IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom Handlowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :

Mieszczący się przy 3 Alei Pierwszej strefy budynek zalicza się do jednego z najczęściej odwiedzanych miejsc z mieście. Cztery pierwsze piętra zajmują sklepy z najróżniejszymi towarami o różnym przekroju cen. Od niewielkich butików duże sklepy oferujące szeroki wybór mebli i akcesoriów domowych. po Wyższe piętra oferują powierzchnie biurowe oraz pracownie. Nad nimi Siedziba Partii Konserwatystów.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
Byłoby jej przykro, że wcale nie jest niezastąpioną partnerką, a Nate bardzo szybko znalazł zastępstwo. Z drugiej strony jednak odetchnęłaby, że się nie gniewa, ale jakiś żal pozostałby!
Dlatego nie pytała z kim w końcu przyjaciel poszedł.
- Juz nie ma powodów do zmartwień.
Spojrzała na Rocheforda i uśmiechnęła się, idąc prosto i dumnie. Tego uczono ją od małego, więc teraz nie miała problemu z utrzymaniem postawy. A nie chcąc rozmawiać tylko o sobie, podłapała nieoczekiwanie spotkanie na temat rozmowy.
- Nie spieszyłeś się nigdzie..?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Juz otarła łzy, już głową wysoko, pierś do przodu. Czasami się zastanawiał czy wszystkie dziewczyny z elity się tego uczyły.
- Niee, powiedzmy, że z pewnym panem miałem inne poglądy. A biegam szybciej niż się biję. - wzruszył ramionami. - I lubie swoje zęby. - wyszczerzył się.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
Oczywiście, że wszystkie. Musiały godnie reprezentować bogate, wpływowe rodzinki. Chociaż młode pokolenia lubiły się buntować albo popełniać błędy, wszystko szybko było prostowane. A przynajmniej o to się zawsze starano.
A czy Nate dostrzegł, że Antonia wyglądała doroślej?
Jeszcze chwila i zostanie mężatką młodego bankiera albo lekarza.
- Mężczyźni.
Odezwała się jednak jak dawniej. Jak młodsza Tonia, która nienawidziła jak panowie do dyskusji dokładali pięści. Nie potrafili rozmawiać jak kobiety! Uśmiechnęła się jednak i pokręciła głową.
- Nie ufasz kolegom po fachu?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Wygląda doroślej? A co, cycki jej urosły? Eh, nie, nie, to tylko głupie żarty prowadzącego. Może jak Nejt chwile dłużej się popatrzy to i znajdzie jakieś różnice!
- To nie kwestia zaufania, po prostu nie lubię jak mi ktoś grzebie w ustach. - parsknął śmiechem - Tak, wiem, że to brzmi jak największą hipokryzja świata. Ale tak jest. - doszli do schodów i zaczęli się na nie wspinać. - Zresztą, jestem dentystą, mój uśmiech jest moją wizytówka.
Stanęli przed jakimś zigurackim starbucksem.
- Panie przodem. - wpuścił damę do środka.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
Nathaniel ciągle się śmiał i żartował, co powoli wpływało na samopoczucie Toni, która nigdy wcześniej tak długo nie cierpiała. A teraz nawet nie miała przyjacióki obok siebie! Relacja między dziewczynami powoli się pogarszała aż zniknęła.
Całe szczęście, że był jeszcze Fabian i Nate.
- Wizytówka pierwsza klasa.
Odpowiedziała, czysto przyjacielsko. Weszła do środka przytulnej kawiarenki i poprowadzona przez obsługę do stolika, zajęła miejsce.
- A czy u was wszystko w porządku?
Zapytała, bo ostatni miesiąc niewiele interesowała się przyjaciółmi.
Wstrętna.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Usiedli do stolika. Czy w porządku? Chyba tak!
- U mnie w porządku. Nic diametralnie się nie zmieniło. To Fabian szaleje. Zaczął chodzić z Odette Pirce. W sumie jakoś tak niecały miesiąc są razem. - powiedział, biorąc kartę do ręki. Przez chwilę przypomniało mu się co przyjaciel mu powiedział o Toni. A raczej o tym co z nią robił. E tam, to było dawno, nie ma co się na tym skupiać.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
Złapała za kartę i wlepiła w nią spojrzenie, marszcząc czoło. Przyznać się? Nie przyznać? Prosiła Fabiana, żeby nic nie mówił, ale teraz czuła wstyd, że do tego wszystkiego doszło.
- Tak, mówił mi. Spotkaliśmy się w parku.. mieszkam teraz u babci. Chwilowo. Okres wakacyjny, to mogę.
Wytłumaczyła, chociaż nie patrzyła na Nathaniela, bojąc się pytań, jakie zaraz mogły paść. Starała się mówić spokojnie i obojętnie, ale jak jej się udało, sama nie wiedziała.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
To Fabian spotkał Tonię w parku i nic mu nie powiedział? Nawet słowem się nie zająknął! Nieco Zmarszczył brwi, ale akurat podszedł kelner, wiec złożyli swoje zamówienia.
- Co, chciałaś się wyrwać na trochę od rodziców? - spytał, nie widząc w sumie innej opcji.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
Gdy padało zamówienie dotyczące kakao, Tonia pomyślała o tym, że napiłaby się wina, które wprawiłoby ją w lepszy humor. Nie mogąc jednak sobie pozwolić na powrót do babci, będąc pod wpływem, przemilczała ochotę.
- Tak wyszło.
Odpowiedziała jedynie, zerkając na bok, na jakże interesującą pustkę, przy sąsiednim stoliku.
- A jak w pracy?
Taktyczna zmiana tematu i uśmiech, skierowany do Nate, miał odwrócić jego uwagę od małych sekrecików, w których nie brał udziału.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Widział, że była jakaś nieswoja. Głupi nie był. Ale jego zaletą było też to, że raczej nie bywał wścibski.
- A w pracy dobrze. Co może być w niej ciekawego? Jestem dentystą, nie ratuje ludziom życia. - zaśmiał się - Nie mam w zanadrzu opowiastek z ostrego dyżuru.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
Z uśmiechem pokiwała głową, chociaż żałowała, że Nathaniel nie potrafił uraczyć ją żadnymi historyjkami. Był taki skromny, czy rzeczywiście jego praca była tak niezwykle nudna?
Zaskakujące jednak było, że Nate nie chwalił się swym statusem. Młodzi lekarze przeciez lubili to robić! Tak jak ten, ktory tydzień temu zawitał na herbatkę a Tonia musiała wysłuchiwać jak się przechwala.
Babeczki i czekoladowe napoje zostały doniesione, a Tonia złapała za kubek, by napić się kakałka.
- Rzeczywiście, bardzo dobre.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Cóż, bycie dentystą nie jest jakoś bardzo zaskakujące. I wątpił, żeby Tonia chciała słuchać przy jedzeniu o borowaniu zębów czy wyrywaniu.
- Gdybym jeszcze miał gabinet gdzieś przy SOR-ze to może i bym coś widział. Ale na piętrze mamy spokój. Tylko kolejki do ginekologa. - parsknął śmiechem.
Napił się kakao, kiedy go dostali.
- A nie mówiłem. Widzisz, że mną możesz odkrywać nowe smaki! - wyszczerzył się - A jak ci poszło w szkole, dobre świadectwo? Zresztą o co ja pytam, na pewno poszło ci bardzo dobrze. - uśmiechnął się.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
Na wzmiankę o ginekologu, skrzywiła się nieznacznie i złapała za babeczke, w którą się wgryzła. Tyle, ile wstydu najadła się podczas domowej wizyty, nie czuła nigdy wcześniej.
I miała nadzieję nigdy więcej nie poczuć.
- Tak, poszło bardzo dobrze.
Odpowiedziała, chociaż tak naprawdę było to tylko dobrze. Całe szczęście, ze nie skończyła na trójkach.
- Idę na prawo.
By dokopać kiedyś Alexandrowi. Pochwaliła się przyjacielowi, bo zapewne jeszcze nie słyszał. Tonia nie pamiętała, czy mówiła o tym nawet Fabianowi. W koncu decyzję podjęła w czasie rozmów z Alexandrem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Zrobił zdziwiona minę. W końcu prawo było bardzo trudne! Ale to dobrze, trzeba podejmować w życiu wyzwania. Nate tez nie wiedział czy idąc na nowy kierunek na uczelni nie robi błędu. Ale życie potoczyło mu się bardzo dobrze.
- Ooo, czyli będziesz panią prawnik? No powiem ci ze to godne podziwu. Trudny kierunek. Ale na pewno dasz rade.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
To medycyna była trudna! I okropna! No ale już nie musiała o tym mówić. Uśmiechnęła się tylko i opuściła skromnie oczy. Jak przystało na panienkę z dobrego domu, tak?
- Dziękuję.
Odpowiedziała pomiędzy jednym gryzem a drugim. Może policzkowała mężczyzn w księgarniach, ale na mówienie z pełnymi ustami nie mogła sobie pozwolić!
- Już się nie mogę doczekać - Wyznała jeszcze.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Uśmiechnął się ponad swoją babeczką.
- Jestem ciekaw jak to jest na innych kierunkach. Ogólnie rzecz biorąc widzę, że dzielą się na dwa rodzaje. Te, gdzie imprezuje się non stop, czyli jakaś kultura sztuki i inne głupoty. I ten gdzie kuje się cały semestr, ale za to po sesji wpada się w ciąg alkoholowy. - parsknął smiechem - Czyli medycyna, prawo i tak dalej. - napił się trochę kakałka. - Myślę, że powinnaś spróbować na czas studiów postarać się o miejsce w Domu Studenta. Ja nie narzekałem. Kompletnie inne życie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
Pytająco spojrzała na Nathaniela, słysząc o ciągu alkoholowym. Czy tak właśnie lubił? A teraz? Zaglądał do kieliszka zbyt często? Miał z tym problem? Tonia może i na kilku imprezkach była, ale żeby tak otwarcie mówić o upijaniu się?
Rocheford zastanów się z kim masz do czynienia!
- Nie, nie. Rodzice raczej się nie zgodzą.
Odpowiedziała, bo nawet jej na myśl nie przyszło, by o to prosić. Nie po tym co narobiła. Całe szczęście, że w ogóle jeszcze nie zabronili jej studiować!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Oj tam! Ubarwił trochę! A może nie? Może należał do jakiegos tajnego, męskiego bractwa? Teraz nie wyglądał na jakiegoś alkoholika. Chyba.
- E tam rodzice. Jesteś już prawie dorosła. - stwierdził.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
- Jestem.
Odpowiedziała od razu, by czasem także Nathaniel nie myślał o niej, jak o dziecku. Nie była dzieckiem. Za parę miesiecy zaczynała studia i gdyby pochodziła z drugiej strefy, pewnie chętnie przeniosłaby się do Domu Studenta.
- Nie ma to jednak nic do rzeczy. Pewnych zobowiązań nie można przeskoczyć.
Westchnęła niemalże przy wypowiedzi i zatkała się babeczką, udając że wcale ale to wcale nie jest posepna.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
- Oczywiście, przepraszam. Miałem bardziej na myśli samodzielne mieszkanie i zarabianie na siebie niż metrykę.
W sumie nie był to żaden przytyk. Sam przestał czuć się jak gówniarz właśnie wtedy gdy zarobił pierwsze pieniądze. Na jakimś głupim stażu w archiwum medycznym. Tak jakby mu się to do czegoś przydało, zajmował się głównie układaniem tych papierów. Ale jakaś kasa na pokój i przyjemności była.
- Wiem, wiem. - dojadł babeczkę. - Tosiu... nie chcesz to nie mów, ale mam wrażenie, że coś cie bardzo trapi. Masz takie smutne oczy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
No i w końcu została przejrzana. Zamrugała oczami, patrząc na Nathaniela w lekkim niedowierzaniu. Przecież tak bardzo się starała! Odłożyła niedojedzoną babeczkę i złapała za serwetke, by otrzeć usta i palce.
Fabianowi wyznała co się stało, ale czy byłaby w stanie powiedzieć także Rochefordowi?
Nawet nie wiedziała jak miałaby swe myśli ubrać w słowa! Dlatego zanim się zdecydowała coś powiedzieć, chwila ciszy zaległa na stoliku.
- Rodzice odesłali mnie do babci, bo zrobiłam coś głupiego.
Odpowiedziała w końcu i złapała za kubek, by schować w nim nos. Ach nie wiedziała czy zacząć od początku, czyli flirtu z ministrem, czy od końca, czyli spoliczkowaniu go w księgarni, więc poprzestała na rodzicach, którzy byli gdzieś pośrodku.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
A nie mówiłam, że facet głupi nie jest? Naprawdę bardzo się starała, ale oczy zawsze zdradzają człowieka. A poza tym... płakała jak na siebie wpadli. I nie wierzył, że przez to, że coś jej wpadło do oka. Wtedy lecą tylko łzy, a nie ma się czerwonych oczu i noska od płaczu.
- W życiu robi się dużo głupich rzeczy. Z czasem sie o nich zapomina. Ale ze aż cie do babci wysłali?
Taka grzeczna Tonia coś odwaliła? Nie wierzył!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
- Przyniosłam im wstyd.
Odpowiedziała, czując jak policzki ją pieką a do oczu znowu cisną się łzy. Myśl o tym, że splamiła nazwisko rodziny a rodzice woleli się jej pozbyć, była strasznie dołująca.
- A teraz babcia chce mnie wydać za jakiegoś nudziarza.
Pociągnęła nosem, nie mogąc uwierzyć, że przyjdzie jej skończyć u boku ślepego bankiera.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Podrapał się po policzku. Nie miał za bardzo doświadczenia w rodzinnych dramatach. Co miał jej doradzić?
- I co? Dasz się tak wydać? Nawet jak człowiek zrobi coś głupiego to nie można przekreślać mu reszty życia! - był widocznie oburzony. - A co jeżeli.... - uśmiechnął się. Nie cwaniacko, raczej jakby trochę... ekhm, romantycznie? - A jeżeli zakręciłby się wokół ciebie dobrze aspirujący lekarz? Na przykład...?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 495
avatar
Antonia Bertram
Tonia podniosła spojrzenie na Nathaniela, nie wiedząc co odpowiedzieć. Chciała odbudować zaufanie rodziców. Jeśli miało się to wiązać z przyjęciem wybranego przez nich kandydata, była gotowa to zrobić.
Nie uciekłaby przecież do drugiej strefy, żeby pracować w sklepie!
Kolejne słowa Nate odebrała jako głupi żart. Nie zauważając specjalnego znaczenia uśmiechu, popatrzyła na przyjaciela, nieco zawiedziona jego pragnieniem swatania.
- Proszę, Nate, nie podsuwaj mi swych kolegów.
Odpowiedziała, pewna iż chodzi o takiego Howarda albo kogoś innego.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Dom Handlowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Centrum-