IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Cukiernia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 19 ... 34, 35, 36  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :



Poniedziałek - Wtorek - Środa

- pączki z dziurką i lukrem - 1szt - 35 ril
- drożdżówka z kruszonką, serem - 1szt - 30 ril
- pączusie serowe - 4szt - 20 ril
- ciasteczka owsiane - 5 szt - 12 ril
- torcik bezowy - 50 ril
- rurki z kremem - 1szt - 5 ril
- bajaderka - 1szt - 10ril
- szarlotka -  - 1 kostka - 15 ril / szarlotka na ciepło z lodami - 40 ril
- ciasto z owocami i kruszonką  - 1 kostka - 15 ril

Czwartek - Piątek - Sobota

- pączki z różnym nadzieniem (różanym, konfitura, adwokat) - 1szt - 25 ril
- eklery z budyniem, śmietaną - 1szt - 30 ril
- pierniczki - 5szt - 20 ril
- ciasteczka kruche z cukrem - 5 szt - 12 ril
- babka cytrynowa, piaskowa - 50 ril
- babeczki czekoladowe, waniliowe - 1szt - 5 ril
- bajaderka - 1szt - 10ril
- ciasto piernik - 1 kostka - 15 ril
- ciasto czekoladowe -  - 1 kostka - 15 ril

Oprócz tego:
- Kawa - 15 Ril
- Kawa z mlekiem - 20 ril
- Herbata (czarna, zielona, owocowa) - 10 ril
- Bawarka (czarna z mlekiem) -15 Ril
- Mleko - 50 ril

Torty na zamówienie
:
- mały 5k
- średni 7k
- duży 12k
- ślubny 20k
- specjalne - do ustalenia


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Sob Paź 04, 2014 8:16 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
- Niestety, nie jestem w stanie odpowiedzieć.. Na razie nie planuję powrotu do pracy - było ją na to stać, jeszcze jakiś czas. Plastrów już nie było, po dwóch miesiącach od zdarzenia zostały nieładne, grube blizny.
Naina, jak to ona, nie patrzyła nawet bezpośrednio na Fanny.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
- Nie? - zapytała unosząc brwi. To przecież była jedna z najlepszych cukierni, a jej goście zasługiwali na najlepsze ciastka. I to ciastka pasujące do Święta Ognia! - Ale to zamówienie dla pracowników Rządu - rzuciła. Ot, zwykłe przyjęcie, na które jest zaproszone kilka wysokich głów. Ale uznała, że tak będzie brzmiało lepiej. Ważniej.
Fanny Marchant nie lubiła, kiedy coś szło po jej myśli. Zaraz zaczynała się denerwować. Wciąż jednak trzymała emocje na wodzy, ponieważ to ona była tą zależną stroną.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
- Bardzo mi przykro. Bliżej centrum jest druga cukiernia, tam powinni przyjąć pani zamówienie - ona swoją miała ulokowaną gdzieś w połowie drogi między slumsami a centrum, w środku II strefy. Klientów przez to miała rożnych. Bardziej i mniej kasiastych.
A Ci najbiedniejsi dostawali po zamknięciu to, co zostało i nie moglo zostać wykorzystane. Czasem za grosze, czasem za darmo.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
- Ale pani cukiernia jest najlepsza! - Fanny nie chciała odpuścić tak łatwo. Już wszystko sobie zaplanowała, wszystko powinno być tak, jak chciała! - Zapłacę ekstra.
Chyba, że to nie tędy droga.
- Sama sobie nie poradzę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Nie tedy droga. Ilością dostępnej gotówki nie odbiegała od niektórych ludzi w elicie. A jednak nigdy jej to nie interesowało. Używała tych pieniędzy bardzo oszczędnie.
Westchnęła ciężko.
- Przepraszam, ale nie jestem w stanie obecnie pracować - pączki zaprawione łzami, to Fanny może dostać od ręki.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
O tym, że Naina nie kierowała się pieniędzmi wiedzieli wszyscy jej znajomi i przyjaciele. A także ludzie, którym pomagała - a było ich na pewno wielu. Ale Fanny nie miała o tym pojęcia.
- Och - ściągnęła usta przebierając nogami. Zmęła w ustach przekleństwo, przełknęła je zaraz. Otworzyła torebkę i wyciągnęła z niej wizytówkę. Znajdowały się na niej dane Chimery.- Jeśli pani będzie jednak w stanie w najbliższym czasie, proszę się ze mną skontaktować - podała ją Nainie.- Chciałabym też... pomówić o ewentualnej współpracy lokali.
Tylko co to będzie za współpraca, jeśli ta tutaj będzie pracować wedle własnego widzimisię?!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Fanny po prosu mierzy ludzi włąsną miarką!
- Do kiedy potrzebuje pani odpowiedź? - zerknęła na wizytówkę. Marchant. Zagryzła wargę. Super. Miała wrażenie, że pan Marchant ma do niej jakiś uraz.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
Uniosła podbródek widząc cień zainteresowania. Czy to znaczyło, że zmieni zdanie?
- W sprawie zamówienia, do końca przyszłego tygodnia. A współpracy...- spojrzała gdzieś w kąt zastanawiając się.- Z tym mnie termin nie goni.
Taksówkarz czekał cierpliwie wedle prośby Fanny. Miała tylko złożyć zamówienie. Którego nie złoży!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
- Dobrze - pokiwała głową - Dam pani znać - zapowiedziała.
Grzeczne przepraszam, które chyba było podstawowym zwrotem w jej słowniku. Każdy już je słyszał, najprawdopodobniej. Grant nim rzygał nocami.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
Fanny jednak rozpogodziła się słysząc to słowo. Pewnie dlatego, że uważała je za podstawę w takich relacjach. Oczywiście jej samej przechodziło ciężko przez gardło. Szczególnie wtedy, gdy musiała przyznać się do jakiegoś błędu.
- Będę więc czekać, pani...Webb - przypomniała sobie! Była ciekawa jak jej romans z Grantem. Przypomniała też sobie jak Naina wychodziła od Granta przed jego przyjęciem. To ta sama Naina, o której rozmawiała z Isabelą. Właśnie. Jak ona to jej wytłumaczy? Najlepiej tak by wilk był syty i owca cała.
- W takim razie do usłyszenia! - zaćwierkała i odwróciła się by wrócić do taksówki. Powinna zrobić sobie prawo jazdy. Henry by się ucieszył na pewno.

zt.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Za to miasto by opustoszało po takiej wieści.
A co powie Fanny Isabeli? Pewnie to, że patrząc po Nainie nie byłaby w stanie wywalczyć sobie ostatniej marchewki na straganie, a co dopiero Granta, którego zresztą starała się od siebie odsunąć i chyba jej wyszło. Josh nie przychodził ani nie pisał do niej. Dzwonić nie mógł, bo odłączony aparat stał tylko w cukierni.
Pożegnała kobietę i poszła po swoje zakupy. Wyszła chwilę po niej.
zt


CUKIERNIA JEST NADAL ZAMKNIĘTA DLA KLIENTÓW.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Jeszcze dzień na dobre nie wstał, gdy przez miasto przemknęła drobna postać. A może niejedna? Dwie? Trzy? Trudno było stwierdzić, skoro żadna nie została złapana za rękę. A mogła nie tylko przez wzgląd na porę. Co robiła tak wcześnie?
O tym mogli się przekonać wszyscy, z rana wychodzący do pracy.
Ulotki rozsiane na szybach sklepowych witryn, ławkach, za wycieraczkami samochodów. Wszędzie tam, gdzie mogło spotkać się ze wzrokiem przechodniów.
Czarno białe ulotki, niosące jedno posłanie, chociaż pod różnymi hasłami.
WŁADZA DLA LUDU! JEDNOŚĆ PRAW I OBOWIĄZKÓW! NIE - DLA WYZYSKU!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
4-10 lipca 2866 roku.
Naina spojrzała na swoje konto i doszła do wniosku, że.. węgiel sam się nie zrobi. Nie chciała tu wracać. Nie chciała wiecej pracowć i przebywać w tym miejscu, bo wszystkie wspomnienia z nim związane bolały, mniej lub bardziej.
Stała przed drzwiami z kluczem w ręce i patrzyła na te wszystkie ulotki naokoło..
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
Eva tędy przechodziła, całkowicie przypadkowo, przy okazji czego innego, coś jak podczas wizyty u ginekologa, robiła rzeczy dodatkowe tak przy okazji. Podniosła jedną ulotkę, z czystej ciekawości, co na nich się znajduje.

- Dzień dobry. Otwiera pani?- Zwróciła się Eva do kobiety, nie będąc na bieżąco z minionymi wydarzeniami.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
- Dzień dobry.. - Naina odwróciła się by spojrzeć na Evę. Czy to jedna z jej klientek? Twarze tych ludzi zaczęły jej się już powoli zamaywąc. Kiedyś pamietała ich wszystkich, część po imieniu.
- Nie, tak.. Nie wiem, nie sądzę - zakręciła się i spojrzała na klucz w dłoni, a potem na drzwi. Otwiera czy nie?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
- Demokraci. - Powiedziała pod nosem, mając w mniemaniu ten ustrój za nie najlepszy.
Naina wyglądała na poddenerwowaną, więc Eva podeszła do niej, z klasyczną dla siebie troską, pytając:
- Czy wszystko gra?


Ostatnio zmieniony przez Eva Plekhova dnia Pią Cze 03, 2016 9:55 am, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : poprawa stylu)
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Nie zwróciła większej uwagi na ulotki, a raczej na tekst na nich. Bardziej zastanawiała się ile czasu już tam leżą, czy ktoś je posprząta czy to będzie ona czy Kendra, a może ktoś inny?
- Hm..? - nadal wydawała się nieobecna - Tak, tak - patrzyła na swoj klucz do cukierni podniosła wzrok na Evę po chwili.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
W tym momencie Eva mogłaby powiedzieć coś równie opiekuńczo brzmiącego, w końcu miała otwarte i cepłe podejście do wszystkich ludzi, ale nie chciała Nainy odstraszać nadmiarem swej troski, dobrze, że zaraz do niej podbiegła Nastka, ośmioletnia i całkiem wyrośnięta, ruda córka Evy:
- Mamo, mamo! Idziemy na ciastka? - stanęła obok matki.
- To zależy, czy pani otworzy nam drzwi. - uśmiechnęła się do Nainy, tak zwyczajnie, jak robią to ludzie mijający się na ulicy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
- Nawet.. nawet jakbym otwarła to.. Nie mam żadnych produktów.. Nic nie jest gotowe jeszcze.. - wiele osób mówiło jej, że jej wypieki są najlepsze. Ale co z tego? Nie chciała tu przebywać. Znów całe dnie w miejscu pełnym nieprzyjemnych wspomnień.
Popatrzyła na dziecko Evy przelotnie i pomyślała o starszej od niej Kendrze.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
- Nie szkodzi, odpoczną nam nogi po spacerze. Oczywiście nie chcę się narzucać.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Fakt, do Nainy takie podejście najlepsze. Podejmować decyzję za nią. Panna Webb skinęła głową i otwarła drzwi, wpuszczając kobietę z dzieckiem do środka.
Kurz. I zapach palonego cukru, słodyczy, choć nic już tu oprócz kurzu nie zostało.
- To ja może.. przetrę stolik. I może.. herbatę zrobie? - zaproponowała i schyliła się pod ladę po szmatkę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
Weszły, krótko się rozejrzały, a Annastazją nawet wzdrygało. Chyba nie przywykła do widoku zakurzonych mebli, w przeciwieństwie do matki czuła się nieswojo. Usiadły przy stoliku, patrząc na Nainę, która była jedynym elementem, na tle prawie opuszczonego lokalu.

- Z cukrem i cytryną. - Rzuciła dziewczynka, która zaraz czując władcze spojrzenie matki dodała należyte "proszę".
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
Naina przetarła im krzesła i stolik by mogly na nim usiąść. Widać, że nikt tu nie był od dawna. Było czysto, oprócz kurzu. Nic nie było zostawione w nieładzie. Puste półki, lady, stoliki z krzesłami na nich.
- Nie mam cytryny - wyczyściła czajnik, zabrała się za rozpalanie samowaru - Nic tu juz prawie ne ma.. - dodała. Znalała herbatę i zabrała się za parzenie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 63
avatar
Eva Plekhova
- Masz zamiar ruszyć na nowo cukiernię? - Spytała Eva nie chcąc, wysłuchiwać ciszy przerywanej krokami Webb i głęboki westchnięciami swojej córki, a pytanie o przyszłość, było leprze, niż pytanie o przeszłość zamkniętej cukierni, które na pewno do miłego zbiegu wydarzeń nie należało.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2043
avatar
Naina Webb
- Nie wiem.. To znaczy.. - zamilkła i sięgnęła po cukier, kladac go na tacy razem z filiżankami na spodkach, łyzeczkami i dzbanuszkiem.
- Może zmienię miejsce. Chyba powinnam zmienić miejsce. Nie wiem - wszystkie te czynności wykonywala odruchowo, nawet nie mysląc o nich. Nadal to w niej siedziało! W końcu spędzała tu zwykle cale dnie.
Westchnęła ciężko.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Cukiernia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 35 z 36Idź do strony : Previous  1 ... 19 ... 34, 35, 36  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa-