IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kasyno

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 15, 16, 17  Next
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
First topic message reminder :



Kasyno znajduje się przy jednej z głównych ulic w centrum miasta. Wstęp do niego mają tylko najbogatsi mieszkańcy, oraz przedstawiciele najwyższej klasy średniej. Gości obowiązuje strój wieczorowy.
Zagrać tu można w jednorękiego bandytę czy w ruletkę. Przy okrągłych stołach goście mogą przystąpić do gry w pokera lub w oczko (opis fabularny rozgrywki). Bogato wyposażony bar w części restauracyjnej dostarcza wszystkim najznamienitsze trunki oraz przekąski.
Jeśli osoba, która jest niewłaściwie ubrana, lub należy do niższej klasy społecznej zostanie przyłapana na kręceniu się po lokalu, może zostać wyproszona przez Wodzireja lub Mistrza Gry.

cennik:
whisky z miodem - 4K/szklanka; 20K/butelka
szampan - 5K/kieliszek; 15K/butelka
wino czerwone/białe/różowe - 4K/kieliszek; 20K butelka
absynt - 5K/szklanka; 25K/butelka

drinki:
Słodki sen - rum, cointreau,grenadyny, orszada, świeżo wyciśnięty soku z limonki, ananas, kiwi, cytrusy, kolorowa palemka - 5K
Urocza Pani Brown - rum, kawałki arbuza, grenadyna, soda, kolorowa parasoleczka - 4K
Pustynna Fatamorgana - biały rum, świeży sok z limonki, syrop cukrowy, ozdobiony kieliszek - 3,5K

cygaro - 3K/sztuka
papierosy - 5K/paczka




Aby zagrać w jednorękiego bandytę:
zasady gry:
 

Aby zagrać w ruletkę:
zasady gry:
 
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
-Taaa, jasne. Flache to ja ci kupię na rano. Wielką flachę wody. - parsknął śmiechem. W sumie sobie też powinien taki prezent na rano skombinować.
Także Nejcioch wytachał kolegę z kasyna i odstawił do domku!

/zt oboje
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 3941
avatar
dr Joshua Grant
/początek

Całkiem świeżo upieczony małżonek, zaszedł do kasyna, gdzie mógł znaleźć chwilę wyłącznie dla siebie. W pracy pacjenci, w domu żona i pies ( nie zdążył kupić nowego mechanicznego kota, shame), tutaj mógł zwyczajnie się zresetować.
I oczywiście, że przy maszynach.

Rundki po 4 wajchnięcia
1)  -20 k
2) - 40 k
3) - 60 k
4) - 80 k  
5) -100 + 60= -40K
6)-60+75= 15K

No nieźle. A już myslał, że jest stratny, hehehe

7)15-20k = -5K
Cool-25K
9)-45k
10)-65+20=-45k
11)-65 k
12)-85+45=-40 k
13)-60 k
14) - 80 k
15)-100 k

I do domu 

/zt


Ostatnio zmieniony przez dr Joshua Grant dnia Sob Kwi 09, 2016 4:56 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 12
avatar
Anastasia Ivory
/Początek

Wleciała szybko do kasyna, wiedząc, że prawie się spóźniła. Może nikt nie zauważy że przyszła na ostatnią chwilę, jak się spręży, to za minutę będzie za ladą. Wskoczyła na zaplecze, ubrała się w specjalny roboczy uniform i zajęła swoje stanowisko przy barze, gotowa na nowych klientów.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 172
avatar
Diana Cotton
Biurowiec ---->

Nie wiedziała czy przybyła pierwsza czy też nie. Nie miała zamiaru czekać na prezesa przed kasynem, toteż weszła do środka, stając przy ladzie barowej. Dziewiętnasta była jeszcze na tyle optymalną godziną, że nie kręciły się tłumy. W końcu hazard rozkwita po zmroku.
- Whisky z miodem. 
Stanęła bokiem do sali, omiatając ją przeciągłym spojrzeniem. Lubiła to miejsce, tak samo jak Paradise. Czuć było w nich władzę. Jeżeli Black ją odnalazł to mógł się nieźle zdziwić. Diana miała na sobie długa sukienkę z rozcięciem po boku,  zaczynającym się tuz nad kolanem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Oliver pojawił się zapewne w chwilę później. Pozbył się krawata i pozwolił sobie na rozpięcie górnego guzik. Z kasyna nikt go na to nie wyrzuci. Strząsnął krople deszczu z włosów, akurat zaczęło siąpić jak wysiadał z taksówki.
Chwilę zajęło mu zlokalizowania księgowej. No proszę a jednak miała w swojej garderobie sukienki. Chyba powinien gdzieś w kalendarzu zapisać albo Podszewka niech artykuł na ten temat napisze.
- Whiskey.- rzucił do barmana materializując się obok kobiety.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 172
avatar
Diana Cotton
Jak któraś z tych słodkich dziennikarek z Podszewki wyczuje temat, że Black pojawia się z kolejną kobietą w lokalach to artykuł będzie tak czy siak. W końcu Blackowie zawsze byli idealną pożywką dla mediów.
- Panie Black. - zerknęła na jego twarz. Gdzieś w okolicy policzka dojrzała kroplę deszczu. Wchodząc do kasyna tez czuła, że spadają jej na odkryte ramiona. Ciekawe czy to przelotne czy przyjdzie większa burza. Cotton lubia te nieliczne dni w roku, kiedy niebo przecinały pioruny.
- Płakał pan ze szczęścia? - uśmiechnęła się kącikiem ust, iście rozbawiona. - Za kolejne sukcesy. - stuknęła swoją szklanką jego.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
- Pani Cotton.- uśmiechnął się lekko do kobiety. Dyskretnie przyjrzał się temu jak wyglądała. Przez myśl mu przemknęło, że tak się musi ubierać, kiedy wyrusza na polowanie na męża nr dwa a może trzy. Nie pamiętał. Kobieta w jej wieku musiała jednak odczuwać pewną desperację.
- Ten sukces był tego wart.- odparł bez namysłu ze śmiertelnie poważną miną, choć wzrok miał rozbawiony.
- Za kolejne sukcesy.- odwzajemnił toast.
- Teraz czeka panią dwa razy więcej pracy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 172
avatar
Diana Cotton
Desperację?  Raczej nie, Diana była jedną z tych kobiet, które były coraz bardziej świadome współczesnego świata. Nie potrzebowała mężczyzny by czuć się spełniona. 
- Wiem. Wolę to niżbym jej miała nie mieć. - odpowiedziała z przekąsem. - Choć uważam, że powinniśmy mieć plan awaryjny. Nic nie trwa wiecznie. - podniosła alkohol do ust.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Oliver przyjrzał się twarzy kobiety, którą akurat miał tuż przed sobą. Zmarszczki zaczynały się na niej już rysować choć pewnie gdyby częściej miała zadowoloną minę to może byłby mniej wyżłobione. Zresztą co go to interesowało. Była jedną z  pracownic i do póki dobrze wykonywała swoje obowiązki to w sumie mało go obchodziło jak wygląda, choć szybki rzut na nogi powiedział mu, że te spódnice to jednak powinna częściej ubierać.
- Słuszna uwaga.- stwierdził. Zresztą sam ostatnio był zawalony wszystkim czym się tylko dało.
- Plan awaryjny jest jak najbardziej wskazany w każdej sytuacji.- Oliver już swój miał i konsekwentnie dążył do realizacji. Mydlenie oczu Cotton było bez sensu. Głowna księgowa nawet jeżeli nie miała dokładnych informacji to z tych, do których miała dostęp powinna sobie wyrobić odpowiednie zdanie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 172
avatar
Diana Cotton
Opierając łokieć o barowy blat trzymała w powietrzu szklankę, niedaleko ust. Black nie był głupi, wiedziała to, a każdy inteligentny karierowicz ma plan B. To co ściągało sen z powiek pracowników kopalni, przynajmniej tych na wyższych szczeblach, to było to, że węgiel kiedyś musi się skończyć. 
- Oczywiście... Poker?
Diana była taka osobą, która nie odkrywała zbyt dużo, mówiła niewiele, ale... wbrew pozorom sporo wiedziała.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Oliver wyjął z kieszeni cygaro a potem spojrzał na swoją towarzyszkę.
- Mogę?- zapytał kurtuazyjnie, dla zachowania pozorów i tak miał zamiar zapalić. Drink i cygaro. Jeszcze kobieta w łóżku by się przydała. Najlepiej pewna zielonooka, w każdym razie nie ta, która mu towarzyszyła.
- Właściwie dlaczego by nie.- uśmiechnął się lekko. Rozgrywka z Cotton może być interesująca.
- Panie przodem.- przepuścił ją, przynajmniej mógł sobie pooglądać jej pupę. Przywilej dobrego wychowania.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 172
avatar
Diana Cotton
Skoro chciał zielonooką to Diana nawet się nie nadaje, miała ciemno - szare oczy. 
- Ależ oczywiście. - odpowiedziała nieco obojętnie, biorąc szklankę swojego alkoholu i kierując się do stolika pokerowego. Dawno nie grała. W zasadzie ostatni raz z tym szczeniakiem od Schneidera. Zadziwiające, że nigdy więcej go nie spotkała. 
Usiadła z gracją do stolika, zerkajac bez uśmiechu na krupiera. 
- Prywatnie. - odwróciła głowę do Olivera - Do ilu wygrań?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Oliver nim sam zajął swoje miejsce odsunął Dianie najpierw krzesło. Mogła sobie mieć swoje poglądy ale również była kobietą co skłaniało go do zachowań wpajanych mu przez matkę i guwernera od dziecka.
Odstawił swojego drinka a obsługa zraz podsunęła ma popielniczkę.
- Do pięciu?- zasugerował. Nieparzysta liczba dawała możliwość ewidentnego wygranego. Zerknął na krupiera i dał znak by ten potasował karty i rozdawał.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 172
avatar
Diana Cotton
Suchym uśmiechem podziękowała za odsunięcie krzesła i usiadła. Sukienka idealnie odkrywała zgrabne, acz wyćwiczone kostki i łydki.  
Krupier rozdał karty. Diana aż jęknęła w duchu. Zajebisty początek. 

6,8,10,7,2 

Podniosła oczy na Oliviera. 
- I co? - Kiwnęła na karty.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Oliver powinien ustanowić stawkę. Było kilka rzeczy o które mogliby zagrać, jednak Black postanowił by zostawić samą przyjemność z gry.
Podniósł swoje karty i z nieprzeniknioną twarzą spojrzał na Dianę. Przesunął w stronę krupiera trzy karty do wymiany.
- A pani?- posłał jej pytające spojrzenie.

Frania jak będę coś nie tak robić to mów Wink
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 172
avatar
Diana Cotton
10 i 2 na J,J

Diana uśmiechnęła się słodko i przesunęła do krupiera dwie karty. Kiedy obojgu przyznano nowe, krupier zrobił gest rękoma, by karty rozłożyć.
Olivier wygrał z parą asów przeciw parze waletów Diany. Trudno.
- Szczęście sprzyja. - powiedziała z przekąsem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
4 A 6 2 6

Oliver spojrzał w karty i jak zwykle zachował swoją maskę na twarzy. Właściwie nie powinien tego nazywać maską, skoro to był właściwie jego normalny wyraz twarzy. Chłodny, nie zdradzający emocji. Na uśmiech Diany i słowa rzucone z przekąsem tylko uniósł brew i wypuścił zgrabne kółeczka z dymu.
- Fortuna kołem się toczy.- stwierdził lakonicznie i zerknął w nowe karty rozdane przez krupiera. Prawdę mówiąc Oliver nie był fanem takich rozgrywek wolał jak wygrana zależała od jego własnych umiejętności a nie od losu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 172
avatar
Diana Cotton
5,9,6,J,8


Diana nie przejęła się zbytnio przegraną. Zwłaszcza, że nie grali o nic konkretnego. Nie miała zamiaru grać z Blackiem na pieniądze. Zbankrutowałaby chyba, zwłaszcza, że gra na pieniądze bywała uzależniająca. 
Popatrzyła w swoje karty, po czym wymieniła waleta, jak się okazało na asa. Nie miała nic w swoich kartach. A Olivier?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black

Oliver wymienił dwójkę i czwórkę ale generalnie niczego mu to nie dało. Spojrzał więc w kierunku Diany lekkim ruchem głowy sugerując by odkryła swoje karty. Kto wie, czy to rozdanie nie będzie należało akurat do niej. W sumie naprawdę mogli się o coś założyć. Ot choćby, że jak przegra to przyjdzie w spódnicy do pracy.
- Odkrywa pani?- zagadnął ją.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 172
avatar
Diana Cotton
Zaśmiała się i położyła karty ma stole.
- Widać nie mam dzisiaj szczęścia. Dobrze, że się o nic nie zakładaliśmy, bo prawdopodobnie bym przegrała. - pokręciła głową. - A pan? Kolejna wygrana?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
- Kto wie może by pani wygrała.- Oliver lekko uniósł kąciki swoich ust i odkrył karty. Rzeczywiście tym razem również udało mu się wygrać ale fortuna była kapryśna a oni dopiero zaczęli grać. Zawsze może jeszcze przegrać.
Zaciągnął się cygarem i upił alkoholu ze szklanki czekając na ponowne rozdanie kart. Chwila rozrywki naprawdę mu się należała.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 172
avatar
Diana Cotton
Chwila rozrywki tak naprawdę należała się zarówno jemu jak i jej. Za ciężką, dobrze wykonaną pracę. Diana dopiła whisky, które miała w szklance i sięgnęła po rozdane karty.

7,10,7,Q,A

Zajrzała w nie i wyciagnęła z nich jedną.
- Wymieniam. - podsunęła kartę do krupiera. Widać było, że męskie rozrywki nie były dla niej niczym nowym. Położyła karty na brzeg stołu i sięgnęła po papierosy  by jednego zapalić. W między czasie Obserwowała twarz Olivera. Ten miał jednak idealną twarz pokerzysty. Wyćwiczoną przez lata kłamstw.

10 na 9
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Oliver dyskretnie skinął głową kelnerowi by ten ponownie napełnił szklankę Diany. Alkohol i dym tytoniowy to nieodzowny element gry w karty.
Zerknął w karty, które dostał.
4 10 4 3 k

Tym razem jednak nie miał nic specjalnego wymienił więc 10 i 3 ale ta wymiana 9, 7 nic mu nie dała. Jednak nawet najmniejszym skrzywieniem twarzy nie dał po sobie poznać, jak beznadziejne ma karty.
Jak tylko sięgnęła po papierosy to Oliver zaraz się ruszył by go jej odpalić.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 172
avatar
Diana Cotton
Diana pochyliła się nieco w kierunku Blacka, oczekując na płomień. Rzuciła mu spojrzenie spod wytuszowanych rzęs, zaciągając się w momencie podpalenia. Wypuściła dym w bok, prostując się.
- Dziękuję. Odkrywamy?
W tym momencie zapewne położyli swoje karty na stole. Diana jedynie uśmiechnęła się ciut kpiąco, widząc, że wygrała. Niewielką przewagą, ale jednak.
- Oh, jak miło. - skwitowała.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1991
avatar
Oliver Black
Na chwilę ich spojrzenia skrzyżowały się nad płomieniem zapałki, którą Black zgasił i zostawił w popielniczce stojącej u jego boku, a na której chwilowo spoczywało odłożone przez niego cygaro.
Wyłapał jej uśmiech i wiedział, że wygrana sprawiła jej satysfakcję. Jego twarz nie wyrażała niczego poza chłodną uprzejmością. W sumie pomyślał, ze pozwoli jej wygrać nic mu nie szkodziło takie zagranie a w przyszłości mogło przynieść korzyści.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Kasyno
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 16 z 17Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 15, 16, 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Centrum-