IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Chimera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 14 ... 23, 24, 25
Admin
Liczba postów : 4129
avatar
Admin
First topic message reminder :


o lokalu:
 

menu:

ŚNIADANIA
Wypiekany chleb z labanem i hummusem oraz herbata z habaku - 1K
Tysije (cieciorka, masło, czosnen, sezam i chlebowe grzanki)
Mocna, czarna, mielona kawa z ciastkiem - 0,35K
herbata z habaku - 0,15 K
Hummus, małe wypiekane chlebki, sałatka oraz kawa - 1K

OBIADY
Pastilia (doprawiony kurczak smażony z cebulą, zapiekany w cieście z sosem i jajkami oraz posłodzonymi migdałami)- 1,5 K
Zupa z soczewicy i pomidorów oraz hercha - 1,K
Marchewkowa zupa krem oraz hercha - 1K
Rosół na mięsie z kurczaka - 0,5K
Rosół na mięsie z kuropatwy - 0,8K

PRZYSTAWKI
Sałatka (suszone pomidory, sałata, papryka, kuskus)- 0,3K
Podsmażane na maśle grzanki - 0,2K
Hummus i małe, wypiekane chlebki - 0,3K

DESERY
Miodowe ciastka z kruchego ciasta w posypce cukrowej (3 szt.) - 0,3 K
Owocowy pudding z posypką migdałową - 0,2K
Kulki sezamowi-migdałowo-anyżkowe z domieszką cynamonu (5 szt.)

ALKOHOLE:
Wino (czerwone, białe, różowe)- 0,7K kieliszek
Nalewka cytrynowa - 0,3 K kieliszek
Rum - 0,6K szklanka


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Pią Maj 15, 2015 8:51 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 1536
avatar
Nathan Lamb
Uśmiechnął się ponownie do dziewczyny. Odsunął jej krzesło by usiadła.
- Dla takiego cukierka... oby tylko mi się nie rozpuścił w tym upale... - rzucił po czym sięgnął po kartę. Chwilę jej się przyglądał, po czym zamknął i odłożył na bok.
- Ja zamówię wino ty resztę - chwilę się przyglądał Sylvi i myślał nad tym co powiedziała.
- Tak zdecydowanie godzenie mi się bardziej podoba... A kłótnia... No cóż musi być... coś chociaż mam wątpliwości, jedna z kłótni mogła by pogrążyć nas całkowicie, to że jesteśmy razem i że nie znikniesz z mojego życia... - zamyślił się na chwilkę - nie mówiłaś o tym zbyt pewnie w klubie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1591
avatar
Sylvia Valmount
Lamb to czasami był jak taka seria z karabinka. Gadał, gadał o czymś błahym, a potem nagle zmieniał temat.
Przysunęła do siebie menu i podniosła głowę słysząc pytanie.
- Że też musisz być tak cholernie spostrzegawczy.. - mruknęła. Opuściła wzrok na kartę. Co, powiedzieć mu niby o drugiej stronie Black Paradise? O tym, że ludzie dla których pracuje nie zajmują się tylko sprzedażą alkoholi? Miała tam przyjaciół i nikogo nie miała zamiaru podrzucać do aktów policyjnych. Tego jeszxze brakowało by Nathan węszył w jej miejscu pracy.
- Nie czułam potrzeby żeby komuś się w tym klubie zwierzać. - odpowiedziała ze wzruszeniem ramion jakby to byli właśnie takie proste.
Milczała chwile.
- Miałam taki czas... ze chciałam pojechać na pustynię. Nadal mam spakowany plecak. Ale jestem zbyt wielkim tchórzem.... - podniosła znów spojrzenie. - I za bardzo by mi ciebie brakowało. - spojrzała się w oczy mężczyzny. Kochała go na pewien sposób.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1536
avatar
Nathan Lamb
Taki był Lamb, Lamb automat. Często potrafił szybko a często wolno myśleć. Tak było tym razem. Dlatego milczał. Słuchał. Na słowa o pustyni jednie podniósł na nią wzrok. Chwilę się zastanawiał po jakiego czarnego wuja tam chce jechać.
- Chciałaś uciec? Od czego? A może od kogo... i co dalej? - zapytał poważnie, nie miał już uśmiechu na twarzy, wiedział że Sylvia miała problem, wygarnęła mu to przy ostatniej kłótni. Ucieczka dla Lamba nigdy nie była dobrym rozwiązaniem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1591
avatar
Sylvia Valmount
Wzruszyła lekko ramionami. No tak, nie miała żadnego konkretnego planu. Chciała się zaciągnąć u myśliwych albo jako kurier kursujący z pustyni do miasta. Ale potem... nie myślała o tym.
- Od siebie. - odpowiedziała z westchnięciem. Był okres w jej życiu kiedy miała dość nie tylko całej reszty ale i siebie samej.
- Maszyny, nie patrz się tak na mnie. Jak ma razie nigdzie się nie wybieram.
Tego nie widziała. Być może nadejdzie taka chwila, później bądź wcześniej, kiedy po prostu weźmie plecak i zniknie bez słowa. Ale to chyba jeszcze nie teraz.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1536
avatar
Nathan Lamb
- No co? Patrzę - mruknął. Gdy kelner podszedł Sylvia wciąż była chyba bardziej zajęta tym co mówiła. Lamb nie czekał aż wybierze. Kurewskie wybory. Sięgnął po kartę. Wskazał na Pastilia.
- i coś do tego... dwa razy - mruknął w tym samym tonie. było mu bez różnicy. Gdy kelner się zorientował że jest najmniej chcianą osobą w tym towarzystwie przytaknął i równie szybko cop przyszedł oddalił się.
- i co chciałaś tak usiąść na motocykl i sobie pojechać? - zapytał drążąc temat. Bądź co bądź wyglądało to tak jakby mu jednak gdzieś tam wewnątrz zależało na Sylvi.
- ... i lepiej aby tak zostało, pustynia to nie miejsce dla kobiet - skrzywił się lekko sam nie lubił tam się zapuszczać, a co dopiero kobieta.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1591
avatar
Sylvia Valmount
Pokiwała głową. Cóż, Sylwia była czasami skrajnie nieodpowiedzialna. Mimo dobrych paru lat na karku nadal się tego nie wyzbyła. Taki charakter.
- Dobrze.
Nie była zła, ale chciała uciąć temat. Był dla niej dość uciążliwy. Może nie miała tej świadomości na ile naprawdę Nathanowi na niej zależy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1536
avatar
Nathan Lamb
Dobrze? Uniósł brew do góry. Tak po prostu się zgadza, bez żadnego ale. Nooo Lamb urósł w myślach. I to jest kurwa posłuch. Kobita powinna znać swoje miejsce w szeregu. Uśmiechnął się. Wtedy pojawił się kelner. I to było chyba urwanie ich rozmowy.
- Ładnie pachnie, smacznego – rzucił tylko Lamb zabierając się za jedzenie. Gdy przeżuł kilka kęsów. Uniósł lampkę wina.
- Za dobre jutro – wzniósł nagle i nieoczekiwanie toast.
- ja też nie raz chcę rzucić to wszystko, ale jeszcze tu jestem z tobą i za męczarnie tego nie uważam od po prostu dwa silne charaktery – uśmiechnął się ponownie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1591
avatar
Sylvia Valmount
Jasne, jeszcze niech jej powie, że jest uległą kobietą to to jedzenie wyląduje na jego głowie. Sylvia wiedziała kiedy się zamknąć i przyznać rację. Bo po co się kłócić?
Uśmiechnęła się kącikiem ust.
- Za dobre jutro.
Przyglądała mu się. Cholera. Ta relacja robiła się bardziej zobowiązująca w obie strony niżby na początku podejrzewała.
- Widocznie mimo wszystko pasujemy do siebie. - stwierdziła z lekkim wzruszeniem ramion i zabrała się za jedzenie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1536
avatar
Nathan Lamb
- Wiesz silne ale różne charaktery, gdybyśmy byli tacy sami... do jak wtyczka i gniazdko z dwóch gniazdek pożytku nie będzie - hm zamyślił się Lamb. A może i by był pożytek.
- No chyba że były by dwa gniazdka ale wtyczka musi być - uśmiechnął się lekko spoglądając na Sylvię - chodzi o to że dwa takie same charaktery... zresztą nieważne - Lamb powoli zaczynał myślami krążyć chyba w innych miejscach. Skoro już się pogodzili trzeba było postawić, dosłownie, kropkę nad "i".
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1591
avatar
Sylvia Valmount
Uniosła nieco jedna brew do góry, słuchając tych jego pseudofilozoficznych rozważań. Pokiwała głową.
- No tak, ponoć przeciwieństwa się przyciągają. - powiedziała. Uśmiechnęła się lekko i znów zaczęła jeść.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1536
avatar
Nathan Lamb
No tak Lamb filozof co zrobić.
Siedzieli zapewne dotąd aż skończyła się butelka wina. Lamb nie podejmował już trudnych tematów. Z każdą lampką wina rozmowa przechodziła na coraz to bardziej błahe. Rozmawiali o kolorach, obgryzaniu paznokci, dłubaniu w nosie, obgadali sąsiadkę z naprzeciwka i sąsiada z góry. No bo Lamb to trochę plotkarz był. Rozmawiali o książkach i o trendach w modzie.
Zrobiło się naprawdę miło.
W końcu Lamb zapłacił rachunek i wrócili do Lambowego przytułku. Bo trochę jego mieszkanie było jak przytułek.

ZT ---> Mieszkanie Lamba
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Chimera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 25 z 25Idź do strony : Previous  1 ... 14 ... 23, 24, 25

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa-