IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Isabela - Josh pewnego dnia w maju 2866

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Liczba postów : 728
avatar
Isabela Grant
W apartamencie, bądź gabinecie doktora Granta - gdziekolwiek się nasz światły protetyk nie znajdował - rozbrzmiał dzwonek telefonu.
- Dzień dobry mówi młodsza detektyw Callahan, czy mogę prosić z doktorem Joshuą Grantem? - rozbrzmiał głos Isabeli w słuchawce.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Dr Grant większość czasu spędzał w pracy, więc Isabela została przełączona z rejestracji. Josh właśnie wpisywał uwagi z ostatniej operacji do karty pacjenta, gdy rozległ się dźwięk telefonu. Poprawił okulary na nosie, podniósł słuchawkę i przytuliwszy słuchawkę policzkiem do ramienia, nie przerywał czynności. Mówią robota nie zając, ale nie w przypadku naszego protetyka.
- Joshua Grant, słucham... - wymamrotał do słuchawki, marszcząc czoło.
Miał nadzieję, że to nie kolejny głupi dowcip Doriana. Inaczej się zemści i wsypie mu prochy przeczyszczające do kawy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 728
avatar
Isabela Grant
Na usta Isabeli wkradł się przebiegły uśmiech, gdy usłyszała głos Josha. Odchrząknęła i przybrała jak najpoważniejszy ton.
- Doktorze Grant, jest pan podejrzany o posiadanie zbyt wysokich pokładów atrakcyjności. Jest to wykroczenie stanu karane specjalną terapią z udziałem seksownej policjantki. Ma pan coś na swoją obronę? - w słuchawce rozległ sie głos duszonego śmiechu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Już miał opieprzyć rozmówczynię, że niech przekaże Dorianowi, by pilnował swojego kubka do kawy, gdy po kilku sekundach zawiechy umysłowej, rozpoznał głos narzeczonej. Przewrócił oczyma (bo w sumie skrzywdzenie Doriana skutkowało rychłym odwetem, więc była to dla niego ulga), po czym parsknął śmiechem do słuchawki
Odchrząknął i rozpoczął upiornie służbowym i obojętnym tonem...
- Nie wysoki sądzie. Zrobiłem to z pełną premedytacją i świadomością, że czyn jest karalny. Obawiam się, że mój stan jest beznadziejny i chcę poddać się wzmożonej terapii . Najlepiej natychmiast.
Kąciki ust uciekły mu ku górze. Świńskie telefoniki w trakcie pracy ? No normalnie aż się uszczypnie
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 728
avatar
Isabela Grant
Po drugiej stronie łącza dało się słyszeć przecięgnłe westchnięcie.
- Zdaje pan sobie sprawę, że będę zmuszona pana aresztować? A to oznacza między innymi, że już dzisiejszą noc będzie pan musiał spędzić przykuty do mnie. Nawet w łóżku...
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Spędzić noc ? W łóżku ? To coś nowego. Isa nigdy nie zostawała na noc, jak bardzo zmęczona by nie była. Uśmiechnął się do siebie, by zarzucić po chwili Grancizną...
- Wnoszę o przesunięcie kary na dzień następny, z uwagi na to, że mam dziś do wszczepienia dwie nogi, rękę i oko i mam na to czas do końca dyżuru, to jest szóstej rano.
Takie życie lekarza, SORRY.
- No chyba, że oskarżająca wpadnie na odbycie kary do mojego gabinetu. - z pewnością nie wpadnie. Był pewien, że Isa nie zaryzykuje przyłapania przez personel szpitala, na małym, nocnym tête-à-tête z narzeczonym.

Powrót do góry Go down
Liczba postów : 728
avatar
Isabela Grant
- W takim razie będzie pan musiał odbyć ze mną śniadanie, włącznie z poranną kawą w pana apartamencie - odezwała się po chwili milczenia. - Niestety w zaistniałej sytuacji zmęczenie nie gwarantuje okoliczności łagodzących, a pański gabinet nie wchodzi w grę. Policjantki to bardzo cenny towar, a gabinet mógłby okazać się pułapką. W takim środowisku potrzebowałabym ochroniarza, a ta procedura nie przewiduje osób trzecich - dodała i w tym momencie po raz pierwszy od początku ich znajomości Isabela zaczęła zastanawiać się, czy Josh kiedykolwiek zgodziłby się na udział osób trzecich. Żeby nie powiedzieć trójkąta.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Miał dziką ochotę ryknąć śmiechem. Zachował jednak formalizm do końca
-Oczywiście, rozumiem. Udział osób trzecich jest absolutnie wykluczony. - widać tradycjonalista (lodzika też nie chciał shameeee). Albo niemiłe doświadczenia z przeszłości, khe. - Naturalnie, że chcą Państwo chronić najcenniejszych pracowników. Myślę, że godzina... - zajrzał do notatnika - ...ósma będzie odpowiednia?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 728
avatar
Isabela Grant
Isabela akurat nie miała absolutnie nic przeciwko nie robieniu lodzików. Wprawdzie wiedziała, że umie robić dobre, ale skoro nie chciał... no, mniej roboty dla niej!
- Myślę, że będzie to już ostatni dzwonek, by uniknąć wymierzenia panu ostatecznej kary - odparła, decydując się jednak nie zdradzać mu o jakiej karze mowa. A niech się głowi, co mogło być gorsze niż jej towarzystwo! Hehe.
- Czy powinnam coś kupić? Nie chcielibyśmy przecież by kawa przypadkiem zmieszała się z mlekiem... - ale wyszedłby z tego dżołkasik, gdyby Josh był czarny. No, ale nie był.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Może z tego wyjść jeszcze soczystszy inside joke( inside, hehehheehhe) jakby odnieść ich "spotkania kawowe" i  męski orgazm bez gumki, do tego mleka. Czy w razie takiej ewentualności, zakończonej zapłodnieniem małymi Grancikami małego Isiatego jajeczka, powinni nazwać córkę Latte? Albo Cappuccino ?
- Bez obaw, jestem przygotowany na każdą ewentualność.Może z tego wyjść jeszcze soczystszy inside joke( inside, hehehheehhe) jakby odnieść ich "spotkania kawowe" i  męski orgazm bez gumki, do tego mleka. Czy w razie takiej ewentualności, zakończonej zapłodnieniem małymi Grancikami małego Isiatego jajeczka, powinni nazwać córkę Latte? Albo Cappuccino ?
- Bez obaw, jestem przygotowany na każdą ewentualność.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 728
avatar
Isabela Grant
A co jeśli będzie syn? Americano? Chociaż tam akurat nie ma mleka.
- W takim razie zabiorę ze sobą kajdanki. Oby się pan nie spóźnił, bo konsekwencje będą doprawdy tragiczne.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
Przygryzł wargę. Kajdanki. To może być ciekawe. Choć raczej to on by ją chciał przykuć, a nie dawać się przykuć.
- Rozumiem. Będę to miał na uwadze - pokiwał głową - W takim razie do zobaczenia, panno Jeszcze Przez X Dni Callahan
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 728
avatar
Isabela Grant
Uśmiechnęła się lekko do słuchawki. Isabela Grant. Wciąż nie mogła odżałować swojego nazwiska. Tyle lat była Callahan! No, ale nie ma co smutać, przyzwyczai się, a za to będzie miała wspaniałego męża!
- Do zobaczenia, już niedługo mój panie Grant.
I rozłączyła się. Biip biip biip.
[zt]
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Isabela - Josh pewnego dnia w maju 2866
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» O chłopaku, co pewnego razu zaczął uszczuplać czyjś budżet.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Kartoteka :: Poczta i rozmowy telefoniczne :: Rozmowy telefoniczne-