IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kabaret

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :



Wstęp: 4 kredyty

Menu:
- Szklanka whiskey- 72 Ril
- Szklanka rumu - 48 Ril
- Wino czerwone/białe - 2 K 40 R kieliszek
- Szklanka brandy - 60 Ril

Margharita (srebrna tequila, triple sec, sok z limonki, syrop trzcinowy) - 2 K 40 R
Sex On The Desert (wódka, likier brzoskwiniowy, sok pomarańczowy i żurawinowy) - 2 K 40 R
Firemans Sour (rum, grenadyna, sok z cytryny, woda gazowana) - 1 K 80 R
Sexy Lemonade (wódka, triple sec, sok z limonki, cukier) - 1 K 80 R
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Juz teraz świetnie się konserwowala!  W życie by nie zgadł,  że dzieli ich aż  11 lat!  Toć to kawał czasu,  połowa jego życia!
- Kończę trzeci rok.  Zostały mi dwa lata nauki - wychylił się po szklankę whisky - Zastanawialem się,  czy nie udałoby mi się ukończyć studiów w trybie przyspieszonym,  ale nie sądzę,  że mi na to pozwolą -  uśmiechnął się szeroko. 
- Nie sądziłem,  że właścicielką kabaretu jest tak młoda osoba.  -  stwierdził jak zwykle rozbrajająco szczerze.  Choć kobiet się o wiek nie pyta ,  więc bezpośrednio tego nie uczynił


Ostatnio zmieniony przez Fabian Sinclair dnia Czw Mar 31, 2016 7:14 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 76
avatar
Evelyn Crimson
- Mm.. to niedługo. Czyli masz.. ile? Dwadzieścia dwa lata? - upewniła się w swoich obliczeniach, pytając go.
- Dziękuję - uśmiechnęła się, nie mając zamiaru wyprowadzać go z błędu - To od zawsze było moim marzeniem, które w końcu udalo mi się spełnić - rozejrzała się po biurze.
- Niektórzy nie potrafią tego przeboleć. Mam nadzieję, że ty nie jesteś taką osobą?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Pokiwał głową. A, że był z listopada to do dwudziestu trzech jeszcze trochę mu zostało!
W ogóle kiedyś dla niego wiek dwudziestu dwóch lat, wydawał mu się już taaaaaki dorosły. A on czuł się w zasadzie tak samo mając lat szesnaście.
- No skąd ! To było właśnie pozytywne zaskoczenie! - stwierdził dziarsko - Spodziewałem się raczej starszej Pani.
Zwykle takie instytucje kulturalne, okupywane były przez ustawionych już staruszków, okopanych wokół stanowiska, przywiązanych do stołeczka. Młodzi musieli bardzo, bardzo się starać, by zostać w ogóle zauważonym. Tym bardziej Sinclair czuł teraz dumę. Występ w kabarecie! I to z samą właścicielką ! CZAD !
-Zdaję sobie sprawę, jak wiele pracy musiała Pani wykonać i ile czasu poświęcić, by być w tym miejscu. - no cóż, nie wziął pod uwagę znajomości i przepływu odpowiedniej ilości gotówki, ale był optymistą, prawda?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 76
avatar
Evelyn Crimson
Tak, ona też myślała, że mając dwadzieścia lat będzie bardzo dorosła. Teraz miała trzydzieści trzy i sądziła, że coś jej się pomyliło.
- Cieszę sie w takim razie, że nie jestem starszą panią - uśmiechnęła się rozbawiona i napiła alkoholu, przekazując wcześniej jedną szklankę Fabianowi.
- Oj tak, ale sądzę, że mi się należało - dodała bez żadnej fałszywej skromności. Napracowała się i włożyła w to ogrom swojego serca. Praca zreszta nie skonczyla się po objęciu stanowiska.
- Dobrze. Skoro wszystko jest ustalone dostaniesz piosenkę i całą resztę gdy tylko cos wymyślę. Pocztą lub osobiście, zależy jak się będziesz pojawiał. Gdy już to będzie ustalone zaczniemy próby przed występem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Przejął od niej szklankę whisky i pewnie napili się. Aż go otrzepało. Pił na tyle rzadko, że zawsze reagował tak na pierwszy łyk.
- Na pewno - uśmiechnął się szeroooko - To miło jak nasza ciężka praca jest doceniania, prawda?
On też ciężko pracował. W opinie Rocheforda za ciężko ostatnimi czasy...ale za to ile miał dodatkowej satysfakcji
- A no i w sumie głupie pytanie, ale ja będę wyłącznie śpiewał, nie? - był raz na kabarecie z Natusiem. I tyyyyyle się naooglądał! Wolał by nie latać z gołą klatą mimo wszystko
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 76
avatar
Evelyn Crimson
Skwitowała ten jego odruch rozbawionym uśmiechem. No proszę, jaki niewinny chłopiec.. Aż żal go wstawiać w to towarzystwo.
- Czyli. studiujesz i grasz w Black Paradise? - zapytała, wracając do biurka, za którym usiadła i wskazała mu krzesło po drugiej stronie.
O mało nie roześmiała się w głos i widać było, że powstrzymuje ją tylko to, że właśnie łyknęła alkoholu.
- Hmm.. mogę się nad tym zastanowić - uśmiechnęła się, rozbawiona znad szklanki.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Gdzie tam chłopiec ! To już dorosły facet był! Tyle, że trochę...mniej dorosły.
-Studiuje, gram w Paradise, udzielam lekcji gry i od czasu do czasu biorę udział w czymś szalonym - parsknął, klapnąwszy na krzesło.
Chyba musiał sprostować, bo jeszcze ta pomyśli, że on się pali do striptizu !
-Bo ja kiedyś byłem tu na występie. Na Foolin Red. I byłoby fajnie, jakbym wyłącznie śpiewał. - stwierdził rozbawiony
Ewentualnie może wywinąć ósemkę tyłeczkiem, haha !
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 76
avatar
Evelyn Crimson
- Całkiem sporo zajęć jak na jedną osobę - przyznała. Nie, żeby ona miała mniej przy pracy tutaj, szczególnie, że brała na siebie występ, a dwano tego nie robiła.
- I jak ci się podobało? - zignorowała calkiem temat jego ewentalnego rozbierania się.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
- Ńjeeeee tam. Kwestia organizacji czasu - zapewnił ją - Poza tym, czym byłoby życie bez dodatkowych celów i ambicji? - recepta na życie a'la Sinclair. - Człowiek ma wtedy o wiele więcej satysfakcji z tego co robi.
Bardzo współczuł osobom, które żyły z dnia na dzień, nie mając chęci czy możliwości rozwinięcia skrzydeł. Z chęcią by im pomógł!
- A co do występu...klasa! Choreografia, śpiew, kostiumy, ekstra! - uniósł kciuki do góry - Co prawda miałem problem z wejściem, bo byli przekonani, że jestem niepełnoletni. No i pokazałem dokumenty by potwierdzić, to stwierdzili, że na bank fałszywe. Dobrze, że byłem ze starszym kumplem, który jest doktorem i za mnie poręczył - uśmiechnął się szeroko.
Dobrze było kumplować się z Nathanielem.
- Tak wyszło, że wyglądam na ciut młodszego niż jestem.
Ciut? CIUT ?!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 76
avatar
Evelyn Crimson
- Słuszne podejście - pokiwała głową - Mam wrażenie, że daleko zajdziesz - jak się wcześniej nie zapracujesz na śmierc, co starasz się uparcie robić. Chyba pójdziesz w ślady Granta. Ale żeby zawał w wieku dwudziestu lat? To by było dopiero! Nowe rekordy.
- Bardzo się cieszę. Postaram się byś już nie miał problemów na wejściu do kabaretu, skoro masz się tu pojawiać częściej - skinęła głową, napiła się alkoholu.
- Ciut - roześmiała się - wyglądasz na sporo młodszego. Ale to nic, ma to swoje zalety, zapewne - ona w sumie tez nie wyglądała na swój wiek, zazwyczaj.
- Dobrze, nie zatrzymuję cię dłużej, na pewno jesteś zajęty - dodała, odstawiając cięzką, kryształową szklankę na blat biurka.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
- Taką mam nadzieję.  Chcę się przy tym też po prostu dobrze bawić -  uśmiechnął się szerzej. 
Gdzieeeee tam mu do Granta.  Protetyk robił wszystko by się zamęczyć na śmierć i już nie musieć cierpieć bez ukochanej Wiktorii i Audrey.  Chlał,  ćpał,  harował jak wół i prawie nie spał,  dążąc nieuchronnie do samozagłady. 
Fabian który kochał wręcz życie,  chciał czerpać z niego pełnymi garściami,  brać tyle,  ile się da.  Nie zapominał też o zdrowym odżywianiu,  regularnych ćwiczeniach,  porządnym śnie i spędzaniu czasu z przyjaciółmi. Był po prostu bardzo zorganizowany,  co było pewnym paradoksem biorąc pod uwagę jego chaotyczną,  energiczną naturę.  Te roziskrzone oczy zawsze witaly każdy dzień z radością,  a te gorsze... z nadzieją,  że będzie już tylko lepiej.  
Teraz jednak daleko było mu do melancholii.  Wyglądał,  jakby miał zaraz odfrunąć! 
— Aż tak?  Mama się zawsze zarzekała,  że wyglądam jakby w wieku 16 lat, starzenie twarzy się u mnie zatrzymało,  ale myślałem  że się  zgrywa! 
No bo z rozwojem reszty,  wszystko było w porządku!
Aluzja została zrozumiana i przyjęta!  Wstał,  z prawie nieruszonym whisky.  
- Jasne!  Przyjdę za dwa dni.  Dobranoc!  -  i pełen entuzjazmu,  w podskokach wrócił do domu 

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
/początek

- Uaaaauuu...-wymamrotał pod nosem, gdy znalazł się w środku. Tak jak obiecał, wrócił za dwa dni.  Miał sie w końcu zapoznać z tym, jak to działa od środka, poobserwować, może na coś się przyda, rzecz jasna, wszystko w ramach wolontariatu, póki co. Nie miał już lekcji z Martinem, pani Hardy nadal nie zadzwoniła, nie miał już wykładów ani ćwiczeń i oczekiwał na egzaminy, stąd miał całkiem spory nadmiar czasu. Ćwiczyć do sesji, też bez końca nie mógł, bo w końcu by poprzecinał opuszki palców i wtedy dopiero miałby problem.
Przywitał się z innymi i z uśmiechem i i ciekawością wymalowaną na twarzy, zaczał się tam kręcić.
Pewnie zobaczył gdzie są przebieralnie, ale tam nie właził, co to, to nie! Był grzecznym chłopczykiem....
No dobrze, kątem oka rzucił w szparę w drzwiach, ale nie ma świadków, nie ma zbrodni! Przygryzł chochlikowato dolną wargę i śmignął dalej.
Ruszył dalej, brzdąkając na skrzypcach, jak na ukulele.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 76
avatar
Evelyn Crimson
Panna Crimson była chwilowo u siebie, ale właśnie schodziła z gabinetu na dół, do przebieralni, rekwizytorni i w cały ten zapleczowy rozgardiasz.
- Fabian - zaczęła od progu. Kolejna wydekoltowana sukienka, całkiem krótka i długie nogi w szpilkach. Perfekcyjnie ułożona fryzura, perfekcyjny makijaż i papieros w długiej, eleganckiej lufce.
- Przyszedłeś, bardzo dobrze. Długo już tu się kręcisz?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Prawie podskoczył, słysząc jej głos. O kurde blaszka! Zeszłaby z minuty wcześniej, a by go przyłapała! HA! Żył jednak pod szczęśliwą gwiazdą.
- Pani Crimson ! - odwrócił się w jej stronę i w duchu zagwizdał z podziwem. Ta to wiedziała jak przykuć męski wzrok.
- Nie, kilka chwil. Chciałem się rozejrzeć - wyjaśnił swą obecność w tym a nie innym miejscu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 76
avatar
Evelyn Crimson
- Bardzo dobrze. Oprowadzić cię? Za dwie godziny zaczynaja się występy - a przygtowania juz trwały i nabierały rozpędu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
- Chętnie! - uśmiechnął się szeroko. W teatrze, ze względu na to, że pracował tam jego ojciec, już bywał za kulisami, ale w kabarecie nigdy! To musi być całkiem zabawne!
- Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia, co teraz tu grają. Ostatnio byłem trochę zakręcony.
Pobudka, śniadanie, poranny jogging, studia, obiad, siłownia, korepetycje, praca, kolacja i spać. Ostatnio taki miał tryb życia, z drobnymi zmianami, w zależności od dnia. Cud, że nadal miał tyle energii.

Powrót do góry Go down
Liczba postów : 76
avatar
Evelyn Crimson
- Cudownie - ruszyła przodem, kręcąc lekko biodrami. Co zawdzięczała lekko spiłowanemu obcasowi w jednym bucie, ale i godziom praktyk. Musiała być idealna, zawsze.
- Obecnie? Sam zobaczysz. Bo rozumiem, że zostajesz do występu?
- obróciła się przez ramię.
- Tutaj masz przebieralnie, dla kobiet i meżczyzn osobno, tutaj makiajaż. Tutaj zostają wszystkie stroje.. Niektóre z artystek mają tu swoje osobne pokoje, ale to rzadkość - szła dalej, pokazując mu wnętrze męskiej przebieralni.
- Tutaj pokój dla muzyków, a raczej większa sala.. Próby urządzamy na scenie. Muycy tam też ćwiczą, powinni coś teraz robić, możemy się przejsć - zaproponowała.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Szedł za nią i słuchał jak ta opowiada, z tak autentyczną ciekawością i entuzjazmem wymalowanym na twarzy, że Evelyn mogła być dumna ze swoich zdolności oratorskich, khe.
- Jasne! Duży macie skład? - zagadnął o muzyków.
Jak się okaże, że nawala w śpiewie, to może by się udało zaczepić o grę?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 76
avatar
Evelyn Crimson
- Mhm.. całkiem spory - uśmiechnęła się, idąc zapleczem na scenę.
Muzyków było.. faktycznzie sporo. I to łagodne określenie, bo pokaźna orkiestra z tego była.
- Moi drodzy - zaczęła wchodząc na scenę i zwaracając się do muzyków.
- To Fabian, przygotowywuje się do wystepu ze mną. I jest całkiem niezłym skrzypkiem - przedtawiła go.
- Chcesz się tu rozejrzeć? - miała na myśli jakieś nawiązanie znajomosci
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Fabian podniósł rękę na znak przywitania, czując silną ekscytację tym wszystkim. Jego mały zespolik w Black Paradise to było nic przy tej orkiestrze!
- Jeszcze Pani pyta ? - uśmiechnął się szeroko
Do praktycznie samego końca został z zespołem, przylepił się zwłaszcza do tamtejszych skrzypków, z którymi dzielił przecież te same pasje. Nawet poprosił o małą lekcję, co nie spotkało się z odmową. Dobrze, że zawsze miał ze sobą instrument. Kolejne nowe doświadczenia !
Potem już musiał uciekać za kulisy, gdzie został aż do końca występów

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
/początek

Miał wrażenie, że ostatnio doba miała mniej godzin niż zwykle. A ostatni tydzień, to już w ogóle było szaleństwo. Nie mógł co prawda narzekać - To był tydzień pełen nowych wrażeń, wyzwań, ogromnych postępów, zarówno w życiu studenckim, zawodowym jak i osobistym... ale zwyczajnie był zmęczony. Było to zmęczenie jak najbardziej pozytywne, ale chyba powinien mieć jeden dzień, żeby po prostu się porządnie wyspać, zjeść solidny obiad i zwyczajnie poleniuchować. Tyle, że nie bardzo miał kiedy, co odbilo się na jego twarzy, wciąż pogodnej i uśmiechniętej, ale jednak bladej i zmęczonej.
- Dzień dobry! - przywitał się z Evelyn - Dostałem list... No i jestem!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 76
avatar
Evelyn Crimson
- Dzień dobry - zmierzyła go uważnym spojrzeniem - Nie masz czasu ostatnio spać? - zainteresowała się i zamachała lekko szpilką na stopie, siedząc z nogą na nogę przy fortepianie na scenie.
Pomyślała, że ma wolną kanapę. Ba, nawet łóżko ma wolne!
- Aż tak ten teatr cię wykańcza? - jak widać Ev była na bieżąco.
- No dobrze, mam dwie piosenki dla ciebie. Jedną wspólną i jedną solową.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Och, widać Ev była na bieżąco! Nawet nie miał się czym pochwalić, hehehe.
- Och nie, w teatrze dopiero zacząłem. Ten tydzień był po prostu jakiś zakręcony - zaśmiał się - Sesja między innymi. - wyjaśnił - No, ale egzaminy mam już z głowy, szkole do października też, to się może trochę wyśpię!
Och, nie podejrzewałby Ev o jakieś niecne zamiary, bo był dla niej uroczym szczeniaczkiem. Ale jakby walnął się tu na jej kanapę a nawet łóżko , to zaręczamy, że padłby jak zabity.
- Naprawdę? - ożywił się wyraźnie i czekał co ta powie dalej
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 76
avatar
Evelyn Crimson
Ale nikt nie mowil nigdy, że nie podobają jej się urocze szczeniaczki!
- Naprawdę - uśmiechnęłą się i przesunęla na taborecie przy fortepianie by zrobić mu miejsce.
- Właśnie cwiczyłam - dodała. Rozłożyła dwie piosenki obok siebie, by na nie zerknął.
- Pierwszą śpiewamy razem, druga jest solo, ja tylko akompaniuję prz fortepianie razem z orkiestrą. CHcesz posłuchać? - zapytała.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Czy to powinno się kwalifikować pod pedofilie, zoofilie czy pedozoofilie? Hehehe. Czy Odette też była pedofilem, czy była jednak za mała różnica wieku?
Gdy pokazała mu jego nuty, chwile je studiował, nucąc pod nosem. Pokiwał głową z uśmiechem, widać mu się spodobały.
- No, jasne ! - odparł, odłożył nuty i zaczął słychać
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Kabaret
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 20 z 21Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Miasto :: Centrum-