IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Apteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin

Leki dostępne bez recepty:
Tabletki pobudzające – benzedryna – opakowanie 10 tab. – 5 Kredytów
Syrop na kaszel – buteleczka 100 ml – 2 Kredyty
Aspiryna – opakowanie 20 tab. - 3 Kredyty
Jodyna – buteleczka 150 ml – 50 ril
Ziołowy środek przeczyszczający – opakowanie 15 tab. - 1 Kredyt
Szara maść z rtęcią – 2 Kredyty

Produkty medyczne:
Temblak - 2 Kredyty
Chusta trójkątna - 90 ril
Podpaski - 2 szt. + pasek - 4 Kredyty (tutaj można podejrzeć, jak to wyglądało)
Prezerwatywy – opakowanie 3 szt. - 5 Kredytów

Ponadto w aptece można kupić lekarstwa przepisywane przez lekarzy i składać zamówienia na leki niedostępne.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1133
avatar
Rory O'Shea
Apartament O'Shea --->

Ebeard tylko w jednym celu samodzielnie przychodził do apteki. Tylko i wyłącznie. Bowiem gdy umierał na katar, po leki przychodziła pani Peabody. Po prezerwatywy jednak fatygował się osobiście, dlatego praktycznie nigdy ich nie miał. I skończyło się, jak się skończyło. Inna sprawa, że nie lubił gumek.
Przyszedł więc, choć niechętnie, ale jednak.
- Prezerwatywy - rzucił aptekarzowi bez przywitania, zapłacił i tyle go widzieli.

zt ---> Park
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 864
avatar
Faye Salmons
/od siebie

Jak i Rory ona tez chyba tylko w jednym celu się tu pojawiała sama. Nie zaszczycając ekspedientki nawet uśmiechem burknęła "prezerwatywy, dwie paczki", zapłaciła i wyszła.

zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
/apartament

Emily zamiast wysłać kogokolwiek do apteki postanowiła przejść sie sama. Dlaczego? Za dużo miała czasu na myślenie w domu, a to wcale nie pomagało. Szczególnie, jak dzieci spały można było siedziec i myśleć, myślec, myśleć.. Zżerało ją to od środka. I bolała ją głowa.
- Dzień dobry. - uśmiechnęła się do aptekarza. - Poproszę prezerwatywy. - ten spojrzał na nią dziwnie, ale obrączka na dłoni mówila jednoznacznie. Zaraz też uswiadomil sobie moze nie tyle kim jest, ale z jakiej klasy i nic nie powiedział. Wystawil wszystko na ladę, kazał zapłacić 5 kredytów. Em zapłacila i wyszla.

zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 618
avatar
Silas Kenway
I pan Kenway też zawitał do tego przybytku, skoro Sylvia postawiła mu sprawę jasno. jedne numerek, podanie rączek i każdy idzie do domu.
Zakupił więc paczkę prezerwatyw i tyle go widzieli

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 808
avatar
Anthony Walker
I chyba każda moja męska postać to uczyniła, bo wparował pan Walker i oznajmił
- Opakowanie gumek, porfawor- jego ton świadczył o jego doskonałości
I wylazł

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1172
avatar
Red Ryder
---> Cukiernia

Red wszedł niepewnie do środka, chodził, dreptał w miejscu, nawet sprzedawca zaczął patrzeć podejrzliwie. Gdy już zrobiło się pusto, Red podszedł do lady. Postukał w nią palcem.
- Te no jak ona... yyy ooo Aspirynę poproszę - mruknął, myślał chwilę.
- .... i ten nooo tą.... Jodyne... no, co to ja jeszcze... - znowu się zamyślił.
- Temblak ten szmaciany i prezerwatywy - powiedział szybko.
- ten trzy opakowania tych ostatnich - dodał rzucił pieniądze na ladę zgarnął zakupy i poszedł.

ZT
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1293
avatar
Aaron Fechner
/ Początek  Noc 2:17 am

Między ciemnymi uliczkami przemykała postać, była coraz bliżej centrum, jednak w pewnym momencie zatrzyma się. Ubrana w długi płaszcz, kapelusz i chustę zawiązaną na twarzy. Poły płaszcza powiewały na lekkim wietrze. Mężczyzna by dość wysoki i smukły. Dłonie trzymał w kieszeni, zniknął w ciemnej uliczce i stanął tuż przy drzwiach prowadzących na tyły lokalu. Rozejrzał się upewniając dwa razy czy jest względny spokój, po czym w jego dłoni pojawił się długi błyszczący nóż. Obrócił się do zamka i delikatnie zaczął w nim grzebać.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Kostka k6, próg 54 (kradzież + technika). Jeśli masz więcej - otwierasz zamek za pierwszym razem. Jeśli równo - coś zgrzyta, ale nic się nie dzieje.
Dodatkowo kostki na ślepy los.
1,3 - ktoś przechodzi niedaleko, może Cię zauważyć..
reszta - nic się nie dzieje
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1293
avatar
Aaron Fechner
57
1,3 - ktoś przechodzi niedaleko, może cie zauważyć..

Zamek zazgrzytał, trzasnął, a ja powoli wsunąłem nóż w szczelinę. W takiej ciszy nie trudno było usłyszeć czyjeś kroki dlatego szybko otworzyłem drzwi wszedłem do środka i po cichu je domknąłem, czy zdążyłem nie wiem. Stanąłem blisko przy drzwiach, nasłuchując, czy kroki się oddalają, a może się zatrzymały, czekałem. Musiałem się upewnić by działać dalej.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Kroki ucichły na chwile, jakby człowiek za drzwiami zastanawiał się co teraz? Gdyby Aaron cokolwiek widział zobaczył by jak przechodzień wzrusza ramionami i wraca do swojego nocnego spaceru w nieznanym kierunku.
Może tez nie miał najczystszego sumienia i pozwolił koledze po fachu wykonywać swoja robotę? A może szedł po kolegów do pomocy w udupieniu Aarona? Kto wie.
W każdym razie człowiek sobie poszedł. W środku było ciemno i cicho.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1293
avatar
Aaron Fechner
Gdy kroki zaczęły się oddalać, serce zwolniło jednak adrenalina rosła. Kucnąłem i rozejrzałem się po pomieszczeniu, to był dobry moment by przyzwyczaić wzrok do ciemności. Teraz należało odnaleźć wejście na sklepowe zaplecze. Potem zajmę się sklepem. Znaleźć odpowiednie drzwi. Rozejrzałem się i ruszyłem do drzwi które wydawały się tymi które poszukuję, oczywiście mogłem się mylić. Jak każdy, po cichu prawie na czworaka ruszyłem by je otworzyć. Gdzie się znalazłem, były zamknięte?
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Zamknięte, a jakże!
Jeśli Aaron chce je otworzyć, kostki takie jak poprzednio, próg 54.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1293
avatar
Aaron Fechner
51

No nie musiałem się niczego innego spodziewać jak zamkniętych drzwi, te również były zamknięte. Jedynym plusem było to ze siedziałem w środku. Wyjąłem ponownie nóż i zacząłem grzebać i w tym zamku. Po cichutku, powolutku z wyczuciem. Co chwilę przerywałem nasłuchując czy jest spokój.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Tak samo jak poprzednie razy, próg 53!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1293
avatar
Aaron Fechner
51

- Kurwa - syknąłem, przez zęby, żeby złodziej tyle z zamkiem walczył. Wyjąłem z kieszeni kawałek drutu i dalej dłubałem w zamku.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Ostatnia próba!
Próg 53!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1293
avatar
Aaron Fechner
55

Drut był jednak bardziej skuteczny, potwierdziła się reguła że nie wielkość, nie wielkość ma znaczenie a technika. Otworzyłem po cichu drzwi, zaglądając przez ich szczelinę do środka. Gdzie byłem? Sala sprzedażowa? Rozejrzałem się po regałach oczywiście celem była kasa i utarg dnia poprzedniego.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
No, w końcu!
Co do techniki, pewnie Faye mogłaby potwierdzić słowa Aarona, ale od jakiegoś czasu nie pałała do niego ciepłymi uczuciami. Ciekawe dlaczego?
Aaron dotarl na sale sprzedazowa, lady, fiolki, szafki..
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1293
avatar
Aaron Fechner
Aż się uśmiechnąłem. Rozejrzałem się po półkach wyjąłem niewielki worek i zacząłem przeglądać leki, jodyna mnie interesowała, rozchyliłem worek i zacząłem wrzucać po kolei leki do worka. Szarą maść z rtęcią, a potem, środki przeczyszczające.
- A to co do kurwy - sięgnąłem jakąś szmatę, cholera wie co to było, temblak, opatrunek, może jakiś ocieplacz na uszy. Obróciłem go kilka razy rozpakowałem - co to za cholerstwo u licha to nie temblak.
Potem przeniosłem wzrok na kasę.
To było to co chciałem, miałem nadzieję na kilka kredytów, nic wielkiego, trzeba było ją tylko otworzyć.
- Co by tu - spojrzałem po półkach padło na prezerwatywy. Wrzuciłem garść do kieszeni
wystukałem cenę produktu pierwszego z brzegu i pociągnąłem za wajchę by wybić rachunek. Miałem nadzieję ze sama się otworzy. A jak nie...
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry

Kasa zgrzytnęła, otwarła się.. ale tylko na jakieś 2 centymetry. Najwyraźniej się zacieła.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1293
avatar
Aaron Fechner
A to... chciałem już przekląć niecenzuralnie. Rozejrzałem się i zacząłem nasłuchiwać. Wciaż było cicho.
Włożyłem w szczelinę nóż by spróbować ją odsunąć, hmmm a może było zabezpieczenie, takie jak w kasach być powinno, zacząłem palcami szukać zaszczepki.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Zabezpieczenie bylo, ale kasa i tak byla zamknieta!
Kostka k6, kradziez + inteligencja, prog 77.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1293
avatar
Aaron Fechner
73+5=78

- Noooo dalej - syknąłem wpychając nóż w szczelinę w szufladzie, jak nie z dej to z tej strony...
- Popieszczę cię to zmiękniesz - szepnąłem jednak wciąż byłem czujny.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Brawo! W kasie było 26K 77Ril, wszystko w drobniakach.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Apteka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Apteka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa-