IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kawiarnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 18 ... 31, 32, 33
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :

Cennik:
- Czarna kawa- 60 Ril
- Kawa z mlekiem- 1K 20 R
- Kawa mrożona- 90 Ril
- Herbata - 24 Ril
- Herbata mrożona- 36 Ril
- Herbata jaśminowa, owocowa, pomarańczowa - 52 Ril
- Sok jabłkowy/porzeczkowy/pomarańczowy - 24 Ril

- Wino czerwone/białe- 1K 80 Ril
- Herbata z rumem- 2K 10 Ril

- Lody waniliowe z herbatnikiem- 1K 20 R
- Owoce w polewie czekoladowej- 1K 60 Ril


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Czw Wrz 11, 2014 8:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
- Myślałeś, że jestem halucynacją.. - rzuciła, jakby to wszystko tłumaczyło - Mialeś tak wysoką gorączkę, że nie trudno było cię namówic do wyjaśnienia tego wszystkiego. Jeśli chcę potrafię być.. bardzo przekonywująca - tak, tak, jasne. Uśmiechnęła się lekko.
- Oczywiście, że nikomu nie powiem - skinęła głową na kelnera.
- Chciałbyś sprobować kawy z nowego menu? Jeszcze oficjalnie nie są dostępne - zapytala gdy kelner do nich podszedł.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Oj wiedział, że potrafi być, wiedział. W końcu stracił dla niej głowę dwa lata temu!
-Och...to by wiele wyjaśniało. - stwierdził pogodnie, już nie drążąc. Najwyraźniej to mu wystarczyło. - Jasne, chętnie spróbuję!
Patrzył na nią dłuższą chwilę intensywnie. Normalnie Emily mogłaby się bać, że jednak nie umiał o niej zapomnieć i nadal wzdycha do niej i śnie o niej nocami.
- Pamiętasz...jak kiedyś powiedziałaś mi, że możesz mi zaproponować jedynie przyjaźń i że jak kiedykolwiek będę potrzebował pomocy , czy radę, to mogę cię o nią poprosić? - zaczął dość enigmatycznie - Czy...to nadal aktualne ? Bo...tak jakby potrzebuję rady. A jesteś chyba jedyną osobą, która może mi jej udzielić.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
- Dwie kawy z nowego menu, kucharz powinien już je dostać, z kardamonem - poprosiła kelnera i wrociła wzrokiem do Fabiana.
- Oczywiście, że to aktualne - uśmiechnęła się, choć zastanawiała o co może chodzić. Coś sie stało? Tak czy siak, pomoże jak tylko potrafi.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Z czym ? Fabian nie miał bladego pojęcia, co to jest kardamon, jak pewnie 99% męskiej populacji. Równie dobrze, można było mu próbować tłumaczyć różnice między sukienką a spódnicą. Albo różnicę między kolorem lazurowym a modrym.
- A... - rozejrzał się - Możemy usiąść gdzieś bardziej...na boku ? Bo jednak wolę, by nikt inny o tym nie wiedział ? - akurat był w kącie samotny stolik, w sam raz dla dwojga , a tu siedzieli tak, że ktoś mógł podsłuchać.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
- Oczywiście - podniosła się, poprawiła sukienkę, pewnie jak zwykle mocno wydekoltowaną i ruszyła do stolika w rogu. Fabian sobie poradzi ze swoimi książkami. Może i był chory, ale rączki miał obie! Nie bedzie go traktować jakby był ze szkła. Sama tego nie lubiła.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
I bardzo dobrze, za to wyjątkowo ją cenił! Na szczęście, z osób które jeszcze wiedziały, czyli Odette i Nathaniel, żadne z nich też nie traktowało go jak upośledzonego.
W każdym razie klapnęli sobie z boku, książki leżały na wolnym krześle, niewidoczne dla obcych oczu, a on wziął głęboki oddech.
- Jestem...- pauza - Znaczy...Eyyyy...- podrapał się po głowie i myślał, jakby to wyrazić, ale chyba należało tu powiedzieć wprost. Bo tu chyba żadna przenośnia się nie nada.
- Będę...ojcem. - wydusił z siebie w końcu -Będę miał dziecko. I w zasadzie z tego tytułu jestem zaręczony. I w zasadzie za tydzień ślub.
Sądzimy, że Emily mniej by zdziwiło, gdyby oznajmił, że zamierza rzucić wszystko, wyruszyć na pustynię i założyć hodowlę fenków. Albo ujarzmiać anthwalle. Albo rzucić karierę, by oddać się nowemu hobby - dzierganiu sweterków.
Ale z pewnością to nie była wiadomość, której spodziewałby się ktokolwiek. Nawet sam Sinclair.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
Trochę się zdenerwowała, ze faktycznie coś się dzieje strasznego z Fabianem. Trochę jej serce mocniej zabilo. W końcu hej, nie czuła nic do niego w kontekscie romantycznym, ale bardzo go lubiła! Nawet, gdy miała wrażenie, ze są z innych planet.
- Ojcem? - uniosłą lekko brew, zachowując zimną krew - Odette jest w ciąży? - bo chyba nie kto inny...
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Pokiwał głową. Ciężko było określić, co on tak naprawdę w tej chwili czuję i jak wygląda, że się czuje.
- Mhm...Z tego co mówiła to szósty tydzień, czy coś... - podrapał się znów w tył głowy.
Czyli musiało to być na samym początku. Przy ich pierwszym razie, no co za pech! Ledwo zaczęli się wgryzać w zakazany owoc, a już im stanął w gardle.
- No i się pobieramy za tydzień, no bo wiesz, ona elita...wiadomo od razu byłby skandal i gadanie, Odette nie może sobie na to pozwolić. Jej rodzice zachwyceni nie byli, ale ostatecznie wyboru za wielkiego nie mieli...no i ustalili, że trzeba to zrobić jak najszybciej.
No, ale to przecież nie o to mu chodziło, jak prosił ją o radę.
- Wiesz, nie bardzo mam z kim o tym pogadać, bo rodziców już nie mam, moi znajomi jeszcze nawet o dzieciach nie myślą ani o ożenku...- wytłumaczył - próbowałem coś wyczytać z książek - machnął dłonią na tomiszcze leżące obok - ...ale mętne to jakieś i bezpłciowe, nic z tego nie rozumiem....Jest ciężko na początku ? Znaczy wiem, że dzieci na początku to głównie płaczą, jedzą, robią w pieluchę i śpią.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
Szósty tydzień, no proszę. To ledwo sam początek.. Wcześnie, bardzo wcześnie. Może nie powinni się jeszcze cieszyć? Emily sama nie wiedziała, to niepewny czas.
- Fabian.. - spojrzałą na jego dłonie, na swoje, mechaniczną i normalną.
- Wiesz, ze to wcześnie, tak? Dużo sie może stać jeszcze.. Szósty tydzień to.. jak.. Nie można byc jeszcze niczego stuprocentowo pewnym - podniosla na niego wzrok, nie wiedząc czy Fabian rozumie, co ona chciałaby mu w miarę możliwości delikatnie przekazać.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
No z tym cieszeniem to nie przesadzajmy, oni na razie to byli przerażeni. Nie byli przygotowani, że to się stanie tak szybko, że po ledwie miesiącu spotykania się, będą się musieli pobrać ze względu na ciążę. To wszystko działo się po prostu zbyt szybko. Ślub to najwcześniej planowali za dwa lata, jak on skończy studia, które stały teraz pod znakiem zapytania. A gdzie tam dziecko!
- Jasne, że wiem...no ale przecież nie możemy czekać do trzeciego miesiąca. Nie chcę, by mówili o Odette źle, wiesz jacy są ludzie. Mnie to tam lata co o mnie mówią, ale... No i wiesz...jej rodzice dali do zrozumienia, że na skandal nie pozwolą.
Generalnie rzecz biorąc, panna Pirce usidliła naszego skrzypka, na dziecko, ehehehe. On co prawda nie czuł się wykorzystany, ani usidlony i oświadczyny to była jego decyzja!
- Wiesz...każde dziecko jest darem...i trzeba się z niego cieszyć. I cieszę się, naprawdę ! Ale też...jestem chyba tym wszystkim przerażony.
Przerażony Sinclair. Abstrakcja sama w sobie.


Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
- A co, jeśli będziecie już po ślubie, a okaże się, że Odette nie jest w ciąży? - nie chciała mówić, że poroni, no ale.
- Odpowiada ci to? - zapytała dośc bezpośrednio.
Bo w końcu wtedy będzie pozamiatane! Rozwód dopiero jak będą mieli dwojkę dzieci.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
- No wiesz...myślę, że będziemy szczęśliwym małżeństwem.  - wzruszył ramionami z delikatnym uśmiechem.
Bo tak po prawdzie...to czy powinien aż tak bardzo lękać się przyszłości ? W końcu w jego wypadku, nigdy nie była do końca pewna.
I tego w sumie bał się bardziej. Nie przyszłości, a tego, że nie będzie mu dane jej widzieć i doświadczać.
- Wiesz, nikt tak się nie dogada jak artysta z artystą! Znamy się bardzo dobrze, wiemy o sobie dużo, uwielbiamy ze sobą spędzać czas.  - był nastawiony optymistycznie, jak zwykle - Planowałem to wszystko inaczej, chciałem skończyć studia, zdobyć pełen etat w teatrze, trochę rozwinąć karierę...ale ostatecznie wszystko się poukłada, tak sądzę. To znaczy...tak myślę.
Wiedziała co go gryzło. Wiedziała, czego się tak naprawdę bał...że pewnego dnia, go po prostu zabraknie i zostawi po sobie pustkę.
No i nie porozmawiali, bo Emily pilnie wezwano na zaplecze, bo w kawiarni był jakiś mały kryzys. Pożegnali się więc, a Fabian nadal nic nie wiedział. Fabian westchnął cicho, zapłacił i wyszedł

/zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 33 z 33Idź do strony : Previous  1 ... 18 ... 31, 32, 33

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Centrum-