IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mieszkanie Luke C. Boltd

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
Średnie mieszkanie Luke C. Boltd
Mieszkanie ma trzy pokoje, dwa mniejsze i jeden większy. W kuchni jest wystarczająco dużo miejsca, by postawić stół i cztery krzesła. W łazience za niewielką ścianką jest mały kącik do prania, z pralką i kilkoma sznurkami podwieszonymi pod sufitem.
Sprzęty:
- duża kuchnia węglowa
- duży bojler
- żelazko
- chłodziarka z eterem
- pralka


Łączne zużycie węgla to 13,64 jednostki.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
Krawat, biała koszula, marynarka, elegancko ogolona gęba, uczesane włosy, mógł iść do pracy. Żeby nie było! Spodnie i buty też miał!
Sprawdził która godzina i zabierając płaszcz wyszedł z domu.
Cel- szpital. W końcu miał swój gabinet w którym mógł przyjmować pacjentki. Ginegolog.. hehe.

/zt ---> Szpital.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
<--- Szpital

-Zapraszam. - Rzucił na wejściu otwierając drzwi przed Evą. Zamknął je na klucz jak tylko weszli do środka. Mieszkanie należało do tych większy, trzy pokoje, kuchnia, łazienka. W największym pokoju miał urządzony typowy salon, rzadko kiedy tam siedział. Kanapa, dwa fotele, stolik, wszystko przodem do okien, szafki na książki i jakiś regał na przeciwko wejścia. W pokoju bliżej łazienki miał urządzoną sypialnię, pokój obok robił za gabinet. A sypialnia... duże łóżko, szafa, stolik z wodą w dzbanku pod oknem, zaraz na przeciwko wejścia.
Tam właśnie zaprowadził kobietę.
-Rozbieraj się, raza wrócę.
Mruknął i wyszedł z pokoju rzucając ówcześnie krawat na podłogę. Wrócił po minucie z butelką wina i dwoma kieliszkami, położył je na stoliku. Mogła się napić gdyby tylko zechciała, uznał to za dobry... środek uspokajający.
-Nie mam tu tego krzesła...ale będzie równie wygodnie...
Patrzył na nią, rozpinał koszulę... i już się nie mógł doczekać.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
Eva zaśmiała się, słysząc polecenie, które paradoksalnie było na miejscu. W końcu będą się pieprzyć, ruchać i inne wulgarne słowa, które w dosadny sposób przemawiały do niespełnionej kobiety. Trochę nawet sfrustrowanej, bo przerwanie zabawy w gabinecie nie podobało się jej, ani jej ciału, które podczas drogi stało się dziwnie obolałe. Słowem, z niedoruchania mogłaby zrobić się marudna.

Pół minuty ewa przeznaczyła na rozglądanie się po pokoju, a kolejne pół na rozpinanie koszuli. Kiedy akurat Luke wrócił, Eva właśnie upuściła stanik na podłogę.

- Trochę zwilżyć usta nie zaszkodzi.

Podeszła toples do stolika i nalała do kieliszków wina na dwa łyki, trzymając je w odpowiedni sposób, podała jeden kochankowi:

- To toast bez toastu. - Pijąc, patrzyła mu w oczy, a dłonią odpięła guzik w jego spodniach. - To jak kontynuujemy, czy zaczniemy zabawę od czegoś innego? - Przyległa do Luke jeszcze bardziej, masując lekko jego poganiacza pacjentek.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
Nie za bardzo było po czym się rozglądać, pokój był prosty, w kolorach szarości, czasami na ścianie przełamany pionowym, czerwonym pasem. Łóżko jak łóżko- całkiem spore, bez zbędnego baldachimu czy jak to się tam zwie. Zwykły, męski pokój, pozbawiony "kobiecego" muśnięcia. Miała pewność, że z żonatym się nie zadaje.
Sięgnął po kieliszek, stuknął nim delikatnie o jej naczynie i upił łyka.
-Może wpierw pozbądźmy się Twojego problemu... Co to byłby ze mnie za lekarz, gdybym pozwolił pacjentce cierpieć katusze...
Mruknął, prawa dłoń odłożyła kieliszek a lewa przyległa do jej piersi, masując ją.
-Z gumką czy bez?...
Ciekaw był co preferuje i oczywiście... W zależności od odpowiedzi jak to lekarz zapytałby o coś jeszcze.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
- Jestem za.

Prowadząc Luke za poganiacza, usiadła na łóżku, ciągle patrząc mu w oczy.

- Zgodnie z kalendarzykiem, to teoretycznie możemy bez, ale chyba lepiej dmuchać na zimne. Ty tu jesteś specem od kobiet.

Położyła się na łóżku, wyciągając ręce nad głową.

- Słyszałam kiedyś, że dupa to też środek antykoncepcyjny. - Zacytowała sławną panią Star.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
Jeszcze go żadna wcześniej nie ciągnęła za przyrodzenie do łóżka, cholera, trochę jak pies na krótkiej smyczy. Zaśmiał się na tę myśl, krótki nie był, zerknął w dół by się upewnić i się upewnił. Eva miała w dłoni kawał fajnego mięska.
-Zgodnie z kalendarzykiem... masz owulację po za cyklem. Zajście w ciąże jest cholernie trudne.. A ja lubię bez.
Mówił rozpinając spodnie do końca, w końcu opadły a gaci przecież nie miał. Nawet skarpetki zdjął żeby nie wyglądać jak idiota ze stojącym przyrodzeniem. Złapał krawędzie jej spodni, złapał przy okazji za bieliznę, z uśmiechem pozbywał się dołu jej ubrania.
-Rozumiem, że chcesz spróbować...
Mruknął wdrapując się nad nią, kolanem rozszerzył długie nogi pacjentki i choć nie było to TE krzesło, to nie było aż tak źle.
-...Wpierw zajmiemy się kontynuacją...
Szepnął, złapał lekko zębami za płatek jej ucha i wszedł w nią. Nie wyglądał na niezadowolonego w drodze do mieszkania ale był, przerwać seks to udręka gdy kobieta rozpalona jest do granic.
-Mmm...to chyba ten... guzek...
Wbił się do samego końca, lewa dłoń powędrowała na udo kochanki, uniosła je lekko gładząc w tym samym momencie, a biodra zaczęły wybijać rytm pierwotnego "tańca".
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
Evka sama była bezpośrednia, prosta w obsłudze, ale słowa Luke jasno wskazywały, że jej bezpłodność jest mu na rękę, bo może ją rżnąć bez gumki, a ona będzie jęczeć mu do ucha, błagając o więcej. Chciała tego już i teraz, ale zaniepokoiła ja myśl, że Nastia zostanie jedynaczką. Chciałaby mieć jeszcze jedno dziecko i kochającego męża przy boku, ale bez niego sobie by poradziła, osiem lat jest samotną matką.

Przez dłuższy czas, jaki liczy się w rozkoszach, panna Plekhova całkowicie ignorowała zabiegi Luke. Odżyła, kiedy mężczyzna w nią wszedł. Powoli rozpoczęła drapanie jego pleców i odwzajemniała pocałunki, jęcząc cichutko, przyjmowała pieszczoty.
- Spraw bym krzyczała - szepnęła do uszka.




/ Jakoś flow nie mam. :X
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
Oszczędność gumek i większa przyjemność, jak dla niego same zalety z tej bezpłodności- chwilowej oczywiście. Wystarczyło unormować poziom hormonów i Evka mogłaby zrobić sobie stadko dzieciaków.
-Mhmmm...jak sobie...życzysz...
I nagle skończyły się pocałunki, bliskość ciał, a Luke stał nad nią, jedną nogą wspierając się o łóżko, ramionami oplatając pod kolanami jej nogi. Sama chciała.
Seks zmienił się z delikatnego w ostry, Boltd nie bawił się już w delikatność, miarkowanie tempa. Zaczął ją rżnąć z całej siły, jak burą sukę, a dźwięk mocnego uderzania ciała o ciało słychać było za drzwiami jego pokoju.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
- O shit, o kurwa, o ja... -głośny pisk - Trzymaj, bo spierdolę!

Natychmiast całe mieszkanie wypełnił głos Evki, która w boleściach i z łzami w oczach mimowolnie zaczęła się miotać i wyrywać.
- Rżnij! - Rozkazała, aby przypadkiem Luke się nie rozmyślił.
Zdecydowanie sąsiedzi mogliby stwierdzić, że orgia lub jakieś sadomaso odbywa się w mieszkaniu lekarza. Darła się niemiłosiernie, jak rżnięta dziewica, nie wiadomo czy z bólu, czy przyjemności. Z samego początku brzmiała jak ofiara gwałtu, ale powoli wplatała się tu lubieżna przyjemność.

Jak przedtem przerwała im pielęgniarka, to teraz może przerwać im policja. Sąsiedzi pewnie są zainteresowani.


Ostatnio zmieniony przez Eva Plekhova dnia Pon Maj 30, 2016 3:18 pm, w całości zmieniany 2 razy (Reason for editing : edit)
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
Zadowolony otworzył usta, sapnął głośniej sycąc się widokiem jaki mu prezentowała kobieta i nawet nie myślał o tym żeby przestać. Silne ramiona złapały mocniej za nogi, nawet przyciągnął ją bardziej do siebie, wychylił się mocniej w przód, zaparł i jak myślała, że mocniej się nie da... to się zdziwiła.
-Ooo... kurwa...
Prawie warknął z zadowolenia. Dłonie znalazły się na wierzchu jej ud, jej nogi wsparł na zgięciu ramion i ścisnął mocno do wewnątrz, nie chciał przypadkiem dostać stopą, wierzgała niemiłosiernie. A on jak na przekór rżnął jeszcze mocniej, do końca, może nie za szybko ale nie przejmował się tym czy się zmieści czy ją zaboli.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
Zabawa trwała długo i miłosiernie. Nie zdążyła krzyknąć, a w piersiach już brakowało powietrza na oddech. Zalana potem przestała się szarpać, bo aby się nie udusić musiała się skupić na oddychaniu. Pojękiwała głośnio i równo z intensywnymi pchnięciami, których siła wprawiała jej piersi w aktywny ruch. Wsłuchując się w jej płytkie oddechy, Luke mógł usłyszeć, jak uroczo sapała z wysiłku, jaki w nią wkładał.

Mimo łez, które spłynęły z policzków na łóżko, nie uskarżyła się, że wchodząc po same jądra, sprawia jej dyskomfort. Dłoń położyła na swej kobiecości dłoń tak, by masując odpowiednie miejsce dolać jeszcze więcej do grzesznej puli.

Ciepełko, mrowienie wychodzące od jej kobiecości przeszło przez całe  ciało, jakby zaiskrzyło na sutkach, zaszło między pośladkami i z powrotem schowało się tam, skąd przyszło. Ciemno zrobiło się kobiecie przed oczami, jakby cała krew z głowy spłynęła w dół. Skurcz! Eva gwałtownie odchyliła głowę, wykrzywiła całe ciało, wydała z siebie długi okrzyk spełnienia. Po kilkunastu długich sekundach ciało kobiety opadło, jakby z sił, ale ta mając zamknięte oczy, błogo się uśmiechnęła. Kochanek mógł poczuć, że zrobiło się zbyt mokro. Panna Piekhov właśnie miała swój pierwszy kobiecy wytrysk w życiu...
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
Tak wolał, gdy się nie szapie i po prostu pozawala zaaplikować lekarstwo w najlepszej formię. Po tym na pewno nie będzie narzekać na niedoruchanie, Luke mocno się o to starał, czasami aż za mocno. Znów podciągnął ją bliżej siebie, przymknął oczy i posuwał, bez przerwy, bez odetchnięcia. Krople potu spływały mu po plecach, torsie, znacząc widoczne pod skórą, pracujące mięśnie. Było świetnie, przyjemnie, mógł tak cały dzień, noc, obojętnie. Eva nie chcąc czułości, tylko ostrego seksu, dała mu całkiem duże pole do popisu. Nie sądził jednak, że dojdzie od tego tak szybko... chociaż w sumie, pięć lat postu.
Zaśmiał się czując skurcz, który nią wstrząsnął, nie przestał, nie miał zamiaru, doprowadziło to do jej wytrysku. Wtedy dopiero przestał, objął ją w biodrach, rzucił głębiej na łóżko i sam się na nie wdrapał.
-O nie, moja droga.. ja jeszcze nie skończyłem...
Sapnął, zdyszany był lecz to jeszcze nie ten etap żeby kończyć.
Uniósł jej nogi, zmusił do tego by przyciągnęła je do piersi, by uniosła pośladki, przyblokował ją sobą i znów wszedł. Stopy kobiety wystawały mu nad barkami, blokował je, właściwie to ciężko będzie się jej w tej formie poruszyć. Będzie mogła jedynie krzyczeć i piszczeć z przyjemności jaką jej właśnie, ponownie zaczął fundować. Ruchy straciły na silę, nabrały na szybkości a on z zadowoleniem patrzył na jej twarz, sycił się tym widokiem.
Kto by pomyślał, że z miłego doktorka taki ogier...
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
No, no! Nieźle doktorze !
Lekcja położnictwa, numer 1: jest coś takiego jak preejakulat, który zawiera w sobie nieznaczną ilość plemników.
Lekcja numer 2 : żyjemy w czasach, w których określanie dni płodnych u kobiety to taka trochę watykańska ruletka, jeżeli wiesz o czym mówimy.

Let's play a game, shall we ? Rzuca kto chce jedną kosteczką !

1,3,5 - puffff, ziarno zasiane, jajeczko zapłodnione, gratulacje robaczki!
2,4,6 - możesz śmiało jechać dalej, chyba, że masz zamiar kończyć w uroczej pacjentce, wtedy nowe kostki !
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
- O tak... - Jęknęła Eva, z doktorka był istny ogier.
Kobiecie bardzo spodobało się, że została zdominowana przez mężczyznę i gdyby zażyczył sobie czegokolwiek, to z chęcią by to zrobiła, o ile mogłaby zostać w łóżku, więc skok do sklepu po piwo nie wchodziło w grę. Poczuła do niego coś więcej, Lukę wydał się jej idealnym kandydatem na męża, może i ojca, ale musiała to głębiej przeanalizować - to potem.

- Hipnotyzujące...

Kobieta pojękiwała, bo przytrzymywana cóż innego mogła robić. Patrząc na Lukę, czerpała pełną garścią z łóżkowego incydentu. Momentami samolubnie, kiedy przymykała oczy i wplatała dłonie we włosy, gładziła się po policzku, czy nawet uciskała szyję. Po tej chwili, palce z odciśniętymi jedynkami znalazły się pod językiem, otworzyła oczy i spojrzała na kochanka, błogo się uśmiechając. Luke mógł poczuć, jak druga dłoń Ewy ściska go za pośladek.

Paluszki, które były w jej ustach, spróbować włożyć w jego.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
Głupi nie był, wiedział co to preejakulat, jednak z wiedzą jaką posiadał, wiązało się przekonanie iż nie ma szans na zapłodnienie w ten sposób. W końcu to nie wytrysk... Dlatego w niewiedzy bawili się dalej.
Uśmiechnął się, złapała go za pośladek, nawet to lubił... Oby tylko nic nie chciała tam wepchnąć, to niemęskie.
Possał ustami jej palce, biodra wciąż pracowały jeszcze kilka minut. W końcu poczuł, że to już...
Kilka mocniejszych pchnięć, wyprostował się i doszedł, skończył na jej brzuchu. Przecież nie zaryzykuje ciąży... Cholera... już wpadł...

-I jak?... Objawy przeszły...
Zapytał zaczepnie, położył się obok i odetchnął mocno. To był dobry seks, jak mu da z kwadrans to będzie powtórka... Tylko o to już trzeba się postarać, zachęcić.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
- Zdecydowanie. - Odsapnęła, łącząc nogi i kładąc dłoń na podbrzuszu, które mówiło, żeby sobie poleżała, zanim spróbuje się ruszyć.

- Często sprowadzasz do siebie kobiety? W twojej pracy przewija się ich całkiem sporo i pewnie znasz sposób, by dzielić je na chętniejsze i na te chętne mniej. Każdą, którą tu ugościłeś chciałaby ciebie na wyłączność i zżerałaby ją zazdrość, że nie mogą z tobą być na wyłączność. Na trybiki, jeszcze pracujesz jako ginekolog. Te wszystkie pielęgniarki. - Eva wplotła dłonie we włosy i wyciągnęła się, przebudzając każdy mięsień swojej niewieściej cielesności.

- Jesteś upragnionym nabytkiem, Doktorze Eros. - Tymi samymi palcami, na których odcisnęły się jedynki kobiety i znajdowała się na nich ślina mężczyzny, Eva zgarnęła z brzucha część nasienia, a po krótkiej fascynacji jakością, skonsumowała z cmoknięciem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
Te pytanie i zarazem stwierdzenie zszokowało go trochę, zupełnie jakby byli w jakimś związku, ewentualnie planowali. I choć jej słowa schlebiały mu, to jednak brzmiały dziwnie... Praktycznie się nie znali a ona stwierdzała jaki to on jest świetny.
-Chyba nie powinny interesować Cię inne gdy jesteś teraz ze mną...
Stwierdził omijając tym samym odpowiedź na jej pytanie i aby zająć myśli kobiety czymś innym... Przyciągnął ją, pocałował i odwrócił na brzuch.
-...Zdecydowanie nie powinnaś rozmyślać o takich sprawach...
Leżał na niej, ocierał się, całował po ramionach, szyi, w końcu znów miał chęć. Eva raczej nie będzie miała pretensji, sama zaproponowała wcześniej to rozwiązanie...
Seks bez zabezpieczeń i antykoncepcja w jednym...
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
- Nie, nie, nie. Muszę wracać do córki. - Powiedziała, nie dając się obrócić na brzuch i pozwolić by Luke na niej się położył. - Moja wizyta w szpitalu i tak się przedłuża.

Raz, że zapaliła się jej zielona lampka, że od Luke może się łatwo uzależnić i raczej poza przyjemnością nie może liczyć na więcej. Dwa, nie chciała, by niewidzialny fortepian przebił się przez cztery piętra i zatrzymał się na łóżku Luke, kiedy oni nadal razem leżą.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
No właśnie! Teraz go oświeciło! Skoro ma córkę to jak to jest z druga połówką? Czy przyczynił się do zdrady?
-Nie masz męża prawda?
Mógł zapytać zanim go poniosło, zanim ją wyruchał. Zdecydowanie go poniosło, ich oboje... A jak się dowie, że jeszcze wpadł i to nie kończąc w niej... O la boga! Chyba zawału dostanie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
Bez słowa złapała go za prawą rękę, pokazując w tym samym czasie zewnętrzną część swojej dłoni.
- Widzisz, nie ma obrączki, ani braku opalenizny. Na twojej jest tak samo. Niepotrzebnie zbladłeś.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
-Nie zbladłem. Po prostu pytam i tyle...Wierz mi, gdybym miał żonę to bym jej nie zdradził...
Odchrząknął, zabrał dłoń i choć rzeczywiście pobladł na sekundę, tak teraz już tego nie było widać.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
- Okazja czyni złodzieja. - Odpowiedziała.

Żądza ciał miała swój szczyt uniesienia, a teraz pozostał po niej posmak, który Luke i Evie będzie przypominał się co każde spotkanie. Rzeczywistość wzywała i choć była mało przyjemna, trzeba było do niej wracać. Eva ubrała się, została wypuszczona z domu, choć przy wyjściu chciała pocałować Luke, ale nie wypadało. To był pojedynczy wyczyn, który nie ma szans, by przerodzić się coś więcej. Nie chciała mu, ale bardziej sobie robić wielkich nadziei. Na czas się rozmyśliła, posyłając na pożegnanie ciepły uśmiech.

Los jednak sprawił, że bardzo szybką będą mieli okazję do ponownego spotkania.

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Luke C. Boltd
-Nie. nie... kobiet się nie kradnie.
Nawet się zaśmiał, oczko jej puścił. Eva zdecydowanie miała luźne podejście do życia i lubiła się dobrze bawić. No na przykład w łóżku... Luke nie narzekał.
Przyszło pożegnanie i w przeciwieństwie do niej nie rozmyślał się. Ona nie chciała ale on pocałował, krótko ale miło.
Zamknął drzwi i tyle. Nie miał pojęcia, że się dziecka dorobił.

/zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Luke C. Boltd
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mieszkanie Travisa
» Pokój w burdelu (mieszkanie Jinxa - nikt nie ma tu wstępu)
» Mieszkanie Adavieny, gdzie wtarabanił się Kaukaz
» Wciśnięte w kąt mieszkanie na poddaszu L. Davis
» Apartament nr 78 [Kira i Ryouma]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa :: Dzielnica 1-