IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Namiot wróżki Sarabeli

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
Mistrz Gry
Liczba postów : 2879
avatar
Mistrz Gry
Niewielki czerwony namiot ozdobiony płachtami złotawego materiału i muślinu. W środku panuje duchota i zapach sandałowych kadzideł. Po środku niewielki niski stoliczek, na nim miejsce na kart oraz szklana kula. Grybe zasłony i poły namiotu skutecznie odgradzają siedzących w środku od ulicznego gwaru i hałasu.
Wróżka Sarabela za jedyne pięćdziesiąt ril wróżka Sarabela zajrzy w okowy świata magii, dalekie meandry serca i opowie ci o twoim losie.

  • Wróżką Sarabelą kieruje Mistrz Gry bądź gracz zalogowany na konto Wodzireja
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 131
avatar
Marry Bartlett
/ początek

Marry czuła się nieswojo na festynie wśród tych wszystkich zakochanych par, ludzi, którzy wzajemnie okazywali sobie uczucia. Pomyślała, że nie powinna tu przychodzić sama, ale miała już dość siedzenia w domu... A w zasadzie domach. Kursowała między Marchantami a Reebentoff, wpadała też do siebie, ale coraz rzadziej sypiała we własnym łóżku. W każdym razie - potrzebowała innych bodźców. Dlatego teraz z cichym westchnieniem wchodziła do namiotu wróżki, podnosząc ciężkie kotary. Zapach kadzideł od razu uderzył ją w nozdrza, ale była zbyt grzeczna, by to skomentować. Poza tym to przecież był namiot wróżki, taki był jego charakter. Usiadła w milczeniu przy stoliku, popatrzyła na kobietę. Przez chwilę Marry nic nie mówiła, aż w końcu wyciągnęła 50 ril i położyła je obok szklanej kuli. Popatrzyła wyczekująco na wróżkę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Madame Sarabela zasiadała za swoim stołem wlepiając ślepia w kryształową wcale nie kryształową kulę. Ubrana była w zwiewne szaty, bo jak sama twierdziła, wyzwalały one jej czakrę czi i uwalniała duszę by stała się równie lotna jak jej strój i szybowała ku przyszłości. Innymi razy z kolei opowiadała, że to jej czarodziejskie oko przenosi się między sferami, by uchylić rąbka przyszłości. A może los zapisany był w kartach? Któż to wie!
Wróżka Sarabela sprawiała mimo wszystko bardzo majestatyczne wrażenie. Siedząc z zamkniętymi oczami pochylała się nad stolikiem nakrywając dłońmi karty. Gdy jej klientka zajęła miejsce spojrzała na nią znad swojej kuli. Wciągnęła ustami powietrze i wypuściła je powoli.
- Och dziecko... Czuję wokół ciebie aurę - wyszeptała i sięgnęła po pieniądze, które zaraz zniknęły w połaciach materiału. -  Czy przychodzisz do mnie by odkryć jakie tajemnice skrywa przed tobą przyszłość? - zapytała tasując karty, które zebrała zgrabnie ze stołu. - Wybierz jedną - poleciła podsyłając talię kart dziewczynie.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 131
avatar
Marry Bartlett
- No tak. - Marry zawahała się. - Tak... Może przyszłość związana z miłością?
Uśmiechnęła się niepewnie. I sięgnęła po kartę - tę z niemal samego środka.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Sarabela podzieliła karty tam, skąd Marry wyciągnęła pierwszą kartę i sama pociągnęła kolejne dwie. Te, które nastąpiłyby po tej wybranej przez samą dziewczynę. Nie patrzyła na nie jednak jeszcze. Położyła między nimi na stole pierwszą kartę i marszcząc brwi przyjrzała jej się uważnie. Była to karta Pentakle i widniał na niej żywioł ziemi.
- Pytasz mnie o miłość dziecko, ale nie masz na nią czasu - pokręcał powoli głową. - Widzę to wyraźnie - nagle jakby przeszedł ją dreszcz. - Pracujesz, dużo pracujesz, dlaczego tak dużo pracujesz...? - mamrotała jakby do siebie.
Jak tam wrażenia, Marry?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 131
avatar
Marry Bartlett
Zamrugała wyraźnie spłoszona, potem się rozejrzała po namiocie, jakby szukała w cieniach jakiegoś wsparcia. Co ta wróżka... Strzelała i tak dobrze trafiała?
- Ja... Mam dwie prace. - przyznała. Ale z uśmiechem. - Nie jest tak źle, jak może się wydawać.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Druga karta poszła pod wprawione oko wróżki. Karta cesarzowej. Pozornie dobra karta. Pozornie, bo wprawiona wróżbitka wiedziała, że nie wszystko jest takie jak się wydaje.
- Opieka - wyszeptała do siebie. - Strzeż się - powiedziała nagle. - Ktoś może próbować ci się narzucać. Narzucać swoje zdanie. Udawać, mamić, udawać, że chce cię chronić. A tak naprawdę tylko odgrodzi cię od... - sięgnęła po kolejną kartą z lekkim uśmieszkiem na twarzy - prawdziwej miłości. - Na karcie widniała para kochanków. - Musisz być uważna. Bo jeśli pomylisz iluzję z prawdziwym uczuciem... - karta wysunęła jej się z dłoni i opadła na stół. Madame Sarabela nie dokończyła. Pozwoliła by jej przestroga zawisła w powietrzu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 131
avatar
Marry Bartlett
Merry zrobiło się bardzo nieswojo po usłyszeniu tego wszystkiego. Nie lubiła takich przestróg, w sumie jakby los jej groził. Przeszły ją ciarki i wzdrygnęła się. Myślała, że to będzie tylko zabawa, że usłyszy coś przyjemnego, a tu takie coś... Podrapała się bezradnie za uchem. Cóż. Odsunęła się krześle, nadal nieco niepewnie spoglądając na wróżkę, po czym uśmiechnęła się nieco nerwowo. Postanowiła jednak sobie stąd pójść. Wystarczająco już usłyszała.
- Dziękuję. - powiedziała zduszonym głosem i wstała. - Do widzenia.

