IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Warsztat Stolarski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :


Z ulicy wchodzi się do czegoś w rodzaju sklepu, gdzie rzemieślnicy sprzedawali swoje wyroby i prezentowali przykładowe modele. Za dużymi, ciężkimi drzwiami, które miały wygłuszać hałas maszyn stolarskich, znajdował się duży warsztat. Na tyłach kamienicy stała niewielka szopka, gdzie stolarze trzymali zapasy surowca i większe, gotowe już wyroby.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mistrz Gry
Liczba postów : 391
avatar
Joel Miller
Zamknął drzwi i dostał młotkiem w ramię i zachwiał się. Całe szczęście że miał farta i nie dostał w łeb bo niechybnie by go zatłukła. Pod wpływem uderzenia upuścił młotek na podłogę. Ostał się niemal bezbronny a już na niego leciało kolejne uderzenie. Nie mógł zrobić nic innego prócz podjęcia próby obrony przed ciosem. W tym celu chciał złapać Lilianne za nadgarstek w którym trzymała swój oręż.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Wszystkie narzędzia drżały w tym rytmie.
Piaskowy wiatr w pomieszczeniu nie był łaskawy dla Lily, obcej kobiety, która nie znała uroków Trzeciej Strefy. Lepiej miał Joel jako osoba dość przeczulona i żyjąca z napadów (Zigguracki Wiking?), któremu znowu się poszczęściło.

Joel, 2k6 + reakcja, próg: 19
Jak przekroczysz udaje Ci się złapać Lily za nadgarstek i przejąć młotek. Jeśli zrównasz - udaje Ci się złapać Lily za nadgarstek i siłujecie się, kto młotek przejmuje.
Jeśli nie przekroczysz - nie łapiesz jej za nadgarstek, ale dostajesz młotkiem w dłoń.

Lily, k6:
1, 3, 6 - śruby, nakrętki i gwoździe spadają na podłogę, o czym nie wiecie
2, 4 - przewraca się stolik z belkami
5 - słyszycie huk na zewnątrz, szopa poszła hen, hen

Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 391
avatar
Joel Miller
11+10=21!

Obrona powiodła się. Złapał ją w porę za nadgarstek. Kilkoma szarpnięciami w lewo i w prawo udało mu się wyrwać go z jej rąk. Była za blisko więc skorzystał z okazji i odepchnął ją do tyłu, najpewniej na warsztat. W tej sytuacji nie musiał zbyt długo myśleć... upuścił młotek i podszedł do zapewne przerażonej Lilianne. Ujął jej twarz w swoje pięknie upierdolone rączki i pocałował ją namiętnie. Wszystko dookoła drżało jak w gorączce, śrubki nakrętki i gwoździe spadały z pólek ale ta para miała to głęboko w dupie. Nie liczył się świat spoza granic ich połączonych ust. Wszystko mogło iść w diabły. Burza mogła zniszczyć wszystko dookoła, odebrać setki żyć i odebrać im cały majątek, w końcu mieli siebie więc mieli wszystko co było im potrzebne do szczęścia. Popatrzył jej głęboko w te piękne oczy, uśmiechnął się i powiedziałby jej coś ważnego...
- Umrzesz dzisiaj suko.
I nie myślał długo. Wyszarpniętym młotkiem wykonał zamach na jej górną część ciała. Nie pozwoli jej umrzeć zbyt szybko. To byłoby zepsucie zabawy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Niestety, Liliane nie miała tyle siły, aby wyrwać młotek z rąk Joela. Nie zdążyła też się cofnąć od mężczyzny, skoro ten ją przytrzymywał za nadgarstek.
Miller trafił Lily w okolice lewego ramienia, powodując z pewnością spory siniak i najprawdopodobniej nadłamanie, co Fitzroy mogła wyczuć.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 554
avatar
Liliane Fitzroy
Nim się obejrzała, ten wyrwał jej narzędzie obrony i poleciała na warsztat, obijając sobie boleśnie plecy.
- Joel... - jęknęła w jego usta, oplatając go ściśle nogami, drżąc cała z emocji i ledwie powstrzymywanego pożądania. Wszak nie liczyło się nic więcej, tylko ona i on. Wplotła dłonie w jego głosy, spojrzała na jego brzydką, ale za to męską jak diabli twarz i oddała mu pocałunek równie namiętnie.
Nie minęła nawet chwila, gdy otrzymała bolesny cios w ramię. Krzyknęła, sięgając po ukryty za paskiem śrubokręt. Jeszcze się okaże, kto tu będzie chodził z dziurą w głowie.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 391
avatar
Joel Miller
Jebnął raz i nie wystarczyło.
- Jeszcze do Ciebie nie dotarło, że nie warto się bronić?
Więc wziął zamach młotkiem tym razem w dłoń kobiety, za pomocą której chciała wydostać śrubokręt zza paska spodni. Oczywiście nie wiedział, że ma tam śrubokręt. Coś podpowiadało mu, że bezczynnie nie będzie czekać na to aż ją zatłucze. W końcu on sam by nie czekał.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Joel, 2k6 + celność, próg: 36
Jeśli przekroczysz, skutecznie udaje Ci się uderzyć Lily w dłoń, przez co nie zdążyła wyciągnąć śrubokręta.*
Jeśli zrównasz - udaje Ci się uderzyć Lily jedynie w dwa wybrane palce, ale śrubokręt wpija się głębiej za pasek i ciężej go Fitzroy wyciągnąć.
Jeśli nie przekroczysz - uderzasz ją w biodro.

*jeśli przekroczyłeś i chcesz zauważyć śrubokręt to 2k6 + percepcja, próg: 26. Przekroczysz - zauważasz, nie przekroczysz - nie zauważasz.

W przypadku zrównania lub nieprzekroczenia progu przez Joela, Lily może wyciągnąć śrubokręt:
2k6 + reakcja, próg: 17.
Jak przekroczysz - udaje Ci się zdobyć śrubokręt, jak nie - nie udaje Ci się.

Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 391
avatar
Joel Miller
28+2=30 :/ (jak tu nie trafić z tak bliska? do tego trza mieć talent)

Joel celował w łapę a trafił w biodro. Dobrze że w ogóle trafił w nią, a nie w swoje kolano. Skoro w biodro to czas zrobić knock out. Rozochocony wizjami zemsty za list gończy, Joel jeszcze raz zamachnął się młotkiem. Tym razem celował w twarz Lilianne. Posypią się ząbki?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 554
avatar
Liliane Fitzroy
19!

Chwilę po bardzo bolesnym ciosie w biodro, udało jej się między jednym krzykiem a drugim wydobyć śrubokręt. Nie miała jednak szans zaatakować, bo musiała zasłaniać twarz przed młotkiem. Co jak co, ale ząbki i twarzyczkę to ona miała ładną i musiała ją chronić.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Może teraz wiatr w środku i piach, i tańczące śrubki na podłodze będą sprzyjać Lily? Albo chwilowo są takie dobre?

JOEL, 2k6 + celność + reakcja, próg: 48.
Jeśli przekroczysz - sukcesywnie udaje Ci się uderzyć Lily młotkiem w twarz, przez co traci ona przytomność, będzie oszołomiona.
Jeśli wynik będzie wynosił 45-48 - udaje Ci się uderzyć ją w rękę, przez co puszcza śrubokręt.
Jeśli wynik będzie równy z 44 lub niższy - nadziewasz rękę na śrubokręt Lily (ja wiem, to źle brzmi).
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 391
avatar
Joel Miller
28+11+11=50! Yay!

Przygrzmocił młotkiem w twarz Fitzroyównej tak mocno, że aż straciła przytomność. Z jej ust popłynęła krew lecz nie wyglądało na to, aby ją zabił. Czyli stało się dokładnie tak jak chciał. Patrzył z uśmiechem jak Lilianne pada nieprzytomna na ziemię i upuszcza śrubokręt. Przybliżył śrubokręt do swojej twarzy, ważąc go chwilę w ręce. Był mu już dłużej niepotrzebny więc wyrzucił go za siebie i splunął. Dał się słyszeć stukot upadającego narzędzia na podłogę. Burza na zewnątrz szalała w najlepsze więc warunki do przetransportowania kobiety w przygotowaną kryjówkę było z jednej strony niezbyt rozsądne a z drugiej jedyną możliwością aby zrobić to niezauważenie dla innych mieszkańców slumsów. Od warsztatu do kryjówki dzieliło ich kilka ulic, z czego przeprawa musiałaby odbyć się przez otwarte przestrzenie obrzeży miasta i kawałek ruin starego miasta. Joel rozejrzał się po pomieszczeniu w poszukiwaniu czegoś, co posłuży mu za knebel i liny którą mógłby związać nieprzytomną kobietę. Potem miał zamiar zajrzeć do szopy w poszukiwaniu jakichś taczek - w końcu nie miał zamiaru dźwigać jej na własnych barkach, suka na to nie zasługiwała! Zaczął szukać. Co znalazł?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej

Fakt, Joel jej przywalił dość mocno, że z pewnością będzie miała guza. Nie wiadomo, co dalej. Tak samo nie wiadomo, na jak długo Lily jest pozbawiona przytomności przez młotek.
Próg na znalezienie przedmiotów do skrępowania Fitzroy, k6:
1, 3 - sznur i szmata
2, 5 - sznur
4, 6 - szmata

Jeśli chcesz zajrzeć do szopy - to mogłeś zobaczyć, że jest ona zniszczona, a deski już dawno przemieściły się gdzie indziej. Taczka z wyłamaną rączką i jedną z nóżek stała nieopodal, przyczepiona łańcuchem do pierścieni budynku.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 391
avatar
Joel Miller
6

Przejrzał oba pomieszczenia w warsztacie i znalazł tylko szmatę która mogłaby posłużyć na knebel lub związanie rąk. Z dwojga możliwych opcji wybrał drugą. Szmata nie wyglądała jakby miała się rozlecieć w rękach więc istniała szansa że wytrzyma szarpanie. Podszedł do ciała Fitzroyównej i skrępował jej ręce a potem wyszedł z budynku by zajrzeć do szopy, a raczej tego co z niej zostało. Były taczki, tylko cóż z tego? Wyglądały jak same nieszczęścia złączone w kupę więc nawet nie było sensu aby szarpać się z łańcuchem. Zostawił je tak jak stały. Wrócił do środka. Pierwszą rzeczą jaką zrobił po powrocie było przeszukanie nieprzytomnej kobiety. Jeśli miała przy sobie śrubokręt, równie dobrze mogła mieć coś jeszcze, co mogłoby pokrzyżować mu plany. Co znalazł?
- Pora wstawać kurewko.
Szturchnął ją butem w nogę po skończonych oględzinach. Raz i drugi, nie podziałało więc Miller nie miał innego wyjścia jak kopnąć ją mocniej. Znowu w nogę. Ostatecznie pochylił się nad nią i spoliczkował ją. Celowo wymierzył w miejsce w którym zaczął już formować się guz po uderzeniu młotka. Ból musiał być na tyle mocny, że kobieta ocknęła się.
- Wstawaj. No już! Mamy spory dystans do przebycia.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 554
avatar
Liliane Fitzroy
Nie było tak łatwo. Uderzenie młotkiem w głowę, to nie były przelewki. Lily co prawda obudziła się, z cichym jękiem, ale mimo najszerszych chęci, nie była w stanie zrozumieć, co on do niej mówi. Słyszała jakieś przytlumione dźwięki, obraz był rozmazany, wątpliwe czy Fitzroy byłaby w stanie ustać na nogach.
Przymknela powieki i znów odpłynęła. Wyglądała teraz wręcz niewinnie. Aż dziwne, że zdolna była rzucić się na niego z zamiarem przefasonowania gęby młotkiem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Przy samej Liliane Joel mógł znaleźć wspomniany śrubokręt. Oprócz tego była jeszcze zawartość torebki kobiety; torebka jednak nie znajdywała się w pobliżu Liliane, najwidoczniej będąc odrzuconą gdzieś dalej i zasypaną piaskiem czy też drobnymi częściami.
Lily co rusz traciła przytomność, więc ciężko będzie się z kobietą dogadać.
Joel
a) kostki na ogarnięcie czy możesz pozwolić sobie na przeprawę z kobietą, k6:
parzyste - wiatr osłabł, więc nie trzeba się obawiać o dojście do następnej lokacji (Ty wybierasz, do jakiej);
nieparzyste - wiatr nadal wieje mocno, co jakiś czas części od domów czy ich zawartość przeleci po drodze, może być to utrudnione i możecie oberwać

b) jeśli zdecydujesz się dźwignąć, Fitzroy... 2k6 + kondycja, próg: 20. Jeśli przekroczysz - nie masz problemu z niesieniem jej i nie zapowiada się na jakieś kłopoty na ten moment. Jeśli nie - chwiejesz się pod ciężarem nieprzytomnej kobiety i być może lepiej będzie jednak wziąć podniszczoną taczkę?

Miller mógł usłyszeć krzyk kobiety, gdzieś z oddali, z ulicy.

Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 391
avatar
Joel Miller
Parzyste
19 ;/

Nie oglądał się za torebką. Cokolwiek w niej mogło być nie miało teraz najmniejszego znaczenia. Liczyło się przetransportowanie kobiety w odpowiednie miejsce w jak najszybszym czasie, póki ta nie reagowała nawet na ból. Miller wyszedł z części robotniczej do części handlowej i wyjrzał przez wyłamane drzwi na zewnątrz. Wiatr osłabł więc podróż ze slumsów poza obrzeża miasta nie powinna sprawić mu problemów. Taczki były w kiepskim stanie, tak więc zdecydował się na dźwignięcie Fitzroy i chyba przeliczył swoje siły. Kobieta choć drobna swoje ważyła a Millera dalej bolało ramię po ciosie młotkiem. Mimo wszystko zarzucił sobie kobietę na lewe ramię i chwiejnym krokiem wyszedł z warsztatu. Po kilku mocniejszych zatoczeniach nie miał innego wyboru jak zawrócić i podejść do taczki. Zrzucił nań kobietę i wrócił do warsztatu po odpowiednie narzędzia, dzięki którym pozbędzie się łańcucha przytwierdzającego taczkę do budynku. Po powrocie zaczął się mocować z łańcuchem.
Kobiecy krzyk dochodzący z ulicy świadomie zignorował. W jakiekolwiek kłopoty wplątała się obca kobieta były jej problemami a nie jego i lepiej dla niej, żeby teraz mu nie wchodziła w drogę. Na wszelki wypadek położył obok siebie nóż i delikatnie zagrzebał go w piachu w razie gdyby musiał pozbyć się świadków.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Świat szybki jak młody wiatr...
Joel nie musiał się martwić o niezapowiedzianych gości. Mógł jednak zauważyć, że zrobiło się ciemniej niż było na ten moment. Mógł usłyszeć krzyk, który dobiegał z ulicy, a teraz z góry. Gdyby wytężył wzrok, zauważyłby cień o krągłym kształcie, który niesiony przez wiatr uderza w ścianę budynku. Biedna Brygida, już raczej nie poderwie chłystka na swoje słuszne kształty. Zwłaszcza, że gdy uderzyła w budynek, to wszystko odmówiło posłuszeństwa. Nawet jej żywot.

2k6 + kradzież + technika, próg: 22. Jeśli przekroczysz lub zrównasz z progiem - udaje Ci się przygarnąć tymczasowo taczkę dla siebie. Jeśli nie przekroczysz - zdzierasz sobie skórę z palców. Masz dwa podejścia, ten sam próg.
Jeśli przekroczyłeś próg - wychodzicie z tematu, wybierasz sam.

Lily, k6:
1, 2, 3, 4 - nie odzyskujesz przytomności
5, 6 - odzyskujesz przytomność, ale jesteś tak obolała i zamroczona, że ciężko Ci jakkolwiek zareagować.

Joel mógł wyczuć mocniejszy podmuch wiatru i to, jak w jego uda z impetem uderza wolna część łańcucha, do którego przymocowane były taczki i reszta narzędzi znajdująca się na zewnątrz. Będzie siniak, porządny!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 554
avatar
Liliane Fitzroy
Leżała nieprzytomna. Nadal.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 391
avatar
Joel Miller
15+11=26

Zrobiło mu się żal... ściany budynku o który wiatr rozbił ciało tej starej kurewki, którą przecież dobrze znał. Kto miał trochę oleju w głowie omijał ją łukiem i nie tykał nawet kijem. Biedna Brygida której ciało teraz spadło na nagromadzony piach pod ścianą była bowiem rozpoznawalna jako siedlisko chorób wenerycznych. Żadna strata. Gdyby Joel nie miał zajęcia z łańcuchem i nieprzytomną Lilianne, może pokusiłby się o przeszukanie truchła. Może wiatr nie wywiał Brygidce z kieszeni drobniaków zarobionych w taki, czy inny sposób? Mniejsza z tym. Nie miał czasu na dalsze rozważania w tym zakresie, bo oto w tym momencie znalazł odpowiedni sposób na pozbycie się łańcucha. Kilka mocnych szarpnięć, kilka stłumionych przez huk wiatru kurw i taczki zostały wyzwolone z niewoli. Pozostawało teraz tylko wymyślić na szybko jakieś szmaty do zakrycia twarzy i ruszyć w drogę. Póki co Lily posłusznie leżała nieprzytomnie w taczce, więc nie było czasu do stracenia. Zanim opuścili warsztat Joel zorganizował sobie młotek, zaopatrzył się z powrotem w nóż i pozakrywał ich twarze szmatami. Taczka choć uszkodzona sprawdziła się w trakcie trasy na obrzeża i nie odmówiła posłuszeństwa ani razu.

zt dla obojga ---> Tutaj
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
/ po burzy

Do warsztatu przyszła młoda dziewczyna. Najwidoczniej po przebytej burzy któryś z braci zażądał, aby sprawdziła czy duża jest kolejka w warsztacie, który na ten moment był zamknięty… jeśli tak to można nazwać. Nikogo w środku nie było, gdyż ludzie mieli coś lepszego do roboty, ważniejszego.
Rozejrzała się po warsztacie, a potem zauważyła torebkę i scyzoryk, który leżał nieopodal. To ją zastanowiło, więc niepewnie podeszła do tych rzeczy, które zaczęła przeglądać. Łatwo było zauważyć, że znajdujące się w środku przedmioty nie należały do kogoś z Trzeciej Strefy. Dziewczę spojrzało w notes, w którym najpewniej było zanotowane, do kogo to należy. Kojarzyła nazwisko! Spojrzała zazdrośnie na flakon perfum, które sobie przywłaszczyła, a torebkę i scyzoryk leżący obok wzięła.
Po chwili zawahania skierowała się na posterunek.

/ posterunek ->
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Warsztat Stolarski
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Warsztat Stolarski

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Slumsy-