IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Chimera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 22, 23, 24, 25  Next
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :


o lokalu:
 

menu:

ŚNIADANIA
Wypiekany chleb z labanem i hummusem oraz herbata z habaku - 1K
Tysije (cieciorka, masło, czosnen, sezam i chlebowe grzanki)
Mocna, czarna, mielona kawa z ciastkiem - 0,35K
herbata z habaku - 0,15 K
Hummus, małe wypiekane chlebki, sałatka oraz kawa - 1K

OBIADY
Pastilia (doprawiony kurczak smażony z cebulą, zapiekany w cieście z sosem i jajkami oraz posłodzonymi migdałami)- 1,5 K
Zupa z soczewicy i pomidorów oraz hercha - 1,K
Marchewkowa zupa krem oraz hercha - 1K
Rosół na mięsie z kurczaka - 0,5K
Rosół na mięsie z kuropatwy - 0,8K

PRZYSTAWKI
Sałatka (suszone pomidory, sałata, papryka, kuskus)- 0,3K
Podsmażane na maśle grzanki - 0,2K
Hummus i małe, wypiekane chlebki - 0,3K

DESERY
Miodowe ciastka z kruchego ciasta w posypce cukrowej (3 szt.) - 0,3 K
Owocowy pudding z posypką migdałową - 0,2K
Kulki sezamowi-migdałowo-anyżkowe z domieszką cynamonu (5 szt.)

ALKOHOLE:
Wino (czerwone, białe, różowe)- 0,7K kieliszek
Nalewka cytrynowa - 0,3 K kieliszek
Rum - 0,6K szklanka


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Pią Maj 15, 2015 8:51 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Mabel skrzywiła się, gdy jej tak parsknął w twarz i otarła wolną dłonią resztki jego śliny na czole.
- No chciałam się pomalować i coś nie wyszło. Weź coś zrób! Nie mogę całe wesele zasłaniać sobie ust!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 44
avatar
Florence Baudelaire
Westchnęła cicho. Naprawdę miała ochotę wrócić do domu. Nie dawało jej jednak spokoju to, że miałaby zepsuć wieczór Nathanielowi. Owszem, jest dorosły, ale w dalszym ciągu Florence jest jego partnerką na tym weselu. Kiwnęła głową i leciutko przygryzła dolną wargę, wpatrując się w twarzyczkę Isleen. Starała się utrzymać wzrok na wysokości jej oczu, acz mimowolnie jej spojrzenie ześlizgiwało się na wargi dziewczyny. Pojawiła się w panience Baudelaire nieodparta chęć pocałowała tych ponętnych ust. Chciała znowu poczuć ich ciepło, choć nie stała przed nią Tallulah... Nie, uczucie było zdecydowanie inne. Panna Reisenfeld wzbudziła we Florce uczucia ogromnego gorąca i pragnienia bliskości. W tym przypadku blondyneczka miała wrażenie, jakby nałykała się małym motylków, które jej teraz tam w żołądku fruwały. Może coś było nie tak z mięsem, które zjadła? Nie rozumiała tego uczucia i nie potrafiła go w pełni określić.
Chciała już stwierdzić, że może lepiej by było, aby wróciła do domu i czy Isleen chciałaby jej towarzyszyć (bała się wracać samej...), jednak w tym momencie usłyszała głos swojego partnera. Drgnęła zaskoczona i spojrzała na mężczyznę, dalej stojąc bardzo blisko dziewczyny i zaciskając lekko paluszki na jej ramieniu.
- T-tak, chciałabym pójść już do domu... Przepraszam, Nathanielu - powiedziała zbolałym głosikiem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Chciała się pomalować. Na maszynę. No i co on miał niby zrobić? Wyglądał na kogos kto nosi ze sobą kosmetyczkę z babskimi malowidełkami na wypadek takiej awarii? No rozumiem, że gej, ale bez przesady!
- No a wodą z mydłem próbowałaś? Co ja mam ci poradzić?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
Popatrzyła na niego płaczliwym wzrokiem. No przecież musi coś zrobić, nie może jej tak zostawić!
- No... no... nie... - uświadomiła sobie nagle. - Pójdziesz ze mną? Możemy iść do męskiej....
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 953
avatar
dr Victor Howard
- Na maszyny tak strasznie mi głupio - powtórzył po raz setny Victor, głaszcząc Emmę po plecach. - Jesteś pewna, że nie chcesz opatrunku?
Jako lekarz wiedział, że nic jej się z okiem nie stało, ot efekt byłby podobny gdyby ktoś jej tam palec wepchnął, ale orzeszek prosto w oko z gardzieli jakiegoś starucha inaczej siadał na mózg.
- Może pocałować żeby przestało boleć? - zaproponował w jakimś przebłysku geniuszu. - Albo wiesz co? Poleję ci jeszcze! - I sięgnął po wódkę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Nicolas popatrzył na nią z powątpiewaniem. Maszyny, znowu jakieś plotki się zrodzą. Teraz wyjdzie, że ma romans z małolatą. Na sto procent, już widzi te tytuły w Podszewce.
- Dobra, chodź. - wstał od stołu i wrzucił do Granta - Zaraz wrócimy.
Poprowadził dziewczynę do męskiej. Wpierw zerknął czy pusto po kabinach, a potem postawił ją przed umywalką. Drzwi zostawił otwarte... noo... strzeżonego maszyna strzeże, nie?
- Ale się uświniłaś.
Wziął mydło, namydlił sobie ręce i paluchami zaczął ścierać nieszczęsną szminkę. Jakby zaczął jej trzeć papierem to by miała cala buzię czerwoną.
- I co myślisz, chyba nie jest aż tak źle, nie? W ogóle, przyszykowalem ci pokój gościnny. Przekimasz się u mnie po weselu. Jeszcze cie dorwą podczas godziny policyjnej.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
No cóż lepiej żeby go podejrzewano o romans z Mabel niż romans z Davem. Koniec końców na tamte czasy związek osiemnastolatki z mężczyzną po trzydziestce nie był czymś znowu tak wyjątkowym. Za to romans dwóch mężczyzn już tak.
- No wiem. To wszystko dlatego, że się spieszyłam, a ta jedna blondyna mnie wzrokiem mierzyła - poskarżyła się i zacisnęła zaraz usta, co by jej się mydło do nich nie dostało.
Wzruszyła ramionami i pokiwała głową na jego kolejne słowa. No bo jak miała coś powiedzieć skoro całą buzię w mydle miała.
- Dzięki Nick - powiedziała, gdy już obmyła twarz. - To teraz może ty spróbuj. Mi chyba już za bardzo szumi w głowie, żeby posługiwać się szminką - zachichotała podając szminkę meżczyźnie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
Nokautu oka orzeszkiem, jeszcze nie przerabiała. Bolało, ale na szczęście nic nie wypływało, więc nie było tak najgorzej. Będzie żyć! Autorka oberwała kiedyś śnieżką w oko i przez kilka dni nie mogła je otworzyć. Emma też jakoś dziwnie mrużyła swoje, na szczęście znieczulana przez przyjaciela.
- Tak.
Odpowiedziała markotnie, chyba odpowiadając na pierwszą propozycję Victora. A może na drugą, skoro złapała za kieliszek i wypiła wszystko na raz?
- Jest tam jeszcze?
Odstawiając kieliszek zwróciła twarz na Howarda, ścierając łezki, których trochę się nazbierało w zaatakowanym oku. Ale chyba to dobrze, tak? Nawilżanie czy coś. Emma się nie znała!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 953
avatar
dr Victor Howard
A Victor nie mógł się nadziwić jak śliczna była Emma mimo zaczerwienionego i pewnie trochę podpuchniętego oka. Otarł delikatnie kciukiem jedną łezkę, którą minęły palce Emmy i uśmiechnął się do niej.
- No, to na zdrowie - powiedział, podając jej kieliszek i zaraz golnęli sobie zdrowo.
A skoro już znieczulił pacjentkę to sięgnął po wodę która stała na stole i zwilżył nią materiałową serwetkę. Nie upaćkał jej przy jedzeniu, choć miał ją na kolanach, więc nadawała się idealnie. Chimera nie ucierpi na tym chyba tak bardzo jeśli użyje jednej, by ulżyć w bólu przyjaciółce.
- Przyłóż do oka. Nie chciałbym obwiązywać ci głowy bandażem na weselu. Chyba, że chciałabyś jeszcze zatańczyć. Wtedy jak najbardziej! Chcesz zatańczyć, Emmo? Ale może wcześniej jeszcze się napijemy - i znowu im polał.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
Wyciągnęła obie dłonie w stronę serwetki i jedną złapała za materiał, drugą dotknęła dłoni Victora, w jakimś geście wdzięczności. Uśmiechnęła się trochę kwaśno, przykładając wilgotną serwetkę do oka i zapominając, że zaraz pojawią się na niej czarne smugi tuszu.
Trudno!
- Możemy zatańczyć, pić albo urwać się za chwilę.
Zerknęła na przyjaciela jednym okiem, łapiąc za kieliszek i znowu wypijając całą zawartość. Dobrze, że zdążyła wcześniej pojeść, to może nie spije się za szybko.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1857
avatar
Fanny Marchant
Szaleli, jakby mieli po kilkanaście lat! Rozsunęła nieco nogi, kiedy sięgnął łapą pomiędzy jej soczyste udka. Niby nie niszczył sukienki, ale obślinił dodatkowo materiał opinający piersi. To wyglądało tak, jakby Marchanty zamiast robić pranie po prostu kupowali nowe rzeczy.
- Oczywiście... - pozwalała mu na te wszystkie dziwne ruchy - że nie jestem... - szarpnął nią lekko, odwróciła się więc jak nią pokierował. Trochę jak lalka. Bywały momenty, kiedy lubiła jak tak się nią rządził. Takie jak teraz, na przykład! Ważne, że nie rozerwał zamka. Już to kiedyś zrobił, i musiał kupić Fanny nową suknię. Pchnięta wpadła na jakąś komodę na dokumenty. Złapała się za krawędź, ale pociągnął ją na dół, na podłogę. Nie zdążyła się na klęczkach odwrócić w stronę Henry'ego myślą, że powinna teraz otworzyć usta, a ten już przystępował do działania. Wszedł w nią gwałtownie, aż stęknęła ciężko opierając ciężar ciała na rozstawionych rękach. Brał ją jak pies sukę zaciskając palce na biodrach kobiety. Dobrze, że nie zajrzała tu wcześniej żadna Konstancja, ponieważ sytuacja na pewno nie byłaby dla wesołego, splecionego w miłosnym uścisku małżeństwa komfortowa. Stęknęła pod wpływem jego ruchów znowu, i jeszcze. Takie atrakcje na tym weselu się działy. I pomyśleć, że gdzieś tam, za zamkniętymi drzwiami komuś pękły spodnie, ktoś dostał jedzeniem w twarz. Wszystko posuwało się do przodu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 678
avatar
Esme Grant
Esme też nie należała do najlepszych tancerzy. Pewnie prędzej do cygańskich skoków by się nadawała i nie chodzi o kradzież! W każdym razie, prowadzona przez Jamesa, dawała sobie radę i ani nie wpadli na stół, ani nie przydeptali swoich palców u stóp. Chyba że celowo. Grant nie planowała.
Tańce-połamańce, obroty i zawirowania. Dobrze, że obcasy kobiety się nie połamały, choć już miała strach raz czy dwa razy, że będzie musiała kuśtykać do Trzeciej Strefy. Ale ze wściekłości by się zapłakała!
Zasapała się kobieta, nieco zarumieniona na policzkach i dygnęła.
- Chyba czas się zbierać - odezwała się, rozejrzała i upewniła.
Może jeszcze z kimś pogadali. Na pewno, o ile była szansa, podziękowała za zaproszenie, przedstawiła Jamesa, poznała pannę młodą oficjalnie.
I razem z Fraserem opuścili Chimerę!

/ztx2
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 953
avatar
dr Victor Howard
Podczas gdy autorka zachwycała się nowym avem Emmy, Victor łyknął sobie jeszcze jednego kielona. Że chciał Emmę znieczulić to wiadomo, ale czemu sam się tak wstawiał, podczas gdy powinien zostać trzezwym, by się przyjaciółką zająć? Nie powiem!
- A może urwiemy się na dłużej? Albo całkowicie? - spojrzał na nią kusząco. - Mamy dobrą wymówkę, a wesele i tak już się kończy...
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
Nicolas wziął szminkę do ręki, popatrzył się na nią, a potem podniósł wzrok na Mabel.
- Na zębatki, pomalowałaś samodzielnie Miniona, a nie potrafisz pomalować się szminka? Na mnie nie licz. - odpowiedział, wciskając jej kosmetyk do ręki - Zresztą tak ci ładniej. - uśmiechnął się. - Wyłaź z tej łazienki, bo faktycznie ktoś coś pomyśli.
Kiwnął głową w kierunki drzwi.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 502
avatar
Dave Silverton
Gdy skończył tańczyć miał okazję rozejrzeć się po sali. Wzrokiem wyszukał Fabiana, do którego tak czy siak miał sprawę, podszedł do niego pod scenę po krótkiej chwili. Akurat teraz nie grał i nie śpiewał, nie wiedział co chłopak dokładnie w tej chwili majstrował przy instrumencie ale wyglądał na skoncentrowanego.
- Masz chwilę? Wracamy razem chyba, co?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
By ułatwić sprawę Dejvowi, uznajmy, że w instrumencie skrzypka, poszła , w trakcie gry struna. Musiał więc szybko zejść na bok, zdjąć tą pękniętą i założyć nową, co nie jest tak proste jak wymiana struny np. w gitarze. Długo by tłumaczyć czym proces ten się różni, ale nikogo to nie interesuję.
Wtedy też podszedł współlokator naczelny, zwany Silvertonem!
- No, co tam? - zagadnął pogodnie- No my zaraz kończymy. Jakiś mocniejszy kawałek na koniec i fajrancik, bo ludzie się powoli zbierają.Zabierzemy się taksą?  - zaczął pospiesznie nawijać strunę na kołek. No nie miała kiedy ta franca pęknąć, jak na koniec imprezki ! Cud, że mu palca nie rozcięła !
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 502
avatar
Dave Silverton
Faktycznie, ludzie powoli opuszczali imprezę. Jakby nie patrzeć nie było już wcześnie a poziom zmęczenia rósł z każdą przetańczoną chwilą. Na szczęście wesele rozkręciło się w porę i nawet lepiej niż przewidywał.
- No to spoko, dobrze wiedzieć że mam kilka ostatnich minut tańca bo nogi odmawiają mi już posłuszeństwa.
O dziwo nie urobił się wedle przewidywań, poza może faktem że jechało od niego już gorzałą.
- Myślę że tak. - Wiedział w końcu że chłopak utyka po wypadku na motorze a on sam nie miał już za bardzo siły by tańczyć dalej z równą żwawością co do tej pory. - Nie chce mi się iść na piechotę. Daliście dzisiaj czadu Fabian, dobra robota stary.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Uśmiechnął się szeroko. Choć widać było po nim duże zmęczenie, to nadal nie opuszczał go dobry humor.
-Czadu to my damy jeszcze na koniec! - zaśmiał się, bo on by mógł w sumie jeszcze pobalować, mimo sztywnej nogi. - Znasz "Stacy's mom"?
W jego głowie zagościł iście....Silverowski plan. Może bez angażowania w to dupy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 502
avatar
Dave Silverton
- Nie śmiem wątpić. - Zmarszczył pytająco brwi na pytanie. - Znam a co? Co Ty kombinujesz Fabian?
Zapytał podejrzewając coś nie coś. Obejrzał się awaryjnie za ramię z nadzieją, że może akurat gdzieś w pobliżu znajdzie się Idka mająca ochotę na jakiś taniec. Ale niestety, wyglądało na to że nie wymiga się od tajemniczych planów Fabsa.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
- Super ! - parsknął - No to cho ! - i nim Dave zdążył się połapać, Fabian go wciągnął na scenę. Kto by pomyślał, że ma tyle pary w łapach? Podszedł do mikrofonu
- Na zakończenie zaśpiewamy w towarzystwie naszego uroczego asystenta, wprost z dobrowolnej łapanki wśród gości.
Trochę już Sinclair zachrypł od śpiewu, więc piosenka w sam raz na koniec ! Corinne mrugnęła do Dejva zalotnie i podała mu mikrofon.
-Stacy, can i come over after school?...

https://www.youtube.com/watch?v=T2kOj-GFN8k

Powrót do góry Go down
Liczba postów : 791
avatar
Mabel Grey
No to Mabel wyszła z tej ubikacji, bo co miała zrobić.
- Zatańczysz ze mną jeszcze raz? - zapytała. - Ostatni raz...? - i to spojrzenie aloholowego upojenia.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
- Za chwilę, nie na chwilę, Victorze. Słuchaj ty mnie.
Odpowiedziała z rozbawieniem, znieczulona już wystarczająco. Howard miał talent do wlewania alkoholu w przyjaciółkę.
Pokiwała głową na propozycję i podniosła się z krzesła, odkładając chustkę. Makijaż się jej rozmazał a ona nawet o tym nie miała pojęcia.
Kiwnęła na przyjaciela i łapiąc torebkę, pierwsza skierowała się do wyjścia.

zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 502
avatar
Dave Silverton
Gdyby wzrok umiał zabijać Sinclair potrzebowałby natychmiastowej medycznej pomocy, w tym przypadku miałby szczęście że na sali znajdowali się lekarze choć może tylko jeden był na tyle trzeźwy by wiedzieć co robić. Aktor na scenie to ryba w wodzie, nawet jeśli rybka wcale nie lubiła pływać w śpiewie, dlatego po morderczym spojrzeinu Silvertona nie pozostał ani jeden ślad gdy jego facjata odwróciła się ku gościom przypatrującym im się teraz z zaciekawieniem. Dziękował maszynom, że szycie na dupie wytrzymało to potężne jakby nie patrzeć szarpnięcie. Szeroki łobuzerski uśmiech i akcja. Zaczął Fabian, na drugą linijkę wkroczył Dave.
We can hang around by the p-p-pool.
Did your mom get back from her business trip?
Is she there, or is she trying to give me the slip?

Chwila przerwy pomiędzy zwrotkami więc hulanka po scenie na maksa wraz ze stepowaniem i gestykulacją zachęcającą do zabawy lub klaskania w rytm muzyki. Chrypiący głos Silvertona wpasował się w klimat i zgrał z głosem Fabiana.
You know, I'm not the little boy that I used to be
I'm all grown up now, baby can't you see

Wyciągnął rękę z zapraszającym gestem w kierunku gości, a raczej gościa o imieniu Nicolas i puścił wiele obiecujące oczko. Kto by tam wiedział, do kogo wykonał ten gest Silverton? Na parkiecie wciąż było sporo osób. A że na linii "strzału" znalazła się także Idriya oraz Charlotte z Patrickiem było zupełnym przypadkiem. Wrócił do śpiewania, koncentrując się na tym by nie pomylić tekstu, liczył że Fabs przejmie trochę inicjatywę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Bezapelacyjnie duet SS, bawił się na scenie świetnie , wraz z całym zespołem no i tańczącymi gośćmi.Sinclair może nie wywijał aż tak bardzo jak Silverton, bo noga nie domagała no i też pewne partie grał na swoim instrumencie, jednak tworzyli naprawdę zgrany duecik. Zwłaszcza ochrypły głos aktora świetnie się wpasowywał w klimat piosenki.
Stacy's mom has got it goin' on
She's all I want and I've waited for so long
Stacy, can't you see you're just not the girl for me
I know it might be wrong but I'm in love with Stacy's mom!

Może powinni występować razem? Taka myśl przemknęła przez głowę Sinclaira, poważnie ! Piosenka się skończyła, gorące oklaski zatrzęsły salą, ale oczywiście padło słowo "bis!"
- Gorrrrrrące brawa dla Dave'a Silvertona o głosie ostrym jak żyleta ! - sam zaczął klaskać z publicznością - A teraz zmykaj na ostatni taniec z partnerką, zagram wam coś tulaśnego- mruknął do niego, szczerząc się wesoło.
I tak Emily tego nie usłyszy...

https://www.youtube.com/watch?v=EAAV7L5Idnk
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 502
avatar
Dave Silverton
Po występie ukłonił się w pas, tak jak zawsze czynił to każdy aktor po swoim występie na deskach teatru, ot wyuczony tik. Oddał mikrofon Corrine i zszedł ze sceny w akompaniamencie oklasków, miłe doświadczenie swoją drogą.
"Zabiję Cię Fabianie Sinclair."
Nieme słowa padły z ruchu jego warg pod kierunkiem współlokatora. Od razu po zejściu ze sceny wybrał się w kierunku Idriyi. Gdzieś na plecach czuł spojrzenie najpewniej ojca Callahanek.
- Pozwolisz?
Uśmiech, aczkolwiek ze zmęczonym spojrzeniem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Chimera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 23 z 25Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 22, 23, 24, 25  Next
 Similar topics
-
» Chimera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa-