IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Nathan Lamp

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 21, 22, 23
Liczba postów : 1536
avatar
Nathan Lamb
First topic message reminder :

Małe mieszkanie Nathan Lamp
Mieszkanie ma dwa pokoje, kuchnię i łazienkę.
Sprzęty:
- mała kuchnia węglowa
- duży bojler
- żelazko
- chłodziarka z eterem
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 1591
avatar
Sylvia Valmount
Sylvia odwróciła się do Kendry. Uparła się. No kurwa, uparła. Valmount wiedziała o tej sprawie dużo, ale nadal zbyt mało. Nie wiedziała czy Crow miał coś z tym wspólnego. Tak jej kurwa odpowiedział przy ostatniej rozmowie, że mogło to znaczyć wszystko.
Może miałem,  może nie... Jeśli tak, to co?
A jednak go broniła. Stać między dwójką gliniarzy. Wjebałaś się Valmount. 
- Mia... ta sprawa jest pojebana. Nic w niej nie jest pewne. Nie wiem kto zlecił ten zamach ma wasz dom, nie wiem czy to jest osobą,  którą podejrzewał twój ojciec. Bardzo w to wątpię.
Czyli Sylvia coś jednak wiedziała? Valmount nie lubiła tej sprawy, wolała zamieść ją pod dywan, ale troche wiedziała.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 764
avatar
Kendra Kenway
- Tylko on wiedział. - stwierdziła beznamiętnie. - Ciekawe jakie tu uczucie...trzymać dziecko przyjaciela na kolanach, a następnego dnia nakablować na niego.
Raven nie wiedział, że wydaje na przyjaciela wyrok śmierci, być może chciał dobrze...ale ani Mia ani Chris tego nie wiedzieli. Sylvia najpewniej też nie.
I nagle wspomnienia wróciły ze zdwojoną siłą, wyraźne jak nigdy dotąd. Krew, ból, krzyki i szloch ojca. Poczuła jak żołądek jej się zaciska i przychodzi fala silnych mdłości. Aż się skuliła i pozieleniała na twarzy.
- Łazienka - wymamrotała i w ostatniej chwili dopadła toalety.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1591
avatar
Sylvia Valmount
Valmount nie wiedziała co począć. Mimo wszystkich niejasności nadal była team Raven. Zaufanie do tego człowieka było najsilniejsze. Może po prostu dlatego, że znali się wiele lat. Może dlatego, że mogła ma niego liczyć. Dlatego nie chciała uwierzyć w to, że wydał na kogoś wyrok śmierci. Czy zrobił to nieumyślnie? Przecież nie był głupi, znał politykę policyjną. Wiedział z kim komenda pracuje, na kogo są weksle. To było tak wiele lat temu, że nic nie było jasne...
Westchnęła, kiedy Kendra poleciała rzygać. Poczekała, sprawdzając mięso na patelni. Może powinna tej młodej pomoc? 
- Co chcesz zdobyć przez to, że udowodnisz Ravenowi winę? Zabijesz go? - spytała, kiedy dziewczyna wróciła do kuchni. Dziwnie rozmawiać o mordowaniu z 13 latka. Kto by w ogóle pomyślał, że Sylvia będzie opiekowała się córka Carswella. Bratanicą Tony'ego. Aż wróciły jej na moment wspomnienia. Wpierdoliła się niewinnymi romansami w aferę. I była winna dwóch śmierci. Gdyby nie ona to Chris i Tony by żyli.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 764
avatar
Kendra Kenway
Nie wiadomo co był gorsze. Spojrzenie Mii, które było równie zimne i gorejące co jej ojca, czy to, że uśmiechnęła się delikatnie, nie mówiąc ani słowa co zamierza.
Usiadła przy stole, nogi wciąż miała jak z galarety.
- Jak mi nie wierzysz, to Lamb ma teczkę z dowodami. Ojciec powiedział mu gdzie ją schował. Lamb obiecał, że mi ją pokaże, ale wyraźnie tego unika.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1591
avatar
Sylvia Valmount
Podsunęła Kendrze szklankę z chłodną wodą i usiadła naprzeciw niej przy stole. Patrzyła się na dziecko, zastanawiając się nad czymś. 
- Nie widziałam tej teczki. Masz dwa wyjścia. Albo z nim pogadać.... albo dokończe obiad, wyjdę z domu i nic nie będę wiedziała o tym, że przeszukasz mu sypialnię.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 764
avatar
Kendra Kenway
Patrzyła na nią intensywnie. Miała w końcu możliwość poszukania teczki. Nie wiedziała co zrobi z nią dalej, ale...był to zawsze jakiś krok do przodu.
- Pogoda jest dziś na spacer bardzo sprzyjająca - powiedziała z kamiennym wyrazem twarzy
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1591
avatar
Sylvia Valmount
- Owszem.
Kamienne wyrazy twarzy, mimo że Valmount chciało się śmiać. Nie wiedziała czy dobrze robi pchając Kendrę w dalsze poszukiwania sprawców tragedii, która dotknęła jej rodzinę. Dowie się po fakcie. Podeszła do ziemniaków i po stwierdzeniu, że są ugotowane, odlała i wsadziła pod pierzynę, co by trzymały ciepło. W końcu i tak będą jedli jak Lamb wróci do domu. Kobieta zerknęła na zegarek.
- Nathan wróci za jakąś godzinę. - stwierdziła tylko i zaczęła zakładać buty. Wyszła chwilę później.

/zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Nathan Lamp
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 23 z 23Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 21, 22, 23

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa :: Dzielnica 1-