IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 "Różowa Koronka"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12 ... 19  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :


Różowe Koronki stały tu przed wojną, w trakcie i po wojnie. Nie wiedzieć czemu nie zostały zniszczone ani przez czas ani przez wojnę. Budynek z parterem i piętrem. Front budynku schludny z solidnymi drzwiami wejściowymi nad którymi widnieje balkon ze zdobioną balustradą oraz po dwa okna zarówno na parterze jak i na pietrze, skrzętnie zasłonięte ciemnymi zasłonami. Przechodzień nie może zajrzeć do środka. Budynek jest oddzielony niewielkim metalowym płotkiem. Dopiero wchodząc do środka przez drzwi, za którymi stoi Dulli, mężczyzna który pilnuje tu porządku, można dostrzec niewielki salon, gdzie dominuje czerwień, róż i czerń i tapicerowane meble z koronkowymi narzutami. To tutaj panie do towarzystwa witają swoich gości, by po chwili zaprowadzić ich wąskimi schodami na piętro, gdzie znajdują się cztery pokoje i łazienka. Pokoje są urządzone w tym samym stylu co dolna część lokalu. Na dole w głębi znajdują się jeszcze dwa pomieszczenia: pokój właścicielki Laury Levini z niewielkim aneksem kuchennym i naprzeciwko niego pokój Dullia, który tu mieszka.


Obecnie pracują tu trzy dziewczyny:

Evelin - dwudziestoletnia szczupła brunetka, o dużych oczach i ponętnych ustach. Dla tych którzy lubili fantazje była idealną partnerką.
Becky - nieco starsza dziewczyna, bardziej zmysłowa, okrąglejszych kształtach i falujących blond włosach.
Suzi - czekoladka z czarnymi włosami jak mechaniczne sprężynki, o ciemnobrązowych oczach i wydętych usteczkach które potrafią nie jedno.

Podstawowa cena za seks to 5 Kredytów. Wszelkie udziwnienia są dodatkowo płatne. Ewentualne napiwki zależą od dobrej woli klienta.

Może się skusisz i zajrzysz!


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Pon Mar 10, 2014 4:22 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 330
avatar
Laura Leviani
Gdy poczuła jak silna dłoń mężczyzny zaciska się na jej wątłej szyi zmrużyła oczy. Mężczyzna zapewne mógł silniejszym uściskiem złamać jej kark. Dobrze że ją pchną na ten materac, bo przecież nie chciał jej uszkodzić gardła, najgłębszego gardła Różowej Koronki. Evelin mogła połykać nim miecze. Uśmiechnęła się do Neda po czym odwróciła się na kolana i jak kocica na raka po materacu. Klękając jak grzeczny kotek tuż przed mężczyzną który walczył ze swoim rozporkiem. Spojrzała na niego z dołu pomagając uporać się z rozporkiem i spodniami. Gdy jej ręka wsunęła się w jego krocze chwyciła w dłoń jeden z większych interesów Zigguratu, najpierw delikatnie pobudziła go językiem, aby nabrał odpowiednich rozmiarów. Po chwili mógł poczuć ostre pazurki kotki na swoich pośladkach a interes mógł poczuć jak zatapia się głęboko w usta Evelin, aż do samych migdałków. Po kilku głębokich ruchach i pieszczeniu migdałkami interesu doktora. Evelin się odsunęła.
- Coś nowego mmmmm już nie mogę się doczekać - spojrzała zadziornie na Minnie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 690
avatar
Michelle Dickens-Pie
Minnie zgodnie z zaleceniem zaczęła się rozbierać. Rozpięła zamek od różowej sukienki, która opadła na podłogę. Dziewczyna wyszła z materiału, po czym sięgnęła do tyłu, by złapać za sznurki gorsetu. Pociągnęła je i paroma zgrabnymi ruchami z niego również się wydostała. Podchodząc bliżej zaczepiła kciuki o brzeg stringów i tych również zaraz nie było. Została jedynie w białych pończochach i szpilkach.
Gdy Eveline przestała pieścić doktora uśmiechnęła się do niego, po czym nachyliła do niej, żeby lekko pocałowac. Nie od dziś wiadomo, że mężczyzn podniecają całujące się kobiety.
Później chwyciła go za dłoń, żeby pociągnąć za sobą na to wielkie, miękkie łóżko.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 649
avatar
dr Ned Beowulf
Nie od dziś wiadomo, że Ned to największa dzida w mieście (nie mogłam się powstrzymać xD). Jeszcze mu tyłek do końca nie obwisł, ciągle gibki. Moze sam so ie operacje plastyczne robi? Nigdy nie wiadomo. Nie pozwolił zaspokoić się przez Evelin do końca,  początkowo wczepiając się w jej włosy i dyktując rytm. Podobało mu się to co później zrobiła Minnie. Nie skorzystał z propozycji zabawy, przynajmniej na początku. Rozkazał im sobie dogadzać, żeby on mógł dołączyć sie w odpowiednim momencie. Potem już tylko zajmowały się nim we dwójkę aż nie pożegnał się ze swoim potencjalnym potomstwem, które tak daleko były od upragnionych jajeczek. Później pewnie robili jeszcze jakieś dziwne rzeczy, które wymyślił z winem i laską, którą przecież specjalnie na tę okazję przyniósł. W końcu leżał wymęczony na łóżku. Chyba przed chwilą siedziała na nim Evelin. I to nie na brzuchu. Znacznje znacznie wyżej.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 330
avatar
Laura Leviani
Biały Bez zakwitł wszędzie, a doktorek leżał tak jak leżał wymęczony jego teraz już mały przyjaciel. Ale chyba o to chodziło. Wygibasy i zmęczyły Evelin ale siedziała blisko twarzy Neda z uśmiechem na ustach. Co to nie robią pieniądze z człowieka, spełniła by każde jego życzenie, niech korzysta puki Evelin ma dobry humor. Może Ned chce jakiegoś klapsa, albo biczowanie, niech sie nie krępuje tylko wali jak w dy... znaczy jak przed chwilą.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 649
avatar
dr Ned Beowulf
Musiał tak chwilę poleżeć żeby zebrać siły. Co jak co, jest jednak lekarzem i zdaje sobie sprawę z tego jak polepszyć swoje możliwości. Wziął jakieś tabletki? Kto go tam wie. Po jakimś czasie przyjaciel pana doktora znowu był w gotowości. Tym razem miał zająć się wyłącznie Evelin. Wiedziała, że lubi brutalność, więc kiedy już skończyli Beowulf był cały w małych zadrapaniach sięgających do krwi. Żeby Minnie nie czuła się pokrzywdzona, ten popierdoleniec wsadził jej w tyłek swoją laske i próbował w tym samym czasie się z nią pieorzyç. Na domiar złego jego laska tak polubiła się z jej tyłkiem, że nie chciała wyjść. Na szczęście w pogotowiu był doktor ze swoimi magicznymi palcami. Klepnął ją na pocieszenie w pośladek.
Dobrze, że ci dupy nie rozerwało. - pomyślał współczujący lekarz. Wytarł laske o pościel i z marynarki wyciągnął pieniądze.
- Podzielcie to jak chcecie. - powiedział zaczynając się ubierać.  
- Przyjdę na kontrolę.  - rzekł podchodząc jeszcze do Evelin, już ubrany. Nachylił się i zagłębił palce w jej wilgoci. Ta dziewczyna była niesamotiwa! Pożegnania nadszedł czas. Siedział w tej koronce chyba pół dnia!

ZT
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 330
avatar
Laura Leviani
Minnie miała znacznie gorzej, chociaż Evelin też czuła się zmęczona, po wszystkim położyła się na brzuchu wypinając lekko pupę do góry.
- Oczywiście, będę czekała - szepnęła lekko zdyszana. Chyba będzie też musiała wyparzyć dupę. W końcu się podniosła zwijając swoją dolę, uśmiechnęła się do Minnie która została potraktowana laską, biedna.
Wyszła z pokoju zaraz za doktorem.

ZT
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Chyba przywędrował tu bezwiednie. Sam się zaskoczył zatrzymując się przed tym budynkiem. Nie miał w planach pojawiania się tutaj. Chyba nogi przyprowadziły go tutaj bez udziału woli. Zatrzymał się przed budynkiem i wahał się czy wejść do środka. W sumie mógłby w końcu tyle razy nie pojawiał się na obiedzie, że Emily nie powinna być zdziwiona. Z drugiej strony coś się zmieniło w ich relacjach. Sam jeszcze nie wiedział czy na lepsze czy na gorsze. Zrobił krok w stronę Koronki a potem kręcą głową ruszył w stronę pierwszej strefy

-----> dom
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 360
avatar
Logan Coben
Logan nadal nie dostał odpowiedzi na swoje pismo i snuł się po mieście jak smród po gaciach. Przez chwilę rozważał czy by nie odwiedzić Metis ale nie chciał kolejny raz pakować się jej na głowę. Jeszcze trochę i zamiast miłym uśmiechem to będzie go skrzywieniem ust witać.
Zatrzymał się obok Koronki by odpalić kolejnego papierosa i zerknął ukradkiem na budynek. To nie dla niego były takie miejsce. Wzruszył ramionami. Pogodzony z losem mieszkaniec slamsów.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 330
avatar
Laura Leviani
Pozbierała rachunki z biurka, włożyła do torebki, wraz z papierosami i zapalniczką. Burdel nie burdel ale za węgiel trzeba było płacić żeby dziewczyny mogły z ciepłej wody korzystać. Chociaż z drugiej strony zimna woda zdrowia doda. Zastanowiła się w bezruchu po czym ruszyła do wyjścia.
- Ide... nie wiem kiedy będę - rzuciła wychodząc z Koronki. Przy wejściu od razu dostrzegła chłopaka ze slumsów.
- Pan Coben - rzuciła z figlarnym uśmiechem, specjalnie dodała Pan by poczuł się ważniejszy. Pamiętała chłopaka z kopalni.
- Zastanawiasz się czy wejść - dodała z uśmiechem, podchodząc bliżej, chłopca... mężczyzny... ?!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 360
avatar
Logan Coben
Z budynku wyszła kobieta i jak się okazało znał ją, choć nie przypuszczał, że akurat tutaj ją spotka. Dlatego też jego oczy nieco się powiększyły z zaskoczenia, tym bardziej, że jak się okazało Laura pamiętała go. No tego by się w życiu nie spodziewał. Ciekawe jak długo tu pracowała?
-Pani Leviani.- kiwnął głową podnosząc nieco czapkę tkwiącą na ryżej czuprynie. To, że chłopak ze slamsów nie znaczy, że zupełny dzikus.
-Nie ja żem się tyko zatrzymał tak...przypadkiem.- zaczął się tłumaczyć i niech to dunder świśnie ale zaczerwienił się co pewnie i tak zdradzi, że myślał o wizycie w Koronce wbrew swoim zapewnieniom.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 330
avatar
Laura Leviani
Nie trudno było dostrzec rumianych policzków chłopaka.
- Logan tak, dobrze pamiętam... - uśmiechnęła się do niego figlarnie - nie spodziewałeś się mnie tutaj? Widzisz, jaki świat jest mały. To mój zakład że tak powiem pracy.
- Nie ma się czego wstydzić, to ludzka rzecz... - zmierzyła chłopaka oczami zatrzymując się na chwilę na jego kroczu. By spojrzeć na rumiane policzki.
- Jeśli masz ochotę śmiało, w końcu jesteś dorosły, chodź... - wyciągnęła rękę po dłoń chłopaka. Kuszenie Cobena! - na pewno któraś z dziewczyn wpadnie ci w oko.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 360
avatar
Logan Coben
-Pracujesz tutaj, znaczy sie pani pracuje tutaj?- w głosie chłopaka dźwięczało zdziwienie. Spotykając Laurę po raz pierwszy wziął ją za dystyngowaną damę co to mieszka z bogatym mężem i ma służących.
Teraz trochę inaczej na nią spojrzał i na jej okrągłe kształty, których nie sposób było ominąć wzrokiem.
-Nie, nie ja naprawdę ino , ze m tak przystanął. Papierosa odpalałem.- udawał, że nie widział gdzie kobieta spojrzała chociaż nerwowo przestąpił z nogi na nogę i niepewnie spojrzał na wyciągniętą w jego kierunku dłoń.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 330
avatar
Laura Leviani
Cofnęła dłoń gdy chłopak był niechętny. Na siłę go nie zaciągnie.
- Pracuję hmm... no tak... ale ja sama nie jestem... ja prowadzę ten dom... - uśmiechnęła się robiąc minę smutnego kotka.
- Nie masz pieniędzy? Hmm... - zamyśliła się na chwilę - ... a może ty nigdy, wiesz co jeśli to twój pierwszy raz - rozejrzał się w okół - ja stawiam - dodała, niech chłopak uruchomi wyobraźnie, może się skusi.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 360
avatar
Logan Coben
Och wyobraźnia Logana pracował na najwyższych obrotach wyobraził sobie jak zanurza twarz w bujnych cyckach Laury a jego dłoń zaciska się na kształtnej dupie.
- To jest twoje?- wykazał głową na budynek a mina smutnego kotka spowodowała, że miał ochotę wziąć tą swoją brudną łapę i pogładzić ją po gładkim policzku. Jak widać Laura doskonale znała się na swoim fachu.
I skąd ona do diabła wiedziała, że on nigdy... Rozejrzał się spłoszony po ulicy a nuż by ktoś poznał jego sekret.
-Nooo ja tegoooo nooo -widać było, że coś mu po głowie chodziło. A  gdybym chciał ciebie?- wydusił w końcu z siebie i chociaż miał ochotę zapaść się pod ziemię spojrzał Laurze w oczy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 330
avatar
Laura Leviani
- No moje moje - rzuciła z uśmiechem - myślałeś ze spotkałeś na ulicy zwykłą matkę i żonę, eh przepraszam że zawiodłam, niestety... - spojrzała ponownie smutną minką - ... ale ja się przyzwyczaiłam.
- No już chodź do środka, nie będziemy gadać na ulicy - dodała widząc jak chłopak najzwyczajniej w świecie się krępuje. Teraz już nie czekała po prostu wzięła go za tą brudną łapkę i pociągnęła do koronki.
- Becky! - krzyknęła - nalej wody do wanny, mamy wyjątkowego gościa - dodała spoglądając na chłopaka.
- Usiądź przygotujemy ci kąpiel - Logan chyba był po prostu największym szczęściarzem który wygrał właśnie los na loterii, a jego pierwszy raz być może będzie załatwiony przez profesjonalistkę przez duże "P".
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 360
avatar
Logan Coben
- Nie no tylko się nie spodziewałem.- nie było mu dane dokończyć, bo kobieta chwyciła go za rękę.Bez protestów pozwolił się zaciągnąć do przybytku, który normalnie pozostawał poza jego zasięgiem Ciekawe co Kirk by powiedział, gdyby go teraz widział.
Wielkimi oczami chłoną wszystko co tylko zobaczył nie miał pojęcia dlaczego Laura postanowiła się nim "zaopiekować" ale mógł tylko za to komuś gdzieś na górze dziękować. Na widok roznegliżowanych panienek oczy mu o mało z orbit nie wyskoczyły.
- Ja chyba śnię. - wymamrotał trochę do siebie a trochę do Laury.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 330
avatar
Laura Leviani
- Hahaha - Laura roześmiała się głośno patrząc to na Becky to na Logana - może sen, więc się nie budź... - dodała tajemniczo. W tym czasie Becki już przyszykowywała kąpiel. Logan będzie miał najlepsze rozdziewiczenie w mieście.
- Becky to dobra dziewczyna - rzuciła do Logana po czym usiadła koło niego, czekając na Becky.
Po paru minutach wróciła i Becky.
- Gotowe - rzuciła słodko się uśmiechając, t a nie pytał go o pozwolenie wzięła go za rękę i pociągnęła do pokoju z wanną i gorąco wodą. Laura ruszyła zapaliła papierosa i ruszyła za nimi kołysząc biodrami. Usiadła na krześle tuż przy wannie a Becky zabrała się za koszulę Logana.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 360
avatar
Logan Coben
Nie miał zamiaru bo nadal nie miał pojęcia jak się to stało, że nagle znajdował się w tym przybytku rozkoszy traktowany prawie jak jakiś nadziany koleś z pierwszej dzielnicy.
- Ale nie tak dobra jak pani.- odważył się jej położyć rękę na kolanie ale nie zrobił nic więcej bo Becky zaraz go pociągnęła do kąpieli.
Czerwienił się pod wzrokiem obserwującej go Laury ale, kiedy Becki pozbawiła go koszuli dumnie wypiął swoją wątłą pierś do przodu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 330
avatar
Laura Leviani
Laura siedziała na krześle popalając papierosa i figlarnie się uśmiechając, a Becky zajęła się jego paskiem i spodniami. Gdy już ich nie miał wstała i patrząc mu w oczy złapała dłonią za interes Logana przesuwając dłonią w górę i w dół. Na efekty nie trzeba było długo czekać, uśmiechnęła się słodko do niego po czym pociągnęła go do wanny. Gdy Becky zajęła się jego młodymi ramionami młodzieńca. Laura usiadła na krawędzi wanny wkładając rękę pod wodę robiąc to co Becky zaczęła. Trzeba było wyładować chłopaka.
- Podoba ci się - zapytała wyraźnie zaciekawiona Laura. Chłopak był dość dobrze obdarzony, w końcu to hajer przodowy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 360
avatar
Logan Coben
Te dłonie zupełnie odebrały mu zdolność logicznego myślenia. Nawet nie miał czasu na chwilę wstydu ani na to by pomyśleć, że jak sam sobie robił dobrze to to nawet w połowie nie było tak przyjemne jak dłonie Laury na jego fiucie. Miał ochotę wciągnąć ją do tej wanny.
- Baaaaardzo.- wyjęczał i po chwili było po wszystkim. Doszedł patrząc Laurze w oczy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 330
avatar
Laura Leviani
Nie trzeba było długo czekać aby poczuć pulsowanie w dłoniach. Uśmiechnęła się figlarnie w jego kierunku. Becky w czasie zabawy laury pozwoliła sobie dokładnie wyszorować Logana. Sama Laura wróciła na krzesło gdy Becky pomogła mu wstać, wytarła jeszcze chłopca by potem poprowadzić go jak uczniaka za rękę, tyle że do łóżka.
Pchnęła go na łóżko, nie miała wiele ubrań, jak na burdel przystało stała na go, a po chwili ustami zajęła się kręceniem lodów by postawić co nieco do pionu. Co chwilę zerkała na chłopca swoimi dużymi oczami. Gdy sprzęt był gotowy wspięła się nieco wyżej by po chwili usiać na narzędzie. Dała czas chłopakowi aby wczuł się w rytm wolno przesuwających się bioder do góry i do dołu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 360
avatar
Logan Coben
To było niczym objawianie. Gorące wilgotne wnętrze, które ciasno go obejmowało I doprowadzało jego krew do wrzenia. Dłonie zacisnęły mu się na prześcieradle miał ochotę przerzucić Becki pod siebie i wchodzić w nią raz za razem mocno o głęboko.
Otworzył oczy i spojrzał na Laurę siedzącą na krześle. Uświadomił sobie, że nie chciał Becky, tylko właśnie jej. Delikatnie odsunął dziewczynę z siebie i podszedł do burdel mamy. Uklęknął między jej kolanami i zabrał się za podnoszenie spódnicy. Chciał jej.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 330
avatar
Laura Leviani
Becky robiła swoje ale gdy ją Logan odepchnął położyła się na boku. Chłopiec się rozbrykał, a gdy padł przed Laurą na kolana ta się tylko uśmiechnęła. Pozwalając mu zajrzeć do krainy rozkoszy Laury. Niech zobaczy jak wygląda ha właściwie to jaskinia była.
- Chłopcze - szepnęła - widzę że masz duże ambicje, może na następnej randce.
Wstała, podeszła do drzwi spoglądając porozumiewawczo na Becky. Miała się nim zająć aby przynajmniej przez tydzień kózka mu nie drygała.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 360
avatar
Logan Coben
Loganowi dane było tylko zajrzeć do krainy rozkoszy skrywającej się pomiędzy udami Laury. Jego dłoń zdążyła dostrzec tylko do granicy pończoch nim ta opuściła pomieszczenie.
Cobenowi nie pozostało nic innego jak tylko tylko wrócić do Becki i zrobić to o czym wcześniej myślał. Tym razem zajęło mu to nieco więcej czasu niż w wannie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 330
avatar
Laura Leviani
Becky zrobiła to z Loganem co należało zrobić z chłopcem po kilkudziesięciu minutach kręcenia piruetów, fikołków, uniesień dzikich paznokci wpijanych w górnika chłopak stał się mężczyzną. Mógł być z siebie dumny, nawet Becky była zmęczona i zdyszana taką jazdą ułańską.
- Jak na pierwszy raz muszę powiedzieć że masz potencjał, toja dziewczyna będzie z ciebie dumna - szepnęła opadając nagim ciałem na Logana.
- Chciała bym mieć takiego chłopaka - dodała z uśmiechem głaszcząc go dłonią po interesie który spisał się na piątkę.
- Wpadnij do mnie, jeśli będziesz miał ochotę, polubiła bym cię.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
"Różowa Koronka"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 19Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12 ... 19  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa-