Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.


 

Share

Łyse szczyty

Admin
Admin
Admin
Liczba postów : 1780
Łyse szczyty  Sob Kwi 19, 2014 5:51 pm

Łyse szczyty PTrjCnl
Łyse szczyty to najwyższe pasmo górskie w tej części słupa. Jak sama nazwa wskazuje, to gładka skała, nieporośnięta absolutnie żadną roślinnością, nieprzyjazna nawet dla najlepiej przystosowanych do życia w górach stworzeń. Podobno kiedyś ktoś się na nie wspiął. Podobno.
Jim Ledwitch
Jim Ledwitch
Liczba postów : 810
Re: Łyse szczyty  Pią Sie 12, 2016 8:02 pm

<---- https://miasto.forumpl.net/t383-pas-pustyni-skalistej#77659

Samemu szło się zdecydowanie gorzej. Nawet pyska nie miał do kogo otworzyć. Nie wspominając już o tym, że warty nie będzie miał kto trzymać. Dobrze, że potrafił spać czujnie, chociaż nawet mogło nie uratować mu życia.
W końcu mrok zaczął zapadać. Nie miał wyboru musiał się zatrzymać. Rozbić obozowisko i dopiero następnego ranka mógł ruszyć dalej.
Wodzirej
Wodzirej
Liczba postów : 797
Re: Łyse szczyty  Pią Sie 12, 2016 8:54 pm

Im dalej brnął przed siebie, tym bardziej mógł być zachwycony widokami, jaki prezentowały góry. Skaliste szczyty wzbijające się do nieba, straszące ostrościami i wyrazistościami.
Mogłyby prawie że mierzyć się w dostojności z argumentem Ledwitcha.
Noc, wbrew pozorom, minęła mu całkiem spokojnie. Jeśli nie rozpalił ogniska, musiał walczyć z chłodem jaki zapanował.
Z rana natomiast mógł coś zjeść. Kuropatwę na przykład czy suchy prowiant. Ewentualnie łudzić się, że zdechłe ptaki miały jaja albo piasek będzie ziggurackim odpowiednikiem naszego kawioru.
Słońce z rana silnymi promieniami słonecznymi raziło w oczy, nie zachęcając do otwarcia ich. Gdzieś w oddali, nad miastem (w tamtych stronach), jakieś lekkie zachmurzenie, ale Ledwitch o to zamartwiać się nie musiał.
Mógł się zbliżyć do gór, mógł - gdyby dotarł - nawet się wspiąć. Mógł czekać aż gdzieś coś...
Och, czy to był ryk Athwala, który rozgrzmiał w górach?
Jim Ledwitch
Jim Ledwitch
Liczba postów : 810
Re: Łyse szczyty  Nie Sie 14, 2016 2:18 pm

Z argumentem Ledwitcha nic się nie mogło równać, ten fakt pozostawał bezdyskusyjny na każdym polu o czym wiedziały wszystkie niewiasty z Nainą na czele.
Jim czuł się zmęczony. Forsowny marsz po pustyni to nie były przelewki. Słońce mocno grzało więc nos pewnie ze trzy razy zdążył mu się złuszczyć a mocna opalenizna odznaczała się na wszystkich częściach ciała, które były wystawione na działanie słońca.
Jim miał rozpalone niewielkie ognisko za wyłomem skalnym, który go zakrywał, ot takie by mu dupsko zbytnio nie zmarzło w nocy.
Podniósł głowę w górę i nasłuchiwał odgłosu idącego z gór. Brzmiało jak athawal. Jeżeli tak to miał nadzieję, że ten znajduje się bardzo daleko od niego.
Wodzirej
Wodzirej
Liczba postów : 797
Re: Łyse szczyty  Pon Sie 15, 2016 1:37 pm

k6:
1, 3, 6 - po ryku Jim mógł wywnioskować, że athwal znajduje się daleko i nic mu nie grozi przez jakiś czas. Mógł odpocząć, odsapnąć po długich spacerach, podziwiając się za to, że przeszedł tyle drogi, a nie zginął. Jeszcze.
2, 4 - ryk athwala nie był łatwy, aby ogarnąć jak daleko zwierze się znajduje. Nie zapowiada się jednak na to, że Nasz Myśliwy Numero Uno musi pakować manatki i spieprzać jak najprędzej. Z pewnością jednak powinien od czasu do czasu nasłuchiwać czy ryk się powtórzy.
5 - ryk rozbrzmiał całkiem niedaleko. To mogło wzbudzić powątpiewania i zachęcić Jima do tego, aby zmienił miejsce; napawało niepokojem, to na pewno. Kto wie czy w tych górach, w drodze do nich nie będzie nic innego?

Regeneracja sił była mu potrzebna. Podobnie jak prowiant czy coś do picia. Ledwitch musiał mieć na uwadze to, że nie da rady spędzić tu nie wiadomo ile czasu, a jest co zobaczyć. Pasmo skał stawało się coraz wyższe i bardziej strome, prowadzące do gór, do szczytów, które mógł już zauważyć....
Coś nagle zaczęło chodzić po jego nodze i coś innego wdarło mu się za koszulę.

Jim Ledwitch
Jim Ledwitch
Liczba postów : 810
Re: Łyse szczyty  Sro Sie 17, 2016 4:34 pm

1, 3, 6 - po ryku Jim mógł wywnioskować, że athwal znajduje się daleko i nic mu nie grozi przez jakiś czas. Mógł odpocząć, odsapnąć po długich spacerach, podziwiając się za to, że przeszedł tyle drogi, a nie zginął. Jeszcze.


Nasłuchiwał dłuższą chwilę ale ryk niósł się z daleka. Miał nadzieję, że zwierzę nie dotrze do niego w nocy. Najlepiej by w ogóle zmieniło kurs i ruszyło sobie zupełnie inną drogą.
Jim oparł się o skałę i zapadł w półsen, który pozwoli mu wypocząć a w którym miał możliwość zerwać się zaraz na nogi. Broń miał na kolanach gotową do strzału ale miejmy nadzieję, że udało mu się spokojnie doczekać świtu.
Niestety marne szanse bo coś go oblazło. Zerwał się by wytrząsnąć dziadostwo zza koszuli i zrzucić ze spodni.
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Liczba postów : 2461
Re: Łyse szczyty  Sro Sie 17, 2016 9:39 pm

Tańczący w skałach Jim Ledwitch miał nieprzyjemność czucia drobnych nóżek biegnących po jego rozgrzanej (i brudnej) skórze, które także deptały jego pośladki. Peda purugu wesoło zapoznawały się z ciałem myśliwego.

1, 2 - udaje Ci się strząść z obu miejsc te cosie.
3, 4 - z jednego (wybranego przez Ciebie) miejsca udało ci się strząść
5, 6 - nie dość, że nie udaje Ci się strząść, to czujesz coś jeszcze przy kostce

Przy rzuconych kostkach 1-4, kolejne k6*:
1 - trafia Ci się żółte
2 - trafia Ci się ciemnożółte
3 - trafia Ci się pomarańczowe
4 - trafia Ci się czerwone
5 - trafia Ci się błękitne
6 - trafia Ci się białe, rzadkość!

*Jeśli rzucisz 1 lub 2, k6 z kolorami rzucasz dwa razy.

Ryk athwala rozbrzmiał jeszcze ze dwa razy i rozniósł się echem po skałach.

Jim Ledwitch
Jim Ledwitch
Liczba postów : 810
Re: Łyse szczyty  Nie Sie 21, 2016 7:36 pm

3, 4 - z jednego (wybranego przez Ciebie) miejsca udało ci się strząść
1- żółty

Jego działania przyniosły tyle dobrego, że udało mu się to cholerstwo wytrząsnąć zza koszuli. Teraz mógł już spokojniej dobrać się do tego draństwa co łaziło po spodniach. Och chodzące kredyty. Jak miło. Jim się zabrał za łapanie robala w pięknym żółtym kolorze.
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Liczba postów : 2461
Re: Łyse szczyty  Pon Sie 22, 2016 10:00 pm

Żółty Peda purugu, który wylądował na piasku, zaraz na tyci nóżkach pobiegł do klamotów Jima, chowając się tam; trudno powiedzieć czy dlatego, że chciał się przekopać, czy chciał się schować do jakiejś kieszeni lub dziury, a może też z innego powodu.

Reakcja + 2k6, próg: 23
Jeśli przekroczysz - łapiesz purugu bardzo szybko, bezproblemowo!
Jeśli nie przekroczysz - purugu jakimś cudem dotarło do Twojego argumentu, połaskotało i chcąc odruchowo złapać za niego - złapałeś siebie za jajka. Trochę za mocno, ale ważne, że robaczek (ten mniejszy, nie niepodważalny) złapany, prawda?

W obu przypadkach k6:
1 - trafia Ci się żółte
2 - trafia Ci się ciemnożółte
3 - trafia Ci się pomarańczowe
4 - trafia Ci się czerwone
5 - trafia Ci się błękitne
6 - trafia Ci się białe, rzadkość!

Co dalej Jim zrobi? Poszuka poprzedniego, strąconego robaka, zbierze klamoty i ruszy dalej czy pozwoli sobie na dłuższy odpoczynek?
Jim Ledwitch
Jim Ledwitch
Liczba postów : 810
Re: Łyse szczyty  Sro Sie 24, 2016 7:00 pm

22, 6

Jim był zmęczony i dlatego pewnie refleks mu kulał. W pierwszej chwili nie złapał tego cholernego robala, który wlazł mu do gaci i na pewno chciał zeżreć interes, na którego widok Naina mdlała.
Dopadł jednak tego małego drania i okazało się, ze purugu było niezwykle rzadkie - białe. Olał drugiego. Niech siedzi w bagażu. Prowiantu mu nie zeżre.
Jim znowu się ułożył. Potrzebował choć kilku godzin snu by nieco wypocząć.
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Liczba postów : 2461
Re: Łyse szczyty  Czw Sie 25, 2016 7:10 pm

Zdobyte purugu nic więcej nie mogły zrobić jak leżeć. Natomiast Jim mógł wypocząć, zregenerować siły i na ten moment nie musiał obawiać się o to, że coś go zje, a jakiś ryk go rozbudzi.

Parę godzin odpoczynku z pewnością mu się przydało. Mężczyzna mógł ogarnąć klamoty, zjeść coś, schować purugu jakiejś sakiewki i napić się wody.
Musiał jednak uzmysłowić sobie, że podstawowej rzeczy w jego ekwipunku zaczyna mu brakować. Trzeba będzie znaleźć źródło wody albo jakąś jaskinię. Jim musi się ruszyć, bo przy takiej temperaturze wody starczy mu do końca dnia, a w takim tempie z pewnością nie zdąży wrócić do miasta.
Jim Ledwitch
Jim Ledwitch
Liczba postów : 810
Re: Łyse szczyty  Pon Sie 29, 2016 9:35 pm

Udało mu się trochę przespać co zdecydowanie poprawiło mu humor. Zjadł porządne śniadanie. W końcu upolował to miał co żreć. Pomyślał chwilę o Romku i pokręcił głową, gdzie tego studencinę powiało.
Wstał. Podrapał się po jajkach i ruszył w stronę gór. Musiał się sprężyć bo drastycznie kończyła mu się woda. Liczył, że znajdzie ją w jaskiniach. Tam powinien móc uzupełnić zapasy.
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Liczba postów : 2461
Re: Łyse szczyty  Pon Sie 29, 2016 9:48 pm


Dobrze, że okolice, w których znajdywał się Jim, nie były ani płaskie, ani strzeliste. Pasmo górskie, przy którym stąpał - będąc dzięki temu w cieniu - powoli, z kolejnymi dziesiątkami metrów, stawało się coraz wyższe. Tworzyło to pewien wąwóz, z którego szczytów można by było co nieco obejrzeć, zaobserwować.
Priorytetową sprawą było jednak zdobycie wody, napełnienie manierek i wtedy można było ruszać dalej. Musiał jednak coś znaleźć, rozejrzeć się, zatem...

2k6 + percepcja, próg 26
Jeśli przekroczysz - dostrzegasz w odległości stu metrów wnękę, dość zaciemnioną, która prawdopodobnie jest jaskinią.
Jeśli zrównasz - w takiej samej odległości, co powyżej, dostrzegasz wnękę, ale podchodząc bliżej o parę metrów zauważasz, że to nie jest żadne wejście tylko układ skał.
Jeśli nie przekroczysz - ostre słońce nie pozwala Ci na dostrzeżenie jakiegoś wejścia; możesz podjąć się dalszego spaceru lub wspiąć się na pasmo (mając na uwadze to, że potem czeka Cię zejście).
Jim Ledwitch
Jim Ledwitch
Liczba postów : 810
Re: Łyse szczyty  Wto Sie 30, 2016 7:42 am

28

Jim szedł przed siebie kierując się nadal w stronę gór ale też uważnie rozglądając w około i wypatrując jakiegokolwiek znaku, że znajduje się w okolicy jaskiń. Wędrował już jakiś czas. Wody miał na jeden postój. Koniecznym było jej uzupełnienie.
W końcu dostrzegł wnękę, która mogła okazać się jaskinią. Podszedł bliżej mając nadzieję, że się nie myli i w środku znajdzie wodę.
Ledwitch znalazł zapas wody, polazł w góry gdzie nic nie odkrył i w bólach i męce wrócił w końcu do miasta.

ZT
Sponsored content
Re: Łyse szczyty 

Łyse szczyty
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Góry-
Skocz do: