IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Laboratorium Mechaniczne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 15  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :

Wielki budynek w centrum miasta. Liczy dziesięć pięter oraz dziesięć kondygnacji podziemnych laboratoriów. Im niższy poziom, tym więcej potrzebnych uprawnień by się tam dostać. Przeciętni pracownicy nie mają nawet pojęcia o istnieniu większości z nich. Wykonuje się tam skomplikowane eksperymenty oraz wynalazki.

Pracownicy fabularni:
 


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Czw Paź 22, 2015 12:19 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Gdy powiedział, że wynalazcą może zostać każdy buźka jej się rozpromieniła. Ale po kolejnym zdaniu usta wygięły jej się w podkówkę. Studia były drogie... Kto by ją tam zresztą przyjął? Nawet do szkoły nie chodziła.
- Aha no tak - bąknęła rozczarowana i szurając nogami podeszła do szafki, gdzie postawiła swojego "muchomora".
Wyprostowała się słysząc jego kolejne słowa i odwróciła gwałtownie, nie próbując nawet ukryć swojej radości.
- Ojejku naprawdę? Zatrudniłbyś mnie? - aż złapała się za głowę, bo sama myśl, że mogłaby tu z nim pracować była tak superaśna, że aż nie do ogarnięcia! - Aż nie wiem co powiedzieć! Może ten... ehm... no bo... dziękuję?
Słowo, którego Mabel bardzo, bardzo, baaaardzo rzadko używała. Podobnie jak całej reszty "magicznego" słownika.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Roześmiał się, widząc jej radość. Jeżeli góra zgodzi się, żeby mógł mieć asystentkę to będzie miał tutaj niezły kabaret.
-Ależ proszę. Na razie nie mogę nic obiecać na sto procent, ale się postaram.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Na te słowa Mabel uraczyła go najwdzięczniejszym i najbardziej uroczym uśmiechem na jaki było ją stać. A potem pewnie znowu zagadała go, trajkotając o błahostkach mniej lub bardziej związanych z mechaniką. W biuro-warsztacie Nicka pozostała pewnie dopóki nie wysechł jej samochód. Może w tym czasie obejrzała więcej jego wynalazków, a może tylko przyglądała się jego pracy? Tego nie wiemy, wszak wszystko działo się za zamkniętymi drzwiami. Wychodząc pożegnała się jednak z M-25, przypomniała Nickowi, że jest najlepszy i fantazjując o swojej przyszłości jako wynalazca opuściła budynek laboratorium mechanicznego.
[zt]
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Nicolas był szczerze wdzięczny Mabel, że została. O dziwo to trajkotanie wcale mu nie przeszkadzało. Pewnie gadał na równi z nią.
Odprowadził ją do win, a sam opuścił budynek kilka minut później.

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
/po przeskoku

Mabel szła korytarzem prosto do pracowni Nicka, powstrzymując uśmiech, który cisnął jej się na usta za każdym razem, kiedy tędy przechodziła. Pracowała w pierwszej strefie i wcale nie w celu kradzieży! Była asystentką Nicka w laboratorium. Like a boss, kurna. W każdym razie nacisnęła klamkę i weszła do środka.
- No siema! - rzuciła do Nicka i zaraz przykucnęła i rozłożyła ręce na widok robota. - Miniooooon!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
/po przeskoku - grudzień 2865

Część pracowników laboratorium przez pewien czas patrzyła nieprzychylnym wzrokiem na Mabel, ale z czasem, kiedy nic nie ginęło i nie wyglądało na to, żeby coś kombinowała, nawet ją zaakceptowali.
-No siema.-podniósł wzrok znad notatnika. Siedział w roboczych ciuchach, z koszulką uwalaną jakimś smarem i bóg wie czym jeszcze.
Za to Minion całkiem polubił Mabel, jeżeli roboty mogą kogoś polubić oczywiście, ale jakimś cudem bardziej ogarniał jej polecenia i jej głos, niż Nicka. Łatafak?
Podjechał do dziewczyny, zatrzymując się przy jej nogach i dziwnie kręcąc krótkimi łapkami. Jak dziecko.
-Tak myślałem, żeby nie malnąć go na żółto.-rzucił w powietrze. Nie miał dzisiaj za dużo rzeczy do roboty dla Meb, więc podrzucał takie pomysły, co by się czymś zajęła. Kto by przypuszczał, że Nico zajmie się resocjalizacją młodej Greyówny. Jeszcze wyjdzie z nim na ludzi!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Mabel wprawdzie nie kradła, ale chciałabym zauważyć, że w przyrodzie nigdy nic nie ginie. Tylko zmienia właściciela. Ale akurat nasza młoda panna Grey nie zaczęła jeszcze przywłaszczać sobie cudzych rzeczy. No chyba, żeby liczyć ten śrubokręt, o którym zapomniała, że ma go w kieszeni...
- Patrz, ukradłam ci wczoraj - zaśmiała się, wyciągając narzędzie w kierunku Nicka. - Przesądu musiało stać się zadość. Wiesz, jestem ze slamsów, my już tak mamy - dodała półżartem i znowu schyliła się, by poklepać Miniona po mechanicznym łebku.
- Na żółto? A mogę mu domalować niebieskie ogrodniczki? - zapytała z entuzjazmem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Machnął ręką, po czym tą samą sięgnął po śrubokręt.
-E tam, jakbym miał mało śrubokrętów.
Rzucił narzędzie do reszty, obok położył notatnik. Popatrzył się na robota.
-A niech cię wyobraźnia poniesie, zaskocz mnie. Mogę ci go wyłączyć, żeby się nie ruszał.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Uśmiechnęła się. Chyba po raz pierwszy ktoś się nie wkurzał, że coś ukradła. Chociaż z drugiej strony wcześniej nie próbowała zwracać skradzionych rzeczy.
- Wyłączyć? Nie! - uśmiechnęła się do Miniona. - Spokojnie mały, nikt cię nie będzie wyłączał! Ale masz się nie ruszać, dobra? M-25 stój i nie ruszał się - popatrzyła na niego jak na dziecko i podparła ręce na biodrach. Ale czy Minion posłuchał?
- Aha właśnie. Potrzebujesz może gumek? - zapytała na luzie. Nicka oczywiście, nie Miniona.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Minion stanął i gapił się swoimi robocimi ślepiami na Mabel, jakby była jego królową. Zakochał się chłopak, czy co?
-Jak wolisz.-wzruszył ramionami z lekkim uśmiechem.
Tak teraz popatrzyłam na mordkę Fitzroya i zastanawiam się jakim cudem Mabel na niego nie leci. Oh, to dobrze, oczywiście, ale to to takie przystojne.
-Co?
Popatrzył się na nią trochę zbity z tropu. Bo... Jednak był facetem, tak? A panowie czasami myślą inną głową. A niektórym (France) wszystko się kojarzy.
-Jakich gumek?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Nie dziwię się, że się zakochał. Wreszcie jakaś dziewczyna na jego poziomie, nie? Hehe
Jak to nie leci? Przecież Mabel głośno przyznaje się, że na Fitzroya leci.
- Do weków - odparła i popatrzyła na niego głupio. - No gumek... Takich co to w aptece też można kupić - dodała. - Żeby dzieci nie było. - No teraz to już chyba musi być jasne o jakie gumki chodzi. - Bo ostatnio jak byłam w drugiej strefie na... eee... - pięknie Mabel, zaraz mu jeszcze opowiesz, że zwinęłaś majtki Josha. - No ktoś mi dał parę, a mi nie trzeba, bo nie mam męża.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Nicolas w trakcie jak gadała miał coraz głupszą i bardziej rozbawioną minę, a brwi pojechały mu do góry. Nawet przez chwilę uwierzył, że chodzi jej o gumki-recepturki, a jednak...
-Chcesz mi dać prezerwatywy? Jak to ci ktoś dał? Tak sam z siebie? Zoostaw sobie, nie wiesz kiedy mogą ci się przydać.-zafalował brwiami z głupim wyszczerzem. Co oni tu w ogóle za rozmowy prowadzą?! O maszyno! Czy on nie powinien czuć się zażenowany? Może i powinien, ale bardziej chciało mu się śmiać. I pomyślał od niechcenia o Rorym... W sumie, przydałyby mu się gumki. Te sześć co ma w torbie może pójść dość szybko. Hehehe.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Coraz głupszą minę? A to jeszcze możliwe? Hehe. Myślałam, że już sam widok Mabel wywołuje dziwne grymasy na twarzy.
- No tak, kiedyś - zgodziła się. - Ale kto to wie? Nie zepsują się do tego czasu? Bo ja planuję chyba dłuższy celibat - dodała po chwili i ruszyła w stronę pudła z narzędziami pędzla szukać.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Nicolas był zbyt porządny, żeby brać od młodziutkiej dziewczyny gumki. Co ona sobie by o nim pomyślała? Że bzyka wszystko jak leci. Oh, wait, Nico, Ty masz żonę. To by nie było takie podejrzane.
Pokręcił jednak głową.
-Trochę wytrzymują. A zawsze lepiej mieć niż potem się martwić.
Przekartkował notatki i zerknął na bydlę stojące na jednym z mocniejszych stołów w warsztacie. Tak, to był prototyp silnika. Myślę, że trochę tłumaczył Mabel przez ten miesiąc co to jest.
-Muszę poprosić laboratorium o możliwość pierwszych testów, potrzebne mi uranium.
To był akurat silnik do automobilu, ale uważał, że jeżeli zrobił coś takiego to mniejsze silniczki nie stanowią problemu. Wpierw jednak musiał wszystko dokładnie sprawdzić. Jeszcze rozjebie pół dzielnicy i będą jaja.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Wzruszyła kilka razy ramionami, grzebiąc przy tym w pudle.
- No, jak nie chcesz to nie. Ale nie wydaje mi się, żeby mi się przydały, bo ze mną raczej nikt się już nie ożeni. Brice chciał, znaczy Jim chciał, żeby Brice ze mną ożenił i nawet już byliśmy w urzędzie, ale nawiałam - rzuciła luźno, wszak była ot zwykła codzienna sytuacja, nie?
- Uranium? To jest... - zatrzymała się w pół drogi do stołu i zmobilizowała wszystkie szare komórki do pracy - Ten pierw... pierwstek, o którym mi ostatnio mówiłeś!  - przypomniała sobie. Ależ była dumna z siebie!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
-Tak, ten pierwiastek.-potwierdził, ale prawdę mówiąc zainteresowało go coś zupełnie innego. Siadł z dupą na krześle, kręcąc się trochę w jedną to w drugą stronę, patrząc się na Mabel.
-Zwiałaś sprzed ołtarza? Fajny ten Brice? Czemu uciekłaś?-zaczął pytać. Normalnie prawie jak upierdliwy starszy braciszek.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Mabel z kolei z usadowiła przy drugim stole. Postawiła na nim dwie puszki z farbą i rozłożyła pędzle.
- M-25 chodź tu - zwróciła się do robota i jeśli jej posłuchał pewnie podniosła go i postawiła na stole, co by łatwiej jej się pracowało.
- Eee no fajny - powiedziała. - Ale stwierdziłam, że zakochałam się w Ezku i nawiałam - dodała na luzie, bo wszak czym tu się krępować, nie?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Robot, jak to robot, słuchał konkretnych poleceń. Jeszcze nie zdarzyło mu się tak fiksować, żeby olać to co się do niego mówi. Owszem, mylił mu się śrubokręt z kluczem francuskim, ale dało się to przeżyć.
Brwi powędrwały Nickowi to góry, gdy Mabel powiedziała, że zakochała się w jego bracie. No ładnie!
-I tak po prostu wyszłaś z urzędu? Nieźle. A mój brat co na to?-Nico był naczelnym plotkarzem, całe jednak szczęście, że zostawiał w dużej mierze takie rzeczy dla siebie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
- Nie ruszaj się - pogroziła robotowi pędzlem.
Potem zamoczyła go (pędzel, nie M-25) w farbie i zaczęła smagać robota żółtą farbą.
- No, wyszłam. A Brice przestał się do mnie po tym odzywać. Nie wiem czemu - wzruszyła ramionami. - No w każdym razie potem poszłam do Ezka i powiedziałam mu co zaszło, a on zapchał mnie ciastem. No i tyle. Potem poznał mnie na wyprawie jak byłam chłopcem, a potem przyszłam z praniem, ale wpadłam na twoje wesele - zachichotała. - Patrz, ładnie? - odsunęła się o krok, by pokazać mu żółtego do połowy robota.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
I tak oto przez pięć minut robot zmienił swoje barwy do połowy, a Mabel opowiedziała Nickowi połowę swojego nastoletniego życia.
-ładnie. Skad w zasadzie znasz Ezka?
Skaś ta wariatka z praniem w mieszkaniu Fitzroyów musiała się pojawić.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Tak, a kiedy stał się w połowie żółty Mabel sięgnęła po niebieską farbę. Podparła się jeszcze pod boki, zastanawiając się jak najlepiej podejść do sprawy. Chciała Minionowi niebieskie portki namalować, ale kształt robota bardziej nadawałby się na sukienkę.
- Hm - mruknęła do siebie i podparła się pod boki. - Co? - ocknęła się nagle. - A Ezka? Nie wiem. Z ulicy. Już się mnie chyba kiedyś pytałeś - stwierdziła, chociaż to takie mgliste wspomnienia były, że sama nie była pewna.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Wzruszył ramionami. Czy to było takie ważne? Chyba nie. Oni też dziwnie się poznali. On z klatą na wierzchu, ona przyszła po wyprane majtki.
-Dobra Meb, rób co chcesz, możesz jakoś ogarnąć skrzynkę farbami przy okazji, bo jest uwalana. Pod tamtym stołem masz naftę. Ja muszę dokończyć uzupełnianie papierów.
Usiadł przy biurku i zaczął powoli wypełniać papiery, od czasu do czasu zerkając w swoje notatki.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Naturalny gwar miasta, szum samochodów, dźwięki rozmów i muzyki płynącej z lokali przerywa nagły, głośny alarm płynący z megafonów ustawionych w różnych miejscach na ulicy. Każdy mieszkaniec powinien wiedzieć, że to oznacza jedno - burza piaskowa. Puszczany zawsze około pół godziny przed uderzeniem żywiołu w miasto.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Pokiwała głową i pewnie dorzuciła jeszcze swoje trzy grosze do jego wypowiedzi, jak to miała w zwyczaju. Malując dalej robota pewnie skomentowała od czasu do czasu jego wygląd, ale Nick nawet nie musiał jej słuchać. Często gadała do siebie.
Gdy jednak nagle rozległ się alarm podniosła głowę i zmarszczyła brwi.
- Nick? - popatrzyła na niego zaniepokojona. Stąd do trzeciej strefy potrzebowała chyba więcej jak pół godziny.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Nicolas podniósł głowę, kiedy rozbrzmiał na ulicy alarm. Zgarnął wszystkie dokumenty do szuflady i odwrócił się do Mabel.
-Zaraz zejdziemy na niższe poziomy.-wstał i pozamykał okna, zasunął rolety. Następnie zakrył materiałem stół z wynalazkami i podszedł do Miniona.
-Sorry, stary.-mruknął i go wyłączył. Nie będzie go przecież targał. Wziął marynarkę i dziewczynę za ramię. Wyszli na korytarz, a Nico zamknął drzwi. Zastanawiał się gdzie są Liliane i Ezekiel. Zaczął iść z młodziutką podopieczną w kierunku schodów, bo windy były zawalone.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Laboratorium Mechaniczne
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 15Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 15  Next
 Similar topics
-
» Laboratorium nr 8
» Zniszczone laboratorium w podziemiach
» Laboratorium nr 5 - Mengele
» Medycyna i mechaniczne protezy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Centrum-