IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Antykwariat

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10 ... 17  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :


Cennik:

-stoliki do kawy - od 3 do 40 kredytów (zależne od wielkości i wykończenia)
-duża szafa na ubrania - 50 kredytów
-stół - od 15 do 50 kredytów (zależne od wielkości i wykończenia)
-porcelanowa zastawa sprzed Wielkiej Wojny - 120 kredytów
-książki - od 1 do 15 kredytów - cena do negocjacji
-apaszki, szale, boa, torebki itp. - od 5 do 30 kredytów
-mechaniczne skrzydła (niekoniecznie sprawne) - 50 kredytów
-protezy (również niekoniecznie sprawne) - od 12 do 70 kredytów
-zabawki - od 1 do 35 kredytów
-zegary - od 5 do 150 kredytów (zależne od wielkości, najstarszy to antyk!)
-elementy silnika do automobilu (raczej zardzewiałe) - do negocjacji
-lampy - od 5 do 120 kredytów (zależne od wielkości i wykończenia)
-elementy mechanizmów do protez - do negocjacji
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Isaak chyba powinien zabrać się za porzadki. Śrubki nie było w pudełku. Za to kiedy mężczyzna tak krążył w jej poszukiwaniu... Nagle na cos nadepnal. I niewiele brakowało, by się wywrócił. Zaginiona jednak się odnalazła. Gdy się po nią schylal, pewnie cos strzyknelo mu w kręgosłupie. Jak to mawiaja, starość, nie radość.
Mężczyzna może wrócić do protez. Próg na technikę bez zmian.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 311
avatar
Isaak Burton
Isaak poczuł jak jego stopa stanęła na czymś nieregularnym i przegięło go do tyłu. Mało brakowało, żeby się wywrócił. Przeklął pod nosem i podniósł to małe cholerstwo. Podniósł śrubkę przed oczy, które zmrużył. Jakby samym spojrzeniem chciał ją zetrzeć na proch.
Wrzucił ją do pudełka razem z resztą i siadł przed protezami.

kostki: 24

Zaczął składać poszczególne części. Chyba nie miał jeszcze takiej sklerozy i pamiętał jak to się robi.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Od jednej z protez odkrecil stopę, od innej kawałek blachy. W tej również i mechaniczne ścięgna wyglądały na porządne. Je również odkrecil. Musiał tez wymontowac mały, parowy silnik. Żeby sobie z tym poradzić, kolejny rzut na technikę. Próg 23. Jeśli będzie mniej, silnik ulega uszkodzeniu i trzeba będzie postarać się o nowy. Jeśli równo, nic się nie psuje, ale nie udaje się go wyciągnąć na pierwszym razem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 311
avatar
Isaak Burton
Operował narzędziami powolnie i z wielką precyzją. Nie chciał niczego zepsuć. Zarówno prawdziwe jak i mechaniczne palce sprawdzały się bardzo dobrze.

kostki: 23

Właśnie zabrał sie za wymontowywanie silniczka. Delikatnie odkręcił śrubki, jednak nie dało rady się go wyciągnać tak by nie uszkodzić. Za pierwszym razem sie to nie udało. Isaak napił się troche wody i znow usiadł do silniczka.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Silnik był naprawdę dobrze zamontowany.
Próg bez zmian. Jeśli będziesz mieć równą ilość punktów lub większą, wyciagasz go. Jeśli mniej, psujesz go. Jeśli nie przekroczysz 20 punktów... Cos stuknelo, cos przeskoczylo i... Rozległ się mały wybuch. Isaak ma poraniona zdrową dłoń.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 311
avatar
Isaak Burton
24, ufff

Wziął głęboki oddech i zabrał się znów za wymontowywanie silniczka. Tutaj odkręcił, tam podważył, tutaj chwycił. Po paru minutach męczenia się z tym cholerstwem w końcu je wyciągnął. Popatrzył na mechanizm, oglądając go z każdej strony. Był dobry, sprawny, a to najważniejsze. Przecież nie chcemy, by naszej Wiktorii nagle przestała działać proteza.
Odłożył silniczek na materiał, gdzieś obok. Teraz musiał wymontować jeszcze kilka blaszek, żeby stworzyć kształt jaki chciał osiągnąć. Nie chciał, żeby to było coś masywnego i bardzo ciężkiego. Naprawdę chciał stworzyć coś bardziej... kobiecego.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Wbrew pozorom, nadanie kształtu blachom może być największym wyzwaniem. Tutaj przecież liczy się nie tylko precyzja, ale i cierpliwość. Isaak, na ten moment, świetnie sobie radził.
Samo zmontowanie elementów zabrało Burtonowi pół dnia. Nie mógł pominąć żadnych drobiazgów, ponieważ inaczej proteza może nie działać. Albo się zacinać, by w najgorszym wypadku po prostu po jakimś czasie wybuchnąć. O tym, jak mogły kończyć się wybuchy, na pewno wiedział co nieco Noah Sanders, który jednak nie może podzielić się z nikim swoim doświadczeniem.
Isaak już był blisko końca swojej pracy. Czy wszystko działa? Aby się przekonać, rzucasz dwiema kośćmi, a ich wynik dodajesz do punktów techniki. Jeśli przekroczysz 23 punkty, proteza działa bez zarzutu.

Uwaga! To nie wszystko! Jeśli w pierwszym rzucie uzyskałeś dubla, czyli ilość oczek na obydwu kostkach jest taka sama, oznacza to, że stało się coś nieprzewidywalnego!
Jeśli wyrzuciłeś 1 i 1 - przy pierwszym uruchomieniu Twój wynalazek wybuchł i mogłeś doznać poważnych obrażeń. Zgłoś się do Mistrza Gry po więcej informacji.
Jeśli wyrzuciłeś 6 i 6 - Otrzymujesz dodatkowe, trzy punkty techniki (zostaną wymienione przy poście z całymi zyskanymi za pracę nad protezą punktami)
Jeśli zaś wyrzuciłeś 2 i 2, 3 i 3, 4 i 4 lub 5 i 5 - rzucasz raz jeszcze, a dzięki temu masz szansę zdobyć dodatkowe punkty lub, niestety, część punktów stracić.

Rzut 2. Rzucasz dwiema kostkami (jeśli wypadł dubel)
2 – 3 - Coś poszło wyjątkowo nie tak. Mechanizm zaczął syczeć, a wkoło zaczęły unosić się kłęby pary i dymu. Niby coś tam działa, ale czy tak właśnie powinno? - 30 do rezultatu.

4 – 5 – Czy na pewno wszystkie z użytych części były tak dobre, jak Ci się wydawało? Tak? To źle Ci się wydawało! Kilka śrubek i nakrętek było przerdzewiałych. Musisz zdobyć nowe i spróbować ponownie.

6 – 7 – Czyżby przebłysk geniuszu? Praca szła Ci nadzwyczajnie łatwo, szybko i przyjemnie. Chyba naprawdę wiesz, z czym to się je. + 10 do rezultatu.

8 – 9 – Mechanizm, jaki jest, każdy widzi. Tylko czy on musi wydawać w trakcie pracy te dziwne dźwięki? No niekoniecznie. - 10 do rezultatu.

10 – 11 – Szczęście w nieszczęściu? A może pech w farcie? Masz to, co udało Ci się stworzyć i tego się trzymajmy. Bez zmian.

12 – Nie wiesz co, nie wiesz jak, ale udało się. I to cholernie dobrze. Najwyraźniej, całkiem nieświadomie, udało Ci się zrobić coś lepiej, niż się początkowo wydawało. Co tam! Nikt nie musi przecież wiedzieć, że to tylko kwestia farta. +30!


W przypadku porażki, postać traci wszystkie zdobyte części i musi zaczynać pracę od początku. Lista potrzebnych elementów i próg pozostają bez zmian.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 311
avatar
Isaak Burton
19, nie ma dubla

Isaak widocznie niezbyt pamiętał co z czym się je, bo jak włączył protezę to coś w niej nie pasowało. Ewidentnie coś spieprzył. Powstrzymał się, by nie rzucić częściami o ścianę. Schował na chwilę twarz w dłoniach, po czym poszedł sobie zrobić kawę. Czarną jak jego dusza.
Wytarł sobie spocone czoło, czekając na wodę. Chyba nawet coś klął pod nosem. W końcu wrócił z kawą, wziął parę łyków i zaczął od początku.

poproszę kostki ;_;
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Niestety, takie domowe konstruowanie protez to wcale nie była łtwa sprawa. To jednak miał być prezent dla kogoś wyjątkowego, prawda...? Po krótkiej przerwie, Isaak znów usiadł do pracy. Jego oczy odpoczęły trochę. Omiótł wzrokiem ustrojstwo, by dowiedzieć się, gdzie popełnił błąd. Musiał rozkręcić kilka rzeczy.
Rzucasz na percepcję, by znaleźć źle wkręconą śrubkę. Źle, to mało powiedziane. Burton przykręcił ścięgno do jednego z nieruchomych elementów, co zablokowało cały mechanizm. Musiał być naprawdę zmęczony. Próg: 20.
Jeśli uda się go przekroczyć, Isaak może dalej wracać do konstruowania. Kolejny rzut jest na technikę, próg również wynosi 20.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 311
avatar
Isaak Burton
percepcja: 23
technika: 21

Burton przeglądał protezę kawałek po kawałku. Co w tym cholerstwie się zablokowało. Kiedy zobaczył do czego przykręcił śrubkę aż się wyprostował i popatrzył szczerze zdziwiony. Wziął parę łyków kawy i zaczął odkręcać tę śrubkę. Gdy już to zrobił zaczął znowu grzebać w protezie chcąc ją dzisiaj zrobić. Będzie siedział do rana, ale zrobi!
Faktycznie. Zajęło mu to parę dobrych godzin. W końcu proteza była gotowa.

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1172
avatar
Red Ryder
---> Mieszkanie

Czas było podłubać, trochę przy zabawce jaką sobie konstruował, no i jeszcze trzeba było wybrać się po węgiel, przecież nie chciał wizyty komornika.
Podjechał swoim motocyklem pod antykwariat, miał nadzieję że tu znajdzie czego potrzebuje, jakieś części, nie potrzebne protezy, cokolwiek, a gdzie szukać jak nie w antykwariacie.
Wszedł do środka rozglądając się po pomieszczeniu. Ponuro. Pierwsza myśl jaka mu się nasuwała do głowy. Ale czego się spodziewać przecież to nie butik.
- Dzień dobry - przywitał się trochę niepewnie, szukając wzrokiem właściciela.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 311
avatar
Isaak Burton
Isaak siedział podenerwowany w swoim fotelu, paląc o dziwo nie zwyczajową fajkę, a mocne papierosy. Parę metrów niżej właśnie odbywała się operacja. Miał nadzieję, że wszystko będzie działało.
Gwałtownie podniósł głowę, kiedy drzwi zaskrzypiały i podłoga dała znać, że ktoś po niej stąpa. Ściągnął brwi, jednak nie ruszył się ze swojego miejsca. Obserwował przybysza idącego w bladym świetle padającym z zewnątrz. Jakiś gówniarz.
-Słucham?-warknął niezbyt miło. Jeżeli Red odwróci wzrok w stronę skąd dobiegał głos to zobaczy postać w półmroku i żarzącą się końcówkę papierosa.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1172
avatar
Red Ryder
- Dzień dobry - powtórzył niepewnie patrząc na człowieka, właściwie jego kontury ledwo widoczne w mroku. Gdyby nie żarzący się papieros pewnie by musiał wytrzeszczyć ślipia i dobrze się zastanowić skąd dobiega wzrok.
- Ja przyszedłem zapytać, czy nie ma pan jakiś starych niepotrzebnych protez - rzucił szybko słysząc dość niemiły głos, jakby właśnie do sklepu wszedł intruz, nie klient.
- Właściwie potrzebne mi dwa mechanizmy z zębatkami, ewentualnie jakieś sprężyny - dodał niepewnie by wyjaśnić powód zakłócania cennego czasu antykwariusza. O ile to właśnie zakłócanie tegoż czasu było powodem warczenia Isaaka.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 311
avatar
Isaak Burton
Wysłuchał go, spokojnie dopalając papierosa i gniotąc go w popielniczce. Nagle wszystkim potrzebne są protezy! Akurat dzisiaj! Mógł nie otwierać antykwariatu tylko obserwować pracę Neda.
Westchnął głęboko, jakby Red chciał od niego czegoś czego chcieć nie powinien i wstał. Przeszedł obok Reda, dzięki czemu ten mógł zobaczyć tego starego nietoperza.
Isaak podszedł do szafek metalowych stojących pod ścianą parę metrów dalej. Przekręcił kluczyk, który był w dziurce i na podłogę wypadło parę śrubek i jakaś niewielka blacha. W środku była kupa żelastwa. Starszego i nowszego. Wyciągnął jakieś pudełko, sprawdzajac co tam jest.
-Sprężyny.-mruknął, stawiając otwarte pudełko na stole, co by facet sobie wybrał. Część była zardzewiała, ale na pewno znajdzie takie, które zachowały się w dobrym stanie. W końcu to nie sklep z mechanizmami, a antykwariat, nówek chyba się nie spodziewał?
Potem wyciągnął na wpół rozpieprzoną protezę nogi o kolana. Położył ją również na stole, po czym sięgnął po jakiś śrubokręt, też pamiętający lepsze lata i zaczął cierpliwie odkręcać śrubki.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1172
avatar
Red Ryder
Red raczej nie spodziewał się nówek, czegoś co mogło mu pomóc w doczepieniu do urządzenia do motocykla. Na widok sporej ilości sprężyn nawet się uśmiechnął. Zaczął przekładać jedną po drugiej, odkładając trzy jedną wielkości szklanki oraz dwie wielkości środkowego palca. Narrator nic tu nie sugeruje, od po prostu takie sprężyny Redowi potrzebne.
Przeniósł wzrok na mężczyznę który zaczął rozkręcać protezę.
- Zna się pan na protezach? - rzucił aby zaczepić mężczyznę, skąd mógł wiedzieć że właśnie w piwnicy tworzą robocopa.
- Jeśli pan chce może pan mi sprzedać całą, poradzę - nie wiedział nawet że Isaak należy do tych mniej rozmownych. W sumie z Reda to też gaduła nie była.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 311
avatar
Isaak Burton
Za późno, blaszka akurat odskoczyła.
-Trochę.-mruknął pod nosem.
Dmuchnął w protezę i pod chmarą kurzu ukazały się całkiem eleganckie zębatki.
-Trzeba tylko wymontować.
Popatrzył się na mężczyznę. Zmrużył odrobinę oczy. Miał wrażenie, że gdzieś już tą twarz widział. A on twarzy i ludzi nie zapominał. Potrzebował tylko chwili na przypomnienie sobie konkretnego rozdziału w życiu. Laboratorium? Coś mu dzwoniło, tylko jeszcze nie wiedział w którym sanktuarium.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1172
avatar
Red Ryder
- To ja już poradzę, trochę znam się na tym - uśmiechnął się trochę niepewnie do mężczyzny, chwilę się przyglądał zębatkom po czym podniósł wzrok na antykwariusza.
Widział że ten na niego się wlepia.
- To pewnie smar? - zmieszany Red wytarł czoło, no bo skąd miał wiedzieć co temu dziwakowi siedzi.
- Ciągle coś się psuje, ciągle trzeba coś naprawiać - próbował się wytłumaczyć, czy o smar chodziło?
- Jakby pan coś potrzebował to ja mogę pomóc... jestem mechanikiem... - dodał próbując ukryć swoje zmieszanie. Ostatni dostał burę od tej czarnej damulki to też starał się teraz chodzić czysty po mieście i zwracać na to uwagę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 311
avatar
Isaak Burton
Wzruszył tylko ramionami, nic mu nie odpowiadając. Bo i po co? Był dziwnie podobny do tego dzieciaka od doktora D. Tylko czy to był on? Nawet nie pamiętał nazwiska.
-Zapamiętam.
Sądził, że tak naprawdę więcej wiedział o technice on niż ten dzieciak. Tylko, że wiedza, a umiejętności to dwie różne sprawy. Red mógł być mechanikiem i raz dwa coś naprawiać, a Isaak wiedzieć o sprawach, których nawet mu się nie śniło.
-Coś jeszcze?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1172
avatar
Red Ryder
- Właściwie to nie - wzruszył ramionami, bo cóż mógł wiedzieć o tym człowieku, nic, nie kojarzył jego znikąd, może ni kojarzył, a może nie pamiętał.
- Ile za to wszystko? - zapytał wciąż nie odrywając wzroku z mężczyzny. Teraz dopiero zrozumiał że ten wygląda jak duży nietoperz.
- Gdyby pan potrzebował, naprawić coś proszę mnie szukać w trzeciej strefie, Red Ryder jestem - dodał chociaż właściwie nie wiedział po co to robi. Sny które miał Red były bardzo blisko ich obu. Tylko racja Red nie wiedział, ale być może właśnie śnił.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 311
avatar
Isaak Burton
Isaak popatrzył po częściach.
-Wszystko cztery kredyty.-ten cholerny wampir mógł zawyżać cenę i zapewne by to robił, żeby trochę się potargować, jednak dzisiejszego dnia nie miał na to nastroju.
Red Ryder. Czy tamten chłopak nie miał tak na imię? zmarszczył brwi.
-Czy pan nie pracował w Laboratorium Mechanicznym?-spytał chociaż bez cienia ciekawości w głosie. Zainteresowany jednak odpowiedzią był. Przecież to nie możliwe, żeby ten dzieciak od doktora D. żył. Isaak był święcie przekonany, że ktoś go w końcu kropnął, albo policja przyskrzyniła.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1172
avatar
Red Ryder
Wyjął trochę drobnych wyliczył i położył na ladzie cztery kredyty. Zaczął powoli pakować zakupy do swojej torby, gdy usłyszał pytanie, a w głowie zadźwięczało mu dwa słowa Laboratorium Mechaniczne.
Podniósł głowę wbijając wzrok w mężczyznę, ciekawość rudziała się w głosie. Ktoś pyta o jego nazwisko.
- Ja? - zapytał, po czym wzruszył ramionami - nigdy tam nie byłem - dodał szybko jednak zamyślił się na chwilę by po dłuższej ciszy dodać.
- Chyba, dlaczego pan pyta? Pracuję w fabryce rur - powiedział chociaż był ciekawy słów Isaaka. Z drugiej strony bał się jego odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 311
avatar
Isaak Burton
Pracuje w fabryce. Hmm... Ciekawe od ilu lat. Dobrze, że widzi sie niedługo z doktorem to doda Red'a Ryder'a. To bylo trochę dziwne. A Burton lubił odkrywać dziwne rzeczy.
-Znałem człowieka, który tam pracował, o podobnym nazwisku. Ale widocznie coś mi się pomyliło.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1172
avatar
Red Ryder
- Podobnym do mojego? - zapytał z zaciekawieniem - i czym się zajmował, co robił? Pracował w Laboratorium?
Red rzucił kila pytań, jednak udał że zbytnio go to nie interesuj. A może on po prostu bał się dowiedzieć czegoś więcej.
- Wiesz co się z nim stało? Pracuje tam nadal? - jeśli to o nim było przecież jasne że nie pracuje. A może Red ma podwójną tożsamość?!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 311
avatar
Isaak Burton
Uniósł lekko brwi, gdy facet zaczął go zasypywać pytaniami.
-Nie wiem co się z nim dzieje. Zresztą nie był nikim ważnym. Stare dzieje.
Nie powie przeciez o doktorze pierwszemu lepszemu gościowi z ulicy.
-Daj pan te kredyty i się zmywaj.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1172
avatar
Red Ryder
- Ale... - zaczął mówić jedna odezwał się w nim głos rozsądku i powściągliwości Reda. Dlatego jedynie co zrobił to spuścił głowę wyciągając rękę z kredytami.
- Proszę - mrukną odwracając się w kierunku wyjścia, odwrócił się w jego stronę tuż przy drzwiach.
- Gdyby pan sobie coś przypomniał lub dowiedział się pan czegoś o tym człowieku proszę dać znać, pracuję w fabryce rur, jakby chciał pan mnie znaleźć.
Powiedział to patrząc na Burtona w końcu się odwrócił i wyszedł.

ZT
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Antykwariat
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 17Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10 ... 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa-