IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ulica Czternasta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin

Na Ulicy Czternastej zatrzymują się powozy parowe. Machiny te co prawda nie mają zadaszenia, ale mogą pomieścić do 6 pasażerów.

Cena przejazdu:
opłata jednorazowa od osoby – 1 Kredyt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 206
avatar
Hans Andersen
< -- zapewne z pracy, podąża w stronę pałacu, w którym mieszka

Wcale nie było tak, że nie chciało mu się wracać do domu i wybierał okrężną drogę. Wcale nie było tak, że szedł akurat tą drogą, gdzie mijał ten sklep w którym pracowała ta blondynka z szerokim uśmiechem. I wcale nie lazł koło kawiarenki z rudą kelnerką i ta krągłą kuchareczką. No tak, to przypadkiem tak sie natknał, no a jak już się panny uśmiechnęły to trza było uchylić kaszkieciku i się przywitać i poczarować jakim to się nie jest odważnym pilotem i bohaterem dnia codziennego.
Ucałowac rączki, ząbki wyszczerzyć a potem udac, ze się biegnie dalej, ku przygodzie - żeby panny nie myślały, z on jakiś zdesperowany.
Kopnąć kamyk przed sobą, ręce do kieszeni włożyć i  gwizdać pod nosem. Jeno żeby tylko Greta ani babka go po głowie nie sprały za to, że się włóczy i pannom  głowie mąci.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 240
avatar
Greta Andersen
Grecie ani przez moment przez myśl by nie przeszło, by swemu kochanemu bratu pranie robić! W różnym tego słowa znaczeniu, hehe. Chociaż niestety, jako młoda kobieta mająca tylko babkę i brata, musiała zajmować się niemal wszystkimi domowymi obowiązkami sama. A gdzie tu czas na pracę?!
Dziś miała jednak wolne i trochę czasu spędziła w kawiarence ze swoją przyjaciółką. Gdy wychodziła, godzina wciąż była wczesna i Greta przystanęła, rozważając, czy nie udać się na zakupy. Uznała, że tak i ruszyła w dół ulicy Czternastej, postukując obcasami nieco znoszonych już pantofli i psiocząc w duchu na straszliwy upał, a już szczególnie, gdy mijała kolejne powozy parowe.
Wtem jednak zauważyla kilkanaście metrów przed sobą ukochaną twarz i jej własna rozjaśniła się trochę. Chwyciwszy mocniej torebkę przyspieszyła kroku, by ostatecznie z impetem wpaść w ramiona Hansa - przy okazji zapewne wprawiając wszystkie śliniące się do niego panny w konsternację.
- Dzień dobry!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 206
avatar
Hans Andersen
Oczywiście pojawienie się Grety, jej wpadnięcie w jego ramiona i wesołe powitanie mogło nieco namieszać - szczególnie gdy Hans jeszcze chwilę wcześniej posyłał słodkie uśmiechy pannie z naprzeciwka.
- Aj, dzień dobry! - Odpowiedział i ucałował siostrę w czoło, w niepamięć puszczając figurę panny, która ich minęła.
- Cóż to, z jakiejś schadzki wracasz? Babka cię puściła?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 240
avatar
Greta Andersen
Greta odsunęła się i pospiesznie wygładziła fałdy spódnicy i bluzki. Potem machnęła ręką i zaśmiała się krótko.
- Och, nie, gdzież tam, ja i schadzki! - było to cokolwiek smutne.
W głębi duszy Greta marzyła o miłosci od pierwszego wejrzenia, ale jak na złość, nic takiego do tej pory w jej zyciu się nie zdarzyło. Stara panna w sterowcu, oto kim była.
- Spotkałam się z przyjaciółką. A bo to babka musi na wszystko zezwalać? Nie mamy już dwunastu lat! - obruszyła się, wzięła Hansa pod ramię i ruszyła ulicą. - Co dziś ciekawego w przestworzach? - spytała, szczerząc zęby.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 206
avatar
Hans Andersen
Hans przywołał w głowie obraz przyjaciółki swej siostry i uśmiechnął się pod nosem - co jak co, al koleżanki Grety pamięta doskonale. Znaczy ich wygląd, z imionami było juz gorzej.
- To ta z pieprzykiem...aaa, nie ważne. W przestworzach? Nic, tlen taki ma jak zwykle, chmur prawie nie ma... nuda, nuda, panno Andersen.
Pokręcił głową i poklepał siostrę po dłoni.
- Wiesz, tyś jest panna na wdaniu, trza pilnować całego miasta coby się tobie krzywda nie działa, nie? To pytam czy babka taka liberalna się zrobiła!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 240
avatar
Greta Andersen
O tak, akurat o tym Greta dobrze wiedziała, że jej przyjaciółki Hans pamiętał.
- Przykro mi to słyszeć, panie Andersen! - odparła i popchnęła brata bardziej na bok, by uniknąć wpadnięcia w kolejne opary pary uchodzącej z mijanych wozów.
- Babka chyba straciła nadzieję! - zaśmiała się Greta i z wciąż szerokim uśmiechem zerknęła na jakiegoś mijanego właśnie jegomościa. Zatrzepotała rzęsami i zwróciła się znowu do brata.
- Zresztą, ja sobie dobrze radzę, mój drogi... Och, biedna babcia! - westchnęła Greta i zamilkła na dłuższą chwilę. Biedna babcia, bo pewnie biedaczka się wnuków nie doczeka!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 206
avatar
Hans Andersen
Może się doczekała, jeno ani Hans ani ona o tym nie wiedzą?
- Ach, nie przesadzaj, ładnaś, mądra... może tylko byś mogła się lepiej ubierać!
Uchylił się nieco coby nie dostać kuksańca między żebra.
- A może żadne wart ciebie nie jest, no boś taka cenna? Nie myślałaś o tym? Zresztą, lepiej samemu być niż z durniem... - powiedział i uchylił kaszkietu jakiejś damie, która nosiła nos wyżej niż niejedna szlachcianka.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 240
avatar
Greta Andersen
Miał szczęście, że się odsunął, bo łokieć Grety chybił celu w ostatniej chwili. Och, podły! Ubierała sie tak dobrze, jak było ją na to stać, ot co.
- Tak, tak, święte słowa - przytaknęła ochoczo i popatrzyła za kobietą, której skłonił się brat.
- Co to za jedna? Niektórzy naprawdę mogliby wyciągnąć ten kij z dupy... Ups - przyłożyła palce do ust, jakoby ostatnie słowo zupełnie przypadkiem z nich wypadło. - Haaans, co planujesz robić z tym pięknym dniem?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 206
avatar
Hans Andersen
Wzruszy l ramionami i odparł, ze nie wiem, ale była tak zabawna z tym nosem, ze musiał sie przywitać.
- Ach, nie wiem, może tez się spotkam z twoją przyjaciółką? - odparł i puścił oczko siostrze. - Nie miałabyś chyba nic przeciwko, co?
Zaśmiał się i poprawił szelki pod swoja kamizelką.
- No chyba, ze moja kochana siostra ma lepszą propozycję i na przykład pójdziemy kraść jabłka z sadu sąsiada. a potem pic jego księżycówkę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 240
avatar
Greta Andersen
Greta milczała chwilę i patrzyła przed siebie.
- Nie jestem pewna, czy ona przepada za tobą równie mocno, jak ty za nią, Hans - odparła w końcu, celowo wplatając w te słowa nieco jadu. Oczywiście to tak z miłości, co nie?
- Proszę cię, na kradzenie jabłek i picie cudzej księżycówki możesz chodzić z Christianem! Ja mam dla ciebie lepszą propozycję. Muszę zrobić zakupy, a ty pomożesz mi je zanieść do domu. Wspaniały plan, nieprawdaż? - zatrzepotała rzęsami tuż przy twarzy Hansa.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 206
avatar
Hans Andersen
- No nie wiem, ostatniej nocy to jej się spodobałem. - Mruknął i kopnął kamyk przed sobą. Wysunął się spod ręki siostry i stanął przed nią, by chwile maszerować do tyłu, patrząc na Gretę.
- Znowu mam być tragarzem? Wspaniale, tak, zdecydowanie lepszy plan niż spotkanie się z twoją przyjaciółka!
Ukłonił się i ponownie zrównał z siostrą, by podać jej ramię.
- Jak mi coś kupisz to się zastanowię.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 240
avatar
Greta Andersen
Zmrużyła podejrzliwie oczy i łypnęła na brata. O, o, o, chyba ich spotkanie było za krótkie!
- Hans! - obruszyła się znowu. Przystanęła i skrzyżowała ramiona na piersiach. - Wszyscy mamy obowiązki - ściągnęła usta w dzióbek i pokręciła głową.
Gdy znów ruszyli razem, Greta wyciągnęła rękę i poklepała brata po głowie.
- Dobrze, synuś, kupię ci coś. No chodź, nie marudź! To ja zastanowię się nad tym kradzeniem jabłek! - zaśmiała się i razem z Hansem skręciła w boczną uliczkę, tym samym kierując się do sklepu.

---> sklep!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
/ulica 20

No dobrze. Zakupy zrobione, można wracać do domu. Choć resztę dnia miała co prawda wolną, to jednak pewnie spędzi cały ten czas w kuchni na gotowaniu kolacji i na sprzątaniu reszty domu. Trochę opadła z sił niosąc kilka ciężkich toreb, dlatego postanowiła pojechać powozem. Co prawda kosztowało to aż cały kredyt! Ale nie mogła sobie odmówić tej małej przyjemności.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 206
avatar
Hans Andersen
< - sierociniec.

Hans właśnie zmierzał do pracy - przechodząc jednak przez czternasta ulicę zarzucił jednak pomysł biegnięcia tam, gdy tylko zobaczył znajomą kobietę. Podszedł do Nainy i z charakterystycznym dla siebie urokiem, przywitał się z przyjaciółką siostry.
- Dzień dobry, piękna. - Rzucił i zasalutował niczym rasowy szeregowy. - Nie pomoc z zakupami?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Nie zauważyła Hansa dopóki ten do niej nie podszedł, zajęta przeliczaniem w myślach pozostałych jej pieniedzy.
- Dzień dobry. - uśmiechnęła się i zarumieniła, jak to ona, po uslyszeniu takich słów. Opuściła wzrok, bo rzadko patrzyła rozmówcy w oczy.
- Hm.. jeśli to nie problem.. - w końcu mogła wydać ten kredyt na powóz a nie wykorzystywać biednego Hansa.
Nie znała go za dobrze, został sklasyfikowany jako "brat Grety" i też tak go traktowała. Nigdy jakoś nei zwracała na niego wiekszej uwagi.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 206
avatar
Hans Andersen
Wziął od kobiety zakupy i uśmiechnął się szeroko.
- Piękny dzień, niech się panna Naina rozchmurzy... co to się dzieje? - Zagadnął, idąc obok kobiety. - Nawet jeśli do twarzy ci w tym rumieńcu, to lepiej by on wyglądał na rozbawionej buźce!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Tak, teraz było jej o wiele lżej. W końcu sporo nakupiła. Nawet gdzieś tam miała czekoladki dla siebie, a przy jej oszczędności to już był szalony wydatek. Tak jak chęć przejechania się powozem. Potem zapewne będzie żałować każdej wydanej na pierdoły Rilii, ale.. to potem.
Podniosła wzrok na moment od obserwowania chodnika przed nimi i uśmiechnęłą się lekko.
- Nic, nic się nie dzieję. Tylko zmęczona jestem. Cieszę się, że mam pomoc, bo już mi te zakupy ciążyły.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 206
avatar
Hans Andersen
- Ha widzisz, nie ma to jak pomoc Hansa! - Zaśmiał się i dumnie wypiął pierś. - A w sumie... to jakie masz palny na dziś, hm? 
Przyjrzał się dziewczynie i jakby uśmiechnął sam do siebie.
- No bo nie wiem czy Greta ma dziś czas, spotyka się z takim jednym... ale jak się nudzisz to ja zawsze chętne umilę ci popołudnie! I wieczór.
I rano.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Mogła wywinąć się czymkolwiek. Pracą w domu, wizytą u ojca.. i pewnie jeszcze kilka innych powodów by znalazła. Ale chyba brakowało jej towarzystwa ostatnio. Henry zamieniał z nią po kilka słów, ale jakie to towarzystwo, jak wiecznie czuje się głupsza i gorsza niż on? No i ostatnio jeszcze go ofuczała za podbieranie jabłek.. a głupio jej caly czas.
- Mam wolne, muszę tylko zanieść to wszystko.. - zerkneła na niego. Greta sie z kimś spotyka?! I jej nie powiedziała?! - Tak? Z kim? - może będzie wiedział!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 206
avatar
Hans Andersen
- Oj, no, jak Greta będzie chciała to powie. - Powiedziała, wzruszając ramionami. - W każdym razie z mężczyzną, hehe
Spojrzał kątem oka na ciekawską Nainę.
- To co, dasz się porwać? Może... chcesz obejrzeć zeppeliny? Hm?
stanął przed dziewczyną jak dumny kogucik.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
- Ale wiesz kto to czy nie wiesz? - przystanęła i spojrzała na niego bardziej zainteresowana. No jak to tak, żeby Greta jej czegoś nie powiedziała?! Musi do niej zajść.. oj, tak.
- W sumie.. - zastanowiła się, ale uśmiechnęła lekko widząc jaki jest z siebie zadowolony. MOże i był od niej starszy, ale.. no na pewno go tak nie traktowala. Na pewno nie gdy biegał taki nastroszony i na pokaz pewny siebie.
- Dobrze. Niech ci będzie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 206
avatar
Hans Andersen
- Zna. Znaczy, dopiero co poznałem. - Puścił oczko do Nainy, po czym stanął obok i zaoferował jej ramię.
- W takim razie, pójdziemy razem, zobaczysz zeppeliny, hm, hm... a potem...
Oj potem, potem...
- Powiedz Naina, lubisz mnie chociaż trochę?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
- Musze do niej napisać.. albo wpaść do was.. - pokręciła lekko głową, bo wyraźnie była zawiedzona tym brakiem informacji, że jej przyjaciółka z kimś się spotyka.
Przyjęła ramię i spacerowali dalej. Naina skupiła się na rozmyślaniu któż to taki mógł spotykać się z siostrą Hansa i w pierwszej chwili nie zarejestrowała w ogólę, że ten coś do niej mówi.
- Słucham? - zerknęła na niego. - Ah.. No. Tak. Czemu pytasz? - uniosła brew, zdziwiona. Dziwne pytanie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 206
avatar
Hans Andersen
- No wiesz, w sumie to przyjaźnisz się tylko z Gretą, ze mną mało co rozmawiasz... heh, raz nawet myślałem że się mnie boisz! - Zaśmiał się. - No ale, chyba tak nie ejst co? Chyba, ze aż tak cię onieśmielam swoja osobą!
Hoho, ależ on pewny siebie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Ulica Czternasta
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 13Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Next
 Similar topics
-
» Ulica
» Ulica przy barze
» Ulica
» Ulica Dwudziesta

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa-