IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kasyno

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9 ... 17  Next
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry


Kasyno znajduje się przy jednej z głównych ulic w centrum miasta. Wstęp do niego mają tylko najbogatsi mieszkańcy, oraz przedstawiciele najwyższej klasy średniej. Gości obowiązuje strój wieczorowy.
Zagrać tu można w jednorękiego bandytę czy w ruletkę. Przy okrągłych stołach goście mogą przystąpić do gry w pokera lub w oczko (opis fabularny rozgrywki). Bogato wyposażony bar w części restauracyjnej dostarcza wszystkim najznamienitsze trunki oraz przekąski.
Jeśli osoba, która jest niewłaściwie ubrana, lub należy do niższej klasy społecznej zostanie przyłapana na kręceniu się po lokalu, może zostać wyproszona przez Wodzireja lub Mistrza Gry.

cennik:
whisky z miodem - 4K/szklanka; 20K/butelka
szampan - 5K/kieliszek; 15K/butelka
wino czerwone/białe/różowe - 4K/kieliszek; 20K butelka
absynt - 5K/szklanka; 25K/butelka

drinki:
Słodki sen - rum, cointreau,grenadyny, orszada, świeżo wyciśnięty soku z limonki, ananas, kiwi, cytrusy, kolorowa palemka - 5K
Urocza Pani Brown - rum, kawałki arbuza, grenadyna, soda, kolorowa parasoleczka - 4K
Pustynna Fatamorgana - biały rum, świeży sok z limonki, syrop cukrowy, ozdobiony kieliszek - 3,5K

cygaro - 3K/sztuka
papierosy - 5K/paczka




Aby zagrać w jednorękiego bandytę:
zasady gry:
 

Aby zagrać w ruletkę:
zasady gry:
 
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
/ z domu

Emily wraz z Oliverem zostawili dzieci pod opieką służby i weszli do nowo otwartego kasyna. Ubrana w dopasowaną, białą sukienkę Em jak zawsze wygladała doskonale. Precyzyjnie upięte włosy opadały falami na plecy i ramiona kobiety gdy spokojnym krokiem szła obok swojego męża trzymajac go pod ramie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
/ Z domu

Państwo Black zapragnęli rozrywki, gdzieżby by się mogli zatem wybrać jak nie do kasyna, które dopiero co otworzono. Oliver miał tylko nadzieję, że nie pojawi się tutaj nikt z plebsu. Zresztą pewnie i tak by ich nie było stać na stawki.
Zerknął na Emili wspierającą się na jego ramieniu. Postanowił być miłym mężem.
- Uroczo dziś wyglądasz.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 649
avatar
dr Ned Beowulf
< Z słodkiej przystani miłości do żonki

Beowulf aż kipiał radością kiedy wysiadał z taksówki. Przytrzymał małżonce drzwi, ale nie podawał ręki. Dopiero później zaoferował Wiktorii ramię. Ubrał się elegancko. Jak przystało na aspirującą, psia krew, klasę średnią. Miał to wszystko gdzieś, jak zwykle zresztą.
- Mam nadzieję, że nie będziesz się wdzięczyć do Blacka. - powiedział do Wiktorii, uśmiechając się do kogoś jednocześnie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
- Dziekuję - spojrzała na Olivera i prawie można byłoby uważać, że są normalnym małżeństwem. Ale na to chyba już nikt nie da się nabrać.
- Ruletka czy jednoręki bandyta? - zapytała.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2106
avatar
dr Wiktoria Beowulf
z miłosnego, małżeńskiego gniazdka ---->

Wiktoria widziała te pełne radości spojrzenie. Aż sama nie mogła powstrzymać tego irytującego, pełnego miłości uśmiechu. Kiedy wyszli z taksówki oplotła ręką jego ramię.
-Oczywiście, że nie. Mogę za to cały wieczór wdzięczyć się do ciebie i być pełna szczerej miłości.-powiedziała, spoglądając na swojego męża.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Zawsze mogli poudawać jeszcze bardziej przekonująco a cholera wie co z tego wyjdzie. W każdym razie Black był dzisiaj w dobrym nastroju i miał nadzieję, że żona też utrzyma uśmiech na buzi.
-Może jednoręki bandyta?- zaproponował i kątem oka zauważył państwa Beowulf.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 649
avatar
dr Ned Beowulf
- To dobrze, przynajmniej nie musisz udawać. - prychnął pod nosem i poprowadził Wiktorię... do państwa Black. Uśmiechnął się krzywo i paskudnie pod nosem kiedy pewnie jego droga małżonka protestowała.
Chodź skarbie, chodź.
- Państwo Black...! Jak miło. - skłonił się do Emily, ale za nic w świecie nie chciał całować jej rąk.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
<< gniazdko pełne miłości i uwielbienia

Był już wieczór, kiedy wrócili od Konstancji. Zamiast jednak gruchać sobie słodko w samotności, postanowili wybrać się do kasyna. Niedawno otwarte, takich atrakcji nie można omijać. Trzeba z nich korzystać, brać w nich udział i sypać pieniądzem, póki ten jest.
- Koniecznie muszę zagrać - oznajmiła Fanny, kiedy przechodzili obok automatów z jednorękim bandytą. Wyciągnęła rękę, by natychmiast podał jej żeton - przed chwilą właśnie zamienili trochę Kredytów na rzeczone żetony, i przysiadła lekko na krzesełku przed automatem. Od razu postanowiła spróbować pięć razy. Kto bogatemu zabroni?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3578
avatar
Emily Black
Też dojrzała Wiktorię z Nedem i uśmiechnęła się uprzejmie.
- Niech będzie. Ale gram pierwsza - sama też miała nie najgorszy humor. Może niedawno spotkała się z Lily?
Ale udawać bardziej nie zamierzala. Co to, to nie. Mogli się co najwyżej trzymać pod rękę.
Już już chciała iśc powymieniać żetony, ale nie zdążyła. Podszedł do nich Ned z Wiktoria.
- Państwo Beowulf - uśmiechnęła się. Uważała, za niegrzeczne ze nie zamierzał się z nią odpowiednio przywitać choć tak na prawdę wcale nie chciała by ją dotykał. Dośc się nadotykał jak przychodzila do niego w ciąży.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2106
avatar
dr Wiktoria Beowulf
Spojrzała się na Neda kątem oka. Powstrzymała się, żeby nie wywrócić oczami.
-Oczywiście, przecież jestem zakochana po uszy, ptaszki śpiewają...
Kiedy zobaczyła co kombinuje rzeczywiście jakoś mocniej złapała go za ramię, ale gdzie tam!
-Dobry wieczór.-odezwała się z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2018
avatar
Henry Marchant
< od mamuśki

Udawanie przychodziło mu coraz łatwiej. Czy tego Cotton chciała lub nie, miał zamiar pokazywać ludziom, że jednak wszystko między nimi jest w jak najlepszym porządku. Mogli sobie nawet myśleć, że jako małżeństwo, Marchantowie zachowują się oficjalnie i nie afiszują się swoim szczęściem. Albo inne bzdety w tym stylu.
On zainteresował się bardziej ruletką, kartami, jednak pozwolił swojej żonie cieszyć się grą przy maszynach. Uniósł brwi w zaskoczeniu kiedy okazało się, że coś wygrała.
- Brawo. Masz szczęśliwą rękę. - powiedział oglądając się zaraz za alkoholem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
Ciągnęła tak pięć razy. Dobrze jej szło, choć w którymś momencie już miała się krzywić i wołać, że to jakaś głupia maszyna. A tu wyskoczyło 250 i 35 Kredycików.
- Ha! - uśmiechnęła się z triumfem po drugiej wygranej. I jej udawanie szło dobrze. Póki nie wchodzili sobie na głowę, nawet dobrze im szła współpraca. Wręcz zaskakująco.
- Wiedziałam, że mi się uda!
Gdzieś zauważyła Emily Black z mężem. Dobrze pamiętała, co jej Henry wczoraj powiedział. Zmrużyła oczy i zagryzła nieco pomalowane na czerwono usta. W dodatku Blackowa miała naprawdę ładną suknię. Suka.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 649
avatar
dr Ned Beowulf
- Mój czasem śpiewa... - powiedział pod nosem i zadarł głowę w górę. Kiedyś będą elitą. Psia mać! Aż mu się rzygać zachciało, więc z wdzięcznością przyjął jakiegoś darmowego drinka.
- Chcieliśmy się z państwem przywitać i życzyć miłego wieczoru. - zaświergotał uprzejmie.
- Mam nadzieję, że świetnie się państwo bawią. - dodał jakże szarmancko.
- Kochanie, pociągniesz? - zapytał podnosząc dłoń Wiki do swoich ust. A ciągnęła najlepiej w świecie. Miała dziewczyna naturalny talent.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2018
avatar
Henry Marchant
Objął ją jedną ręką w pasie i pocałował z uśmiechem w skroń. Doskonałe aktorstwo panie Marchant. Odsunął się po chwili i upił trochę alkoholu.
- Ja też spróbuję. - powiedział od niechcenia, ale przeznaczył na ten cel zaledwie jeden żeton. Jak już wcześniej było wspomniane, wolał zagrać w coś innego. Miał nadzieję, że spotka dziś szwagra.
- Wiesz czy Moncreiffowie będą? - zapytał wrzucając żeton i naciskając na gałkę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2106
avatar
dr Wiktoria Beowulf
-Jeszcze nie słyszałam...-odpowiedziała mu półgębkiem.
Naprawdę nie wiedziała czy bardziej szlag ją trafiał, czy była zdziwiona, kiedy był taki milutki jak gdzieś razem wychodzili. Szarmancki w cholerę.
Podeszli do tej piekielnej maszyny. Teraz ciekawe czy cokolwiek wygrają.
Popatrzyła mu w oczy, gdy ucałował jej dłoń. Musnęła palcami jego policzek. Skubana wiedziała, że tego nie lubił!
-Oczywiście.
Więc pociągnęła. Z gracją, pociągnęła. Ach, aż trzy razy!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
- Nie wiem, nie wiem... - uśmiechnęła się fałszywie, kiedy  całował jej skroń. - Napisałam do Charlotte, może się pojawią. Wyciągnęła rękę po kolejne żetony. Spodobało się jej! Pewnie je dostała, więc postanowiła spróbować kolejne pięć razy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2018
avatar
Henry Marchant
Nie wygrał nic. Wzruszył więc ramionami i obserwował jak Fanny wygrywa kolejne pieniądze. Niesamowite.
- Chcesz zagrać w ruletkę? - zapytał przejeżdżając dłonią po brodzie. Zabrzmiał jakby automaty mu się nie podobały. Co prawda to prawda.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 649
avatar
dr Ned Beowulf
Nie zareagował. Po prostu się patrzył. I sam miał zamiar zaraz wrzucić aż pięć żetonów.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2106
avatar
dr Wiktoria Beowulf
Oparła się o jego ramię, po czym westchnęła.
-Jesteś po prostu pechowym człowiekiem.
Poprawiła sobie kieckę, zastanawiając się czy dostanie tutaj coś bezalkoholowego. I czy wykorzystać Neda by załatwił jej wodę. Od czegoś tego męża miała.
-To co skarbie, ruletka?
Wiktoria była dzisiaj zadziwiająco grzeczna. Spojrzenie wlepione w męża jak cielę w malowane wrota.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
- Nie chcę - stwierdziła. Była zbyt zafascynowana tym, że właśnie wygrała pięćset Kredytów. - Żetony - wyciągnęła znowu rękę.
Właśnie zarobiła na pięknego, prawdziwego i żywego kota. Prawie jej się (no, niekoniecznie jej) zwróciło. Zadowolona z siebie, pociągnęła za wajchę kolejne pięć razy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2018
avatar
Henry Marchant
Wyciągnął ze specjalnego woreczka wspomniane żetony i patrzył się z niedowierzaniem na to jak Cotton... jego żona, zamienia się w maszynkę do robienia pieniędzy. I on nic nie wygrał? Skandal!
- To jakiś żart, pewnie to szczęśliwy automat. - powiedział i podszedł żeby wrzucić kolejno pięć żetonów.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 649
avatar
dr Ned Beowulf
A to skurwysyństwo! 5 Kredytów mu zjadło! Miał ochotę skopać tę maszynę, już się przybliżył, zamachnął, ale opanowawszy się popatrzył na żonę.
- Kupa złomu. - Tak, zignorował Wiktorię. - Ruletka, tak.
I poszli do stołu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 2106
avatar
dr Wiktoria Beowulf
Wiktoria do ignorowania była przyzwyczajona. Spokojnie poszła za mężem i usiadła przy stole do ruletki. Jestem też przekonana, że mój jakże inteligentny mąż załatwił żetony.
-Mówiłam Ci, że dostałam się na specjalizację?-wtrąciła tak mimochodem. Ot, żeby wiedział. W końcu o czym miała z nim rozmawiać? O tym jak jaśnieje słońce na niebie?
Zakręciła między palcami żetonem o wartości 20 kredytów.
-Na parzyste.
Także postawiła 20 kredytów na parzyste.


Ostatnio zmieniony przez dr Wiktoria Beowulf dnia Nie Lut 01, 2015 1:37 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
Ucieszyła się, wygrywając dalej. Sześćset czterdzieści Kredytów to nie było byle co. Z tej całej radości aż pocałowała Marchanta prosto w usta. Kto by się nie cieszył, zbijając takie pieniądze? Wyglądało na to, że Fanny była urodzona pod szczęśliwą gwiazdą.
- Nie żart, tylko po prostu mam szczęście!
W głowie już te pieniądze wydawała. Trochę jej było wstyd za Henry'ego, że tak żałośnie pogrywał. No, ale co zrobić?
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Kasyno
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 17Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9 ... 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Centrum-