IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Hala gimnastyczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Next
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
First topic message reminder :


Hala gimnastyczna znajduje się w Drugiej Strefie. Mieści się w niej część wyznaczona na siłownię, grę w piłkę czy ćwiczenia ruchowe.

Jednorazowy wstęp wynosi 0,5K


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Pon Cze 08, 2015 6:11 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Rocheford prawie zaczął trząść się ze śmiechu. Ale go ten kumpel uważnie obserwuje! Pewnie podpierdolił jakieś metody, skoro panna na niego poleciała!
- Ale czego?.... Tego? - przeczesał palcami włosy z sugestywną minął po czym parsknął głośnym śmiechem. - Obietnica brachola na mały palec. - wyciągnął w kierunku Sinclaira rękę z małym paluszkiem.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
A może po prostu jest bajeczny? Fabian zaśmiał się głośno.
- Tak, tego. - wyciągnął mały palec i przyrzekli sobie lojalność jak dzieci z przedszkola. - W takim razie trochę poczekasz, bo z nogą w gipsie, to Odette jest taka średnio mobilna. - zarechotał znowu i wstał.
Zdawać się mogło, że Sinclair nabierał na rzeźbie i sile ostatnio !
- Nie mam dziś weny na sparing, poćwiczymy tu, co?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
- Ale chyba nie rozwaliłeś jej tak nogi, że będzie uziemiona na pół roku. - uniósł nieco brwi. Może i był stomatologiem, ale z podstaw medycyny ogólnej kojarzył złamania. Wiedział, że wszystko zależało od kości w nodze. Jedne złamania były bezproblemowe, a inne powodowały, że ładowało się na łóżku.
- Spoko, to nawet lepiej. Jak pójdę do Bertramów to lepiej żebym nie wyglądał jak bandyta z winą mordą.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
- No nie,  ale jeszcze dwa miesiące będzie miała gips -  tu chyba powinien wyrazić skruchę,  prawda?  Bo,  ale kiedyś będą się z tego śmiać,  że ją poderwał na złamaną kończynę. 
- To mi przypomniało,  że muszę wybrać się do Hardych.  Lorrie ostatnio nie zachowuje się naturalnie.  Jest jakaś... dziwna.  Nieobecna duchem -  zamyslil się siadając na ławce z obciaznikiem u kostki -  wiem,  że to raczej nie moja sprawa,  ale tak jest odkąd jej ojciec wyszedł z więzienia.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
- Dwa miesiące to nie tak źle. Szybko minie. - stwierdził i teraz on zaczął robić pompki. Słuchał Fabsa i odwrócił głowę w jego strone, między jedną pompką, a drugą.
- A za co jej ojciec siedział w pierdlu?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
- Nie mam bladego pojęcia - wysapał unosząc obciążoną nogę, coraz bardziej czerwony na twarzy. Trochę za duży ciężar, hehehe
- Lorrie coś kiedyś bąknęła przypadkiem, że "za pieniążki" . Mogę więc tylko gdybać, że albo za kradzież, albo za jakieś malwersacje finansowe. Zakładam, że ona sama nie wie za co, tylko coś gdzieś usłyszała. W każdym razie przez pierwszy tydzień po jego powrocie było jeszcze okej, ale potem...no przygasła jakoś. - ostatnio tyle niepokojących rzeczy działo się z bliskimi mu osobami! Fatum jakie?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Sapnął raz i drugi.
- Mozesz pogadać z jej matką, ale szczerze? Ja jako rodzic kazałbym ci spadać, bo masz uczyć moje dziecko, a nie sie martwić co się z nią dzieje. Zależy jaką masz relację z tą jej matką. - kolejne sapnięcie - Wiesz, gościu w pierdlu przesiedział to może mu się jakaś agrecha włączyła.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
No i tu chyba był klops.
- No...nie mamy jakiejś bardzo zażyłej relacji. Lubimy się, ale wciąż funkcjonujemy na zasadzie, że uczę jej córkę i tyle. - zmienił nogę, a raczej próbował, bo rychło sobie przypomniał, że jest ona po zwichnięciu w znacznie gorszym stanie. Syknął pod nosem i odłożył ciężarek na miejsce.
- Nawet nie chce o ty myśleć. Nie wiem czy ciągnąć Lorrie za język. Z drugiej strony jak może jej się dziać krzywda...- wrócił do pompek.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Nate zmęczony ćwiczeniami usiadł po turecku na podłodze, popijając małe łyczki wody.
- No jeżeli masz podejrzenia, że może dziać się malej krzywda to reaguj.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Fizyczna, czy psychiczna, jakaś krzywda jej się działa. Tylko czy powinien działać? Może ani pani Hardy, ani Lorrie sobie nie życzyły wtrącania się?
Jednak dobre serce Sinclaira często brało górę nad rozumem i tak było tym razem. Zdecydował, że sprawą się zainteresuje.
Obalił się na plecy, dysząc ciężko. Koniec. Nie miał siły nawet ruszyć głową. Przymknął na chwile powieki.
- Chyba tak zrobię. Wpierw trochę powęszę. - wysapał z poziomu podłogi. I wywąchał. - Oooo fuuu, Natalka zmień skarpetki, capią jak kanapka co ją znalazłem po trzech tygodniach - stęknął a potem wybuchnął śmiechem.
Może powinien zabrać Odetta na taką randkę z prawdziwego zdarzenia? Jakaś kolacja czy coś? Kompletnie się na tym nie znał.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Nate zrobił zdziwioną minę i parsknął śmiechem.
- Ty weź kurwa lepiej swoje buty po ćwiczeniach powąchaj! - trzepnął go przez ramię. - Dobra stary, cho pod prysznic, trzeba się stąd wynosić.
Dźwignął się z ziemi i wyciągnął rekę do kumpla, co by pomóc mu wstac.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Obaj wybuchnęli śmiechem i ruszyli pod prysznic. Inteligentny i szarmancki, choć nieco cherlawy Rocheford i mniej sprytny i mniej obyty, ale za to bardziej rozbudowany Sinclair. No cóż, ideałów nie ma, pech! gdyby ich tak połączyć powstałby supertwór męski, który by wywoływał u kobiet owulacje samym spojrzeniem.
Aaaaach zimny prysznic! To jest to!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Jeżeli Rocheford i Sinclair byliby jedną osobą to byłby to chodzący ideał. Chociaż z drugiej strony żadnemu osobno nic nie brakowało. Nate, może ciut szczuplejszy przy Fabianie, ale nie tyczkowaty. Pracował nad swoją cherlawością!
Chłopcy obmyli się. Nie, nie nawzajem! Powycierali się i w ręcznikach poleźli do szatni, żeby ubrać coś na tyłek.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Jacy tam chłopcy...Fabian może i chłopięca urodę posiadał, ale Rocheford był już dorosłym chłopem, przynajmniej z wyglądu!
- Mówię Ci Natuś...czuję pod skórą, że ten rok będzie naprawdę udany. Co prawda, minęła go już połowa i w zasadzie to było po drodze kilka przykrych wydarzeń(a nawet bardzo, biorąc pod uwagę Bonnie), ale w końcu nigdy nie jest za późno, nie? - otworzył szafkę, w której trzymał ubrania na zmianę, bo z tych co miał można było wyciskać, tudzież stworzyć bombę biologiczną - Pruję do przodu, zdobywam doświadczenie, gram coraz więcej, mam piękną dziewczynę, świetnych przyjaciół, wszystko idzie jak po maśle! Czuję, że żyję! Czuję...
Pauza
-...się dziwnie.
Świat zachybotał się, a on złapał się dłonią szafki i klapnął na ławkę. Kolana mu dygotały, a on poczuł się, jakby dopiero co przeszedł atak grypska. Odetchnął głęboko i gdy spojrzał na przyjaciela, uśmiechał się w sposób mówiący "będziesz mnie niósł do domuuuuuu!"
- Aaaaaale będę jutro zdychał - zaśmiał się
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
A Nejt się ubierał i słuchał tego gadania Sinclaira. Był przyzwyczajony. Fabian jak się czasami rozkręci to gada i gada. Skończyć nie może. Aż tu nagle jakby nie jebnął!
- Eeej... uważaj. Bo skończysz nie tylko z kostką w bandażu, a rozwalonym łbem. - złapał go pewnie za ramiona, co by mu się tu nie obalił.
- Oboje będziemy zdychać.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Nigdy, przenigdy się nie przyzna, co było w teczce, którą trzymał głęboko w szufladzie. Nawet Nathanielowi. To było coś, co chciał zachować wyłącznie dla siebie.
- Na Maszyny, czy nawiedził cię duch mojej mamusi, Rocheford? - zarechotał i wstał już nieco pewniej, by założyć spodnie. -Ochochoch, chodźmy na lody! Mam taką ochcotę na lody, zjadłbym lody, duszę oddałbym za lody...
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 369
avatar
dr Nathaniel Rocheford
Nate roześmiał się. Przyjaźń z Fabianem była jak życie w kalejdoskopie. Nigdy nie było wiadome co wymyśli.
- Spoko, pójdziemy. - powiedział, zarzucając na ramiona marynarkę.
I wyszli!

zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
/początek

Standardowa gimnastyka, choć z pewnością bardziej energiczna niż zwykle. Wieczór z Odette, zdecydowanie mu dodał energii, choć powinno być raczej odwrotnie.
Wpierw rozgrzewka, potem ćwiczeniami z hantlami, dalej okładanie worka. Potem kilka chwil ćwiczeń rozciągających i wrócił do domu.

/zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1500
avatar
Nicolas Fitzroy
/

Nicolas po zakończeniu pracy poszedł prosto na halę gimnastyczną, żeby odreagować. Miał głowę pełną pomysłów, ale czuł się intelektualnie zmęczony, więc musiał dowalić swoim mięśniom przeciwwagę.
Zaczął od krótkiej rozgrzewki i rozciągania się, by podejść do ciężarków i wpierw zrobić trening na ręce. Zajęło mu to dobre pół godziny i przeszedł do ciężkich sztang. Później seria brzuszków, na sam koniec pompek i znów rozciąganie co by jutro nie wstać powyginanym.

zt
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
/początek

W zdrowym ciele, zdrowy duch! Jak chłop żonaty, nie znaczy, że ma przestać o siebie dbać, nie? Wręcz przeciwnie, chciał by Odette nadal się wtulała w jego bicki, więc musiał nad nimi systematycznie pracować.
Po krótkiej rozgrzewce i kilku seriach z ciężarami, wziął się nasz skrzypek za tłuczenie worka, mniej lub bardziej poprawnie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 226
avatar
kpt. John Silver
/ po miesięcznym przeskoku - wrzesień 2866

Silver był stałym bywalcem hali gimnastycznej. Jeśli nie tłukł nikogo w Trzeciej Strefie, to obijał gęby właśnie tutaj. W dodatku za zgodą rywala. Odziany w swój ulubiony dres sportowy właśnie przymierzał się do wejścia na ring, gdzie mógłby się z kimś zmierzyć. Łypnął okiem na uderzającego w worek smarkacza. A ten tu czego szukał, laluś jeden o pysku dwunastolatka i spojrzeniu pinczera?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Oj oj pysk miał może dwunastolatka, ale z ciałem już niekoniecznie, ćwiczył codziennie !A skoro Silver też często tu bywał, to najpewniej do tej pory go ignorował. No i co poradzisz, że urodowo podał się do mamusi a nie do słynnego tatusia z imponującym mustaszem?
Walnął w worek jeszcze kilka razy, gdy poczuł na sobie mordercze spojrzenie Pierwszego Dupopenetratora Zigguratu. Odwrócił głowę w kierunku Silvera. Łooooo, koleś wyglądał jak wóz parowy! Heheheh.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 226
avatar
kpt. John Silver
- No i co się gapisz gówniarzu?- rzucił, jak tylko Fabian na niego spojrzał. "Dawaj na ring" aż się cisnęło w usta. Aż go łapsko zaświerzbiło, żeby mu tę szczeniacką mordę obić. Jucha będzie jeno równo tryskała tak samo z prawej jak i z lewej. - No, chodź tu - skinął głową w stronę ringu.
Odłożył ciężkie, żelazne hantle i i zbliżył się do ogrodzonej linami maty. Uniósł jedną z nich wszedł na pole sparringowe. Przekręcił głowę w jedną to w drugą stronę, stawy karku aż wydały z siebie nieprzyjemny dźwięk. Pomyślał sobie, że dawno nie sprowadzał do siebie tej smarkatej policjantki. Sapnął. Jak wóz parowy.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 1320
avatar
Fabian Sinclair
Fabian z wyraźnym zainteresowaniem, obserwował jak pan z nadprogramową ilością agresji sapie na niego i kiwa na ring. Z równą, swego rodzaju fascynacją obserwował jego dalsze poczynania.
- Ja? - wskazał na siebie palcem wskazującym i podszedł do taśm oddzielających ring- Wie Pan, ja niespecjalnie umiem się boksować. - tyle co go uczył Minister Erotoman a on nie był chyba za dobrym nauczycielem.
Niemniej jednak przelazł i stanął przed Silverem, wciąż uśmiechając się po swojemu.
- To może jakaś mała lekcja poglądowa? - zaproponował - Tylko nie w twarz, okej ? Bo mi szef łeb urwie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 226
avatar
kpt. John Silver
Patrzył, jak gnojek robi głupią minę i lezie w jego stronę. Sięgnął po rękawice leżące na stołku i nałożył je na ręce.
- To się nauczysz - stwierdził. Czyli trafił na leszcza. Nie miał pojęcia o sekretnym treningu z Ministrem Cienkim Jak Kabanos. Z resztą, co to by wnosiło? Nic, poza może jakimś jajem do zniesienia, albo misją wyruchania szmatki ze slumsów.
- Tak. To patrz- powiedział, postanawiając dać Fabianowi lekcję poglądową: Sinclair dostał prawy sierpowy w twarz.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Hala gimnastyczna
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STARE RPOZGRYWKI I WSZYSTKO :: Miasto :: Druga strefa-