IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Biurowiec

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
First topic message reminder :


Jeden z wielu wieżowców stojących w centrum. Na najwyższych piętrach mieszczą się w nich biura Zarządu Kopalni, kancelaria prawna, czy wydawnictwo książkowe. Na parterze oraz pierwszym piętrze budynku mieści się recepcja oraz niewielkie bistro, z którego często korzystają pracownicy. Można ją minąć w drodze do windy. Biurowiec roi się też od studentów, którzy próbują, lub którym udało się zdobyć tu staż. Istnieje możliwość wynajęcia pomieszczenia dla prowadzenia własnego interesu, lub wynajęcia sali.

Bertram & Harmon Inc.
Kilka wyższych pięter zajmuje firma deweloperska Bertram & Harmon Inc., która od lat specjalizuje się w projektowaniu i budowaniu wszelkiego rodzaju obiektów przemysłowych. Bertram & Harmon Inc. powstało jeszcze przed wojną, a założycielami byli ojcowie obecnych właścicieli.

C. Lennox - Detektyw
Biuro prywatnego detektywa znajduje się na trzecim piętrze (tu można poczytać więcej!). Średniej wielkości pomieszczenie zostało urządzone w oszczędny, ale schludny sposób. Już w pierwszych dniach swojego istnienia, biuro Lennoxa wzbudziło zainteresowanie pierwszych, acz drobnych klientów.

Pracownicy fabularni biur Zarządu Koplani:
 


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Wto Mar 01, 2016 1:26 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Kobieta wyglądała naprawdę na oburzoną. Już w głowie planowała ewakuację. Przecież nie będzie wydawać aż tylu pieniędzy na sprawę, którą była jedynie zaniepokojona. Mięła ten materiał spódnicy jeszcze zacieklej niż wcześniej, zdenerwowanie sięgało chyba zenitu, kiedy w końcu Chester zmienił zdanie. Kamień z serca, wypłata na pół roku uratowana.
Postanowiła nic nie odpowiadać od razu. Pokręciła się jeszcze, sięgnęła do ramienia krzesła, na którym zawiesiła torebkę. Wyciągnęła portmonetkę i podała detektywowi te pieniądze, o których wspomniał jako zaliczka.
- Podam panu jeszcze mój numer telefonu i korespondencji… - powiedziała zapisując na kartce odpowiednie dane. Przesunęła ją po biurku i wstała. Pożegnała się z Lennoxem w nadziei, że jej problem zostanie rozwiązany.

Powrót do góry Go down
Liczba postów : 183
avatar
Isleen Callahan
- Nie mamy na to za dużego wpływu, jednak… - zatrzymała kubek przy ustach. Nie napiła się. – Ważne, żeby zostało cokolwiek przyznane na ten cel. – dokończyła. Małżeństwo Olivera i Emily było dla Isleen dobrym interesem obu stron. W pewien sposób dobrze ze sobą funkcjonowali, choć opinia publiczna w świetle ostatnich wydarzeń mogłaby sądzić inaczej.
- Tak… - powiedziała wyrwana z zamyślenia. – Tak. – Przez chwilę myślała, że chodziło jej o to przyjęcie charytatywne. Posprzątawszy po sobie, wyszła z pomieszczenia za Dianą.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 172
avatar
Diana Cotton
- Już dawno miała zostać zbudowana jadłodalnia. Pewnie w końcu dojdzie to do skutku. - wzruszyła ramionami. Pewne rzeczy robione charytatywnie po prosty były dobre i potrzebne.
- Podrzucę Ci później dokumenty dla Blacka. Albo daj znać jak wróci, sama mu je dam. - powiedziała, dochodząc do swojego boksu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 548
avatar
Chester Lennox
W sumie, trudno się jej dziwić. Stawka, którą zarzucił z początku pan detektyw raczej nie wpasowywała się w możliwości finansowe typowego człeka. No ale zdarza się, zdarza się.
Gdy rzucił drugą propozycję, pani psycholog wyraźnie się rozluźniła. Czuł to, nawet jeśli z początku nic nie mówiła.
Już po krótkiej chwili pakował zaliczkę do kieszeni, uśmiechając się lekko pod nosem.
- A więc sprawa załatwiona. - powiedział, a pewność siebie biła od niego na kilometr, zupełnie jakby nie był jednym z tak znanych i poważanych na pewnym forum Tytanów Pracy.
Kartkę z danymi kobiety schował do szuflady biurka, odprowadził panienkę, a raczej jej tyłek, wzrokiem do wyjścia, po czym zapalił kolejnego papierosa.
A więc praca!
Siedział tak przez jakiś czas, uzupełniał akta spraw, rozmyślał chwilę jak ukryć niektóre dochody przed skarbówką, po czym wstał, wziął z wieszaka płaszcz i kapelusz i wyszedł.

zt


Ostatnio zmieniony przez Chester Lennox dnia Nie Mar 13, 2016 3:18 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 183
avatar
Isleen Callahan
- W porządku. - kiwnęła głową. O czym miała więcej z nią rozmawiać? Wyglądała na... zainteresowaną własną pracą. To samo powinna zrobić Isleen.
- Miłej pracy. - powiedziała jeszcze i odeszła w swoją stronę zajmując się robotą.

ZT
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
/Początek

Pojawił się w biurze uśmiechnięty. Większość myślała, że pewnie dlatego, iż Emily wróciła do domu i jak się okazywało nowe protezy spisywały się całkiem nieźle. Niby pobyt w szpitalu był tajemnicą ale plotki jednak się rozeszły więc ten i ów pytał o żonę. Nie to jednak było powodem jego uśmiechu a co niech pozostanie tajemnicą Olivera.
W końcu mógł zamknąć się w swoim gabinecie. Powiesił marynarkę na oparciu krzesła i podwinął rękawy a potem poprosił Isleen o podanie mu kawy. W końcu mógł zabrać się do stosu papierów, które na niego czekały. W najbliższym czasie miało się odbyć posiedzenie zarządu. Rozmawiał na ten temat z kilkoma osobami i pomysł wydawał się jedynym rozsądnym na chwilowe uspokojenie niepokojów, które się pojawiały. Wiedział, że usłyszy sprzeciw ale liczył na poparcie rządu. Przy najbliższym spotkaniu z Alexem miał zamiar również poruszyć ten temat.
Zaszył się w papierach i do późnego popołudnia przygotowywał odpowiednią strategię. Na koniec wszystkie dokumenty schludnie poukładał w teczce i zadowolony z siebie opuścił biurowiec.

zt
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 858
avatar
Alexander Willoughby
/ratusz

Skoro Olivier zapraszał to i Alexander znalazł czas by podejść do jego biura. Mimo że nastrój po spotkaniu z Faith miał paskudny, a jeszcze gorszy kiedy rano odkrył pod drzwiami odesłane książki, to nic nie było po nim widać. Pewnie gdyby spotkał Isleen na miejscu to nie omieszkałby chwilę z nią poflirtować. Teraz jednak udał się prosto do gabinetu Olivera, niezapowiedziany oczywiście.
- Słucham, co też takiego zajmującego mój czas wpadło ci do głowy? - uśmiechnął się szeroko. Słowa mogły wydawać się bezczelne, ale ci dwoje znali się na tyle dobrze, że Alexander mógł sobie pozwolić.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Oliver podniósł głowę z nad dokumentów zaskoczony tym nagłym wtargnięciem. Zazwyczaj Isleen strzegła jego drzwi jak cerber.
Na widok Alexa kącik ust mu drgnął. Zamknął dokumenty, które właśnie opracowywał i podniósł się od biurka by się z nim przywitać a potem gestem ręki wskazał na kanapę z niewielkim stolikiem, Zaraz tez polał im whiskey. A to tam.
- Słyszałeś o pomyśle mojej żony na jadłodajnię? - zaczął Olek.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 858
avatar
Alexander Willoughby
Uścisnął sobie rękę z Blackiem, zaraz też kierując się do stolika. Cóż, Isleen najwidoczniej skoczyła po kawę. Oliver musi odbyć rozmowę bez przygotowania, a Alexander nie zbajeruje sobie małolaty na ciekawy wieczór.
- Trudno o tym nie słyszeć, ten pomysł krążył po elicie juz chyba w zeszłym roku jak nie wcześniej. - Sięgnął po szklankę, zakładając po męski noga na nogę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Oliver usadowił się na kanapie obok Alexa i wygodnie się usadowił. Zakręcił alkohol w szklaneczce i upił kilka łyków spoglądając na kolegę.
- Nie myślałeś, że moglibyśmy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Można by połączyć wysiłki mojej żony z niewielką propagandą i uzyskać podwójny efekt, podwójne korzyści. Bal charytatywny pod patronatem rządu mógłby pozytywnie wpłynąć na opinię publiczną.- posłał mu pytające spojrzenie czy był w ogóle zainteresowany.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 858
avatar
Alexander Willoughby
Alexander słuchał Olivera w skupieniu, popijając dwa łyki alkoholu. Musiał przyznać, że Black miał dobre pomysły, tylko pozostawało jedno pytanie.
- Dobry pomysł i do zrealizowania. Wystarczy porozmawiać z paroma osobami, raczej wyrażą poparcie, zważywszy na to, że partia jest ostatnio odbierana nieco negatywnie. Tylko powiedz mi... co ty z tego będziesz miał?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Oliver uśmiechnął się nieco enigmatycznie do Alexa.
- No cóż Emily zależy mocno na tym projekcie a ja chciałbym by go zrealizowała.- nie było tajemnicą, że Blackowie do siebie wrócili. Pokazywali się od czasu do czasu. Teraz pewnie więcej skro Em ma protezy.
- Jak ją znam to będzie się w to mocno angażować.- za cholerę tego nie rozumiał bo mogła komuś wszystko zlecić.- Dodatkowe patrole w tej okolicy by nie zaszkodziły. - dodał.
- Em będzie organizować bal charytatywny na zebranie środków to doskonały moment by rząd mógł wyrazić swe wsparcie.- Alex mógłby palnąć odpowiednią mowę, tym bardziej, że po zasypaniu drugiej strefy ulotkami potrzeba jakiejś przeciwwagi.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 858
avatar
Alexander Willoughby
Alexander w sumie nie dziwił się Blackowi, że zależy mu na dobrym postrzeganiu małżeństwa. A jego żona na tym bardzo korzysta.
Pokiwał głową.
- Puszczę informację na komisariat. A co to balu to masz moją aprobatę. Tylko wiesz, że nie mogę sam podejmować decyzji za resztę rządu. Choć myślę, że jeżeli zaprosicie sporą większość polityków to nie będzie z tym problemu.
Przecież wiadomo jak działało to miasto. Układy, znajomości, obopulne korzyści. A skoro już mowa o korzyściach...
- Powiedz mi. Nie znasz nikogo kto by mógł wesprzeć finansowo działania rzadu? Chodzi mi o kursy policyjne. Kopalnia mogłaby pokryć cześć kosztów, po tym wywindowaniu cen węgla przyłożenie się do sprawiedliwości w tym mieście może wam wyjść na dobre.
Cóż, sam Alexander miał zamiar cześć pokryć z własnej kieszeni. Ale nie wszystkie, a jego ministerstwo w dość niekompetentny sposób szukało sponsora. Wiec musiał zabrać się za to sam.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
- Emily wymyśliła by bilety były do wykupienia. Rozumiesz, większy zysk, ale też możliwość pokazania, komu zleży na losie ubogich.- nie bawił się w owijanie w bawełnę przy Alexie tylko walił prosto z mostu. W końcu obaj mieli prawie ten sam cel i obaj jednakowo rządni byli władzy i prestiżu.- Myślę, że sporo polityków będzie się chciało pokazać z lepszej strony i ugrać przy tym swoje. Troska o najuboższych i zapewnienie lepszego bytu i przy okazji budowa komisariatu czytaj zapienienie bezpieczeństwa. Chociaż uświadomienie tego członkom partii nie zaszkodzi.- uśmiechnął się przebiegle do Willoughby'ego.
- W sumie szuka też "fantów " na licytację. Nie sądzisz, że kolacja z panem ministrem mogłaby być łakomym kąskiem?- zanurzył nos w swojej szklance ciekaw czy Alex złapie haczyk.
- Kopalnia? W sumie niedługo ma się odbyć posiedzenie zarządu, na którym jest kilka decyzji do podjęcia, więc mógłby to spróbować przecisnąć.- należało pokazać, że kopalnia jest w dobrej kondycji a wszystkie plotki o kończących się złożach są tylko plotkami.- Ewentualnie mógłbym sam coś dołożyć.- przymrużył oczy myśląc czy będzie się mu to opłacało.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 858
avatar
Alexander Willoughby
Alexander pokiwał głową z miną jakby chcąc powiedzieć, że faktycznie dobru pomysł.
- Na pewno nie omieszkam wam podziękować za to wszystko. Tyle pomocy dla ubogich i sprawiedliwości dla patologii. Moje sumienie dadzą mi spokoj na następne pół roku. - zaśmiał się krótko, przed napiciem się whisky.
Dobrze, że ja szybko przełknął, bo by się udławił.
- Oliver, jestem ministrem, a nie gwiazdą filmową, trochę szacunku. - prychnął. Choć oczywiście nie obrażony, raczej bardziej rozbawiony. - Nie sądzę by to był dobry pomysł, ale pomyśle czym by można było to zastąpić.
Obserwował Blacka. Kopalnia by dużo zyskała. On osobiście - w sumie stworzyłby sobie jeszcze lepsze koligacje z rządem.
- Jak uważasz. - wyciągnął papierosy - Pozwolisz? - pamiętał, że Oliver nie palił, a jeżeli już to cygara. Małe rzeczy, ale jeżeli chodzi o elitę to nawet te szczegóły warto było zapamiętywać. W sumie nie czekając na konkretne pozwolenie, odpalił.
- Myślę, że bardziej opłacałoby się to kopalni niż tobie osobiście.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Oliver nie spodziewał się by Alexander odmówił. w końcu praktycznie najmniejszego wysiłku go to nie będzie kosztowała a sam korzyści z tego odniesie.
- Och proszę cię jedno niewiele rożni się od drugiego. Też szukasz poklasku i popularności bo bez tego nie pociągniesz.- Olek uśmiechnął się. W końcu i polityk i aktor sprzedawali siebie.- Ale oczywiście w imieniu Emily trzymam cię za słowo.- skoro proponował fanta to dlaczego by z tego nie skorzystać. Im więcej nazbierają tym mniej będzie musiał wydać ze swojej kieszeni a o to chodziło.
Oliverowi oczywiście chodziło o jak najlepsze koligacje z rządem. W końcu miał zamiar wkręcić się w uranowy biznes więc tu i ówdzie przydadzą mu się plecy oraz poparcie. Black miał swoje ambicje i tylko dlatego od miesięcy siedział na dupie i Podszewka nie miała czego o nim pisać.
- W chwili obecnej tak ale w dalszej perspektywie. Wiesz, że jestem zainteresowany uranem. - upił ze swojej szklanki. Pytanie było w sumie retoryczne.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 858
avatar
Alexander Willoughby
Cóż, po charakterze Alexandra można było się spodziewać, że propozycje przyjmie. Był w pewnym sensie egoistą, który uwielbiał karmić własne, obłudne ego. Lecz znał w tym granice. Nie miał zamiaru robić z siebie towaru na sprzedaż w dosłowny sposób.
- Powiedzmy, że ma razie wolałbym, żeby ta popularność nieco się uspokoiła. - odpowiedział tajemniczo, nie kończąc w sumie o co chodzi, lecz przeskakując w następny temat.
- Uran w perspektywie następnych parunastu lat na pewno będzie dobra inwestycją. Chociaż przełknięcie tej zmiany będzie uciążliwe. Zobacz ile teraz ulotek wala się po drugiej strefie. Amanda ostatnio mi opowiadała jak każdy zaparkowany automobil miał te brednie za szybą. Nie mogę się doczekać ukrócenia tej samowolki.
Przechylił do końca szklankę. Przeszło mu przez głowę, że z tą samowolką miała do czynienia tez Faith. Musiał niesamowicie uważać by nie zrobić jej swoimi działaniami krzywdy, choć miał nadzieję, że do końca sierpnia będzie miał ją już bliżej siebie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Oliver tylko znacząco uniósł brew w górę. Oh rozumiał doskonale co znaczy chcieć ukrócić swoją popularność. W końcu sam to od miesięcy robił. Spacery z dzieciakami po parku były dla niego normą. Mało tego robił to z uśmiechem na gębie. W sumie teraz jak Em miała protezy to planował rodzinny piknik.
- Tak, te cholerne ulotki. Trzeba by złapać szybko odpowiedzialnego za to. - Black zmrużył oczy, on by już dobrze wiedział co zrobić jednemu z drugim. Teraz jednak należało zadziałać w inny sposób i jeżeli uda mu się przekonać pozostałych członków zarządu do swojego pomysłu to może być krok w tym kierunku. Teść aprobował jego plan.
- Wcześniej czy później będzie trzeba się przystosować. Powinniście sobie bez problemu dać radę z tymi brudasami. Zawsze można ich odgrodzić i zamknąć na cztery spusty.- Black chyba zaplanował utworzenie getta w trzeciej strefie.- A wtedy poparcie w kręgach rządowych się przyda.- dyrektor kopalni uranu? Byłby doskonały w tej roli.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 858
avatar
Alexander Willoughby
Black udawał z żoną wesołą rodzinkę, a Alexander pakował się w nieco pokręcony związek. Z dziewczyną z slumsów o eliciarskim pochodzeniu. Trochę ciszy wokół jego osoby się przyda.
- Oliver, nie zrobię ze slumsów zamkniętego getta. - odpowiedział Alexander na te wybujałe marzenia Blacka. Nie żeby Willoughby nigdy o tym nie myślał. Jednak... - Przynajmniej nie w trakcie trwania demokratycznego ustroju w tym mieście. - uśmiechnął się kącikiem ust. Coś kombinował? Być może. Lecz na pewno był to plan wieloletni. Być może nigdy nie dojdzie do skutku, ale gdzieś tam z tyłu głowy pana ministra krąży.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Na kogo teraz zwrócą się oczy gazet, kiedy dwa gorące tematy siedziały grzecznie na tyłku. Pewnie będą pisać o Fauscie i jako kawalera parować go z kolejnymi ślicznotkami.
- A czy ja mówiłem o gettcie. Ja tylko wspominam o środkach niezbędnych do zachowania porządku i funkcjonowania naszego społeczeństwa.- obydwaj doskonale wiedzieli co tak naprawdę Oliver ma na myśli i potwierdziły to następne słowa Alexa.
- Na chwilę obecną należałoby złapać odpowiedzialnych za te ulotki. - to, że ktoś odważył się na taki krok nadal nie mieściło się w głowie Olivera.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 858
avatar
Alexander Willoughby
Uniósł tylko brew do góry, ale nic nie dodał. Przecież oboje wiedzieli lepiej co tu było grane. Zaciągnął się mocno, po czym strzepnął popiół do jakiejś popielniczki.
- Spokojnie. Trzeba trochę poluźnić sznurki. Dać trochę wolności. Jestem na dobrej drodze by ukręcić tej raczkującej rewolucji łeb u samej szyi. - podczas wypowiadania tych słów jego twarz zasnuła chmura papierosowego dymu, a w oczach błysnęło coś niepokojącego.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Zastanowił się czy odpalić cygaro, ale zrezygnował w ostateczności zadowalając się tylko alkoholem w szklaneczce. Na słowa Alexandra lekko się uśmiechnął. Miał nadzieję, że ten nie da dupy i rzeczywiście uda mu się stłumić te wszystkie głupie pomysły w zarodku.
- To ty wiesz co trzeba zrobić.- Black nie zamierzał mu wchodzić w kompetencje. - Nie można jednak pozwolić by zbyt się to rozhulało, więc z tym luzem uważajcie.- tak Black miał swoje priorytety w życiu. To się nigdy chyba nie zmieni nawet pod wpływem nazwijmy to niespodziewanych bodźców.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 858
avatar
Alexander Willoughby
Aż miał mu ochotę powiedzieć: gówniarzu, nie ucz ojca dzieci robić. Alexander z idealną gracją poruszał się po scenie politycznej i grał rządzącymi nim zasadami.
- Do końca sierpnia chce skończyć budowę komisariatu. Wtedy będzie można mówić o szybkim reagowaniu. Nie wyobrażam sobie by takie samozwańcze akcje miały jeszcze miejsce.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Zasadniczo to mógł go uczyć robić dzieci bo sam miał ich dwójkę a Alex co najwyżej posuwał dzieci, ale w chwili obecnej było to najzupełniej nieistotne.
- Byle do tego czasu takie zjawiska nie stały się normalnością.- Oliver wygodnie oparł się o oparcie kanapy.- Zresztą to już będzie po posiedzeniu zarządu więc nastroje powinny się nieco poprawić.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 858
avatar
Alexander Willoughby
Oliver na bank byłby zazdrosny, gdyby wiedział, ze Alexander wyrwał młodszą! Ale nie o tym dyskutowali, więc...
- Ty mnie chyba nie doceniasz. - zmrużył oczy w rozbawieniu. - No dobrze, Black. Mam jeszcze pare spraw do załatwienia. - podniósł się z sofy. - Masz jeszcze jakis interes czy umawiamy się w przyszłym tygodniu w kasynie?
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Biurowiec
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Centrum-