IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Szkoła

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin

Szkoła, raczej zespół szkół, bo składa się nań szkoła powszechna i gimnazjum, jest jedną z trzech szkół w NeoZigguracie - nieco lepszą niż ta w Trzeciej Strefie, w której jest tylko szkoła powszechna, i o wiele gorszą niż przyakademicka szkoła w Centrum dla dzieci najzamożniejszych.

Szkoła Drugiej Strefy mieści się w ogromnym gmachu o czterech piętrach, odgrodzonym od ulic potężnym murem, który trochę przypomina mury więzienia. Przynależy do niej niewielki kompleks sportowy, w skład którego wchodzą boisko piaskowe i mniejsze, betonowe, oraz biegnąca wokół nich bieżnia. Do tej szkoły uczęszczają wszystkie dzieci z Drugiej Strefy i niektóre wywodzące się z nieco lepiej wykształconych lub sytuowanych rodzin z Trzeciej Strefy. Rodzice płacą niewielką, ale jednak, roczną składkę, niższą w szkole powszechnej i wyższą w gimnazjum.
W obydwu szkołach obowiązkowe są mundurki - oczywiście dodatkowo płatne.

Popołudniami i w niedzielę, gdy nie ma zajęć, szkoła wynajmuje sale na spotkania hobbystów i innych.

Szkoła powszechna
Szkoła powszechna znajduje się w lewym skrzydle budynku. Na parterze są gabinety nauczycieli, sekretariat, gabinet dyrektora i wicedyrektorów, pokój nauczycielski i potężna stołówka, w której dzieci codziennie o 12:30 na długiej przerwie jedzą skromny obiad. Oczywiście dodatkowo płatny.
Na pierwszym piętrze jest niewielka biblioteka i kilka sal dla najmłodszych, coś na kształt zerówki. Na pozostałych piętrach znajdują się klasy i pracownie.

Gimnazjum
Gimnazjum zajmuje centralną część i prawe skrzydło budynku. Układ w większości jest analogiczny do szkoły powszechnej, z tą różnicą, że w piwnicach znajdują się warsztaty i pracownie o wiele lepiej wyposażone, niż dla młodszych dzieci, w których uczniowie klas zawodowych zdobywają niezbędne umiejętności do podjęcia pracy w zawodach takich jak mechanik, szwaczka, fryzjer, sprzedawca czy kucharz.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Mabel usiadła w ławce i wyciągnęła z potarganej torebki notes i ołówek. Niewiele osób uczęszczało na wieczorny kurs, ale ona i tak była szczęśliwa, że mogła tu być. Za każdym razem sprawiało jej to na nowo radość, gdy mogła nauczyć się czegos nowego. Byłą dumna, że jej literki nie wyglądają już tak koślawo, a przeczytanie łatwiejszych tekstów przychodziło jej bez większych trudności. Wiedziała jednak, że wciąż ma przed sobą jeszcze długą drogę. Potrzebowała dobrej chwili by rozszyfrować co piszą gazety i to nie zawsze jej się udawało. Mimo to nie poddawała się i z zapałem przykładał się do nauki.
Czasami w trakcie zajęć jej myśli odpływały gdzieś daleko. Był to w końcu wieczorny kurs, gdzie Mabel miała prawo być zmęczona po całym dniu pracy. A potem musiała biec do domu by zdąrzyć przed godziną policyjną. Podobnie było dzisiaj. Po zakończonych zajęciach Mabel poderwała się do biegu i tyle ją w szkole widzielli.
[zt]
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 560
avatar
Megan Mclean
/ Początek

Minęło kilka dni od spotkania z Haydenem i od informacji przekazanej jej przez Josha. Meg przeszła do porządku dziennego nad pierwszym zdarzeniem choć trzeba przyznać, że namieszało jej głowie. Z perspektywy czasu pewnie i tak zrobiłaby dokładnie to samo. Dobrze było zacząć wszystko od nowa i pożegnać się z żałobą.
O decyzjach podjętych przez Josha nie rozmyślała zbyt często bo wtedy miała ochotę rozwalić mu coś na głowie.
Dlatego skupiała się na pracy, która przynajmniej sprawiała jej satysfakcję. Spędzenie całego przedpołudnia wśród tej hałaśliwej bandy nei męczyło jej. Wręcz przeciwnie dawało energię na resztę dnia. Dlatego wolała uczyć niż siedzieć zamknięta w laboratorium, choć pewnie wtedy zarabiałaby więcej.
Ostatnia lekcja trochę się przeciągnęła bo oczywiście dała się wciągnąć w opowieści o rodzinnym mieście. Zapowiedziała jeszcze klasówkę i mogła iść do domu.

zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 131
avatar
Lorraine Hardy
/początek

Lorraine siedziała pilnie na lekcjach, razem ze swoją koleżanką Heidi. Nie były może prymuskami, bo potrafiły pociągnąć się nawzajem za warkocze, albo z czegoś pochichotać, jednak nie było z nimi większych problemów, a oceny zawsze były powyżej czwórek. Lorrie przeżyła matematykę, naukę języka, historię, przyrodę. W sumie najchętniej słuchała na tym ostatnim przedmiocie. Lubiła czytać o zwierzętach, nie tylko tych, które hodowano w mieście, ale tych z pustyni. Niebezpiecznych!
Po skończonych zajęciach miała jeszcze kółko muzyczne. Udała się na aulę, gdzie razem z nauczycielką i innymi dziećmi ćwiczyła na kolejne przedstawienie, tym razem na święto szkoły. Ona była drugim instrumentem zaraz po fortepianie, na którym grała pani, więc było to spore wyróżnienie! Chociaż była pewna, że rodzice jej nie pochwalą. Kiedy tata wrócił to nic tylko się kłócą.

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 560
avatar
Megan Mclean
/ początek

Megan pojawiała się jak zwykle w szkole. Żołądek chyba nawet się uspokoił chociaż czuła w nim jakiś dziwny ucisk.
Poprowadziła wszystkie swoje zajęcia. Oddał poprawione sprawdziany. Odpytała. Wyłożyła nowe tematy i zadała zadanie domowe. Wszystko jak zawsze. Nawet dała się naciągnąć na kilka historyjek o rodzinnym mieście. Pomijając incydent Z Josephem, który jak zawsze sprawdzał swoje możliwości i usiłował ją wyprowadzić z równowagi, dzień można było zaliczyć do całkiem udanych. I tylko jedna uporczywa myśl nie dawał jej spokoju.

zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 560
avatar
Megan Mclean
/początek

To już prawie trzy miesiące. Czas uciekał stanowczo zbyt szybko. Praca w szkole strasznie ją męczyło. Organizm nie znosił zbyt dobrze ciąży a do tego dochodził stres. Hayden znowu był zapracowany i nie miał dla niej czasu co ją smuciło. Jak mieli stworzyć rodzinę jeśli ni mogła na nim polegać. Czy powinna się wycofać.
Za kilka tygodni jej brzuch się widocznie zaokrągli i nie ukryje przed dyrekcją szkoły swojego stanu. Obawiała się, że w takiej sytuacji wypowiedzą jej umowę. Nikt nie będzie chciał by panna z dzieckiem uczyła ich dzieci.
Być może uczniowie wyczuwając jej nastrój dawali je popalić bardziej niż zwykle a i jej brakowało cierpliwości i niestety usadziła ich w końcu krzykiem, co wywołało niemałe zdziwienie bo zazwyczaj w inny sposób rozładowywała sytuację. Udało się jednak dobrnąć do końca wszystkich lekcji i mogła zmęczona ruszyć do swojego mieszkania.

zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Jeszcze dzień na dobre nie wstał, gdy przez miasto przemknęła drobna postać. A może niejedna? Dwie? Trzy? Trudno było stwierdzić, skoro żadna nie została złapana za rękę. A mogła nie tylko przez wzgląd na porę. Co robiła tak wcześnie?
O tym mogli się przekonać wszyscy, z rana wychodzący do pracy.
Ulotki rozsiane na szybach sklepowych witryn, ławkach, za wycieraczkami samochodów. Wszędzie tam, gdzie mogło spotkać się ze wzrokiem przechodniów.
Czarno białe ulotki, niosące jedno posłanie, chociaż pod różnymi hasłami.
WŁADZA DLA LUDU! JEDNOŚĆ PRAW I OBOWIĄZKÓW! NIE - DLA WYZYSKU!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 560
avatar
Megan Mclean
/ Początek

Megan pojawiła się w pracy z nowym nazwiskiem. Wzbudziło to kilka komentarzy. Dzieciaki raczej nie zwrócił na to najmniejszej uwagi więc mogła w miarę spokojnie prowadzić zajęcia. Co prawda nadal reagowała zaskoczona na swoje nowe nazwisko ale za kilka dni się chyba przyzwyczai. Tak myślała przynajmniej.
Po kilku godzinach z ulgą skończyła lekcje i ruszyła do domu. Nogi jej puchły jak straszliwie.

zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 560
avatar
Megan Mclean
/ Początek

Prowadzenie zajęć było coraz bardziej uciążliwe. Zmęczenie, osłabienie. Miała nadzieję, że z upływem czasu te dolegliwości miną ale niestety nie doczekała się. Być może miał na to wpływ stres , w którym ostatnio żyła i brak Haydena, który pod byle pretekstem przesiadywał na uczelni.
Ostatnio mieli lekcje o zwierzętach na pustyni. Dziś rozmawiali o Armadilu. Budowa, odżywianie, zwyczaje godowe tryb życia i wszystko inne. Lekcja jednak niezbyt się kleiła. dzieciaki były rozkojarzone. Pomyślała, że chyba będzie w końcu musiała zrezygnować z pracy.

zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Szkoła
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa-