IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ulica Czternasta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 11, 12, 13  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :


Na Ulicy Czternastej zatrzymują się powozy parowe. Machiny te co prawda nie mają zadaszenia, ale mogą pomieścić do 6 pasażerów.

Cena przejazdu:
opłata jednorazowa od osoby – 1 Kredyt
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 226
avatar
kpt. John Silver
-> uliczna Dwudziesta

Trochę trwało zanim dotarł z ulicy Dwudziestej na Czternastą. Krople potu spływały mu już po skroniach, jednak otarł je ręką i biegł dalej. Zrobił sobie krótką przerwę przystając obok jednego z mniejszych sklepów. Nie trwało to jednak długo. Kilka, kilkanaście głębokich oddechów, małe przećwiczenie stawów i bieg powrotny. Kolejni mijani ludzie, kamienice, witryny. Aż do domu.

zt -> mieszkanie Silvera
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
/początek

Nicolas szedł z domu do pracy. Zapewne kilka minut minął się z Emily. Może to i dobrze? Z drugiej strony pewnie chętnie by ją poznał. Powoli stawiał krok za krokiem, świeżo upieczony mąż panny już-nie-Fassbender. W zasadzie prócz jej nazwiska nic się między nimi nie zmieniło.
Wyciągnął z teczki papierosy, stwierdzając, że zapali jeszcze przed pracą.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
/początek

