IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Cukiernia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 21 ... 36  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :



Poniedziałek - Wtorek - Środa

- pączki z dziurką i lukrem - 1szt - 35 ril
- drożdżówka z kruszonką, serem - 1szt - 30 ril
- pączusie serowe - 4szt - 20 ril
- ciasteczka owsiane - 5 szt - 12 ril
- torcik bezowy - 50 ril
- rurki z kremem - 1szt - 5 ril
- bajaderka - 1szt - 10ril
- szarlotka -  - 1 kostka - 15 ril / szarlotka na ciepło z lodami - 40 ril
- ciasto z owocami i kruszonką  - 1 kostka - 15 ril

Czwartek - Piątek - Sobota

- pączki z różnym nadzieniem (różanym, konfitura, adwokat) - 1szt - 25 ril
- eklery z budyniem, śmietaną - 1szt - 30 ril
- pierniczki - 5szt - 20 ril
- ciasteczka kruche z cukrem - 5 szt - 12 ril
- babka cytrynowa, piaskowa - 50 ril
- babeczki czekoladowe, waniliowe - 1szt - 5 ril
- bajaderka - 1szt - 10ril
- ciasto piernik - 1 kostka - 15 ril
- ciasto czekoladowe -  - 1 kostka - 15 ril

Oprócz tego:
- Kawa - 15 Ril
- Kawa z mlekiem - 20 ril
- Herbata (czarna, zielona, owocowa) - 10 ril
- Bawarka (czarna z mlekiem) -15 Ril
- Mleko - 50 ril

Torty na zamówienie
:
- mały 5k
- średni 7k
- duży 12k
- ślubny 20k
- specjalne - do ustalenia


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Sob Paź 04, 2014 8:16 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 618
avatar
Silas Kenway
- Nie musisz przepraszać - stwierdził ponownie i cierpliwie odpowiadał na wszystkie pytania. - Nie, nie mam takiego czucia o jakim myślisz. Nie czułem twojego dotyku na niej. Gdy np. uderze o coś mocno protezą, to odczuwam to raczej jako dyskomfort. Nie odczuwam w tych protezach bólu. - tłumaczył jej spokojnie.
- Jeżeli chodzi o odzyskanie dawnej sprawności... Cóż, wpierw uczyłem się chodzić, dopiero potem myślałem o ramieniu. Nie pamiętam ile mi to dokładnie zajęło, naprawdę.
Dla niego każdy dzień z protezami, to o dzień za długo.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
Musiał ją mieć za kompletnie dziecinną osobę, przynajmniej w jej mniemaniu.
Potakiwała słuchając odpowiedzi. Niby to wiedziała, ale co innego "bo ktoś mówił" a co innego faktycznie mieć to przed oczami.
- Ah, no tak. Noga. - mruknęła. Prawie o niej zapomniała. Nie było jej widać pod materiałem spodni.
- Często się zacinają albo psują?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 618
avatar
Silas Kenway
A on nachylił się przez stół, przyciągnął ją za szyję do siebie i w końcu zamknął jej usta swoimi. Awwww błoga cisza.
Nie no, żart.
- Zadziwiająco często. To najsłabszy typ, niestety tylko takie są refundowane. - powiedział - nie dalej jak wczoraj, zacięło mi się ramię, podczas zmiany w fabryce. Miałem szczęście, że obok mnie była osoba, która miała jako takie pojęcie o mechanice.
Spojrzał na moment w szybę, w której odbijała się jego popalona facjata.
-Tak czy siak, są dość upirrdliwe, choć rzecz jasna dają całkiem sporo nowych możliwości
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
Już chciała dopytywać o koszt takiej nowej protezy, lepszej i już otwierała usta by zacząć mówić, ale zamknęła się jednak i mruknęła tylko "hmm". Silas już dzisiaj w sklepie pokazał jej, ze wcale nie podoba mu się jakakolwiek, choćby najmniejsza finansowa pomoc z jej strony. Albo z którejkolwiek strony, prawdę mówiąc.
- No dobrze. Koniec przesłuchania. - uśmiechnęła się do niego, powstrzymując się wciąż od zadania tego jednego pytania.. Może kiedyś.
- Chyba, że ty jeszcze coś chcesz wiedzieć?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 618
avatar
Silas Kenway
Dzięki Bogu. Naprawdę nie przeszkadzało mu, gdy ta go wypytywała, ale niektóre pytania, były dla niego dość niewygodne.
- Mam tyle pytań, że nie wiem która zadać pierwsze - rzekł spokojnie i pomyślal, że dobrze by było powtórzyć zamówienie, bo co będą tak o suchym pysku siedzieć.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
- W takim razie.. może zachowasz je na później? - uśmiechnęła się. W końcu robiło sie już ciemnawo, poźno się spotkali.
- Maluchy czekają w domu, mam od opieki służbę, ale.. wolę tam być i tak. No i Kendra pewnie też na ciebie czeka.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 618
avatar
Silas Kenway
Szlag. Tak dobrze mu się siedziało, że zapomniał o ojcowskich obowiązkach. Kendra była przyzwyczajona do tego, że czasem go nie było, ale...
Och. Czy to oznacza, że to zapowiedź następnego spotkania? Musiał jednak zapytać ją o rzecz dość istotną.
- Bardzo chętnie - powiedział cicho - Tylko czy nie sprawie ci tym kłopotów? Olivier wydaje się być zaborczym mężczyzna.
Nie chciał jej przysparza ćwiczenia żadnych dodatkowych zmartwień
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
Uśmiechnęła się, choć była zdziwiona pytaniem. I rozbawiona jednocześnie. W sumie czuła kilka różnych rzeczy i kompletnie nie wiedziała jak ten stan opisać.
- Nie interesuje go z jakimi mężczyznami się spotykam. - przyznała po chwili.
Pewnie wolałby, żebym z jakimś się spotykała, żebym nie mogła nic powiedzieć na jego spotkania..  Dobrze, że nie powiedziała tego na głos.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 618
avatar
Silas Kenway
Aaaaaa... Aha. Nie miał więcej pytań.
- Rozumiem. W takim razie odprowadzę Cie i liczę na rychłe spotkanie - zanim jednak wyszli wziął na wynos kotkę jablecznika. Zapewne dla córki.
Potem zostawił należność i ruszyli do centrum
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 678
avatar
Esme Grant
/ początek, wczesne popołudnie

Esme nie byłaby sobą, gdyby nie zaszła do cukierni, znajdując się w drugiej strefie. Słodkiemu odmawiać nie można, choć trzeba było się pilnować, żeby czasem za dużo na wadze nie zyskać.
Weszła więc do środka, o czym znać dał niewielki dzwoneczek, w którego uderzyły drzwi, przy czym Grant przewróciła oczami; zawsze ją drażnił.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Naina lubiła dzwoneczek, bo wiedziała kiedy wyjśc z zaplecza, a kiedy może na chwilę usiąść tam z kawą. Teraz podniosła się pośpiesznie i już chciała pytać co podać, ale.. to Esme. Uśmiechnęła się do niej.
- W końcu wpadłaś!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 678
avatar
Esme Grant
Dobrze, że ktoś ostatnimi czasy uśmiecha się na widok Esme! Kobieta odnosiła ostatnio wrażenie, że jakoś ludzi denerwuje, ale kto by się tym przejmował, prawda?
Odwzajemniła uśmiech Nainy, wchodząc w głąb cukierni.
- Tym razem nie mogłam sobie odpuścić. Zapach za bardzo kusi - powiedziała z nikłym rozbawieniem w głosie. - Poza tym, dawno cię nie widziałam. Coś się stało?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Otwarła przejście na zaplecze dla znajomej i poczekała aż ta przejdzie. Potem zaprowadzila ją do pieców i całej reszty rzeczy które były jej potrzebne i do dwóch krzesełek przy stoliku.
- Nie.. Tylko dużo pracy. Ja tutaj, Red w laboratorium.. Ciesze się, bo dobrze idzie, ale i tak.. czasme by się przydała chwila oddechu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 678
avatar
Esme Grant
Posłusznie ruszyła za kobietą, z delikatnym uśmiechem na twarzy, który rzadko kiedy z niej schodził. Torebeczkę, jaką ze sobą nosiła, odłożyła na bok i przystanęła nieopodal stolika, poprawiając materiał długiej spódnicy.
- Rozumiem, w fabryce też tyle roboty, że czasem nie wiadomo, w co człowiek powinien wsadzić ręce - westchnęła ciężko i zaraz spojrzała na Nainę. - Ale jako właścicielka to chyba mogłabyś sobie zrobić kilka dni wolnego, prawda?
Z zainteresowaniem zajęła miejsce.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
- Jeszcze się trochę boję to zostawic.. Niby to już wszystko załatwione, każdy wie co i jak, ale i tak.. - wzruszyłą ramionami. Wyraźnie byla w dobrym nastroju.
- Chcesz herbaty? ALbo kawy? - spojrzała na Esme.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 678
avatar
Esme Grant
- No fakt, nie dziwię się - przyznała. - Po prostu zaufania nie masz na tyle mocnego, żeby powierzyć komuś cukiernię, to jest zrozumiałe - powiedziała. - To te "jeszcze trochę" minie i wtedy sobie pozwolisz na odpoczynek. Zasługujesz w końcu, Naina.
Esme chwilę się zastanowiła.
- Kawę poproszę i kawałek szarlotki, jeśli mogę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
- Jasne. Już idę. - poszla zaparzyć wodę, ale odezwał się dzwonek przy drzwiach więc przeprosiła, obsłuzyla klienta i wróciła na zaplecze znów.
- Przepraszam. - mruknęła jeszcze raz i zalała wrzątkiem herbatę dla Esme. Potem postawila przed nią szklankę i talerzyk.
- Nie wiem kiedy to minie, na prawdę. - westchnęła, siadając. Widać było, że cały czas tu biega i coś robi. Dzisiaj była sama.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 678
avatar
Esme Grant
Esmeralda potrafiła się zachować. Przy Nainie nie mogła być aż tak swobodna, jak przy Beth, o czym pewnie cała trójka wiedziała doskonale. Nie można było się temu dziwić, przecież Grant doprowadziłaby jeszcze Webb do totalnego zawału, a tego nie miała na myśli.
Gdy kobieta postawiła przed nią filiżankę z herbatą zamiast kawy, Esme uśmiechnęła się rozbawiona, ale tego nie skomentowała... od razu.
- Rozejrzyj się za swoimi pracownikami. Sprawdź, jak się zachowują, a przecież czasem ja czy Beth możemy wpaść i ci pomóc, nie byłoby z tym problemu, prawda? - zaśmiała się. - I widzę, że jesteś zabiegana, więc usiądź na te kilka chwil i odpocznij.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
- Macie dość na głowie. - pokręcila głową.
Popatrzyła na szklankę, którą przed nią postawila i zmarszczyła brwi, a potem podniosła wzrok na kobietę.
- To miala być kawa, prawda? - zapytała. - Och, oczywiscie, że kawa. Zrobie ci tą kawę - poderwała się z krzesełka.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 678
avatar
Esme Grant
- Nie przesadzajmy. Często się nudzę - parsknęła. Była w końcu pomocną osobą i żywiołową, energiczną. Pracowała w fabryce na różne zmiany, od czasu do czasu zawitała w sierocińcu, więc na pewno znalazłaby czas na pomoc Nainie w cukierni!
- Tak, miała być kawa, ale nic się nie stało - powiedziała, by zaraz przewrócić oczami i chwycić delikatnie Webb za nadgarstek. - Siadaj, jak wypiję herbatę to nic mi się nie stanie, naprawdę. Jesteś przemęczona!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Westchnęła cieżko i popatrzyła na kawę, na Esme, na kawe..
- Na pewno? - po upewnieniu się jeszcze w końcu usiadła.
- Nie jestem. - zaprzeczyła. Miała nadzieję, że jej Beth nie powiedziala, że zdarza jej się tutaj spać. Miała rozkładane lóżko, taką amerykankę.
- Och.. w ogóle jeszcze wam tego nie powiedziałam. Ani tobie ani Beth.. Red mi się oświadzczył!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 678
avatar
Esme Grant
- Na pewno! Jak będę chciała to sama sobie zrobię, o - rzuciła wesoło do kobiety. W następnym momencie westchnęła ciężko, z pewną rezygnacją. Nie będzie przecież jej namawiać do zmiany zdania; ona miała swoją rację, a ona - swoją.
Grant przyglądała jej się uważnie, kiedy zaczęła mówić. Usłyszawszy tę szczęśliwą nowinę to nie wiem czy Esme wydała z siebie jakiś cichy okrzyk, czy zaczęła się śmiać w radości i pewnej wesołości.
- Naprawdę?! To świetnie, gratuluję - od razu rzuciła i nawet podeszła do Nainy, przytulając ją. - A kiedy?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Naina raczej się przytulac nie lubiła, ale zniosla to dzielnie i z radoscia opadła znów na swoje krzesełko.
- No, jakis tydzien temu. - policzyla na szybko. Wciąż nie miała pierscionka, ale wcale się tym nie przejmowała. Na razie i tak mało widywali się z Redem, bo ten miał dużo pracy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 678
avatar
Esme Grant
W takiej chwili musiała to wytrzymać, niestety albo i stety!
Zajęła z powrotem miejsce, opierając brodę na swoich dłoniach i przyglądając się z wesołością Nainie.
- To i tak długo wytrzymałaś! Niektóre już po godzinie by rozpowiedziały, że się zaręczyły - powiedziała z rozbawieniem. Esme najwidoczniej zdawała sobie sprawę, że zarobienie na pierścionek trochę kosztuje, dlatego też nie dociekała, jak ta biżuteria wygląda i czy w ogóle jest.
- Czyli widzę, że u ciebie się układa, to dobrze.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
- Noo.. wiesz.. żeby być pewną. Bo to tak na szybko i nie do końca wiedziałam czy.. no czy to faktycznie i na serio. - usmiechnela się lekko. - ale na serio. - napila sie swojej kawy.
- No, uklada..chociaz nie wiem co ze slubem. Ani kiedy, jak.. nic. Ale cieszę się.
- A co u ciebie? Opowiadaj.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Cukiernia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 36Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 21 ... 36  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa-