą. A Emily też zamierza działać charytatywnie z tego co mi mówiła i też jej to zamieszanie nie pomoże.
Już nie wspominał Nico co myśli o ich romansie. Przecież wiedział.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Podniósł spojrzenie na Granta i uśmiechnął się słabo. Fakt, Josh doskonale wiedział, w końcu przez kilka miesięcy to Nick męczył mu dupę, że ze związku z Wiktorią nic nie wyjdzie.
-Wiem. - pokiwał głową. Chciał mu się spytać czy by go potem nie wpuścił, po godzinach odwiedzin, ale tak trochę chamsko jak ten go opierdolił?
-Przestali mi blokować, mogę zacząć testy. - powiedział nieco zmieniając temat.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Przestali blokować. No to świetnie.
-To tego nie spierdol. Drugiej szansy mieć nie będziesz.
Może był jednak złym człowiekiem i liczył, że rzucając go w wir pracy, ten mniej będzie się widywał z Emily?
- Jest też coś co chciałbym Ci zaproponować, ale to jak ochłoniesz. poklepal go łaskawie po pleckach - Idź teraz odpocząć i nie plącz się tutaj
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Niby Grant chciał dobrze, ale Nico poczuł się w tym momencie trochę jak Bubuś któremu Fanny każe spierdalać z pokoju. Nie wiedzieć czemu poczuł nieodpartą potrzebę zobaczenia się z przyjaciółką.
- Spoko. Jakbyś mógł... wiesz, tobie łatwiej, sprawdzać co u niej? Jak się będzie czuła?
Wstał z krzesełka.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Pokiwał głową i wstał razem z nim.
- Będę musiał to robić w miarę dyskretnie, fałszywe plotki rozchodzą się lotem błyskawicy. Jeszcze mnie o kolejny romans oskarżą. Juz mi Isa strzeliła focha o tą masazystkę, pewnie Fanny jej poskarżyła. Nagadala jej, że zamówiliśmy sobie dziwke na trójkąt - przewrócił oczyma - Musiałem się nieźle nagimnastykowac by to sprostować.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Szpital i przychodnia lekarska
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 38Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 20 ... 38  Next
 Similar topics
-
» Szpital i przychodnia lekarska
» Opuszczony szpital psychiatryczny
» Podziemny szpital

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Centrum-