ZT
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
<-- Redakcja

Była umówiona z przyszłym narzeczonym, ale mając jeszcze sporo czasu, postanowiła zajść do namiotu wróżki. Nigdy nie bawiła się w takie przepowiadanie przyszłości, więc tym chętniej się tu pojawiła. Może Sarabela podpowie jej co powinna napisać?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Tymczasem Sarabela odpaliła kolejne kadzidła, by pozwolić swojemu trzeciemu oku lepiej działać. Obróciła powoli głowę, gdy do środka weszła młoda dziennikarka.
- Wiedziałam, że w końcu przyjdziesz - oświadczyła z błędnym uśmieszkiem krążcym po jej wąskich ustach. - Usiądź - wskazała na miejsce przy stole i sama niespiesznym krokiem ruszyła w tamtą stronę.
- Połóż dłoń na kuli - nakazała, a gdy Emma to zrobiła nakryła rękę swoją. Szybko jednak cofnęła dłoń.
- Wyczuwam w tobie mocne wibracje - oświadczyła niemalże z przestrachem. - Ale wpierw potrzebuję zobaczyć pieniążki... - No oczywiście! Nie będzie tu przecież za darmo wróżyć.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
Emma zamrugała oczami na pierwsze słowa Sarabeli. Dobre! Robiło wrażenie! Dziennikarka podeszła bliżej i uśmiechnęła się lekko, wpatrując w kobietę. Jak ta nakazała, tak Emma zrobiła, kładąc swą dłoń na kuli.
Popatrzyła w nią, jakby sama szukała jakich obrazów.
Szybko jednak wróciła na ziemię, słysząc o zapłacie. Wyciągnęła pieniądze i położyła je na stole, bliżej wróżki.
- Chciałabym się dowiedzieć co zrobić w pracy.
Popatrzyła na kobietę z ufnością i oczekiwaniem.
Coś nowego. Może była pierwszą osobą, która nie pytała o miłość?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Madame Sarabela zgarnęła pieniądze i spuściła wzrok, pozwalając pieniążkom zniknąć gdzieś pod stołem, choć nie było tam żadnych szufladek.
- Pracy? - kobieta podniosła na nią zamglone spojrzenie. Jeśli ją to zaskoczyło nie dała nic po sobie poznać.
Odsunęła karty do tarota i wyciągnęła rękę.
- Pokaż mi wpierw swoją dłoń, dziecko.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
Kula. Karty. Wróżenie z dłoni. Emma trochę się pogubiła, ale posłusznie wyciągnęła dłoń w stronę Sarabeli.
- Tak. Nie wiem co zrobić. Naczelny wydaje się taki... nie wiem. Nie wiem czego chce w końcu.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Wróżka pokiwała głową jakby rozumiała. Ale potrzebowała wiedzieć więcej. Dlatego potrzebowała jej dłoni. Uśmiechnęła się pod nosem.
- Twoje serce walczy z głową, czyż nie? - uniosła wzrok na Emmę. - Masz bardzo wyrazistą linię serca... i głowy. Musisz być więc mądra... Tak, czuję to wyraźnie. Jesteś wykształcona... - Cóż, Ameryki nie odkryła.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
Czy walczy? Nie wiedziała. Dlatego miała ochotę wzruszyć ramionami, ale tylko pytajace spojrzenie utkwiła we wróżce. Słuchała jej uważnie, ale nie odzywała się. Nie chciała przeszkodzić.
Czekała na więcej.
Na razie nie usłyszała nic konkretnego. Nic po co przyszła.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Wróżka puściła jej dłoń i przeszła do głównej części programu. Do tarota. Czuła, że jej dusza nie jest na tyle silna, by powędrować za pomocą kuli ku przyszłości. Dlatego musiała korzystać z półśrodków.
- Wybierz jedną kartę. Którą chcesz - powiedziała jej, kładąc przed nią talię.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
Emma popatrzyła na talię kartę i nie wahając się, losowo sięgnęła po kartę.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Sarabela nie zakrywała kart. Wręcz przeciwnie, dawała swoim klientom na nie patrzeć, więc mało nie zaklaskała z radości, kiedy Emma wybrała kartę Rydwanu. Sięgnęła po dwie kolejne karty, które nastąpiłyby po niej.
- Ta karta nie powie nam nic nowego. Sama przyszłaś do mnie i odsłoniłaś się ze swym problemem. Jesteś w potrzasku i nie wiesz co robić - sięgnęła po kolejną kartę. Kartę Słońca. - Miłość, pasja... jeśli oddasz się jej zbyt głęboko możesz przeoczyć to czego potrzebujesz... - wzięła do ręki ostatnią kartę i zamarła. Wcześniej nie przyglądała się jej. Karta diabła. - Przemocy - wyszeptała i uniosła wzrok na Emmę. - Czy to ci coś mówi dziecko?
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
Wpatrywała się w karty, ktorych znaczenie nic jej nie mówiło. Rydwan. Słońce. Nie wyglądały groźnie. Dopiero ta trzecia, wywołała zimne dreszcze na plecach. Emma przełknęła ślinę i spojrzała na wróżkę.
- Jakiej przemocy?
Zdenerwowała się nieco, bo nie miała pojęcia co to ma znaczyć. Przecież nie potrzebowała przemocy!
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Wróżka potarła palcami skroń. Kolistymi, okrągłymi ruchami. Inne podobno zakłócały cykl jej ducha.
- Otacza cię aura tajemniczości. Nie potrafię dostrzec wszystkiego, ale to tylko symbole... Przemoc nie musi być zła. Może symbolizować rewolucję. Może też oznaczać, że potrzebujesz, by ktoś popchnął cię do do działania. Czy to brzmi jak rozwiązanie twojego problemu?
Bo jeśli nie to miała zamiar sięgnąć po kolejne karty.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
Zmarszczyła skórę między brwiami i wpatrywała się w Sarabelę. To co mówiła było chyba tym co Emma chciała usłyszeć. Tylko chciała wiedzieć więcej.
- Kto? Kto mógłby mnie popchnąć do działania?
Zapytała, zastanawiając się czy ma porozmawiać o tym ze swym przyszłym narzeczonym, na spotkanie z którym już chyba się spóźniła. Ale jak kocha to poczeka, tak? Chociaż Emma nie wiedziała czy to on ma być jej motorem napędowym.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
Wróżka pociągnęła za kolejne trzy karty.
- Odpowiedź na twoje pytanie udzieli nam ta karta - uśmiechnęła się przebiegle i sięgnęła od razu po piątą. Nieładnie tak omijać wróżby, ale ona nie pytała o znaczenie czwartej karty. Nie pytała o przyszłość pozbawioną czynów. Nie o swoje słabości.
- Czwórka pucharów - uniosła kartę demonstrując ją dziewczynie. - Czwórka symbolizuje stabilność. Trudno do niej coś dodać, lub od niej ująć. Ujmując odczujemy pustkę, a dodając... piąte koło u wozu - wyjaśniła, dając sobie tym samym nieco czasu na zrozumienie przekazu. - Puchary symbolizują osiągnięcie stanu stanu pełni. Odnosi się do uczuć zarówno dobrych jak i złych. Skup się na uczuciach bliskim twojemu sercu. Czy czujesz miłość, czy nienawiść? Co przeważa? Zwróć się do tego, kto wzbudzi w tobie uczucia silniejsze...
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
- A czy mam jakiś wybór? - Zapytała zaintrygowana.
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 806
avatar
Wodzirej
- Zawsze. Los nie jest stały, a wiele ścieżek prowadzi w to samo miejsce - odparła enigmatycznie i odchyliła się do tyłu. Sięgnęła po szóstą kartę. Dwójkę kijów.
- Spotkasz... lub zwiążesz się z przewodnikiem - zamknęła oczy -  mistrzem, cz opiekunem przywódcą... - dotknęła palcami swojego czoła, próbując sprecyzować co widziała - czy z innym człowiekiem, który wskazując ci cel zyska ogromną wagę w twych oczach. Którego obecność zadziała na ciebie energetyzująco...
Powrót do góry Go down
Liczba postów : 503
avatar
Emma Cassell
Emma nic nie rozumiała. Myśli pomieszały się zupełnie, chociaż z jednego była zadowolona. Z myśli o rewolucji. Zdecydowała nie pytać o więcej.
Podziękowała więc i wyszła.

zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Namiot wróżki Sarabeli
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: * EVENTY * :: Święto Zakochanych-