Mabel miała dziś dobry dzień. Znalazła nawet podarty kredyt na ziemi! A, że była dobrym człowiekiem to jeszcze raz przedarła go na pół i rzuciła na ziemię, co by więcej ludzi się ucieszyło!
I tak sunęła sobie czternastą ulicą zastanawiając się kogo by tu obrobić. Tak sobie szła aż minęła znajomą twarz. Zamyślona minęła jednak Nicka i dopiero po kilku krokach uświadomiła sobie, że przecież zna tego gościa. Obróciła się po pięcie i popędziła za nim.
- Niiick! Niiick heeej! - zawołała za nim i z szerokim uśmiechem dopadła do niego. - Co słychać? Fajną żeście mieli imprezkę! Sorki że tak niezapowiedziana ze śmierdzącym praniem wpadłam, ale wiesz no, Ezek nic mi nie powiedział - pożaliła się.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Nicolas również szedł w zamyśleniu, jakoś nie rozglądając się na boki. Dopiero kiedy usłyszał głos Greyówny drgnął trochę niespokojnie, ale później od razu uśmiechnął się lekko.
-Cześć, młoda damo. A nic się nie stało, ale zadziwiłaś połowę elity Zigguratu.-parsknął śmiechem.-Moja żona bardziej się tym przejmuje niż ja. To było nawet zabawne.-wzruszył ramionami.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Gdyby Mabel kiedyś się nad tym zastanowiła pewnie zadziwiłoby ją, że Fitzroyowie w ogóle się z nią zadają. Ale nigdy nie przykładała do tego większej wagi, więc było to dla niej dość normalne.
- O cholera, aż tak wysoko się puszczacie? - popatrzyła na niego jakby jej właśnie przez łeb przyłożył. - A to w sumie dobrze, ze wpadłam! - skwitowała wesoło i zamachała wesoło rękami. - Powiem ci, że ładną masz żonkę, Nick, ale czy będzie chciała robić moje pranie?  - Największa zagadka ludzkości.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Dla Nicka Mabel była na tyle słodko-niewinna i głupio-mądra, że nie sposób jej nie polubić. Z reguły miał awersję do ludzi, ze slumsów, ale ona jakoś go ujęła.
Ja się puszczam...-zaśmiał się w duchu.
-A wiesz, przez lata zrobiło się trochę znajomości.-wzruszył ramionami.
-Lila twoje pranie? Prędzej wypieprzy mnie z mojego własnego mieszkania. Ale spokojnie, zajmiemy się tym z Ezkiem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Gdyby Nick jej to powiedział zapewne otrzymałby coś podobnego w odpowiedzi. Ona też zwykle miała awersję do elity, bądź tych którzy starali się nią otaczać, ale Ezek to Ezek, a Nick to jego fajny brat, który nie pogonił jej z miotłą.
- Dzięki! Przynajmniej czyste ciuchy będę miała, bo niedługo chyba wylecę na ulicę. Ciężko u nas z węglem. Ostatnio nawet próbowałam znaleźć pracę, ale w cukierni mnie nie chcieli - wykrzywiła usta w podkówkę. - Nie wiesz, czy ktoś nie szukałby mnie do pomocy?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Trochę się zmartwił słysząc co też dzieje się w jej życiu. Powoli uświadamiała mu, że tam w slumsach jest czasami naprawdę nieciekawie. Ale co on jej pomoże? Da kilka jednostek i co?
-Aż tak źle? Mogę się popytać. A na służbę byś nie chciała?-zapytał. W sumie nie miał nikogo konkretnego na myśli, ale spytać się w paru miejscach mógl.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Mógłby kupić jej mieszkanie i za nie płacić plus dostarczać dzienną porcję ciastek. To by pomogło. Choć w takich warunkach po miesiącu pewnie wyglądałaby nie jak szkapa, a pączek.
- Na jaką służbę? Że do policji? Nie dzięki!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Niestety Nico nie miał tyle kasy, żeby mieć utrzymankę. Słysząc jej tekst wyciągnął rękę i pstryknął w nos.
-W domu głupku, sprzątanie, mycie okien, podłóg, gotowanie i tak dalej.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Mabel potarła się po nosie, kiedy po nim dostała. Gdyby to był Jim, a nie Nico, pewnie by mu "oddała".
- Aaa... no właśnie problem jest taki, że... nie umiem - wzruszyła ramionami. - Nawet Jim powiedział, że sobie nigdy męża nie znajdę, bo bym mu nawet gaci uprać nie potrafiła - westchnęła.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Nicolas potarł sobie dłonią świeżo ogolony policzek.
-Nic? Kompletnie? To co umiesz robić?-spytał, po czym zerknął na zegarek.
-Chodź, przejdźmy się, bo ja idę do pracy.-zaczęli iść w kierunku centrum.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
No to ruszyli sobie dalej ulicą.
- Znaczy no wiesz gacie bym uprała, bo swoje musiałam i coś tam pościerać, albo pozamiatać, albo zaścielić łóżko... - podrapała się po ciemnej czuprynie. Co jeszcze potrafiła?
- Gotować nie umiem, ale... ej, ty umiesz! - aż podskoczyła w miejscu. - Nick, nauczysz mnie gotować?! - popatrzyła na niego pełna nadziei i wyjątkowo podekscytowana. Naprawdę była zmotywowana czegoś się nauczyć. I podjadać też.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Czyli taką kompletną pierdołą nie była. Gorzej jakby do wszystkiego miała dwie lewe ręce i nie potrafiła nic przy sobie zrobić.
-A masz jakiś pomysł gdzie być chciała pracować?-dopytywał, bo cholera, nie miał pomysłu. Nie znał jej tak dobrze, żeby wiedzieć w czym by się sprawdziła. Może jakieś roznoszenie gazet? Fanny by się nie zgodziła, ale Henryka mógłby poprosić co by mu dał jakiś numer do sekretarki czy kogoś z niższego szczebla. To wyśle tam tę małolatę.
-Uczyć gotować?-popatrzył się na nią lekko rozbawiony-Mogę cię pouczyć jak chcesz.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Pracować? Kurczę ostatnio coraz częściej była konfrontowana z tą myślą. No, może jakby potraktowała to jak przygodę? Tak jak na wyprawie! Tam też przecież pracowała!
- No... w cukierni - odparła rozmarzona, wspominając sobie pączka, którego tam ostatnio zjadła. - I podobno nieźle macham kilofem - dodała wracając do rzeczywistości. - Ale w kopalni to bym w sumie nie chciała. No. Nie, w kopalni nie...
O roznoszeniu gazet nawet nie pomyślała, choć ta idea może nawet przypadłaby jej go gustu.
- Serio? - zamrugała i zaraz pisnęła z radości. - Ale super! Ale ekstra! Naprawdę mnie nauczysz? Albo wiesz co? Nie, teraz już nie możesz odmówić jak się zgodziłeś! - uznała. - Nick, ty to jesteś jednak w porzo koleś - pokiwała głową i z radości aż go uściskała. Ale krótko, nie będzie ich tu przecież wstrzymywać jak mieli gdzieś iść.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Rozłożył ręce.
-Tam niestety znajomości nie mam.
Chociaż... Jakby się tak zastanowić... Niee, Naina przecież dała Grantowi kosza, nie będzie chciała z nim rozmawiać pewnie. Zresztą nie wiedział jak tam między nimi teraz jest.
-Eee, nie, do kopalni się byś nie nadawała. Gdzie taka panna do kopalni.-czy on jej właśnie pojechał komplementem?
Zaśmiał się serdecznie, kiedy go uściskała, czym oczywiście się odwdzięczył.
-Serio, serio. Zawsze przyjemniej gotuje się z kimś.-odpowiedział, nadal uśmiechnięty. Potem wpadło mu coś do głowy.
-Chcesz iść ze mną do laboratorium?-Nicolas chyba robił jej dzisiaj Dzień Dziecka normalnie. Zresztą i tak miał iść tylko na godzinę, załatwić kilka spraw i po papiery od projektu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
- A gdzie masz? - zainteresowała się. Wszak znajomości to dobra rzecz, a dobre rzeczy to takie, których człowiek chętnie się chwyta, nie?
- Jaka panna? Że niby jestem słaba? - obruszyła się. No i gadaj tu z taką.
- Jejku, nikt nigdy nie uczył mnie gotować? Ale to chyba nie takie trudne, nie? Po prostu wrzucasz wszystko do garnka, mieszasz, podgrzewasz i jest! Chociaż... - zastanowiła się. - Nie no, takie łatwe to być nie może. Inaczej już bym gotować umiała. A nie u-u.. miem! - kichnęła. Podciągnęła nosem. - Uch, pyłki jakieś czy coś.
Na hasło laboratorium pewnie stanęłyby jej uszy, gdyby była pieskiem.
- Do laboratorium? - popatrzyła na niego i aż zamachała rękami z radości. - Tak!
Kurczę, powoli zaczynała myśleć, że Nico był nawet fajniejszy niż Ezek!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
-Wszędzie.-zafalował brwiami. W sumie... Jakby się tak zastanowić... Nicolas miał pewnie większe możliwości niż sam dostrzegał. Zwłaszcza, że zależało mu najbardziej na pracy w laboratorium.
-O maszyno... Nie słaba, w sensie, że ładna.
Pokręcił głową. Co za panna! Gdzie ona się uchowała?
-Gotowanie wcale nie jest takie łatwe... Znaczy niektóre przepisy są, ale czasami człowiek może się namęczyć.
Zaśmiał się głośno, widząc jej radość.
-Ezek nigdy ci tego nie zaproponował? W sumie pracujemy na innych działach. U mnie jest fajniej, mówię ci.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
- Aaa no tak... no tak, racja - uśmiechnęła się wesoło, bardziej rozbawiona swoją wpadką niż w jakikolwiek sposób zażenowana.
- Przepisy... - powtórzyła za nim i zmarszczyła nosek. Zaraz jednak się rozpromieniła. Czytać nie umiała, ale on raczej tak, więc nie powinno być problemów!
Pokręciła głową. Tym bardziej cieszyła się z propozycji, bo nigdy w laboratorium jeszcze nie była.
- Ezek proponuje mi tylko twoje ciastka. A one są super! Więc twoje wynalazki pewnie też są super! I w laboratorium na pewno też będzie super! - logiczne, prawda?
Tak więc dreptali sobie dalej razem, aż dotarli do...
--> laboratorium
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 726
avatar
Clementina Pike
<--- złodziejowanie

Idąc ulicą wcinała jabłko i czekała aż ją MG zaaresztuje.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Dwójka funkcjonariuszy patrolowała ulice w drugiej strefie. Niby żadne porządne zajęcie, ale mieli kilka punktów do odhaczenia, w tym tych dilerów handlujących pod szkołą. Jeden siedział, ale ponoć był tam ktoś jeszcze. A może to fałszywe newsy, żeby zwyczajnie kogoś przymknąć? Pike była dość rozpoznawalna w slumsach, nie tylko dzięki włosom jak u brudnego pudla, ale bijatykom, w które chętnie się włączała. A że morda znajoma, bo zamknęli ją już raz z dziwką Pearsona i jakąś inną małolatą i ich alfonsem to zadanie ułatwione.
Zanim Clem się obejrzała wyrosło przed nią dwóch mężczyzn.
-Dokumenty do kontroli.-powiedział znudzonym głosem jeden. Procedurka i mogą ją zwijać na pryczę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 726
avatar
Clementina Pike
Jacha! Nie ma tak latwo. Clem nie wyciagnie grzecznie raczek. Gdy tylko zazadano od niej dokumentow, Pike odskoczyla od psow i rzucila sie do ucieczki.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Pike myśli, że jest cwańsza od glin? Zobaczymy! Młodszy z panów zareagował od razu.
-Stój gówniaro!-krzyknął, próbując ją złapać.

Rzucasz dwiema kostkami na reakcję.
Jeżeli przekroczysz 29 punktów - udaje ci się wywinąć z rąk policjanta i uciekasz. Jeżeli nie przekroczysz - facet zdążył złapać cie za ciuchy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 726
avatar
Clementina Pike
27

Clem nie udalo sie uciec, ale przeca miala.od czegos jeszcze zabki, pazury i ciezkie buty. Dlatego tez ledwo czujac uchwyt za szmaty, Pike przeszla do ofensywy i rzucila sie ze swym arsenalem na gline.
- Spierdalaj!
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Clem miała pecha, bo gliniarze byli trochę od niej więksi. Ten co ją trzymał dostał w piszczel, ale drugi już wykręcał ręce Pike boleśnie do tyłu. Dziewczyna została przyciśnięta twarzą do ściany budynku. Policjant kopnął ją w kostkę, co by rozszerzyła nogi. Drugi wyjmował kajdanki.
-Jesteś zatrzymana pod zarzutem handlu narkotykami, za nieokazanie dokumentów i napaść na funkcjonariusza policji.
Bransoletki zostały zapiete na nadgarstkach Clem.

----> POSTERUNEK pisz pierwsza
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Ulica Czternasta
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa-